Jasmina ma dwadzieścia lat i mieszka w Mediolanie. Jej najlepsza przyjaciółka wychodzi za mąż i zbyt łatwo podporządkowuje się woli swojego ukochanego. Tak widzi to Jasmina i boi się, że straci najbliższą sobie osobę. Postanawia za wszelką cenę otworzyć przyjaciółce oczy. Ale jak to zrobić gdy mama podstępem aranżuje randki z sympatycznym ale mało atrakcyjnym kuzynem, koleżanki zarzucają ją własnymi problemami? Dodatkowo na horyzoncie pojawia się chłopak- wyśniony, wymarzony, idealny...
Jasmina to złożona postać. Raz jest milutka, uczynna i kochana a raz irracjonalne zachowania wpędzają ją w kłopoty. Wydaje się, że trudno ją polubić, ale ja od pierwszej strony obdarzyłam ją sympatią. Wydaje się taka zagubiona w świecie pełnym sprzeczności, szczególnie w jej sytuacji. Nie zachowuje się jak typowa muzułmanka, jest zbyt nowoczesna. Nie jest także Europejką gdyż jej zachowanie ogranicza religia. Rodzice Jasminy zobowiązali się dać dziewczynie wolność w wyborze małżonka, mimo to matka nie ustaje w próbach aranżowania randek z chłopakiem, którego uważa za odpowiedniego. To tylko jeszcze bardziej rozdrażnia Jasminę, tym bardziej, że ona już dokonała swojego wyboru. Te zagmatwane rodzinne relacje są napisane w sposób zabawny i poczuciem humoru co daje czytelnikowi porcję dobrej rozrywki. Również wybuchy złości Jasminy budują wesołą atmosferę. Bohaterka jest dzięki nim bardzo bliska czytelnikowi. Zdaje on sobie sprawę jak niewiele ich dzieli. Ma możliwość przypomnieć sobie swoją własną młodość i własne przeprawy z rodzicami i usłużnymi przyjaciółmi.
Więcej w tej książce nie odkryłam. Dla mnie to tylko lekka, zabawna i optymistyczna opowiastka o życiu młodej dziewczyny, która próbuje odnaleźć swoje miejsce na ziemi, a którą dopadła proza życia. Nie odnalazłam w niej muzułmańskich wartości, indywidualnych barw arabskiej kultury. Tych wątków było mało i opisane bardzo pobieżnie, żeby nie powiedzieć, że zostały potraktowane po macoszemu.
Świetnie się sprawdzi jako humorystyczny przerywnik pomiędzy literaturą cięższego kalibru. Doskonała dla nastolatek ale dorosły czytelnik może się rozczarować.
Podsumowanie
Plusy:
- ciekawie przedstawiona główna bohaterka
- opisuje świat z perspektywy młodej muzułmanki mieszkającej w Europie
- codzienne zmaganie z własnymi ograniczeniami, szukanie kompromisów
- konsekwencje wybuchowego charakteru
- możliwość porównania własnych problemów i bolączek z książkową bohaterką
- krótkie rozdziały
- lekka, wesoła, optymistyczna
- ciekawa okładka
Minusy:
- zbyt pobieżna, infantylna
- mało treściwa
- przekaz książki jednostronny i zbyt płytki
- książka nastawiona wyłącznie na rozrywkę
- brak napięcia, akcji, zwrotów
- brak zakończenia
Jednym zdaniem:
Książka może zadowolić młodego czytelnika, dojrzalszy może czuć niedosyt i rozczarowanie.
Randa Ghazy "Może dziś nikogo nie zabiję", tł. Agnieszka Poczyńska- Arnoldi, Kefas, Warszawa 2009
3+/6