Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522299

środa, 24 lipca 2013

Niepewność dnia dzisiejszego

"Siedem minut po północy" powstała w zaskakującej i wyjątkowej sytuacji. Pomysł i zarys powieści jest dziełem Siobhan Dowd, autorki elektryzujących powieści dla młodzieży. Niestety kobieta zmarła zanim jej koncept został ukończony. "Siobhan miała już pomysł, bohaterów i początek. Niestety nie miała jednej rzeczy- czasu." Dokończenie tej książki zaproponowano Patrick'owi Ness, który tak tłumaczy swoją decyzję: "Gdy spytano mnie, czy nie chciałbym dokończyć za nią tej książki, miałem wątpliwości. Nie chciałem- nie mogłem- napisać tej powieści naśladując głos Siobhan. W ten sposób wyrządziłbym krzywdę jej, czytelnikom, a przede wszystkim samej opowieści (...) Jednak świetne pomysły mają to do siebie, że rodzą kolejne pomysły. Zanim zdołałem się zorientować, pomysły Siobhan zaczęły pączkować w moim umyśle..."

Trzynastoletni Conor mieszka z mamą w małym domku naprzeciwko kościoła, cmentarza i ogromnego cisu. Rodzice chłopca rozwiedli się, a ojciec wyprowadził się do innego miasta. Zajęty opieką nad swoją nową żoną i nowym dzieckiem, nie ma czasu dla syna, zaniedbuje go, nie odwiedza, nie wspiera. Problemy rodzinne przytłaczają chłopca. Nie radzi sobie również w szkole. Jest gnębiony, szkalowany, bity. Nie potrafi a może nie chce się bronić. Nie skarży, nie donosi, ze spokojem i godnością znosi swoje upokorzenia. Niegodziwości dnia codziennego nie dają mu spokoju nawet w nocy, śni okropne koszmary. Siedem minut po północy budzi się z przerażeniem i dostrzega, że koszmar się nie skończył. Ogromny cis rosnący na przykościelnym cmentarzu gwałtownie rośnie, zbliża się i złowieszczo szepcze jego imię...Conor...Conor...Conor...
Potwór ma dla chłopca niezwyczajną propozycję. Opowie mu trzy historie a w zamian chce usłyszeć PRAWDĘ...

Brak mi słów żeby opisać tę książkę i wrażenie jakie na mnie zrobiła. Mimo to spróbuję i mam nadzieję, że uczynię wszystko by godnie ją zaprezentować.
Pierwsze moje skojarzenie, gdy wzięłąm książkę do ręki to: "to będzie niezwykła podróż w świat grozy z elementami fantasy." W podnieceniu kartkowałam powieść, oglądałam obrazki i drżałam na samą myśl o jej lekturze. Teraz gdy skończyłam czytać "Siedem minut po północy" równie mocno drżę, ale z nadmiaru emocji, myśli, które we mnie wywołała.

Książka rzeczywiście jest z gatunku grozy, ale nie tej fantastycznej, ale rzeczywistej, codziennej, która dotyka wielu ludzi, każdego z nas.

Conor to chłopiec, który mimo młodego wieku doświadczył największych okropności życia. Rozwód rodziców, brak uwagi, brak pomocy ze strony dorosłych, brutalność, przemoc, a los przygotował mu jeszcze gorszy scenariusz...Nie chcę zdradzać zbyt wiele żeby nie niszczyć wam przyjemności czytania...

Te doświadczenia odwzorowują się w jego koszmarach. W rzeczywistości sennej dochodzą do głosu jego największe obawy i skryte emocje. Potwór proponując mu zabawę w opowiadanie historii, próbuje zmusić Conora do zmierzenia się i zrozumienia własnego strachu.

"Siedem minut po północy" budzi potwory nie tylko u Conora ale także u czytelnika. Każe zmierzyć się z własnyni demonami, własnymi przemyśleniami dotyczącymi zachowań, wyborów, życia.

"Siedem minut po północy" porusza trudną społeczną tematykę, wzrusza, zmusza do refleksji i dyskusji.



Podsumowanie


Plusy:
- zwyczajny a jednocześnie zaskakujący temat
- innowacyjne przedstawienie tematu
- autor nie owija w bawełnę, treściwa
- fantastyczne ilustracje
- mrocznie, strasznie, wzruszająco

Minusy:
- brak

Jednym zdaniem:
Niech żałuje ten, kto nie przeczytał tej książki.


Patrick Ness "Siedem minut po północy", tł. Marcin Kiszela, Papierowy Księżyc, Słupsk 2013



6/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Artura reprezentującego wydawnictwo Papierowy Księżyc :))) Dziękuję za zaufanie :))



Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka