Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Geriatric- Fiction, czyli... Trzy dewoty i kłopoty, Przemek Krajewski


Hasło Geriatric-Fiction oraz nietuzinkowa okładka od razu przyciągnęły moją uwagę. 


W rzeczywistości, w której króluje kult piękna i młodości, makabreskach o nobliwych emerytkach to śmiały krok w literaturze.

Przemek Krajewski uczynił głównymi bohaterkami swojej książki trzy jakże oryginalne panie: Ryszardę Gawrońską - weterankę dwóch wojen światowych, Wiesławę Szymańską - emerytowaną cyrkową miotaczkę noży oraz Mieczysławę Światły-Wikar - byłą profesor matematyki.

"- Proszę pani, wysiadający mają pierwszeństwo!- wypalił oburzony młodzieniec.
- Zejdź mi z drogi gnoju, nie widzisz, jaka schorowana jestem?!"

Staruszki pozornie wywołują współczucie dla przeżytych chorób i zmaltretowanych wiekiem członków. Przy bliższym poznaniu, budzą respekt i szacunek dla wieku, doświadczeń i umiejętności, które pozwalają im przetrwać w dzisiejszym, brutalnym świecie. Wtedy to z niepozornych babuleniek wychodzi drugie, alternatywne i bardzo mroczne oblicze. Kobiety bowiem stoją na straży praw obywatelskich wszystkich emerytek. Kiedy ich przyjaciółka trafia do szpitala psychiatrycznego, ruszają z odsieczą. Nie zdają sobie sprawy, że tym samym przyjdzie im zmierzyć się z podziemnym Armagedonem. Bowiem równolegle, w kanałach pod miastem, rozgrywa się równie mroczna historia. Społeczność szczurów mobilizuje armię zmutowanych emerytek, by wziąć odwet za wszelkie krzywdy wyrządzone przez ludzki gatunek.

Głównym atutem młodego debiutanta jest nieograniczona wyobraźnia i specyficzny humor, które łączą się w zaskakującą historię. To rewelacyjne, dynamiczne dialogi, komizm sytuacyjny, groteska i surrealizm sprawiły, że książkę czyta się jednym tchem, z malutkimi przerwami na wybuchy śmiechu i otarcie po nich łez. Co tu dużo kryć. Najbarwniejsze i najzabawniejsze są babcie, które używając dwuznaczności naszego rodzimego języka dogryzają sobie, licytują się na choroby, ilość przyjmowanych lekarstw, niedogodności i cierpienia. Mój umysł bez wysiłku i nieustanie tworzył obrazy zadziornych spojrzeń, wykrzywionych, pomarszczonych wiekiem i gniewem twarzy, wzbudzające respekt laski, jak średniowieczne miecze i torby na kółkach dźwigane niczym tarcze.

Obsadzenie emerytek w roli superbohaterek ratujących świat, to dość ryzykowane posunięcie, ale w tym wypadku sprawdził się wyśmienicie. Tyle w nich pasji, grozy, wrogości i wdzięku pośród krwi i posoki. Wyobraźcie sobie kulejącą, pochyloną staruszkę uważnie drepczącą kroczek po kroczku, która w jednej chwili wyciąga ze swojej torby gogle na oczy, uzi, shotguny, kilkanaście dobrze naostrzonych noży, wydaje niecenzuralne okrzyki i jest gotowa stawić czoła każdemu wrogowi.

"No niestety, życie to nie bajka."

Podobało mi się, że Przemek Krajewski nie udziwniał ponad miarę, nie przedobrzył, a to co stworzył jest spójne i klarowne. Jego makabreska ma intrygujące rozpoczęcie, logiczne, rozbudowane rozwinięcie i domknięty, wybuchowy finał. Są trupy, przerażające rytuały, miejsca zbrodni zalane krwią i wnętrznościami, nekrofilia i wiele, wiele więcej... Najbardziej udali się autorowi bohaterowie. Są tak wyraziści, tak egocentryczni, tak przerysowani, że przytłoczyli całą historię. Co może okazać się zbawienne, bo wszelkie niedociągnięcia czy pomyłki mogą zostać niezauważone. W każdym razie ja nic nie dostrzegłam, zauroczona Rysią, Wiesią i Miecią, ich spojrzeniem na świat i uczestniczenia w życiu całą sobą :)

"Trzy dewoty i kłopoty" to książka, która oprócz rozrywkowego charakteru niesie za sobą realną pomoc. Autor zobowiązał się podzielić swoim zyskiem ze sprzedaży z Polskim Stowarzyszeniem Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera. To gest warty wspomnienia.





"Trzy dewoty i kłopoty" Przemek Krajewski, Novae Res, Gdynia 2014





Recenzja napisana dla serwisu Dlalejdis, któremu dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :)))


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka