Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522188

poniedziałek, 12 maja 2014

Zakazana miłość


"Czasami spotykamy na swojej drodze ludzi, którzy zmieniają nasz świat. "

Czy miłość zawsze jest piękna i przynosi radość? Niestety nie. Miłość czasem burzy spokój, życie i wprowadza chaos trudny do opanowania. Bywa, że miłość jest jak narkotyk, uzależnia, doprowadza do tragicznych wydarzeń i przynosi cierpienie wszystkim wokoło.

"Muszę pamiętać, że miłość to nie tylko piękne słowa. Nie tylko poezja i muzyka, nie tylko zapewnienia o lepszym jutrze. Miłość nie może budzić lęku, obaw. Nie może rodzić strachu, gdy decyzja zapada."

Agata w ferworze przygotowań do ślubu odnajduje swój pamiętnik, w którym skrycie notowała wszystkie wydarzenia, przeżycia i emocje z okresu dorastania. Z ciekawością zagłębia się w zapisane słowa, które na nowo odkrywają jej największą traumę- zakazaną miłość i jej tragiczne konsekwencje.

Czytelnik jest współczytającym pamiętnik Agaty, zagląda jej przez ramię gdy ta cofa się w czasy gdy życie najbardziej i najdotkliwiej ją doświadczyło. Od samego początku jest wyczuwalne ogromne wzburzenie bohaterki, które sugeruje traumatyczne przeżycia. J. W. Bastille tak dawkuje odkrywane tajemnice, żeby jak najbardziej pobudzić wyobraźnię i zainteresowanie pozwalające przerzucać kartki powieści z prędkością światła.

Bohaterka książki dorastała w dysfunkcyjnej rodzinie, gdzie królował alkohol, przemoc, obojętność i sekrety. Na zewnątrz starali się utrzymać iluzję normalnej, statystycznej komórki społecznej, a w środku emocje buzowały i wybuchały lawiną nieporozumień i uprzedzeń. Agacie i jej rodzeństwu przede wszystkim brakowało uwagi, czułości i bezinteresownej miłości. Kiedy pojawia się Piotr, zagubiony krewny i proponuje swoje zainteresowanie, wsparcie, przyjaźń- dziewczyna lgnie do niego i powierza mu wszystkie swoje sekrety. Nic w tym niezwyczajnego a co więcej wydaj się zupełnie naturalne. Do czasu. Między tym dwojgiem rodzi się miłość, zakazana obyczajowo i w sferze wiary. Piotr nie dość, że jest o czternaście lat starszym bliskim kuzynem Agaty, to jest żonaty i jest ojcem dwójki małych dzieci.

Uczucie, które połączyło mężczyznę i nastolatkę to nie tylko ukradzione rodzinie spotkania, pocałunki i ciepłe wyznania. Miłość jest trudna sama w sobie, a obarczona dodatkową porcją trudności niesie za sobą komplikacje nie do ogarnięcia. Agata jest zagubiona pomiędzy ukochanym, jego przyjaźnią, oddaniem, zainteresowaniem a wiedzą o niestosowności tego uczucia. Jest rozdarta pomiędzy porywami serca a konwenansami i konsekwencjami swojego zachowania. Sama do końca nie rozumie ani swoich wyborów, ani rozterek. Nie wie czy to miłość czy wyobrażenie o miłości. Na wierzch wychodzi jej niedojrzałość i braki emocjonalne. Dlatego poszukuje pomocy, najpierw wśród strażników moralności- księży, potem u swojej matki. Nikt tak naprawdę nie jest w stanie wskazać jej odpowiedniego kierunku.

Jak zachowanie młodej dziewczyny jest wytłumaczalne, tak do szału doprowadzała mnie postawa Piotra. Rozumiem, że jego małżeństwo to ułuda i chęć poszukiwani szczęścia. Niewybaczalne jest dla mnie to, że w drodze ku samozadowoleniu niszczy, burzy, krzywdzi i rujnuje życie swojej rodziny. Nie można budować swojego szczęścia na ruinach i nieszczęściu innych! Nigdy!

Kiedy wzięłam "Zerwaną więź" J.W. Bastille przeraziłam się drobnym drukiem. Nie było czego. Po otwarciu i przeczytaniu pierwszego słowa lektura płynnie i ekspresowo zaprowadziła mnie do samego końca. Jest w niej wszystko to, co cenię sobie w dobrej książce: wyraziści, żywi bohaterowie, kontrowersyjny temat, spójna fabuła, lekkość pióra i zaskakujący finał.

"Zerwaną więź" polecam tym, którzy nie boją się czytać o miłości trudnej, niosącej ból i zniszczenie.





J.W. Bastille "Zerwana więź", NovaeRes, Gdynia 2014



Recenzja napisana dla serwisu Zaczytajsię :))) Gosi i wydawnictwu Novae Res dziękuję za egzemplarz recenzencki książki :)))



Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka