Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Niepewność dnia dzisiejszego

"Siedem minut po północy" powstała w zaskakującej i wyjątkowej sytuacji. Pomysł i zarys powieści jest dziełem Siobhan Dowd, autorki elektryzujących powieści dla młodzieży. Niestety kobieta zmarła zanim jej koncept został ukończony. "Siobhan miała już pomysł, bohaterów i początek. Niestety nie miała jednej rzeczy- czasu." Dokończenie tej książki zaproponowano Patrick'owi Ness, który tak tłumaczy swoją decyzję: "Gdy spytano mnie, czy nie chciałbym dokończyć za nią tej książki, miałem wątpliwości. Nie chciałem- nie mogłem- napisać tej powieści naśladując głos Siobhan. W ten sposób wyrządziłbym krzywdę jej, czytelnikom, a przede wszystkim samej opowieści (...) Jednak świetne pomysły mają to do siebie, że rodzą kolejne pomysły. Zanim zdołałem się zorientować, pomysły Siobhan zaczęły pączkować w moim umyśle..."

Trzynastoletni Conor mieszka z mamą w małym domku naprzeciwko kościoła, cmentarza i ogromnego cisu. Rodzice chłopca rozwiedli się, a ojciec wyprowadził się do innego miasta. Zajęty opieką nad swoją nową żoną i nowym dzieckiem, nie ma czasu dla syna, zaniedbuje go, nie odwiedza, nie wspiera. Problemy rodzinne przytłaczają chłopca. Nie radzi sobie również w szkole. Jest gnębiony, szkalowany, bity. Nie potrafi a może nie chce się bronić. Nie skarży, nie donosi, ze spokojem i godnością znosi swoje upokorzenia. Niegodziwości dnia codziennego nie dają mu spokoju nawet w nocy, śni okropne koszmary. Siedem minut po północy budzi się z przerażeniem i dostrzega, że koszmar się nie skończył. Ogromny cis rosnący na przykościelnym cmentarzu gwałtownie rośnie, zbliża się i złowieszczo szepcze jego imię...Conor...Conor...Conor...
Potwór ma dla chłopca niezwyczajną propozycję. Opowie mu trzy historie a w zamian chce usłyszeć PRAWDĘ...

Brak mi słów żeby opisać tę książkę i wrażenie jakie na mnie zrobiła. Mimo to spróbuję i mam nadzieję, że uczynię wszystko by godnie ją zaprezentować.
Pierwsze moje skojarzenie, gdy wzięłąm książkę do ręki to: "to będzie niezwykła podróż w świat grozy z elementami fantasy." W podnieceniu kartkowałam powieść, oglądałam obrazki i drżałam na samą myśl o jej lekturze. Teraz gdy skończyłam czytać "Siedem minut po północy" równie mocno drżę, ale z nadmiaru emocji, myśli, które we mnie wywołała.

Książka rzeczywiście jest z gatunku grozy, ale nie tej fantastycznej, ale rzeczywistej, codziennej, która dotyka wielu ludzi, każdego z nas.

Conor to chłopiec, który mimo młodego wieku doświadczył największych okropności życia. Rozwód rodziców, brak uwagi, brak pomocy ze strony dorosłych, brutalność, przemoc, a los przygotował mu jeszcze gorszy scenariusz...Nie chcę zdradzać zbyt wiele żeby nie niszczyć wam przyjemności czytania...

Te doświadczenia odwzorowują się w jego koszmarach. W rzeczywistości sennej dochodzą do głosu jego największe obawy i skryte emocje. Potwór proponując mu zabawę w opowiadanie historii, próbuje zmusić Conora do zmierzenia się i zrozumienia własnego strachu.

"Siedem minut po północy" budzi potwory nie tylko u Conora ale także u czytelnika. Każe zmierzyć się z własnyni demonami, własnymi przemyśleniami dotyczącymi zachowań, wyborów, życia.

"Siedem minut po północy" porusza trudną społeczną tematykę, wzrusza, zmusza do refleksji i dyskusji.



Podsumowanie


Plusy:
- zwyczajny a jednocześnie zaskakujący temat
- innowacyjne przedstawienie tematu
- autor nie owija w bawełnę, treściwa
- fantastyczne ilustracje
- mrocznie, strasznie, wzruszająco

Minusy:
- brak

Jednym zdaniem:
Niech żałuje ten, kto nie przeczytał tej książki.


Patrick Ness "Siedem minut po północy", tł. Marcin Kiszela, Papierowy Księżyc, Słupsk 2013



6/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Artura reprezentującego wydawnictwo Papierowy Księżyc :))) Dziękuję za zaufanie :))


12 komentarzy :

  1. Ja ogromnie żałuje, że nie poznałam jeszcze tej książki, ale może kiedyś los się do mnie uśmiechnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby stało się to jak najszybciej. Rewelacyjna książka

      Usuń
  2. Przy najbliższej okazji chcę ją sobie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo się o niej naczytałam, samych pozytywów, więc chcę, chcę, chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, ale dobrze ją oceniasz. Muszę poszukać

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, książka zdecydowanie zmusza do refleksji. Jest przepięknie wydana, a historia w niej zawarta jest niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele już słyszałam o tej książce, coraz większą mam na nią ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna zachęcająca recenzja, muszę koniecznie przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam pojęcia, że jest AŻ tak dobra. No, a skoro tak to ja muszę po nią sięgnać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta ksiażka to moje czytelnicze marzenie, które postanowiłam zrealizować w sierpniu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa recenzja. Słyszałam o tej książce już na innych blogach i jeszcze nie spotkałam się z reakcją negatywną.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka