Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522295

sobota, 26 stycznia 2013

"Niemy strach" Graham Masteron

Uwielbiam twórczość Grahama Mastertona. Wiele już jego powieści mam na swoim czytelniczym koncie ale jeszcze wiele przede mną. Wiem, że kiedy sięgnę po jego książkę, to szarganie emocjami mam zagwarantowane.

Główną bohaterką "Niemego strachu" jest Holly Summers. Jako dziecko w wyniku wysokiej gorączki i gwałtownej choroby straciła słuch. Przez lata udało jej się swoja ułomność zamienić w pożytek. Holly biegle czyta z ruchu warg. Tę umiejętność doceniła Policja i w sytuacjach kiedy "normalne", zwyczajowe podsłuchy nie mogą być użyte lub zawodzą, wykorzystuje Holly. Jest "żywym" przekaźnikiem informacji, swoistym łącznikiem między przestępcą a organami ścigania.
Lecz nie tylko tym zajmuje się Holly. Na co dzień jest opiekunem społecznym, pomaga dzieciom ofiarom przemocy domowej. Ma do czynienia z najokrutniejszymi przypadkami tj. molestowanie, ciężkie pobicia. Pewnego dnia podczas rutynowej kontroli w domach swoich podopiecznych, Holly odnajduje zmasakrowanego chłopca. Wstrząśnięta rozpoczyna procedury, wzywa policję. Sprawa trafia  do sądu. Podczas rozprawy ojciec okaleczonego dziecka rzuca na Holly klątwę Kruka. Czym jest ta klątwa? Czy zmieni ona życie Holly i ściągnie na nią niebezpieczeństwo?

Sama do końca nie wiem jak ocenić tę książkę. Wiem jedno z grozą na pewno nie miała nic wspólnego. Nie wywołała u mnie typowego do tego gatunku dreszczu na plecach, nie zjeżyła włosów, nie wzbudziła obawy czy strachu.
To co odczuwałam podczas lektury "Niemego strachu" to ogromny ból, złość a nawet nienawiść do opisywanych zdarzeń, na rodziców, którzy dopuszczali się okropieństw względem własnych dzieci. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem ich motywów, nie akceptuję ich i nie zgadzam się na takie ich traktowanie.

Co do postaci, do nich również mam zastrzeżenia. Płytcy, bezbarwni, niedostrzegalni, jednostronni, bez życia. Jedynie Holly dała się poznać z lepszej strony. Poprzez swoje przeżycia i doświadczenia wybijała się wśród tłumu czarnych postaci. Teraz dopiero zauważyłam, że prawie wszystkie postacie oprócz Holly były złe, motywowane do życia jedynie swoimi niecnymi zamiarami. Trochę to dziwne.

Sama historia zapowiadała się ciekawie. Intrygujący początek a potem entuzjazm i pierwsze zauroczenie opada. Książkę ratują krótkie rozdziały, które pozwalały na szybką lekturę, bez zastanowienia, bez refleksji z małą przyjemnością.
Klątwa Kruka. Cóż to takiego? Ma ona swoje korzenie w legendach i wierzeniach indiańskich. Miało być emocjonująco a wyszło jedynie poprawnie. Można było wykrzesać z tej historii o wiele więcej.

Jestem ciekawa czy w przypadku Mastertona to już zmęczenie materiału, chwilowa niedyspozycja czy tendencja spadkowa...





Graham Masterton "Niemy strach", tł. Paweł Wieczorek, Replika 2012, ISBN: 978-83-76742-16-8


4-/6


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Karolinie z wydawnictwa Replika :)))



Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka