Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Autor książek od kuchni, czyli... Złodziejki czasu, Hanna Cygler



Hanna Cygler postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i wprowadzić czytelnika w życie poczytnych autorek książek. 

Tytułowe "Złodziejki czasu" to Kinga Zalewska młoda debiutantka krwistych horrorów, Elwira Janosz czołowa "kryminalistka", Maria Teresa Flores znana autorka romansów i Anna Folton biografka uznanych osobistości. Te cztery zupełnie różne kobiety połączył ogólnopolski festiwal literatury kobiecej i zrodzona na nim przyjaźń, która związała ich nierozerwalną więzią, na dobre i na złe.

Atutem "Złodziejek czasu" są różnorodne bohaterki, które wzbudzają różne emocje. Z Kingą można zaprzyjaźnić się niemal od pierwszej strony. Jest dziewczęca, otwarta, wesoła, wrażliwa z odrobiną nieśmiałości, która dodaje jej uroku. Elwira to zołza. Jest pewna siebie, egocentryczna, śmiało sięga po to, co chce nawet jeżeli jest to kontrowersyjne. I często uchodzi jej to płazem. Jednak kiedy trzeba potrafi okazać wrażliwą stronę swojego serca. Maria Teresa jest poważnym wykładowcą akademickim. Samotna, zdystansowana do życia i swej twórczości. Jest ostoją, potrafi słuchać i udziela mądrych wskazówek. Anna jest nieśmiała, zamknięta w sobie, niedostępna. Ale dotykając odpowiednich miejsc na mapie jej serca można otworzyć drzwi jej prawdziwej natury.

I choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że dzielące je różnice są znaczne i nie do zaakceptowania, przyjaźń która je łączy jest największą wartością. Razem tworzą team doskonały bo idealnie się uzupełniają. Kiedy trzeba działać roztropnie prym wiedzie Maria Teresa, a kiedy sytuacja wymaga ryzyka najlepsza jest Elwira.

Czytelnik, który sięga po książki ulubionego pisarza często zastanawia się jakie jest jego życie osobiste i czy opisywane historie są odzwierciedleniem jego codziennych praktyk, przeżyć i doświadczeń. Dzięki Hannie Cygler mamy możliwość wejść za kulisy i brudnymi buciorami wtargnąć w prywatną przestrzeń osób będących na literackim świeczniku. Oczywiście nie można brać słów Pani Hanny zbyt dosłownie i przełożyć na rzeczywistość w skali 1:1. Spodziewam się jednak, że w powieści jest wiele odniesień do prawdziwego życia, anegdot i zaobserwowanych wydarzeń.

"Złodziejki czasu" to namacalny dowód na to, że osoby popularne są zwykłymi ludźmi i na co dzień mają podobne do naszych problemy. Nie omijają ich problemy finansowe, kłopoty małżeńskie, kłamstwo, oszczerstwa, zdrady, tajemnice czy wykorzystanie dobrego imienia, chęci, naiwności, zaufania. Co więcej sława daje więcej możliwości, by bardziej odczuć skutki takich sytuacji. Znana osoba ma o wiele więcej do stracenia i jej upadek będzie bolesny i upokarzający.

Jak sobie radzą z przeciwnościami losu? Tak jak TY. Rozpaczą, załamaniem, ale i odwagą, by zmienić swoje życie. Choć wiadomo, nie jest proste zaczynać wszystko od początku.

"Złodziejki czasu" to także kulisy pracy pisarza od momentu pomysłu na nową książkę po negocjacje z wydawcą, promocje, eventy. Napisać powieść nie jest łatwo, a zyskać uznanie czytelników jeszcze trudniej. Razem z bohaterkami przechodzimy przez drogę usłaną przeciwnościami losu, brakiem weny twórczej, przebranżowienia, ale i odnajdywaniu odnóg, które mogą przynieść osobistą satysfakcję.

Z książek Hanny Cygler bije ogromne doświadczenie i opanowanie warsztatu. Lekkość formowania fabuły, przystępny język, zabawa formą, to cechy charakterystyczne jej powieści. Autorka może pozwolić sobie także na autoironię, dowcip i zamieszanie w środowisku literackim. Wydaje mi się, że niektóre postaci drugoplanowe mają swoich realnych odpowiedników. Odszyfrowałam niektóre z nich, ale czy to prawda czy moje przeczucia, skojarzenia... Chyba nigdy się nie dowiem...

"Złodziejki czasu" skradły mój wolny czas... Nie zamierzam się skarżyć, biorę to na swoją odpowiedzialność! :P

"- Ja panią w zasadzie powinnam oskarżyć.- Dziewczyna podsunęła zdziwionej Elwirze książkę do złożenia autografu.- Po prostu kradnie mi pani czas. Jak zacznę czytać, to zapominam o całym świecie." 









"Złodziejki czasu" Hanna Cygler, Rebis, Poznań 2015





Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :))






zBLOGowani.pl


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka