"Skrawek nieba" należy do tej grupy książek, które rozrywają serce, szarpią emocje i zmuszają do refleksji jeszcze długo po zakończeniu czytania.
"Skrawek nieba" to historia Janiny Dawidowicz, małej rezolutnej dziewczynki, która wraz z rodzicami i ulubioną nianią Stefą mieszkała w Kaliszu. Wychowywała się w żydowskim domu, w którym nigdy niczego nie brakowało a nawet można było pozwolić sobie na wszelkie zbytki i kaprysy.
To spokojne, dostatnie życie zmienia się wraz z wkroczeniem Niemców do Polski i wybuchem wojny. Rodzina Dawidowiczów próbuje ratować się ucieczką do Warszawy. Niestety, nie znaleźli oczekiwanego, bezpiecznego schronienia. Przeprowadzka do getta, bieda, głód, choroby, cierpienia, prześladowani, bezustanny strach stają się od tej pory codziennością małej Jasi i jej rodziny.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności udaje się umieścić Janinę po aryjskiej stronie. Początkowo mieszka u zaprzyjaźnionej rodziny, lecz jej tożsamość zostaje odkryta i musi uciekać ponownie. Trafia do klasztoru a potem do katolickiego sierocińca.
W dniu wybuchu II wojny światowej Jasia Dawidowicz ma zaledwie dziewięć lat. Jest zmuszona uczestniczyć i doświadczyć tragedii, których nie rozumie, i które ją przerażają. Jest również świadkiem bezradności rodziców w stosunku do sytuacji, w której się znaleźli. Opisane wydarzenia nie są również pozbawione dziecięcej naiwności, beztroski ale także niezwykłej intuicji i zaskakującej mądrości. Dziewczynka starała się pomagać rodzicom na ile starczyło jej sił i umiejętności. Poddawała się ich woli bez słowa, chociaż w głęboko w sercu odczuwała wszelkie wyrzeczenia i poświęcenia swoich rodziców. Bolała ja ta niesprawiedliwość i zastanawiała się czy jest tego godna.
Ta mała dziewczynka zaskoczyła mnie z jaką godnością znosiła upokorzenia, prześladowania, swoją niezachwianą wiarą w lepsze jutro i silną wolą przetrwania.
Janina David (Dawidowicz) długo milczała i nie chciała opowiadać o swoich traumatycznych przeżyciach z okresu wojny. Jednak pewnego dnia zdała sobie sprawę, że musi dopuścić do głosu osoby, które zginęły podczas Holokaustu, by zachować o nich pamięć, musi zacząć mówić. Tak narodziła się książka "Skrawek nieba", a echa dawno zamilkłych głosów brzmią nad ruinami miasta, narodu, człowieczeństwa.
Janina David ma ogromny talent literacki. Nie epatuje martyrologią, okrutnymi opisami makabrycznych wynaturzeń okupanta ale jednocześnie czytelnik z całą stanowczością odczuwa grozę tamtych czasów, strach rodziny Dawidowiczów, ich rezygnację, osłabienie wiary w ocalenie. Wspomnienia autorki są niezwykle i zadziwiająco szczegółowe, plastyczne a zapachy i smaki zatrzymane w czasie i wybuchające całą gamą uczuć i emocji podczas lektury. Język powieści prosty, elegancki ale przede wszystkim szczery i prawdziwy do bólu. Sięga nie tylko w głębię swojej pamięci i odkrywa przed nami swoją przeszłość ale sięga po tematy tabu: zachowania Polaków wobec Żydów czy kwestię zmiany wiary.
"Skrawek nieba" to obowiązkowa lektura dla tych, którzy interesują się Holokaustem i zbrodniami II wojny światowej. To jedna z najlepszych i wartościowych książek, w tym gatunku, które udało mi się poznać.
Janina David "Skrawek nieba", tł. Elżbieta Olender- Dmowska i Katarzyna Malita, Magnum 2012, ISBN: 978-83-89656-88-9
bez oceny
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Ewie z wydawnictwa Magnum :)) Dziękuję za zaufanie :))