Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Bezcenny dar

Ile trzeba poświęcić i do czego się posunąć by poczuć słodki smak macierzyństwa?

Claire i Ben, z pozoru mają wszystko, piękny dom na przedmieściach, pracę i zarobki pozwalające na komfortowe życie. Rysą na idealnym wizerunku ich małżeństwa jest brak potomka. Para boryka się z bezpłodnością od kilku lat. Przeszli wszystkie możliwe kuracje, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Niespodziewanie przyjaciółka Bena, Romily proponuje im zastępcze macierzyństwo. Sama jest samotną matką i nie chce mieć więcej dzieci więc wydaje jej się, że będzie idealną surogatką. Czy na pewno? Ciąża to specyficzny stan, który wyzwala burzę skrajnie różnych emocji...

"Kres nadziei odczuwała tak samo, jak kres rozpaczy." 

Ben i Romily są wieloletnimi przyjaciółmi, którzy mają wspólne pasje, zainteresowania i mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji. Ben i Claire są szczęśliwym małżeństwem, rozumieją się w pół słowa, a zaufanie jest podstawą ich związku. Stosunki Romily i Claire są z kolei chłodne, obojętne. Nie mają wspólnych tematów i wydaje się, że nawet się nie lubią. Czy w tej sytuacji propozycja zastępczego macierzyństwa ma jakikolwiek sens? Ben i Claire tak bardzo pragną potomka, że tak na prawdę nie interesują ich motywy postępowania Romily, a te nie do końca są szczere. Kobieta ukrywa swoje prawdziwe uczucia do przyjaciela. Pod płaszczykiem spełnienia największego marzenia oczekuje zainteresowania, którego mężczyzna nie może jej dać.

Długo oczekiwana ciąża łączy i jednocześnie dzieli tych troje ludzi. Zostają oni postawieni przed wyborami, których konsekwencje są nie do przewidzenia, a rezultatem może być krzywda bliskiego człowieka. Czy miłość i przyjaźń może przetrwać takie obciążenie? Czy droga do szczęścia zawsze musi być wyboista? Czy macierzyństwo i ojcostwo warte są każdej ceny, nawet utraty szacunku do samego siebie?

Julie Cohen przedstawiła problem niepłodności i macierzyństwa zastępczego w sposób, który mocno oddziałuje na czytelnika. Postępowaniem Claire i Romily rządzą emocje, skrajności, z które łatwo wejść, a z postawami- utożsamić się. Trudno jest również zdecydować, której z kobiet kibicować w realizacji marzeń gdyż obie muszą wiele poświęcić na drodze do szczęścia oraz okupić, naznaczyć ją hektolitrami łez i wyrzeczeń.

"Drogie maleństwo" zmusza również do refleksji nad etyką w zakresie surogactwa. Macierzyństwo zastępcze to piękny i godny podziwu gest ale tylko wtedy, gdy wywołane jest decyzjami dalekimi od komercji i przestępstwa. Niepłodność jest jedną z najpoważniejszych chorób naszych czasów, co często sprzyja niecnym praktykom, gdzie realizuje się myśl " jest popyt- będzie podaż."

"Drogie maleństwo" to powieść, która jest szeroko komentowana w sieci, co nie ukrywam, wpłynęło na moje oczekiwania. Z pełną odpowiedzialnością przyznaję, że jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą. Julie Cohen zadbała nie tylko o fabułę pełną napięcia, moralnych dylematów, miłosnych rozterek, salomonowych wyborów ale przede wszystkim urealniła postacie, które stały się bliskie mojemu sercu.




Julie Cohen "Drogie maleństwo", tł. Grażyna Smosna, Filia, Poznań 2014




Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu bardzo dziękuję za egzemplarz recenzyjny książki :))




19 komentarzy :

  1. Ach, ileż to już było historii, że surogatka zakochiwała się w dziecku, które nosiła pod sercem, a które miała oddać... O książce już wiele dobrego słyszałam, a choć sama nie czytam takich książek, jestem pewna, że spiorunuje jeszcze niejednego czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce surogatka bardziej kochała ojca dziecka niż samo dziecko :)

      Usuń
  2. Nie mogę się doczekać lektury :) Temat trudny, emocjonalnie naszpikowany, ale na pewno fascynujący.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezwykła książka . Jej zakończenie mnie zaskoczyło i przyznam, że oczekiwałam innego rozwiązania tej historii. Mimo wszystko- niezwykła powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolałabym inne zakończenie... Chociaż jak się zastanowić, każde miałoby jakiś feler

      Usuń
  4. Nad tą książką się ostatnio zastanawiałam i chyba po nią sięgnę, kiedy już przeczytam wszystko, co czeka w kolejce :) No i poluję też na "Księgę Diny" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo tego że fabularnie wydaje się dosyć schematyczna i przewidywalna to i tak chciałabym ją przeczytać, chociażby po to, żeby zaspokoić własną ciekawość :) A tak poza tym, to okładka jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, czytałam recenzje tej książki i coraz bardziej chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna pozytywna recenzja tej książki, i nabieram coraz większego apetytu na poznanie się z nią .

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezwykła książka, choć zakończenie zupełni mi się nie spodobało. Ale tak miało być. Co do kwestii surogactwa, jestem osobiście wstrząśnięta w ogóle pomysłem, by móc urodzić komuś dziecko i je oddać. Wydaje mi się, że więź, która rodzi się między matką a dzieckiem przez te 9 miesięcy ciąży, jest po prostu nie do przerwania. A może to tylko moje wyidealizowane wyobrażenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłabym być surogatką (chyba że rodzinnie) i oddać dziecko obcym ludziom, nie widzieć go, nie obserwować jak się rozwija...

      Usuń
  9. Mnie niestety okołomacierzyńska tematyka nie interesuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie zapoznałabym się z tą książka. To druga zachęcająca recenzja tej powieści, którą czytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak! Tak! I jeszcze raz tak! Muszę tę powieść przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że lada dzień zaczniesz lekturę książki :P

      Usuń
  12. Ech, przez ten upał i niespodziewane obowiązki nie mam zupełnie siły na czytanie, a taka perełka na mnie czeka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wyczekiwać recenzji jak ogarniesz wszystkie trudności :)

      Usuń
  13. Mam ją na półce już od jakiegoś czasu i jakoś nie mogę się zabrać.. Ale czuję, że mnie nie zawiedzie! Czytałam same pozytywne recenzje, co jeszcze bardziej mnie kusi..

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka