"Po huraganie dziejowym, który przeciągnął nad Polską, trzeba było budować życie od podstaw- własną pracą, sprytem i rozumem."
Pamiętacie pierwsze sceny filmu Sylwestra Chęcińskiego "Sami swoi"? Pawlak wraz z rodziną, z nostalgią, tęsknotą wymalowaną na twarzy i spływającą łzą z oka, ale i z entuzjazmem wyczekują ostatniego przystanku swojej wysiedleńczej podróży. Kiedy to okolice zaczęły robić się przyjazne i kuszące łanem zboża falującym na polu z okrzykiem "odczepiamy wagon", odnaleźli swoje miejsce na ziemi. Przy pomocy usłużnych sowieckich żołdaków, za bańkę samogonu wybierają dom, budynki gospodarcze, ziemię. Czy losy tysięcy Kresowych repatriantów były równie bezproblemowe?
Właśnie tym różni się fikcja filmowa od realnego życia. Film ma wydźwięk typowo rozrywkowy a przeżycia ludzi zmuszonych do opuszczenia domu rodzinnego, dorobku życia, przyjaciół, sąsiadów nie do odtworzenia i wpisania je w jeden jednobrzmiący szablon. Ile ludzi tyle losów i jeszcze więcej doświadczeń.
W najnowszej książce wydanej przy współpracy Domu Wydawniczego PWN i Ośrodka Karta "Osadnicy" poznamy antalogię wspomnień ludzi, którzy jako pierwsi zasiedlali "nadodrzańskie i nadbałtyckie pola."
Wynika z niej jasno jaki dramatyczny, traumatyczny był przebieg wysiedlania Niemców z Ziem Odzyskanych i zaludnianie ich Kresowych repatriantami.
"Z lękiem opuszczaliśmy dom. Polska to wielkie słowo, ale my musimy przecież gdzieś żyć, mieszkać, pracować, a jedziemy w ciemno."
Sytuacja ta podwójnie uderzała w sumienia i serca większości Polaków. Z jednej strony zmuszeni zostali do porzucenia swoich ziem, przez lata gromadzonego mienia materialnego ale też przywiązania, przyjaźni. Z drugiej strony musieli zajmować domy, mieszkania, z których jeszcze nie zdążyli wyprowadzić się starzy lokatorzy.
"Tak wejść do cudzego domu? Ktoś to wszystko krwawicą zdobył, zapracował. Czy to aby sprawiedliwe? Nie skrzywdzę nikogo?"
Warunki przesiedlania, Niemców i Polaków były nieporównywalne, niesprawiedliwe i przyniosły jedynie wstyd i hańbę. Wynikało to przede wszystkim z braku poszanowania jednostki jako człowieka. Przecież nie wszyscy Niemcy z automatu byli zaciekłymi hitlerowcami i propagatorami nazizmu. Nierówne traktowanie było najbardziej widoczne w: tworzeniu i gromadzeniu w obozach przejściowych czy ilością bagażu (Polak- 2 tony, Niemiec- ok 50 kg)
"Ile zniszczyła wojna, a ile ślepa, zapamiętała, bezsensowna nienawiść..."
Zasiedlanie Ziem Odzyskanych przebiegało w chaosie, panice i zapalczywości, do której zdolny jest tylko człowiek. Niektórzy repatriańci próbowali zemścić się za lata okupacji i miliony zmarnowanych żyć na opuszczających nową Polskę Niemców. Niszczyli domy, dobytek, obrazy, książki, meble, armaturę łazienkową, kuchenną. "Polskość " i "lojalność" wyznaczały akty wandalizmu oraz poniżanie i upadlanie niemieckich rodzin.
"Nasz stosunek do pozostałości niemczyzny na Ziemiach Zachodnich był bezceremonialny i barbarzyński."
Rozterki pomiędzy pozostawieniem dorobku całego swojego życia, strachu przed realną groźbą śmierci ze strony Ukraińców, wyjazdem w nieznane, fatalnymi warunkami transportu w bydlęcych wagonach były niewspółmierne z szabrownictwem rodaków i Rosjan, rozbojem, gwałtami i tym, co mieli jeszcze przeżyć w przyszłości z rąk stalinowskich wyznawców, prosowieckich i prokomunistycznych włodarzy, Ubeków w czasach PRL- u.
II wojna światowa, okupacja, czasy powojenne odcisnęła ogromne piętno na pokoleniu naszych dziadków i rodziców. Często nie zdajemy sobie sprawy jak wielkie dopóki sami się do niego nie przyznają i nie opowiedzą o swoich losach. Agnieszka Knyt wybrała i opracowała siedem historii, siedem wspomnień o przymuszonym nowym życiu Kresowiaków.
Bronisław Kowacz, Jan Kurdwanowski, Michał Sobków, Wiktoria Kwiatkowska, Zdzisław Żaba, Cyryl Priebe, Stanisław Szymański, Agnieszka Knyt "Osadnicy", PWN, Ośrodek Karta, Warszawa 2014
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Marty reprezentującej wydawnictwo PWN :)) Dziękuję za okazane zaufanie :)
Uwaga!
Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.
Translate
Łączna liczba wyświetleń
1522177
piątek, 9 maja 2014
Osadnicy
Etykiety:
Agnieszka Knyt
,
antologia
,
II wojna światowa
,
Karty Historii
,
Kresy
,
literatura faktu
,
literatura polska
,
Ośrodek Karta
,
pamiętnik/wspomnienia
,
PWN
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.