Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Przedpremierowo: Poza sezonem, Jørn Lier Horst

Premiera: 9 wrzesień 2015


- A co byś zrobił gdyby ktoś okradł ciebie?- spytał komisarz.
- Byłbym zły- padła odpowiedź.- Ale potem zrozumiałbym, że ci którzy to zrobili, byli zdesperowani i potrzebowali pieniędzy. Ludzie, którzy zostali okradzeni, nie powinni brać tego zbytnio do siebie. To przypadek, że padło właśnie na nich.

Czy kradzież to rzeczywiście nic takiego? Zupełnie nieistotna sprawa, nad którą można przejść do porządku dziennego i co gorsza usprawiedliwiać ją trudnymi warunkami, niedostatkiem, brakiem pomysłu na życie?

Stavern nadmorska miejscowość letniskowa staje się celem ataków zorganizowanych  złodziejaszków. Splądrowany dobytek jako pierwszy zauważa Ove Bakkerud. Zdenerwowany obchodzi domy sąsiadów. W jednym z nich znajduje ciało zamaskowanego, brutalnie pobitego mężczyzny. Sprawę zgłasza policji. Podczas śledztwa, które prowadzi komisarz William Wisting, okazuje się, że dokuczliwe kradzieże to przykrywka dużo poważniejszego przestępstwa.

Miejsce zbrodni przypomina obraz. Każdy, nawet najmniejszy szczegół, od pierwszego pociągnięcia pędzla do gotowego dzieła, mówi coś na temat artysty, który go stworzył. Obraz zdradza swojego stwórcę. 

Jørn Lier Horst przyzwyczaił nas do wysokiego poziomu swoich książek pod względem merytorycznym, płynności fabuły i ciekawej intrygi. "Poza sezonem" idealne trzyma poziom swoich poprzedniczek. Norweski autor na długo przykuwa uwagę, pozwala wgryźć się w tekst i spróbować rozwiązać zagadkę na swój sposób. Co oczywiście nie udaje się, a końcowe rozwiązanie przynosi zaskoczenie.

Wiesz, jaki świat byłby nudny, gdybyśmy wiedzieli, co jest nam pisane? Życie stałoby się nieznośnie przewidywalne. Wiara, nadzieja i marzenia nie byłyby nic warte. 

Narracja prowadzona jest w sprawdzonej już naprzemiennej formule. Głosem Williama i Line, ojca i córki, obserwujemy życie norweskiej rodziny, skandynawskiej przestępczości i kondycji tamtejszej policji. Norwegia uchodzi za jedno z bezpieczniejszych państw nadbałtyckich, ale i tam zdarzają się odstępstwa od obowiązującego prawa. Często za sprawą imigrantów, jak chce to nam wmówić autor. Ale czy na pewno?
Bieda, niedostatek, brak pracy czasem zmusza do niepochlebnych czynów. Jednak w książce stają się one sposobem na życie. Minimalne ryzyko, otwarta strefa Schengen może zamydlić wzrok i przyćmić rozum, a czas opamiętania może przyjść za późno.

Wisting jest zaangażowanym policjantem, cechuje go duża intuicja i znajomość ludzkich zachowań, żądz, ułomności. Jednak w obliczu zagrożenia szczęścia i wolności swoich bliskich działa poza regułami. Za to Line poznajemy z zupełnie innej strony. Do tej pory była niezłą dziennikarką śledczą. Teraz jej zainteresowania rozwijają się w innym ale pokrewnym kierunku. Kobieta zamierza napisać powieś kryminalną. Ma kilka pomysłów i sprzyja jej wena. Rozprasza jedynie były chłopak, jego niepewne interesy i niebezpieczne znajomości, które poważnie skomplikują życie rodziny.

Mimo wieloletnich badań nad mową ciała nie istniały stuprocentowe metody odróżniania prawdy od kłamstwa. Doświadczenie Wistinga nie potwierdzało tezy, że kłamca unika spojrzenia, jest niespokojny, dotyka nosa i odchrząkuje częściej niż osoba mówiąca prawdę. Jedyne, co zdradzało kłamcę, to twarde dowody.

Wydaje się, że w mnogości wątków można się pogubić. Nic bardziej mylnego. Jørn Lier Horst doskonale nad nimi panuje, plecie, zawija, rozwija, z których tworzy spójny ciąg myśli, zdarzeń, sytuacji. Dynamiczna akcja, jej dramatyczne zwroty, podwójna moralność, gęsto ścielący się trup pozwoli na zajmującą lekturę na coraz bardziej ponure i zimne dni. 

"Poza sezonem" doskonale wkomponowuje się w krajobraz za oknem. Deszcz, chłód potęguje wrażenia płynące z książki, która przyprawia o dreszcze brutalizmem współczesnego świata i rozpala emocje towarzyszące zagadkowej kryminalnej intrydze. 

Jørn Lier Horst to gorące nazwisko wśród współczesnych skandynawskich autorów kryminalnych. Jeszcze go nie znasz? Zmień to, koniecznie!



"Poza sezonem"  Jørn Lier Horst, tł. Milena Skoczko, Smak Słowa, Sopot 2015




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Business& Culture oraz wydawnictwu Smak Słowa :)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka