Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Tragedia nie zawsze jednoczy

W zapowiedziach wydawnictwa pojawiła się propozycja, która od razu zwróciła moją uwagę. Książka o bardzo jednoznacznym tytule "Moja siostra mieszka na kominku" sugerowała niebanalną historię związaną z ludzkimi emocjami, uczuciami i szukaniem nadziei. Lubię czytać książki, które niosą ważne przesłanie, trudne tematy i dotykają czułych strun. Powieść Annabel Pitcher taka właśnie jest.

Dziesięcioletni Jamie mieszka z siostrą Jasmine i tatą w Ambleside. Mama chłopca została w Londynie gdzie na nowo układa sobie życie. Co takiego się wydarzyło, że ta rodzina się rozpadła? Dotknęła ich tragedia, najokrutniejsza z okrutnych. Stracili dziecko, córkę, siostrę. W ataku terrorystycznym na Trafalgar Square, rozszarpana przez przez ładunek wybuchowy, ginie Rose, bliźniacza siostra Jasmine. Rodzice dziewczynki nie doszli do porozumienia w kwestii pochówku. Jej szczątki zostały zatem rozdzielone pomiędzy nimi. Matka swoją część "A konkretnie trzy palce, prawy łokieć i rzepka (...) włożyła do pięknej, białej trumienki i umieściła pod białym nagrobkiem z napisem " na londyńskim cmentarzu. "Tata dokonał kremacji obojczyka, dwóch żeber, kawałka czaszki i małego palca u nogi, a prochy zamknął w złotej urnie". Ta urna właśnie zajęła honorowe miejsce, na kominku w nowym domu. Tej urnie jest wszystko podporządkowane, ta urna jest najważniejsza.

Annabel Pitcher napisała tę powieść na podstawie prostego pomysłu i kilku notatek w zeszycie. Autorka spróbowała wczuć się w historię, odnaleźć emocje i uczucie jej towarzyszące dzięki czemu stworzyła nietuzinkową opowieść o rodzinie naznaczonej i zrujnowanej tragedią. Żałoba jest pojęciem i zjawiskiem nieprzewidywalnym. Każdy człowiek przeżywa ją po swojemu i tak długo, jak potrzebuje. Nie wolno w ten proces ingerować, narzucać konkretnych zachowań. Nie wolno także wyśmiewać się ze sposobu przeżywania żałoby gdyż jest to ważny element powrotu do równowagi psychicznej i zmierzenia się z własnymi emocjami.
Zdarza się jednak, że żałoba determinuje całe życie i nie sposób się z niej wyzwolić. Taka sytuacja dotknęła rodzinę Jamiego. 


Matka odsunęła się od męża i dzieci, ojciec odreagowywał swoje frustracje w alkoholu. Oboje skoncetrowani jedynie na sobie, na własnej tragedii, nie zauważali i nie interesowali się Jasmine i Jamie, którzy zostali pozostawieni sami sobie. Jas jest nastolatką, która bardziej rozumie sytuację i życie. Mimo to zachowanie rodziców boli równie mocno jak małego Jamiego. 


Podczas lektury książki najbardziej boli smutek, cierpienie, ból, zawód jaki odczuwa Jamie. Nie rozumie zachowania swoich rodziców. Dotyka go ich obojętność, brak uwagi i opieki. Nie interesują się jego życiem, potrzebami, jego postępem w nauce, emocjami.
Ogromnie wzruszające są próby zwrócenia na siebie uwagi niewidzących oczu obojga rodziców.
"Moja siostra mieszka na kominku" wyzwala łzy, burzy całą gamę uczuć i emocji ale również pozwala na nieśmiały uśmiech, wiarę w drugiego człowieka, więź siostrzano- braterską, prawdziwą przyjaźń. Mam nadzieję, ze dla Jamiego również zaświeci słońce.



Podsumowanie

Plusy:
- w niewielkiej objętości skrywa się pełna emocji i uczuć opowieść
- ważna tematyka
- historia rodziny złamanej przez śmierć bliskiej osoby
- wzruszająca realcja chłopca próbującego zrozumieć tragedię
- obiecujący debiut
- realistyczne postacie
- niesie nadzieję

Minusy:
- nie mam się do czego przyczepić

Jednym zdaniem:
"Perełka wśród książek dla dzieci i młodzieży."


Annabel Pitcher "Moja siostra mieszka na kominku", tł. Donata Olejnik, Papierowy Księżyc, Słupsk 2013



5+/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Artura reprezentującego wydawnictwo Papierowy Księżyc :)))) Dziękuję za zaufanie :))


20 komentarzy :

  1. Kiedyś się może skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie ten tytuł jakoś zniechęca. No, ale skoro tak chwalisz to może jednak warto dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To musi być książka naładowana wręcz emocjami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na półce, zbieram się do jej czytania - tylko te emocje.

    OdpowiedzUsuń
  5. książka niestety nie jest dla mnie, gdyż sama przeżyłam coś podobnego :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze według mnie przedstawiłaś tą książkę.
    Lepiej tego ująć nie można.
    Z mojej strony również polecam ją wszystkim.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna mam na oku, Twoja opinia tylko mnie utwierdziła,że warto sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tę książkę już od jakiegoś czasu chcę przeczytać, a Twoja recenzja jest kolejną zdecydowanie zachęcającą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam coraz większą ochotę na tę powieść, mimo że początkowo w ogóle nie zwracałam na nią uwagi. Muszę ją zdobyć i to szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi naprawdę ciekawie :) Chyba widziałam ostatnio tę książkę na fanpage facebookowym wydawnictwa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma się do czego pryczepić, a jednak ocena 5+, a nie 6 ;)
    Mam tę książkę w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Siedem minut po północy", której dałam 6 podobała mi się o wiele bardziej niż "Moja siostra mieszka na kominku". Stąd ta ocena :)

      Usuń
  13. Czytałam tę książkę. Bardzo wzruszająca i poruszająca trudne tematy. Ale nie wiem, czy mogę się z Tobą zgodzić w stwierdzeniu "Perełka wśród książek dla dzieci i młodzieży." Moim zdaniem to nie jest książka dla dziecka. Lektura jest trudna i dzieci raczej jej nie doczytają, jeśli w ogóle po nią sięgną. Młodzież? Już szybciej, ale to też nie każdy, tylko zainteresowani tematem. Moim zdaniem to jednak książka skierowana do starszego czytelnika, który pojmie wszelkie niuanse wynikające z lektury.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam wiele pochlebnych recenzji na temat tej książki, więc chyba faktycznie musi to być świetna historia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjna powieść :) jedna z najlepszych jakie przeczytałam w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj jeszcze "Siedem minut po północy". Myślę, że ona również zapisze się na Twoją listę najlepszych

      Usuń
  16. Od wczoraj, kiedy to zaczęłam nadrabiać blogowe zaległości, napotkałam już kilka recenzji na temat tej książki i żadna z nich nie była negatywna, dlatego już wiem, że muszę ją przeczytać. Tak naprawdę, to gdyby nie Wasze blogi, nie miałabym pojęcia o tej powieści...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka