Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522322

wtorek, 21 maja 2013

"Szkoła żon" Magdalena Witkiewicz

Kobiety! Era patriarchatu za nami. Czas zrzucić kajdany konwenansów i ograniczeń, fałszywą skromność na rzecz zdrowego egoizmu i nauki spełniania swoich najskrytszych marzeń i pragnień. 


"Szkoła żon" kojarzyła mi się do tej pory z jedną z najlepszych sztuk w dorobku znanego i podziwianego przez reżyserów, krytyków i czytelników- Moliera. Czy ta szkoła sprzed ponad 300 lat różni się od szkoły stworzonej przez Magdalenę Witkiewicz? Diametralnie!!!

"To nie jest szkoła dla tych, których jedynym marzeniem jest służyć swojemu mężowi." To coś znacznie więcej. Zapraszam na pełen wrażeń i emocji kurs odnajdywania własnych, unikalnych wartości, samoakceptacji i pewności siebie.

Zmysłowa Szkoła Żon to ekskluzywny pensjonat ukryty w leśnej głuszy, gdzieś na Mazurach. Tutaj pod klauzulą tajności i poufności trafiają kobiety gotowe zmienić swoje życie. W tym luksusowym SPA poznajemy m.in. cztery bohaterki: Julię- świeżo upieczoną rozwódkę, Martę- matkę dwójki dzieci, która swoje niepowodzenia zajada słodkimi przysmakami, Michalinę- 19-letnią barmankę, która skupia się wyłącznie na zaspokajaniu potrzeb partnera oraz 53-letnią Jadwigę, która poprzez ciągłe zdrady męża utraciła wiarę w siebie, szczęście i cel w życiu. Jak będzie przebiegać edukacja Pań? Czy odkryją remedium na wszelkie smutki? Czy odnajdą istotę kobiecości?

Największą zaletą "Szkoły żon" są jej różnorodne i barwne bohaterki. Spodobało mi się, że Magdalenie Witkiewicz udało się uniknąć schematu, że nie skupiła się tylko i wyłącznie na kobietach w "modnym" wieku, sylwetce i stanie portfela. Mamy zatem do dyspozycji: młodą dziewczynę u progu życia, odrobinę naiwną, bez kompleksowego wykształcenia, z rodzinnymi problemami, atrakcyjną młodą kobietę, z uregulowaną sytuacją zawodową, tuż po rozwodzie, kobietę w rozmiarze XXL, udręczoną matkę polkę czy też doświadczoną kobietę, nauczycielkę, która postanawia zaryzykować i zmienić swoje życie. Ten bogaty wybór sprawia, że każda czytelniczka odnajdzie w niej coś i kogoś dla siebie, przez co łatwiej będzie wejść w opowieść, poczuć moc słów i siłę przekazu. Kobiety budzą sympatię a ich życiorysy i doświadczenia znane są z realnego życia, być może nawet własnego. Ta różnorodność pozwala nam także odkryć, że każda kobieta jest godna uwagi, atencji, bo nie liczy się to, jak wygląda ale co sobą reprezentuje i co ma do powiedzenia. Dzięki Magdalenie Witkiewicz łatwo jest uwierzyć w słowa "Jesteś piękna."

Kolejnym plusem jest język. Prosty, przyjemny, przystępny i trafia prosto w serce. Styl autorki sprawdził się także podczas scen erotycznych. Są opisane ogromnym wyczuciem, ze smakiem. Nie epatują wulgaryzmami, wyuzdaniem czy kontrowersyjnymi scenami. Seks jest dopełnieniem miłości- jest delikatnie, sensualnie, z uczuciem, pasją, drżeniem serca i pragnieniem: więcej, więcej, więcej...

Magdalena Witkiewicz chciała, aby jej książka oprócz seksualnej wymowy posiadała interesującą treść. Udało się! Według mnie "Szkoła żon" jest nie tylko ciekawa, ale posiada także znaczenie terapeutyczne. Wiele czytelniczek odważniej spojrzy na własne życie, dostrzeże mankamenty postępowania, odkryje głęboko ukryte zalety, zrzuci kajdany konwenansów i ograniczeń, fałszywą skromność na rzecz zdrowego egoizmu i nauki spełniania swoich najskrytszych marzeń i pragnień!

"Szkoła żon" i Magdalena Witkiewicz jest dla mnie największym czytelniczym odkryciem. Autorka w sposób lekki, zabawny, ekscytujący zaprosiła do udziału w wyśmienitej przygodzie i pobudziła do refleksji. Polecam każdej kobiecie. Odważ się na ukończenie tego zmysłowego kursu.






Magdalena Witkiewicz "Szkoła żon", Filia 2013, ISBN: 978-83-63622-17-6





5/6


Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :)




Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka