Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522193

piątek, 30 sierpnia 2013

Zwykły baby blues?

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Michalak odbyło się wraz z premierą powieści "W imię miłości" (recenzja). Wspominam je bardzo ciepło i przyjemnie, a sama książka była ogromnie wzruszająca i zmuszająca do refleksji. 
Postanowiłam wtedy poznać inne dzieła autorki. Tak w moje ręce trafiła "Bezdomna". Zachłysnęłam się tą historią, zaczytałam i zatrzymałam pomiędzy światami, tym rzeczywistym na granicy brudu, brzydoty i skrzącego się piękna, a tym fantastycznym zrodzonym z wyobraźni, a któremu blisko do twardej i brutalnej realności.

Kinga z dnia na dzień traci wszystko: córeczkę, męża, dom, poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Trafia na ulicę. Życie na granicy upodlenia, pogardy, niesprawiedliwości i niezrozumienia dało jej w kość na tyle, że postanawia się z nim rozstać ostatecznie. Jednak los ma wobec niej zupełnie inne plany. Kingę w ostatniej chwili, tuż przed śmiercią ratuje Aśka. Okazuje się, że te dwie kobiety łączy tajemnica i wspólna przeszłość. Jak na ich relacje wpłynie wyznanie prawdy? Czy Aśce uda się ocalić Bezdomną? Dlaczego Kinga trafiła na ulicę? Czemu chciała popełnić samobójstwo?

Sylwetki Kingi i Aśki są znakomicie wykreowane. Są niezwykle złożone. Składają się z wielu cech, dobrych, złych, nijakich, czarnych białych, kolorowych. Obie panie wiele łączy ale i wiele dzieli. Są wykształcone, inteligentne i próbują wyciągnąć z życia to co najlepsze, choć dochodzą do tego celu całkiem innymi drogami. Różnią je relacje rodzinne, stosunek do pieniędzy, do miłości. Kinga świetnie realizuje się na polu rodzinnym do czasu kiedy odkrywa zdradę męża i kiedy znać o sobie daje jej choroba. Ambicją Aśki jest sława i władza, po którą sięga bez skrupułów i za każdą cenę, nawet wtedy gdy na ołtarzu trzeba złożyć swoje ciało i duszę. Nie baczy na krzywdę jaką swoim zachowaniem wyrządza innym osobom i to ją niszczy. Los się od niej odwraca i pozostawia ją z jedyną ocalałą przyjaciółką- butelką alkoholu.
Przychodzi jednak chwila gdy linie życia obu kobiet się łączą, kiedy przychodzi czas podjęcia odpowiednich, kluczowych decyzji, odkupienia win.
Rola jak przypadła mężczyźnie z góry jest skazana na klęskę. Żadna kobieta nie wytłumaczy i nie zrozumie jego zachowania. Tchórzostwo, ucieczka, brak odpowiedzialności, zrozumienia, wyrozumiałości, współczucia z miejsca go dyskwalifikują.

Temat na jaki pokusiła się Katarzyna Michalak jest godny propagowania. Odczytałam w "Bezdomnej" swoisty apel, manifest by baczniej obserwować swoich bliskich, by reagować na ich niepokoje, obawy, wspomóc ich radą i otoczyć opieką.
Wiele kobiet tuż po porodzie odczuwa obniżenie nastroju wywołane hormonami tzw. baby blues. Nie ma w tym nic niewłaściwego, nagannego a wręcz to zachowanie naturalne o ile jest kontrolowane a w razie pogorszenia samopoczucia- leczone. Niestety w dalszym ciągu baby blues a także depresja poporodowa jest traktowana przez społeczeństwo jako fanaberie młodej mamy czy odczytywane jako strach przed macierzyństwem, dzieckiem, odpowiedzialnością. W takich przypadkach łatwo przeoczyć poważne zaburzenia, które mogą prowadzić do tragedii.
Pani Michalak poruszyła również drugą ciemniejszą stronę macierzyństwa. Zdarzają się przypadki wykorzystania depresji poporodowej jako odroczenie kary za dzieciobójstwo. Bardzo trudno jest rozstrzygnąć i oceniać takie zachowania, a dla mnie osobiście trudno jest czytać o wszelkim bestialstwie wobec dzieci. Jednak czy chcę czy nie takie rzeczy się zdarzają i będą zdarzać dopóki będziemy trywializować obawy młodych mam.

Duże wrażenie zrobiła na mnie także krwiożerczość, bezwzględność, bezkompromisowość współczesnych mediów- tabloidów. Naginanie faktów, manipulacje słowne, photoshopowanie obrazów według własnego widzimisię...Przerażające...Z każdego można zrobić potwora...Byle zwiększyć nakład, zdobyć więcej pieniędzy...Pamiętajmy o tym...

Myślę, że przy poruszonym tak ważnym społecznie tematem niewłaściwe jest omawianie konstrukcji, ocenianie narracji czy wartkości akcji...

Polecam książkę każdemu.



Podsumowanie

Plusy:
- ważny społecznie temat (alkohol jako remedium na wszelkie bolączki i depresja poporodowa)
- swoisty manifest, apel o baczną obserwację swoich bliskich
- doskonali, różnorodni bohaterowie
- historia widziana z niemal każdej perspektywy
- dynamiczna akcja pełna zwrotów
- tajemnica
- zaskakujący finał
Minusy:

- osypujące się litery tytułowe (po dwukrotnym czytaniu brak połowy tytułu)- to drobny przytyk, ale bardzo mnie irytujący

Jednym zdaniem:
To już druga powieść Katarzyny Michalak, która zrobiła na mnie duże wrażenie.


Katarzyna Michalak "Bezdomna", Znak, Kraków 2013



6-/6

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka