Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Makabryczne znalezisko

W 2005 roku Nowy Orlean nawiedza jeden z najgroźniejszych i niebezpiecznych żywiołów. Huragan Katrina pozostawia po sobie krajobraz nędzy i rozpaczy, złamane ludzkie nadzieje, spokój i przyszłość. Miasto jest zniszczone w ogromnym stopniu, jest wiele ofiar, brakuje produktów nawet dla zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych i fizjologicznych. Nie ma wody, prądu a po ulicach szarżują szabrownicy rabujący ocalone majątki. W tych i tak już trudnych warunkach, a wysypisku zostają odnalezione kobiece dłonie. Policja nie znajduje rozwiązania dla tego makabrycznego znaleziska. Brak środków,narzędzi, łączności zsuwa zbrodnię na drugi plan. Tak jak wiele przestępstw w tym czasie. Także tajemnicza śmierć policjanta i równocześnie męża detektyw Patti O'Shay utyka w martwym punkcie. Obie sprawy nabierają rozpędu po upływie dwóch lat, kiedy to zostają odnalezione szczątki kobiety pozbawionej prawej dłoni. W grobie zostaje także odnaleziona odznaka zamordowanego policjanta. Patti ponownie otwiera śledztwo.

Detektyw O'Shay czuje się odpowiedzialna za śmierć męża. Nie może sobie również wybaczyć, że nie odnalazła jego zabójcy. Kiedy zostają odnalezione nowe dowody, śledztwo staje się dla niej sprawą priorytetową. Nie zamierza kurczowo trzymać się obowiązujących reguł. Zdaje się na swoje przeczucie i kiedy trzeba łamie regulamin. Takie działanie nie podoba się jej współpracownikom, którzy za wszelką cenę starają się tuszować kolejne wyskoki. Lubię takie zdeterminowane kobiety, które nie uginają się trudnościami. Z drugiej strony współczułam Patti gdyż tak dużo straciła już w swoim życiu, najpierw dziecko, potem marzenia o macierzyństwie, a na końcu mąż. Rodzina i przyjaciele wygłuszali i maskowali jedynie pustkę w jej sercu, nigdy nie uleczyli natomiast krwawiących ran.

Z rozbawieniem ale i zadumą przyglądałam się dużej rodzinie Patti O'Shay i jej nietypowym zgraniu. Wszyscy odnoszą się do siebie z szacunkiem, wspierają się w każdej sytuacji i są dla siebie oparciem. Co zabawniejsze większość członków rodziny para się zawodem policjanta. Dzięki temu mają na siebie oko i rozumieją swoje obowiązki i wynikające z tego ograniczenia. Z drugiej strony taka ciągła kontrola może doprowadzić do obłędu. Trzeba się również liczyć, że ma się wpływ na wizerunek swoich bliskich co często bywa znakiem "stop" i ponownym przemyśleniem swoich działań.

Erica Spindler ukryła w swojej książce malutką niespodziankę dla swoich czytelników. Odnajdą ja Ci, co regularnie czytują powieści autorki. Co to takiego? Nawiązanie do innego jej thrillera :)))

Pani Spindler niezmiennie zaskakuje swoją kryminalną dedukcją. Jeszcze nigdy nie udało mi się rozszyfrować kto, kiedy i dlaczego popełnił opisywane zbrodnie, choć zawsze mam swojego faworyta. Podoba mi się to :) Finał powieści zawsze jest dla mnie zaskoczeniem. I to właśnie dlatego sięgam po jej książki...w ciemno...

Oprócz dynamicznej akcji i umiejętnie stopniowanego napięcia cenię cenię thrillery Ericy Spindler za podejmowane tematy. W swoich książkach potrafi idealnie połączyć i wyważyć wątki kryminalno- miłosno- społeczne. "Ślepa zemsta" zawiera w sobie m.in. funkcjonowanie w warunkach ekstremalnych, strata bliskiej osoby, molestowanie seksualne, przemoc, dysocjacyjne zaburzenia osobowości- tożsamości, obłąkańcza zazdrość, traktowanie drugiego człowieka niczym swoją własność, nietolerancja, etyka pracy, nieregulaminowe zachowania, a także strach przed okazaniem uczuć.

Miłośnicy powieści Ericy Spindler z pewnością polubią "Ślepą zemstę", a Ci, którzy jeszcze nie znają autorki koniecznie muszą to nadrobić :)




Erica Spindler "Ślepa zemsta", tł. Małgorzata Borkowska, Harlequin, Warszawa 2013




Podsumowanie

Plusy:
- dynamiczna akcja
- stopniowanie napięcia
- zaskakujący finał
- wciągająca fabuła
- krótkie rozdziały
- interesujący bohaterowie
- umiejętność łączenia i wyważenia wątków kryminalno- miłosno- społecznych
- nawiązanie do jednej z poprzednich książek autorki

Minusy:
-

Jednym zdaniem:
Erica Spindler w świetnej formie.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Moniki reprezentującej wydawnictwo Harlequin/Mira :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)


6 komentarzy :

  1. Świetna książka. Bardzo mi się podobała. Spindler nadal trzyma fason;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, brak minusów. Będę musiała wreszcie skusić się na jakąś książkę tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tą książką będę musiała koniecznie się zaznajomić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna zachęcająca recenzja twórczości pani Spindler! No nic tylko czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli książka wpadnie mi w łapki, nie odmówię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu wrócić do Spindler, bo te książki, które już czytałam - bardzo mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka