Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

"Ostatnie lato" Cesarina Vighy

Cesarina Vighy wenecjanka z pochodzenia, większość życia spędziła w Rzymie. Poetka. Kiedy zapadła na rzadką chorobę neurologiczną- stwardnienie boczne zanikowe, postanowiła stawić czoła opinii czytelników i napisała powieść "Ostatnie lato".
 Książka jest zatem takim rozliczeniem z przeszłością, nietypowym testamentem.

"Wiem, że kiedy człowiek się starzeje, wspomnienia podążają wstecz, myśli powracają stopniowo do roztrwonionej dorosłości , zmarnowanej młodości, rozdzierającego wieku dojrzewania, bezsilnego dzieciństwa."

Zgodnie z tymi słowami Cesarina powraca do każdego etapu swojego życia, podsumowuje swoje wybory, analizuje ale nie ocenia, nie wybiela się i nie dywaguje co by było gdyby.   Swoje przemyślenia okrasza dużą dawką humoru, co czyni te wspomnienia ciekawą i wciągającą lekturą. "Ostatnie lato" to książka pełna trafnych spostrzeżeń co do otaczającego nas świata, świadectwem pogodzenia się z losem, oswojeniem się z przemijaniem i śmiercią.

Trudno coś sensownego napisać o tej książce. Jednocześnie jest zwykła i wspaniała, nudna i pełna treści, zabawna i melancholijna, współczesna i dużo w niej historii.
To nie jest książka do polecania czy zdecydowanego odradzania. Sami musicie ją przeczytać i wyciągnąć z niej wnioski.



Podsumowanie


Plusy:
- piękna okładka
- bohaterka z krwi i kości
- rodzinne opowieści, anegdoty
- pełna emocji
- nietypowy testament

Minusy:
- brak

Jednym zdaniem:
Książka, która stara się oswoić chorobę, śmierć, przemijanie...


Cesarina Vighy "Ostatnie lato", tł. Lucyna Rodziewicz- Doktór, wydawnictwo M, Kraków 2011

bez oceny

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Doroty reprezentującej wydawnictwo M :)))) Dziękuję za zaufanie :)))


9 komentarzy :

  1. Lubię emocjonalne powieści a skoro powyższa jest niemal bez wad, to ja ją koniecznie chce poznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej zrezygnuję z jej czytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brak minusów to wysoka ocena.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Własnie ostatnio przeczytałam książkę też o SLA. Miałam podobne odczucia do Twoich. Opinia na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że książka wpasowałaby się w mój gust :) chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A więc muszę po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za recenzję:) chętnie przeczytam, lubię taką literaturę:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Z wielka przyjemnością przeczytam powyższą pozycję. Nie stronię od takich smutnych, melancholijnych pozycji:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka