Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Umrzeć po raz drugi, Tess Gerritsen


Tess Gerritsen to moja ulubiona autorka thrillerów medycznych. Dlatego jej najnowszą powieść "Umrzeć po raz drugi" musiałam przeczytać tak szybko, jak było to możliwe.

Jane Rizzoli dostaje wezwanie do jednego z domów na bostońskim przedmieściu, w którym zostały odnalezione oprawione zwłoki znanego w świecie myśliwych preparatora zwierzęcych zwłok, Leona Gotta. W toku śledztwa okazuje się, że na terenie całego kraju zostały opisane podobne zbrodnie. Kim jest seryjny morderca i w jaki sposób wyszukuje swoje ofiary? Jeden z tropów prowadzi do Botswany, gdzie w niejasnych okolicznościach zaginęła grupa wycieczkowiczów, w tym syn Gotta...

Zawsze podążaj za muchami. One wiedzą, gdzie serwowany jest obiad.

Uwielbiam sztandarowy duet autorki, a mianowicie Rizzoli- Isles. Jednak w tym przypadku coś nie zagrało i na początku nie umiałam odnaleźć się w zaproponowanej historii. Muszę zdradzić, że akcja rozgrywa się na dwóch przestrzeniach czasowych i dwóch kontynentach. W pierwszym rozdziale poznajemy kulisy wspomnianej wcześniej wycieczki. Grupka amatorów mocnych wrażeń wybiera się na Safari, by z bliska móc obejrzeć polujące dzikie koty i poczuć adrenalinę, której brakuje im w życiu prywatnym. Jednak coś jest nie tak i zaczynają ginąć ludzie.  Bez ostrzeżenia przenosimy się do Bostonu gdzie listonosz zauważa w oknie golden retrievera z ludzkim palcem w pysku. Na miejsce zbrodni przyjeżdża Jane Rizzoli. I dopiero w tym miejscu poczułam, że wkraczam na znajomy teren. I dopiero w tym miejscu coś zaskoczyło, a ja zaczęłam pochłaniać lekturę nie zwarzając na upływający czas.

Tess Gerritsen potrafi zamieszać czytelnikowi w głowie i nie pozwolić mu zbyt łatwo rozszyfrować kryminalną intrygę. Można zachodzić w głowę, co oprócz rodzinnego powiązania łączy zaginięcia w Afryce, a brutalnym morderstwem w USA, a i tak będziesz daleko od właściwego rozwiązania. I za to lubię książki tej autorki. Za umiejętność trzymania w niepewności, w niecierpliwości, w niewiedzy, w napięciu.

Każda kobieta, brzydka czy piękna, jest jedynie zbiorem organów, w opakowaniu z ciała i kości.

Jak w każdej powieści tej amerykańskiej pisarki, trup sypie się gęsto, który tylko z pozoru nie ma nic wspólnego ze sprawą, ale w rozrachunku znacząco wpływa na rozwiązanie zagadki. Wytrawna detektyw Rizzoli podejmie każdy krok, każde wyzwanie byle jak najszybciej odnaleźć zabójcę, a zdystansowana i chłodna w relacjach Isles, wiernie jej w tym sekunduje odzierając z tajemnic kolejne zwłoki. Dynamiczne zwroty akcji kompletnie zmieniają tor wydarzeń, zagęszczają atmosferę i przyspieszają, i tak gnające na łeb i szyję, tętno, bicie serca...

Choć  książka "Umrzeć po raz drugi" zapowiadała się na kompletne rozczarowanie, okazała się przewrotną lekturą zarówno jeśli chodzi o treść, jak i towarzyszące jej emocje. Idealna dla lubiących zaskoczenia oraz obowiązkowa dla fanów Tess Gerritsen, Jane Rizzoli i Maury Isles :)





"Umrzeć po raz drugi" Tess Gerritsen, tł. Jerzy Żebrowski, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2015





Recenzja napisana dla serwisu DużeKa :)




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka