Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Katedra heretyczki" Martina Kempff

Martina Kempff jest pisarką, tłumaczką i niezależną dziennikarką. Największą popularność przyniosły jej powieści historyczne, które w Polsce jeszcze są nieznane a w Niemczech zbierają pozytywne recenzje i zainteresowanie czytelników. W tym roku, wydawnictwo Telbit zdecydowało się wydać jedną z nich, "Katedrę heretyczki".

Fabuła książki osadzona jest w średniowiecznej Francji. Obok siebie żyją, pracują, kochają się chrześcijanie i katarzy. Nie wszystkim pasują te braterskie układy. Według papieskich wysłanników, katarskie nauki zbyt szybko rozpowszechniają się wśród najbiedniejszych warstw społeczeństwa. Rozpoczyna się wieloletnia krucjata przeciwko katarom, okrutne wojny, mordy, obłąkańcza droga ku odpustowi, zbawieniu, bezlitosne sądy i palenia na stosach często niewinnych ludzi.
Na takim tle rozgrywają się losy dwóch kobiet, Blanki Kastylijskiej królowej Francji i Klary zaufanej dwórki i jednocześnie najlepszej przyjaciółki. Obie będą musiały walczyć o swoje szczęście, odnaleźć życiową drogę, swoje własne miejsce, swoje przeznaczenie. Żyją wśród ludzi, którzy na co dzień noszą maski, nie są świadome kto jest ich wrogiem a kto przyjacielem. Nawet wzajemna bliskość Blanki i Klary zostanie wystawiona na próbę. Jak z niej wyjdą? Czy osiągną swoje cele?

Blanka Kastylijska to królowa inteligentna, silna, władcza i bardzo pewna siebie. My poznajemy ją jako kobietę, która oddaje się miłości do męża i dzieci. Dla ich zdrowia i szczęścia jest gotowa na wszystko. Gdy umiera Ludwik VIII bierze władzę we własne ręce. Z szacunkiem traktuje swych podwładnych i sprzymierzeńców. Jednak potrafi tupnąć nogą i nie ulega szantażom. Jest ogromny spryt, przebiegłość, błyskotliwość i waleczność pozwalają jej wyjść bez szwanku z każdej sytuacji.
Martina Kempff w posłowiu przyznaje, że książkę pisała z myślą o poświęceniu jej Blance Kastylijskiej. Ta kobieta pełna namiętności, siły, władzy rozpaliła jej zmysły. Jednak żeby przedstawić złożoność tej postaci, zawiłe czasy, w których żyła, potrzebowała innego punktu widzenia. Tak powstała Klara, takie alter ego Blanki. I ta postać zaczęła żyć własnym życiem. Czy przyćmiła wielką królową?

Klara podbiła moje serce. Nie stało się to od razu, natychmiast. Moje zauroczenie tą postacią wzrastało proporcjonalnie do przeczytanych stron. Na początku, Klara to głupiutka dziewczyna, która uważa, że wie lepiej. Przez swoje lekkomyślne wybory staje oko w oko z makabrycznymi i przerażającymi wydarzeniami. Znajduje się w samym środku krwawej bitwie. Jedynie przypadek sprawia, że wychodzi z tego cało. Jednak nie może zapomnieć straszliwych obrazów, których była świadkiem. Dzień w dzień męczą ją wizje krzyżowców mordujących z zimną krwią kobiety i dzieci. Szuka wytchnienia. Znajduje je na placu budowy Katedry Notre-Dame. Tam poznaje Felicjana, katara, heretyka. Kiedy przekonuje się o wartościach tych ludzi. Poznaje ich zwykłe życie, kiedy zdaje sobie sprawę, że nikomu nie wadzą, ulega fascynacji i sama staje się heretyczką. Ta decyzja wpływa na jej przemianę. Staje się pewna siebie, jej postępowanie staje się bardziej rozważne, w końcu próbuje wpłynąć na losy katarów. A kto jej w tym pomoże, jak nie królowa Francji?
Większość faktów i postaci przedstawionych w książce to prawdziwe wydarzenia. Całość jest jedynie lekko upiększona i okraszona garstką fikcji. Dzięki temu czytelnik ma szansę przyjrzeć się życiu, wierze, działalności katarów, wojnom religijnym w tym regionie oraz poznać złożoną sytuację polityczną Francji.
Książka jest napisana tak ciekawie, że czytało mi się ją wyjątkowo szybko.
Według mnie dobra powieść historyczna, nie może istnieć bez zakazanej miłości, intryg politycznych zmieniających to wydarzeń czy zagadkowej śmierci. To wszystko w dopracowanej formie, zaprezentowała nam Martina Kempff.
"Katedra heretyczki" to nie są same suche fakty. Książka jest po brzegi wypełniona emocjami. Porywają czytelnika, pozwalają wczuć się role bohaterów. Razem z nimi możemy dokonywać wyborów często trudnych i dramatycznych. Obserwujemy również zmiany w zachowaniach głównych bohaterów, co na nie wpływa i co muszą poświęcić. Poznajemy przykłady miłości tak wielkiej, że nie straszna jej śmierć czy zbrodnia.

Polecam.


Cytaty z książki:

1. "Gdy się pragnie uczynić coś dobrego, nie zawsze się to udaje.  Bardzo często dobre chęci prowadzą do złego. "
2. "On i ja jesteśmy nierozerwalną całością; śmierć jednego będzie niechybną śmiercią drugiego."
3. "Wczorajszy wróg może się okazać jutrzejszym przyjacielem"
4. "Przemoc, nawet jeśli stosuje się ją w dobrej wierze, rodzi przemoc. "

Martina Kempff "Katedra heretyczki", Telbit 2012, ISBN: 978-83-62252-92-3

4+/6


Książkę miałam przyjemność czytać dzięki uprzejmości Pana Sebastiana z wydawnictwa Telbit


17 komentarzy :

  1. Mogłam ją wybrać do recenzji dla ZaczytajSie.pl, ale zrezygnowałam. Choć Twoja opinia jest o niej dobra, to jednak brakuje mi tego czaru w książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mowię nie, ale jakoś tak średnio mnie do tej książki ciagnie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako totalna noga z historii, zawsze obawiam się, że nie będę potrafiła oddzielić fikcji od prawdziwych zdarzeń. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna książka, oparta na historii i niebanalna

    OdpowiedzUsuń
  5. Średniowieczna Francja może się okazać całkiem ciekawym tłem historii. W każdym razie będę miała na uwadze tę pozycję w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli zawita do mojej biblioteczki, to chętnie poznam.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam powieści historyczne! Zdecydowanie książka jest w moim klimacie, a skoro jest jeszcze miłość to chcę tę pozycję poznać jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio takiej ochoty nabrałam na fantastykę, więc zapiszę sobie ten tytuł na później :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam Cię do zabawy :)
    Szczegóły: http://moja-biblioteczka-angela.blogspot.com/2012/11/liebester-blog-wyniki-konkursu.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobała mi się ta powieść bardzo, pochłonęłam ją w krótkim czasie i długo żałowałam, że to już koniec. Mam nadzieję, że inne książki Martiny Kempff też zostaną u nas wydane.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja juz jakiś czas temu czytałam książkę, ale oceniłam takze na 4,5.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś czuję, że mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi dość ciekawie. Być może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię książki z burzliwego okresu średniowiecza, pewnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zachłysnęłam się recenzją książki i chciałam jak najszybciej przeczytać "Katedrę". Katarzy to temat ciekawy, nietuzinkowy, jednak można zarzucić Marinie Kempff zbyt lakoniczny styl - niedosyt rozbudowanych akcji - przeskoki myślowe - ale... jako baza dla scenariusza filmowego książka wydaje się być idealna! Chciałabym zobaczyć film! Natomiast tłumaczenie - najdelikatniej pisząc jest miejscami toporne! - Jeśli książka skupia moją uwagę na języku ( gramatyce polskiej ) to nie tędy droga ( wina korekty?). Zbyt wiele jest "kwiatków" w tłumaczeniu pani Janickiej, które wołają o pomstę do nieba.Mistrzami translatoryki pozostaną dla mnie na zawsze T. Boy - Żeleński i M. Słomczyński. "Katedrę" polecam... ale w oryginale z całym szacunkiem dla pani Janickiej.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka