Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Puszka Pandory


"Wbrew pozorom Częstochowa to nie takie święte miasto i można trochę zarobić na występkach ludzkich"

Częstochowa oprócz wzmożonego kultu religijnego niczym nie różni się od innych miast w Polsce. Ludzie zamieszkujący to Święte Miasto nie są  przecież pozbawieni wad i ułomności jedynie ze względu na bliskość klasztoru czy nawiedzanie obrazu. Nie mniej każdy występek jest tu w dwójnasób piętnowany, a każda zbrodnia wydaje się być zaskoczeniem, szokiem wręcz profanacją tego miejsca.

Do prywatnego detektywa Adama Zalewskiego zgłasza się Alicja Morawska- Kopeć. Zleca mężczyźnie śledzenie własnego męża i zdobycie dowodów jego niewierności. Zadanie wydaje się łatwe wręcz tendencyjne. Do czasu. Adam Zalewski staje się pionkiem w grze, w której nie tylko nie zna zasad, pozostałych uczestników ale i stawki, a ta okazuje się najwyższa z najwyższych. Jak wybrnie z tej sytuacji? Czy będzie zwycięzcą?

Adam Zalewski to mężczyzna, którego nie chciałabym spotkać na swojej drodze. Ocenia ludzi po wyglądzie i najczęściej myli się w swoich osądach. Jest w gorącej wodzie kąpany, pochopny, robi zanim pomyśli przez co zawsze pakuje się w kłopoty. Nie przebiera w słowach, co przysparza mu wrogów. Kłamie, wymusza, wykorzystuje, jest rozkojarzony a do tego przyjmuje psychotropy, które zapija alkoholem. Za to jest inteligentny i mimo wszystko ma dużo szczęścia, a jak sam uważa ma go więcej niż rozumu :) Dlatego udaje mu się wywiązywać ze swoich zawodowych zobowiązań. Jednak ostatnie zlecenie mocno daje mu w kość. Najpierw obrywa po głowie a potem znajduje zwłoki swojej pracodawczyni. Sprawa okazuje się zawiła, tajemnicza i bardzo niebezpieczna. Adam w trakcie śledztwa wywleka na światło dzienne potworności z zamierzchłej przeszłości, ale które w dalszym ciągu mają wpływ na teraźniejsze wydarzenia.

Adam, jego rodzina i związki z kobietami to również bardzo interesujący wątek. Niełatwe dzieciństwo, strata matki oraz niesnaski i brutalność na linii ojciec- syn determinują jego zachowania i kształtują przyszłość i dorosłość, w której nie potrafi się tak do końca odnaleźć. Nie potrafi stworzyć trwałego związku opartego na bezgranicznym zaufaniu. Cały czas się kontroluje i karze za przeszłość, która nie jest jasno przedstawiona, wyklarowana. W "Martwej laleczce" poznajemy dwie kobiety, które mają duży wpływ na Adama. Martyna, była narzeczona obecnie przyjaciółka stara się trzymać rękę na pulsie i pilnuje aby Adam nie wpakował się w kłopoty. Zalewski z kolei jest do niej bardzo przywiązany ale nie przeszkadza mu to wykorzystywać jej wiedzy i możliwości.
Drugą kobietą jest Beata, z którą Adam próbuje ułożyć sobie życie. Związek ten wydaje się być  skazany na  niepowodzenie...

Nie tylko kobiety ale cały wachlarz postaci jest imponujący. Edward Mogilski przedstawia nam dziennikarza, który szuka sensacji i nie spocznie póki nie odkryje prawdy lub nie stworzy jej we własnym zakresie. Ojca poszukującego ratunku dla chorego dziecka- za wszelką cenę. Szantażystów gotowych oddać swoje ciało dla materialnych korzyści. Zwyrodniałych zboczeńców, pospolitych rzezimieszków, ludzi złamanych przez chorobę i nałogi...

Edward Mogilski bardzo ciekawie skomponował swoją powieść, która intryguje i wciąga od pierwszych słów. Lubię takie historie gdzie pod wierzchnią warstwą skryte jest drugie, głębsze i bardziej mroczne dno złożone z urażonych ambicji, zazdrości, przesądzenie o własnej nieomylności i władzy, przeszłości obciążonej  brutalnością, przemocą i chorobą, tajemnicami rodzinnymi oraz zbrodnią. 

Najbardziej zachwyciły mnie obłędne sny głównego bohatera, które mocno mieszały w głowie,  podnosiły ciśnienie i napięcie do granic możliwości. Edward Mogilski za każdym razem łapał mnie w tę pułapkę mar sennych, co paradoksalnie jeszcze bardziej mnie uszczęśliwiało. Najważniejszą dla mnie zaletą kryminału jest nieprzewidywalność i zaskoczenie- "Martwa laleczka" spełnia je w 100 %.


Edward Mogilski "Martwa laleczka", Koobe, Kraków 2013



Tego e- booka  miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości Pani Ewy reprezentującej  Księgarnię Koobe :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :))





Ogłoszenie wyników konkursu z Księgarnią Koobe

Nie było dużo chętnych na e- booka "Martwa laleczka". Dlatego zwyciężczyniami są wszystkie dziewczyny, które wzięły w nim udział, a jest to:

cyrysia, Bacha85 i Agnieszka Kaniuk

Gratuluję :))))) Reszta niech żałuje :P


7 komentarzy :

  1. O super! Dziękuję bardzo.
    Co do głównego bohatera kojarzy mi się jedynie z Adamem Zalewskim, autorem książek ,,Małe miasteczko'', ,,Grizzly'' itp., ale to nie zmienia faktu, że książkę z miłą chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. niestety nagrody w dalszym ciągu nie dostałam :(((

      Usuń
    2. Skontaktuję się z wydawnictwem w tej sprawie.

      Usuń
  2. Gratuluję dziewczynom:) Przyznam, że przeczytałam twoją recenzję z wielkim zainteresowaniem i chyba skuszę się na tę książkę. Nie znam autora, ale uwielbiam poznawać rodzimych twórców więc dlaczego nie?
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę! :)
    A dziewczynom gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zapowiada się ciekawie, ale szkoda że na e-booku :(((
    Dziewczynom Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka