Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Kiedy serce płacze" Cindy Woodsmall

Ludzkie losy to labirynt emocji, przeżyć, doświadczeń, decyzji, tradycji. Łatwo się w nim pogubić, zrobić jeden niewłaściwy krok, pójść w złym kierunku. Jednak takie uczucia jak miłość, przyjaźń, nadzieja, zaufanie pozwalają wrócić na właściwe tory, cieszyć się życiem, być.
Seria Labirynty wydawnictwa WAM opowiada o trudnych, przeplatanych łzami i śmiechem, rozpaczą i szczęściem ludzkim losie, o treści i sensie życia.

O Amiszach wiem niewiele choć intryguje mnie ta tajemnicza i odizolowana wspólnota ściśle przestrzegająca reguł Ordnung, która nie akceptuje nowoczesnej techniki. To co jest nieznane kusi mocniej a więc popychana ciekawością poszukuję książek i filmów dotykających życia tych ludzi. Takim sposobem w moje ręce wpadła książka "Kiedy serce płacze" Cindy Woodsmall.

Główną bohaterką powieści jest siedemnastoletnia Hannah Lapp, która pochodzi z rodziny Amiszów. Jest posłuszną ojcu i zgromadzeniu dziewczyną, dopóki nie poznaje Paula, należącego do społeczności mennonitów. Między nimi rozkwita pierwsze, nieśmiałe ale ekscytujące uczucie. Zaczynają się ukradkowe spotkania i listy pisane w tajemnicy. Chłopak chce poślubić Hannah. Jest świadomy, że jego plany i zgoda na małżeństwo są uzależnione od ojca rodziny i liczy na to, że w przyszłości uda mu się pozyskać jego szacunek i uznanie. Mimo to po kryjomu oświadcza się dziewczynie i zostaje przyjęty. Ich szczęście niestety nie trwa długo. Tego samego dnia Hannah zostaje brutalnie napadnięta i zgwałcona.
O tym zdarzeniu dowiadują się tylko rodzice. Chcą zachować te informacje w tajemnicy więc na potrzeby rodzeństwa i sąsiadów zostaje przedstawiona historia o wypadku samochodowym, a Hannah ma zapomnieć o swojej tragedii. Jednak to wydarzenie zapoczątkuje falę katastrof w życiu rodziny Lapp jak i całej społeczności Amiszów.

Wydawałoby się, że to prosta historia wręcz banalna i szablonowa. Jednak środowisko w jakim się rozgrywa czyni tę opowieść o wiele bardziej głęboką, złożoną, przenikliwą i zagadkową.
Zupełnie niejasne jest dla mnie postępowanie rodziców. Ojciec chce żyć zgodnie z zasadami Ordnung i wierzy, że sprawiedliwość za tragedię córki dokona się rękoma Boga, dba także o reputację Hannah i ma nadzieję na przyszłe szczęśliwe zamążpójście.  

"Tutaj panuje spokój, nie możesz go zakłócać tylko dlatego, że cię napadnięto. Rozumiem ciebie i to, jak się czujesz, ale musimy przejść nad tym do porządku dziennego i żyć dalej". 

To jego chłodne, obcesowe podejście, zmroziło mnie. Zezwala na pozostanie w domu i zaprzestanie swoich obowiązków ale co róż wypomina, że za długo się leni. Z kolei matka na wiadomość o gwałcie straszliwie rozpacza i to ją ojciec pociesza i wspiera zamiast Hannah.
Rozumiem odczucia, zamknięcie się w sobie, lęk przed samochodami czy wyjściem z domu głównej bohaterki. Po tak strasznej traumie powinna natychmiast zostać objęta pomocą psychologiczną by zaopatrzyć jej rany na duszy. Tak się nie stało. Ponadto zaczęto na jej barki zrzucać wszelkie niepowodzenia i urojone winy. Dziewczyna w nikim nie ma oparcia, zastanawia się nad swoją wiarą, jej podstawami, jej wymogami.
Pozostawiona sama sobie, bez wsparcia społeczności a przede wszystkim rodziców,  musi zmagać się z poważnymi i bolesnymi decyzjami, które na zawsze zmienią jej życie. Przekona się również kto tak naprawdę jest jej przyjacielem i komu może zaufać.
Hannah mimo młodego wieku pokazała swą siłę, potrafiła bronić swojego przekonania, swoich racji.

Historia i tragedia Hannah napisana jest prostym językiem przez co jest jeszcze bardziej realna i wstrząsająca. Aby wzruszyć i pobudzić czytelnika do refleksji nie potrzeba wzniosłych słów, a "Kiedy serce płacze" jest tego znakomitym przykładem. Cindy Woodsmall sprawia, że natychmiast wchodzimy w świat przez nią kreowany, pozwala nam doświadczyć wszystkich emocji, zmusza do zadumy i odpowiedzi na najważniejsze pytania: Czy dobro społeczności jest więcej warte niż dobro jednostki? Czy miłość do dziecka i do Boga wzajemnie się wykluczają?

"Kiedy serce płacze" to książka o poszukiwaniu miłości i do mężczyzny i do Boga. Obie nie tak łatwo znaleźć a jeszcze trudniej je utrzymać i zgodnie je połączyć. Miłość wymaga poświęceń.
To również historia o zrozumieniu, o zderzeniu ideałów z rzeczywistością, które zawsze jest trudne i często przynosi rozczarowania.
Książka jest także opisem życia Amiszów, ich wiary, kultury i twardych zasad, popartym osobistymi doświadczeniami autorki, przez co są jak najbliższe prawdy.

"Kiedy serce płacze"to historia prosto z życia, trafia w czułe punkty i na długo zostaje w pamięci.




Cindy Woodsmall "Kiedy serce płacze", tł. Julita Makowiecka, WAM 2011, ISBN: 978-83-7505-621-1


5+/6


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Łukasza z wydawnictwa WAM :))))



11 komentarzy :

  1. Tylko spojrzałam na ocenę, jaką dałaś, bo tez planuję te pozycję przeczytać. Świetne książki WAM ma w serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, doskonałe książki. Nie spodziewałam się tego :)

      Usuń
  2. Widzę, że jest to bardzo piękna historia i wzruszająca. Teraz raczej nie dam rady jej przeczytać, gdyż mam całkiem pokaźny stosik innych książek, ale będę o niej pamiętać w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony gorąco ją polecam :)

      Usuń
  3. Tematyka bardzo poruszająca, kiedyś na pewno sięgnę po "Kiedy serce płacze".

    OdpowiedzUsuń
  4. Ebook tej książki czeka zakupiony na swoją kolej, ponieważ bardzo spodobała mi się fabuła i nie mogę się doczekać, kiedy pochłonę jej treść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię książki, które trafiają do serca. Przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  6. Odką pamiętam interesowałam się Amiszami (przede wszystkim ze względu na styl życia, świadome wyzbycie się zdobyczy techniki), nie wspomnę o cudownych meblach, które wychodzą spod ich rąk. Na pewno przeczytam tę książkę - pięknie o niej napisałaś, jak zwykle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Książka bardzo mnie poruszyła i zaskoczyła :)

      Usuń
  7. Miałam okazję ją przeczytać. Bardzo dobra i wzruszająca książka:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka