Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Swoje miejsce na ziemi

"Bo każdy ma takie miejsca, wyspy, na które chciałby pojechać i żyć tam szczęśliwy. Takie wyspy to nie tylko miejsca gdzieś daleko, ale uczucia najbliższe naszemu sercu i duszy."

Znaleźć swoje miejsce na ziemi wcale nie jest łatwo. Każdego dnia trzeba pokonywać przeszkody, bariery i mierzyć się ze słabościami. Trzeba także z odwagą podejmować decyzje, stanowczo trzymać się własnego zdania i często tłumaczyć z podejmowanych wyborów.

Lola ma jasno określony cel, plan na życie, który z pieczołowitością i stanowczością realizuje krok po kroku. Nie interesują ją półśrodki i nie godzi się na kompromisy. Chce robić to co lubi, spotykać się z kim chce, podróżować po świecie, mieszkać tam gdzie każdy poranek przywita uśmiechem, gdzie wszystkie zmysły zwiastują przyjemność, gdzie radość życia nie jest liczona w sekundach. Czy Lola znajdzie swoje wyspy szczęśliwe?

Główna bohaterka jest pewna siebie, świadoma własnej wartości i doskonale ukształtowana na miarę współczesnego świata. Nie uznaje słabości i nie wyobraża sobie braku kontroli nad własnym życiem. Jest niezależna, czasami wyniosła i arogancka, wie na co może sobie pozwolić i ma zdanie na każdy temat. Lola jest postacią, którą nie wszyscy z miejsca obdarzą sympatią. Niezbyt lubimy silne, bezkompromisowe jednostki. Z początku mnie również nie zachwyciła, być może dlatego że sama jestem jej przeciwieństwem- nieśmiała i zakompleksiona. Później spodobała mi się jej charyzma, konkretność, determinacja, sarkastyczny ton i szczerość na każdym poziomie życia.
Beata Katarzyna Tyszkiewicz przybliża swoją bohaterkę poprzez retrospekcje. Poznajemy ją jako małe dziecko, nastolatkę, dorosłość. Obserwujemy wpływ jaki na wychowanie dziewczynki ma dziadek. To on w głównej mierze kształtuje jej osobowość, wpaja zasady moralne, etyczne oraz buduje jej tożsamość, poszanowanie dla godności każdego człowieka, szacunku do pracy, pieniądza ale przede wszystkim do wolności wyboru, decyzji, świadomości społecznej, politycznej.

„Lola, musisz wierzyć tylko w siebie, bo prawda jest w każdym człowieku i nie potrzebujesz żadnej wiary czy religii, musisz znaleźć swój własny świat, własną drogę w sobie samej, bo każde życie potrzebuje sensu”. 

Lola poszukuje swojego miejsca na ziemi, azylu określanego przez autorkę mianem wysp szczęśliwych. Uczestniczymy w kolejnych podróżach przez Europę i Afrykę. Nie tylko oczami ale wszystkimi zmysłami obserwujemy i odbieramy odwiedzane kraje, los kobiet (ten temat wydaje się być szczególnie bliski Pani Tyszkiewicz), porównuje ludzi jako społeczeństwo, światopogląd, obyczaje, religię, standard życia, smaki, potrawy, zapachy, muzykę, widoki. Nie zabrakło również obiektywnego podsumowania dokonań Polski i Polaków. Podkreślona została narodowo- społeczno- poglądowa hipokryzja naszych rodaków. I ten wątek może przynieść falę krytyki, bo choć sami między sobą lubimy ponarzekać na to i owo, to publiczna, surowa ocena nie wszystkim będzie w smak. Zgadzam się z większością poglądów, obserwacji ale jak na moje oko zbyt dużo jadu, wylanej żółci.

Podobał mi się za to język powieści- prosty, jednoznaczny, dosadny, erotyczny i mocno ironiczny, smagający ciętą ripostą. Beata Katarzyna Tyszkiewicz nie koloryzuje, nie ubarwia a dużą dozą realizmu przedstawia świat, tak jak go widzi i odbiera. Pokuszę się o stwierdzenie, że książka ma w sobie wiele wątków autobiograficznych. Autorka w życiu prywatnym również podróżuje i kadry osobistych doświadczeń zaserwowała w tej lekkostrawnej pigułce.

"Wyspy szczęśliwe" to książka o poszukiwaniu siebie, własnego miejsca na ziemi, fascynacji człowiekiem,miłością, muzyką, poezją, przyrodą i kulturą i odbieraniem świata wszystkimi zmysłami.




Beata Katarzyna Tyszkiewicz "Wyspy szczęśliwe", Warszawska Firma Wydawnicza, Warszawa 2013





Za możliwość przeczytania książki  dziękuję autorce- Pani Beacie Tyszkiewicz :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)


6 komentarzy :

  1. Książki o podobnej tematyce zawsze mnie interesowały, więc jeśli ta jakimś trafem znajdzie się u mnie, na pewno dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem mnie zainteresowałaś swoją recenzją i chętnie przyjrzę się tej książce bliżej, ale dopiero jak uporam się z kilkoma obecnymi lekturami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią przeczytałbym tą książkę, ze względu na Jej wartości, ale bohaterka, Lola, z nieznanych mi powodów, jakoś mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie i z chęcią rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię takie książki! przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli na nią trafię przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka