Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Dziecko niezgody


Głośne medialne dzieciobójstwo stało się inspiracją dla powstania książki „Zabójczy mezalians” Arkadiusza Babczyka. 

Młodzi ludzie u progu ważnych życiowych wyborów, dowiadują się, że zostaną rodzicami. Ciąża jest nieplanowana i mocno pokrzyżuje plany obojga nastolatków. Jakich wyborów dokonają i czy potrafią odpowiedzialnie podejść do jednego z najważniejszych egzaminów, które niesie życie?

Historia jak ze sztuki Shakespeare'a „Romeo i Julia” - pełna przeciwieństw, złości, miłości i nienawiści. On bogaty, ona biedna. On ugodowy, ona bezkompromisowa. Jego rodzice nieprzychylnie patrzą na związek syna, mama dziewczyny marzy o szczęściu córki. Młodzi chcą być ze sobą i realizować swoje założenia. Czego chcą? Wykształcenia, dobrej pracy, błyskotliwej kariery i życia na wysokim standardzie materialnym i społecznym.

Mimo niewątpliwej inteligencji i świadomości pułapek, oboje igrają z ogniem. Wadliwe zabezpieczenie w intymnym zbliżeniu skutkuje nieplanowaną ciążą. I to właśnie ona jest punktem zapalnym i uwypuklającym charaktery, osobowości Oli i Rafała. Z dziewczyny wychodzi kompletna ignorancja, naiwność, infantylność, zła wola, chorobliwa ambicja, nieprzejednaność, wygodnictwo, egocentryzm, wyrachowanie. Chłopak z kolei przyjmuje na swoje barki ciężar odpowiedzialności. Dla swojej dziewczyny i nienarodzonego dziecka jest w stanie zmienić i dostosować swoje życie. Czy to wystarczy?

„-Nie rozumiesz, baranie, że ja nie jestem matką Polką, czyli głupią suką, dla której najważniejszym celem w życiu jest narobienie gromadki bachorów? - tłumaczyła - Ja marzę o ukończeniu studiów. O wysokim stanowisku. O dobrych samochodach. Wypasionym domu i zagranicznych podróżach.”
Postawy Oli, Sylwii i ojca Rafała, choć całkowicie naganne w realnym świecie, na kartach powieści stworzyły doskonały przykład nowego konsumpcyjnego trendu życia i próby wyrwania się, bądź utrzymania na swoim stanowisku. Te postacie są skrajnie czarnymi charakterami w tej powieści i z góry skazane na negację czytelnika. Przewidywalne za to są sylwetki obu mam młodych kochanków i Rafała, są przeciwwagą, są ostoją. Jednak i one nie uniknęły błędów, które doprowadziły do tragedii.

Moim zdaniem Arkadiusz Babczyk zbyt mocno zainspirował się prawdziwymi wydarzeniami, czego konsekwencją jest czarny i jeszcze czarniejszy scenariusz powieści. Nie dał szansy bohaterom na jeszcze bardziej wiarygodną huśtawkę emocji. Zauważyłam także powtórzenia, które śmiało mogłyby zostać pominięte i kilka fałszywie brzmiących dialogów.


Mimo tych kilku mankamentów „Zabójczy mezalians” wzbudza feerię emocji, wywołuje dyskusję na temat wychowania seksualnego, gotowości do współżycia, antykoncepcji, nieplanowanej ciąży, macierzyństwa oraz alternatyw dla matek i dzieci, by miały szansę na godne życie..




Arkadiusz Babczyk "Zabójczy mezalians", Novae Res, Gdynia 2014




Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :))))




25 komentarzy :

  1. Już nawet w opisie widać, jak bardzo autor zainspirował się pewnym zdarzeniem młodego małżeństwa... Nie wiem, czy odważyłabym się sięgnąć po tą książkę. Cały czas miałabym przed oczami wspomnianą wcześniej parę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak rzeczywiście jest. Tamta para jak żywa stoi przed oczami z każdym słowem powieści.

      Usuń
  2. Mocna historia. Mnie wyniszczyła emocjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przeraża myśl ile może być takich dziewczyn jak Ola... Rozumiem, że nie każdy może być gotowy na macierzyństwo, ale są inne sposoby niż dzieciobójstwo na rozwiązanie tej kwestii.
      Kiedyś słyszałam z ust młodej dziewczyny, która również nie planowała zostać mamą: "Najchętniej oddałabym dzieci (bo to była ciąża bliźniacza) do adopcji ale boję się, że one mnie w przyszłości odnajdą..."

      Usuń
  3. Nie mam ochoty czytać o takim małżeństwie i podejściu do życia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm. Mogłabym kupić mamie, ale wątpię, czy doczyta do końca. Ją nawet bym tego nie dotknęła. Dzięki, że napisałas, teraz będę wiedzieć, jaką ksiażkę nie czytać do poduszki
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest czytać tę książkę ze względu na emocje jakie porusza i tematykę, która jest nieakceptowalna dla świadomego i rozumnego człowieka. Do poduszki z pewnością się nie nadaje.

      Usuń
  5. Chyba nie jest to książka, która by mnie zainteresowała. Tym razem podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomimo kilku mankamentów, dałabym tej książce szansę. Sama fabuła wydaje się być interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze interesowało mnie co siedzi w głowie kobiety zdolnej do dzieciobójstwa. Nie jestem tylko w pełni przekonana, czy otrzymałam odpowiedzi na wszystkie moje pytania...

      Usuń
  7. Fakt posiadania dziecka, chcianego i kochanego, powoduje, że tej książki na pewno nie przeczytam. Stronię od tego typu historii i chronię w ten sposób swoją psychikę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślę, że to nie książka wywołuje dyskusje o takim charakterze, tylko głośna sprawa dzieciobójstwa, którą pan autor się podparł.
    Nie znajduję zrozumienia dla wydawców takich książek, dno i pięć metrów mułu. A szkoda, bo przecież można było napisać doskonałą powieść - jeśli nie psychologiczną, to może chociaż coś ukierunkowującego młodzież?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka przypomina ten problem bo mam wrażenie, że przypadków dzieciobójstwa i milczącej zgody społeczeństwa- rośnie...Co jest przerażające...
      Wolałabym znaleźć w książce wyraźniejszą walkę przed podjęciem decyzji o zabiciu własnej córeczki...
      Jednocześnie rozumiem Twoje rozczarowanie. Ja również pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Owszem, jest mnóstwo takich spraw. Zresztą - zawsze było... Fakt, że o tym się mówi i pisze, powinien wyrabiać poprawne nawyki społeczne. Niestety chyba tak nie jest...
      Oczywiście, że wyraźniejsza walka bohaterki z samą sobą byłaby tu właściwa - zarówno dla fabuły, jak i samej postawy moralnej. Ale głębi psychologicznej ogólnie nie da się znaleźć w tej książce... :(

      Usuń
    3. Niestety...Każdy martwi się o siebie i o swoje a nie dostrzega krzywdy wokół...
      Być może autor weźmie nasze komentarze i uwagi do serca i kolejna powieść będzie bardziej dopracowana :)

      Usuń
  10. Temat mocny, więc mimo, że książka nie jest idealna, i tak jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealna nie jest, ale z pewnością warta uwagi.

      Usuń
  11. Miałam możliwość przeczytać tę książkę ale się nie zdecydowałam. Mimo, że lubię takie dramatyczne historie to w tej było coś takiego co mnie odpychało. Niestety nie dla mnie. Aczkolwiek nie wątpię w to że skłania do refleksji i do dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie przeczucia przed sięgnięciem bądź zakupem książki i do tej pory moja intuicja mnie nie zawiodła.

      Usuń
  12. Nie uciekam od trudnych tematów i choć później odchorowywuję czytanie takich pozycji, to i tak czytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba odchorować, żeby książka nie stała się zadrą raz po raz raniącą serce a była nauką na życie.

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka