Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Cyngle, Michał Idzikowski

Jak Psy Pasikowskiego

Rozpoczynając lekturę "Cyngli" na szybko przyszło mi do głowy porównanie z głośnym filmem Jarosława Żamojdy "Młode wilki". Grupa zadziornych, śmiałych, nieustraszonych chłopaków rządzi w mieście. Kontrolują meneli, kradną samochody, nie całkiem legalnie zdobywają hajs, żyją chwilą. Jednak wraz z postępem fabuły młode wilki ewoluują do roli "Psów" Pasikowskiego gdyż wychodzi na jaw ich brutalna przeszłość. Okazuje się, że Dżino, Enrico i Mały to poważnie doświadczeni żołnierze, na których wojna w Kosowie i misja pokojowa w Bośni i Hercegowinie pozostawiła bezlitosne piętno, która determinuje ich wybory, przyszłość, życie.

Dżino dostaje propozycję pracy. Wraz z kumplami z wojska ma ochraniać warszawskiego gangstera, który zadarł z niewłaściwymi ludźmi. Z pozoru proste zadanie zmienia się w krwawą jatkę, w której zwycięży najsilniejszy i najsprytniejszy.

Dżino, Enrico i Mały są bezlitośni. Działają szybko i z okrutną precyzją. Są doskonale wyszkoleni. Dobrze znają się na broni, strzelają niemal z zamkniętymi oczami, zawsze trafiają celu i walka wręcz nie jest im obca. Oni nie zadają pytań, strzelają bez ostrzeżenia i wszędzie tam gdzie się pojawią zostawiają ofiary. To czy niewinne, musicie dowiedzieć się osobiście :)
To ze względu na ich umiejętności ale i osobiste sympatie stają w oku cyklonu prószkowskiej wojny polsko- ruskiej. Mimo całej brudnej otoczki w ich życiu, brutalności ich dokonań, krwawej bitwy, zemsty, animozji bohaterowie kierują się swoistymi kodeksem  moralnym. Ważna jest dla nich miłość, przyjaźń, lojalność, braterstwo, wierność a także honor. Są jak muszkieterowie i w obronie własnej, swoich bliskich czy przekonań uczynią wszystko, nawet z najwyższą ofiarą... życia.

Michał Idzikowski wplótł w tę historie odrobinę miłości i w pewnym sensie osłodził typowo męską fabułę i męskie spojrzenie na świat. Co prawda niezbyt podobały mi się zaczepki, propozycje podrywu gdyż są strasznie tandetne ("Cześć Aniele, bolało jak spadłaś na ziemię?"), a ocena kobiet momentami szowinistyczna. Co mnie nie dziwi bo to książka skierowana bardziej dla męskiego czytelnika. Dużo w niej bójek, mordobicia, krwi, flaków, opisów broni i mechanicznych walorów sportowych samochodów.

Podobało mi się za to tempo akcji, dramatyczne zwroty i spójny koncept, który udało się utrzymać od początku do końca. Ponura rzeczywistość, szara codzienność na moment rozbłyska czerwienią, której macki sięgają także Rzymu i Hong Kongu. Rozlewają się również po szczeblach polskiej władzy, szerzy korupcją, matactwem i hipokryzją.
 
Michał Idzikowski to debiutujący pisarz wychowany na kultowym polskim kinie. Czerpie z niego dobre wzorce i potrafi zaciekawić swoim pomysłem. Jest pełen werwy, potencjału i dobrze rokuje na przyszłość :)
 
"Cyngle" to mocna propozycja dla facetów i kobiet, które nie boją się wejść w męski świat przemocy.
 
 
 
 
 
"Cyngle" Michał Idzikowski, Witanet




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Witanet :)
 
 
 

 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka