Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Sekrety S.E.K.R.E.T.- u

"Żadna kobieta nie jest tylko kelnerką, tak samo jak żadna nie jest tylko nauczycielką albo matką".

Tajna organizacja ukrywająca się pod enigmatyczną nazwą S.E.K.R.E.T. wyłuskuje z tłumu kobiety przytłoczone życiem, zgnębione, zakompleksione. Za pomocą dziewięciu kroków spełniających najskrytsze fantazje seksualne odbudowują w kobietach poczucie własnej wartości, pewności siebie, stanowczości i odwagi. Pomoc ta jest nieodpłatna, wystarczy jedynie zachować tajemnicę i przestrzegać motta organizacji: "Bez osądzania. Bez granic. Bez wstydu".
Najnowszą podopieczna S.E.K.R.E.T.- u jest Cassie Robichaud, kelnerka z Nowego Orleanu. Jak zmieni się jej życie? Czy stanie się bardziej ekscytujące?

Główna bohaterka książki to sterana życiem trzydziestopięciolatka. Czternaście lat była żoną brutalnego alkoholika. Jego śmierć i związana z nią wolność nie cieszy jej. Czuje, że jej życie się skończyło. Nie czuje się trakcyjna, brak jej pewności siebie i nie wierzy w swoje możliwości. Nie wierzy także w miłość, nie wierzy w mężczyzn. Boi się, że kolejny związek przyniesie jej tyle samo cierpienia, co poprzedni.
Dopiero S.E.K.R.E.T. i Matilda, jej mentorka przywracają jej poczucie własnej wartości, wydobywają na wierzch kobietę świadomą własnych potrzeb i umiejącą je spełniać.

Książka L. Marie Adeline to powieść erotyczna więc jak sami rozumiecie, nie mogło zabraknąć w niej scen miłosnych. I tu jest mój największy zarzut do autorki. Sceny te są bez wyrazu, podobne do siebie, mało odkrywcze, pikantne i zaskakujące. Gdyby je trochę podrasować, otrzymalibyśmy gorące i pobudzające czytadło. A tak jest książką jakich wiele. Podobno L. Marie Adeline inspirowała się najgorętszą książką sezonu, "Pięćdziesiąt twarzy Grey'a". Niestety jeszcze nie znam tej książki (choć od kilkunastu tygodni gości na półce w mojej biblioteczce), więc trudno mi odnieść się do tej informacji.

Argumentami w obronie "S.E.K.R.E.T.- u" są ciekawe kreacje Cassie bohaterów. Jest różnorodność, jest zabawa. Wachlarz postaci rozpościera się od zimnych, bezwzględnych drani poprzez uroczych chłopców z sąsiedztwa, po milutkie ale wścibskie starsze panie :) Cassie na tym tle pięknie się wyróżnia. Podoba mi się jej droga od zahukanej szarej myszki po świadomą swej wartości kobietę wampa.
Doskonały jest także pomysł na bezinteresowną organizację, która pozwala poznać swoje prawdziwe ja i spełnia dziewięć różnorodnych fantazji seksualnych. Ile jest kobiet, tyle możliwych scenariuszy na upojny seks. Najfajniejsze jest to, że każde marzenie jest spełniane z taką drobiazgowością i dbałością o szczegóły. Sama chciałabym stać się podopieczną S.E.K.R.E.T.-u :P Ciekawa także była struktura, organizacja i zaplecze tego zrzeszenia. Wygląda jak jakaś seksualna sekta :)
Podobało mi się także zakończenie, niejednoznaczne, otwarte i prowokujące do uruchomienia własnej wyobraźni.

Myślę, że książka może spodobać się wielbicielom gatunku :P


Podsumowanie

Plusy:
- ciekawi bohaterowie
- rozwój osobisty głównej bohaterki
- ciekawy pomysł
- zaskakująca i tajemnicza podwójna okładka
- duża czcionka
- bezinteresowne spełnianie fantazji erotycznych
- drobiazgowość i dbanie o szczegóły w odtwarzaniu seksualnego scenariusza
- struktura i organizacja erotycznej sekty :P
Minusy:
- sceny erotyczne bez wyrazu
Jednym zdaniem:
Książkę warto poznać, chociażby po to by mieć o niej własne zdanie :)


L. Marie Adeline "S.E.K.R.E.T.", tł. Piotr Grzegorzewski, W.A.B., Warszawa 2013



4+/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Macieja :)) Dziękuję za zaufanie :)

11 komentarzy :

  1. Pomysł na książkę rzeczywiście ciekawy. Może więc się kiedyś na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Więcej plusów iż minusów i fabuła szalenie intrygująca. Ja jestem na tak, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Od literatury erotycznej wymagam, aby sceny były naprawdę erotyczne, a nie takie bez polotu... Jednak widzę, że pomimo tego, książka jest niezła, zatem rozejrzę się za nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się skuszę, lecz na razie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem przekonana, ale ostatnie nie mówię nie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, jakoś nie jestem do niej za bardzo przekonana...
    O, piękny szablon! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie mam troszkę mieszane uczucia. Ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka raczej nie dla mnie, nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się sam motyw tej organizacji, ale do książki jakoś niespecjalnie mnie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ksiażka rewelacyjna. chodiz w niej o przeianę samej bohaterki, nowe odkrycie siebie... A panowie mogliby się z niej uczyć jak dogodzić paniom :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem na swiezo po przeczytaniu. Mi sie podobala i to nawet bardzo, a sceny intymne bardzo podzialaly na moja wyobraznie:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka