Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522243

niedziela, 11 sierpnia 2013

Sentymentalna podróż

Muzyka ma ogromne znaczenie w życiu każdego człowieka począwszy od maleńkiego bobasa poprzez młodzież po ludzi w podeszłym wieku. Leczy, rozwija, uspokaja, buduje tożsamość, przynależność, kulturę, poprawia nastrój, uspokaja, prowokuje do działania. Ale to nie wszystko. Muzyka jest także silnym bodźcem pobudzającym  wspomnienia. Już dziecko w łonie matki gromadzi muzyczne doświadczenia. Dzięki temu łatwiej można je uspokoić i zapewnić poczucie bezpieczeństwa. U dorosłego z kolei muzyka utożsamia się z czynnościami, przedmiotami, osobami z przeszłości, które niosły szczęście bądź też przyprawiały o gęsią skórkę.

Dla mnie muzyka to obowiązkowy element codziennego życia. Dzięki niej lepiej mi się pracuje, uczy i relaksuje. Mój gust muzyczny, tak samo jak czytelniczy jest bardzo różnorodny. Słucham piosenek z każdego gatunku i nie umiałabym wskazać tej najulubieńszej :P Jednak najbardziej lubię chwile gdy mogę odpłynąć w przeszłość wraz z utworami mojego dzieciństwa czy młodości. W najdalszą i najzabawniejszą podróż sentymentalną udaję się wraz z Fasolkami. Teraz gdy jestem mamą mogę folgować swoim zachciankom bez żadnych ograniczeń. "Szczotka pasta kubek", "A ja rosnę", "Mydło" czy "Fantazja" rozbrzmiewa w moim domu chórem na trzy głosy. Jest przy tym tyle zabawy i radości, że problemy dnia codziennego umykają w najciemniejsze kąty. Za to kiedy dzieci idą spać lubię posłuchać "Nothing else matters" Metallicy, która przywołuje wspomnienia pierwszych szkolnych potańcówek, szczeniackich miłostek i sztubackich wybryków. Hey, Oddział Zamknięty, IRA, ONA towarzyszyły moim fascynacjom pierwszymi grupami subkulturowymi. Choć do żadnej nie należałam, to byłam bliskim obserwatorem ich życia, wyznawanymi wartościami.
Z kolei Madonna, Leonard Cohen, Eros Ramazzotti kojarzą mi się nieodłącznie z mężem :)

A Wy? Podzielicie się ze mną swoimi muzycznymi wspomnieniami?

Jeżeli macie ochotę posłuchać piosenek z Waszego dzieciństwa, młodości lub tych, które towarzyszyły Wam w kluczowych momentach życia albo po prostu niosą ze sobą pewną historię zapraszam do StarTV. Tam znajdziecie wszystko czego szukacie :)

Pozwól sobie na sentymentalną podróż :)







Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka