Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522299

środa, 26 czerwca 2013

"Ogród Afrodyty" Ewa Stachniak

Ewa Stachniak z epickim rozmachem przywraca Zofii Potockiej pamięć i należne miejsce w polskiej historii.


Był taki czas kiedy kobieta nie miała żadnych praw, żadnych perspektyw. Była zależna od mężczyzn i to oni decydowali o jej losie. W tamtych czasach kobieta mogła "być tylko żoną albo dziwką". Takie właśnie życie czekało młodą, piękną ale przeraźliwie biedną Zofię Glavani. Dziewczynę po śmierci ojca, handlarza bydłem, wychowuje jedynie matka. W domu brakuje wszystkiego, pieniędzy, jedzenia, odzienia. Aby odwrócić trudny los, matka 17-letniej Zofii decyduje się na ryzykowny i dramatyczny krok. Oferuje urodę, młodość i ciało swojej córki polskiemu ambasadorowi w Turcji. Wydawałoby się, że rola utrzymanki to jedyne, co czeka młodą Greczynkę. Nic bardziej mylnego. Dziewczyna dzięki swojemu powabowi, sprytowi i  inteligencji staje się poważaną arystokratką i szturmem wkracza na polskie salony. Jak jej się to udało? Jakim sposobem odmieniła swój los?

"Losy Zofii Potockiej zostały wcześniej opisane w "Dziejach pięknej Bitynki" autorstwa Jerzego Łojka, gdzie życie Zofii było przedstawione przez pryzmat patriarchalnych podziałów społecznych. Autorka zdecydowała się kobiecym okiem rozważyć zachowanie Zofii Potockiej i  przybliżyć czytelnikom życiorys tej silnej i niezależnej kobiety, która odmówiła zgody na przypisany jej los. Dzięki temu, że Ewa Stachniak jest pisarką a nie historykiem, jak sama informuje nas w posłowiu, może uruchomić swoją wyobraźnię i z epickim rozmachem przywrócić Zofii Potockiej pamięć i należne miejsce w polskiej historii.

Akcja powieści "Ogród Afrodyty" rozgrywa się dwutorowo. Poznajemy Zofię Potocką na łożu śmierci jako schorowaną i umęczoną staruszkę. Kostucha już wyciąga po nią swe kościste ręce, więc kobieta pragnie rozliczyć się z całym swoim życiem. Między utratami przytomności a kolejnymi dawkami morfiny wspomina swoją drogę z greckich nizin aż po dwór króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Nie sposób odmówić Zofii wspomnianego wcześniej sprytu i inteligencji. Każdego potrafi przekonać do swoich racji, omamić i zmusić do działania w obronie swej czci i szacunku. Jej niewinna buzia oraz umiejętność przystosowania się do każdych warunków jednają ludzi i budzą sympatię. Nie skłamię, jeśli nazwę ją mistrzynią manipulacji i uwodzicielskich sztuczek. Jednak nie wszyscy ulegają czarowi Zofii. Nieliczni stają się jej zagorzałymi wrogami, próbując zniesławić i zniszczyć życie. Droga pięknej Bitynki na szczyt sławy i bogactwa jest długa i mozolna, ale kiedy staje się faktem, nikt nie jest w stanie jej stamtąd usunąć.

Zachowanie Zofii może i było nieetyczne, niemoralne ale dzięki temu zmieniła swoje życie, miała szansę przyjaźnić się z możnymi ówczesnego świata, mogła wpływać na losy historii i sama zapisała się na jej kartach. Jednak to czytelnik sam musi odnaleźć odpowiedź czy gra była warta świeczki? Czy w swoim dążeniu nie zatraciła szczęścia, miłości?





Ewa Stachniak "Ogród Afrodyty", tł. Bożenna Stokłosa, Znak Literanova 2013, ISBN: 978-83-240-2374-5




5/6


Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu dziękuję za egzemplarz recenzyjny :))))



Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka