Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Premierowo: "Parszywa dwunastka" Janet Evanovich


Cykl o Łowczyni nagród Stephanie Plum uzależnia! Takie ostrzeżenie powinno na okładkach drukować wydawnictwo :) Ale poważnie. Pamiętam z jaką ostrożnością, ociąganiem, nieufnością i sceptyzmem podchodziłam do pierwszego tomu by pochłonąć go w kilkadziesiąt minut. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez poznawania szalonych przygód Steph, a kolejne książki czytam z niecierpliwym drżeniem rąk i głośnym łoskotem serca. Tym razem w moich dłoniach "Parszywa dwunastka". Razem ze Stephanie zapraszam do Jersey. Zanurz się w świecie łowców nagród, fali przestępstw i słodkiego, gorącego miłosnego niezdecydowania.

Stephanie Plum oprócz zwyczajnych i monotonnych obowiązków łowcy nagród musi zmierzyć się z groźnym przestępstwem wymierzonym bezpośrednio w jej osobę. Ktoś bardzo profesjonalnie i skutecznie podszywa się pod Komandosa. Porywa jego córeczkę oraz planuje zdobyć uczucie Stephanie za lub bez jej zgody. Przeciwnik jest trudny, nieuchwytny i brawurowo wyprowadza wszystkich w pole. Prawdziwy Komandos musi się ukrywać a w jego interesie występuje urocza i skuteczna inaczej Stephanie. Czy uda im się odnaleźć dziecko? Czy wyjdą z tej opresji zwycięsko?

Janet Evanovich potrafi zaskoczyć, oj potrafi. W tej części o wiele mniej jest do śmiechu ale robi się za to bardziej dramatycznie. Anonimowy przestępca próbuje zlikwidować Komandosa, a dobrze wiemy, że jego i Steph łączą przyjacielsko- miłosno- romantyczne relacje. Dlatego dziewczyna bez namysłu próbuje go chronić. Najpierw daje mu schronienie we własnym mieszkaniu, co prowadzi do gorącej gry w przyciąganie i odpychanie. Niestety Stephanie nie może pozwolić na zmianę statusu ich relacji, gdyż jest w związku z Morellim. A ten z kolei jest zazdrosny o konkurenta wymusza pewne działania. Ten miłosny trójkąt w każdym tomie przekształca się, ewoluuje,  zmienia proporcje przewagi, przynosząc tym samym maksimum zadowolenia i ekscytacji przejętego czytelnika.
Poziom zagadki kryminalnej jest wystarczający by zaintrygować, śledzić go z uwagą, dywagować i szukać winnego na własną rękę. Oczywiście autorka kluczy, próbuje wywieść w pole co często jej się udaje. Finał był pełnią zaskoczenia.

Ten, kto czyta moje opinie o serii wie, że uwielbiam babcię Mazurową. W "Parszywej dwunastce" pokaże się jako babunia z piekła rodem. Najpierw wywoła zamieszki w domu pogrzebowym, a potem stanie się tancerką, a w konsekwencji gwiazdą rockowego zespołu Sally' ego i Luli. Wyobraźcie sobie staruszkę w stringach z piórami albo w białych, obcisłych, skórzanych szortach :))))

"Parszywa dwunastka" to jak sam tytuł wskazuje dwunasta część serii o Łowczyni nagród Stephanie Plum. Zaletą tych tomów jest to, że nie trzeba ich czytać wszystkich czy po kolei. Janet Evanovich zadbała o to by czytelnik wiedział o bohaterach to, co najważniejsze. Jednak, Drogi Czytelniku, nie będę Cię zwodzić. Musisz się liczyć z tym, że jak sięgniesz po jedną książkę, przeczytasz wszystkie :))))





Janet Evanovich "Parszywa dwunastka", tł. Dominika Repeczko, Fabryka Słów, Lublin 2014



1. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy
2. Po drugie dla kasy
3. Po trzecie dla zasady- recenzja
4. Zaliczyć czwórkę
5. Przybić piątkę
6. Po szóste nie odpuszczaj- recenzja
7. Szczęśliwa siódemka
8. Ósemka wygrywa 
9. Wystrzałowa dziewiątka- recenzja
10. Dziesięć kawałków- recenzja

11. Najlepsza jedenastka
12. Parszywa dwunastka





Za książkę dziękuję wydawnictwu :))))






22 komentarze :

  1. Odstrasza mnie ta wielotomowa seria. Dla mnie maksymalnie 5 części to już dużo, a mowa 12, dlatego wątpię, abym kiedyś zaryzykowała czytanie tego cyklu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z początku też przerażała ilość tomów a teraz boję się, że za szybko się skończą :)

      Usuń
  2. Kurcze no. MUSZĘ w końcu sięgnąć po tą serię! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwierzysz, że nie czytałam jeszcze żadnej części? Bo mi wydaje się to nieprawdopodobne :) Jedynkę mam na półce, więc pewnie kiedyś skuszę się na lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w stanie w to uwierzyć :) Przy tylu wspaniałych książkach nie można mieć wszystkiego :)

      Usuń
  4. Ja również nie czytałam żadnej z części. Trzeba nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz możliwość, to śmiało :)

      Usuń
  5. Nawet nie wiesz jak bardzo Ci zazdroszczę! Mam chęć na tę serię i powoli kompletuję wszystkie tomy, by potem pochłonąć je po kolei ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja je chyba będę czytać na okrągło :))))

      Usuń
  6. Przeczytałam część pierwszą i nie za bardzo mi się ona spodobała, więc wątpię bym sięgnęła po kolejne części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... Szczerze mówiąc ja 1 jeszcze nie czytałam. Swoją przygodę zaczęłam od części 3 :) Ciekawe czy to ma jakieś znaczenie :)

      Usuń
  7. Zazdroszczę możliwości przeczytania 12-tego tomu! :)
    Przede mną jeszcze części 7-12 ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę bardzo lubię tę serię. Muszę w końcu ją trochę nadrobić, bo jak do tej pory przeczytałam tylko dwa tomy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, to już tyle części. Seria mnie kusi, choć z drugiej strony jest jej sporo. Może jednak kiedyś uda mi się przeczytać całość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy tom czyta się rewelacyjnie i bardzo szybko :)

      Usuń
  10. Ja zaczęłam tę serię od ósmej części. I tak mnie wciągnęła, że na półce już czeka dwunasta część ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak na razie czytałam tylko pierwszy tom i ... jest świetna ! Kocham Stephanie !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka