Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Zgubne dziedzictwo" i "Za ciosem" Jacek Krakowski

"Zgubne dziedzictwo" to kolejny kryminalik ze znanej serii Super Kryminał.  Jego twórcą jest Jacek Krakowski, którego uwielbiam. Jego wizja świata,  styl, poczucie humoru przypadł mi do gustu i z przyjemnością sięgam po tomy jego autorstwa.

Jacek Krakowski kolejny raz zaprasza nas do świata Laury Sawickiej, absolwentki Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Tym, razem kobieta przyjeżdża do Kostrzyna na pogrzeb ciotki Zenobii. Na miejscu policjantka poznaje ukrytą do tej pory gałąź z rodzinnego drzewa genealogicznego. Jest zaskoczona powiązaniami, konszachtami i pochodzeniem nowych wujków, ciotek i kuzynów. Jak się okazuje oni również nic o niej nie wiedzą. Jedynie nestorka rodu orientuje się w profesji Laury i kiedy sytuacja odmienia się o 180 stopni a martwa ciotka Zenobia powraca zza światów, starsza pani wykorzystuje jej zdolności i zleca prywatne śledztwo. 

W "Zgubnym dziedzictwie" odkryłam odrobinę Agathy Christie. W kryminaliku Jacka Krakowskiego tak jak  w wielu dziełach królowej gatunku, cały dramat zamknięty jest na określonym obszarze i w niezmiennym kręgu podejrzanych. Mamy starą, obszerną willę. Kilkanaście osób rodzinnie ze sobą powiązanych. Dwa podrobione testamenty, a w kwestii trupów- tendencję wzrostową. Ktoś tu nieźle namieszał a sprawca ukrywa się wśród najbliższych i każdy ma coś na sumieniu. 
Laura Sawicka jest fantastycznym słuchaczem i od pierwszego spojrzenia budzi zaufanie. Wszyscy chcą z nią porozmawiać, zwierzać się. Policjantka podczas rozmów nikogo nie naciska, nie wypytuje, po prostu słucha. I tutaj znowu nasuwa się porównanie do Christie. Herkules Poirot był taki sam. Słuchał, kompletował wyznania każdej osoby, nie pomijał plotek a potem puszczał w ruch szare komórki :) Podobnie było w tym przypadku. 

Przyznaję, że połapanie się kto kim jest w tej książce, jakie są jego rodzinne powiązania na początku sprawiało trudności. Jednak kiedy połapałam się w tym ludzkim gąszczu i mogłam już skupić się na intrydze, było ciekawie i zajmująco. 
Jacek Krakowski wykreował zgrabną historię, przy której miło spędzicie czas.





Jacek Krakowski "Zgubne dziedzictwo", wydawnictwo Pi 2012, ISBN: 978-83-62781-25-6




4+/6





Po raz pierwszy Jacek Krakowski nie użył w swojej książce postaci Laury Sawickiej. Byłam zawiedziona. Czekałam już na kolejną przygodę z moją ulubioną policjantką...

A tu...

W małej miejscowości Lisice pod Łodzią mieszka autorka poczytnych romansów Matylda Delmonte. Jej mąż zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach a wraz z nim pokaźna suma pieniędzy. Wydarzenia te i sama pisarka wzbudzają ogromne zainteresowanie mieszkańców, fanów i ludzi żądnych sensacji. Matylda postanawia wykorzystać to zainteresowanie do własnych celów i umawia się na obszerny wywiad z dziennikarzem Janem Maronem. Co z niego wyniknie? Czy przyniesie oczekiwane korzyści?

Jacek Krakowski całą swoją intrygę zawarł w dialogach. Nie doświadczycie ani grama opisów. Co mnie osobiście bardzo odpowiada. "Za ciosem" nie jest podzielona na rozdziały ale na wywiady. Wszystkiego zatem dowiadujemy się z rozmów jakie przeprowadza z mieszkańcami domu i miejscowości Lisice, Jan Maron. Nie mamy zatem pewności jak wyglądają bohaterowie ani w jakich warunkach mieszkają gdyż opinie są subiektywne a czasem wykluczające się.

Lisice to małe miasteczko, określane niegdyś kurortem pod Łodzią. Tak jak i innych tego typu miejscowościach, mieszkańcy znają się bardzo dobrze, znają wszystkie swoje sekrety i nic nie da się ukryć przed wzrokiem wszędobylskich sąsiadów. Jan Maron zbierając wywiady odkrywa prawdziwe oblicze Matyldy Delmonte, jej męża, sąsiadów, przyjaciół i wrogów, ich historię i ich życie. Ujawnia pogmatwane powiązania między bohaterami i dochodzi do zaskakujących wniosków.

"Za ciosem" idealnie oddają poczucie humoru autora, poznany we wcześniejszych jego książkach. Podsuwa czytelnikom znaną i prawdziwą tezę, że nie wszystko jest takim, na jakie wygląda.





Jacek Krakowski "Za ciosem", wydawnictwo Pi 2012, ISBN: 978-83-62781-87-4



4/6



Za możliwość przeczytania książek dziękuję Panu Janowi z wydawnictwa Pi, super kryminał.pl  :))



9 komentarzy :

  1. Moja mama uwielbia kryminały z tej serii, a tych dwóch nie czytała także na pewno jej je polecę !

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kryminały, więc z pewnością się skuszę i na te.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę je miała na uwadze, chętnie czytam kryminały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kryminały czytam od czasu do czasu, poszukam w bibliotece kiedy będę się nudzić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja kryminałów z reguły unikam, dlatego też pasuję :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już dwa kryminały napisane przez pana Jacka Krakowskiego, lecz niestety w ogóle nie przypadły mi do gustu i raczej nie chce już zacieśniać znajomości z prozą tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę sięgnąć po tą serię, bo kryminały lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje recenzje brzmią zachęcająco, ale nie mogę powstrzymać się przed napisaniem, że projekt graficzny tych okładek jest okropny - już dawno nie widziałam tak mało zachęcających grafik.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz bardziej przekonuję się do kryminałów, więc może się skuszę na obie pozycje :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka