Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Serce na dłoni

"Życie jest w drodze do śmierci przechodnim półcieniem, nędznym aktorem, który swoją rolę, przez parę godzin wygrawszy na scenie, w nicość przepada- powieścią idioty, głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą."

Charles Martin ukończył studia z literatury angielskiej i dziennikarstwa. Początkowo pracował jako wykładowca uniwersytecki, ale szybko zajął się wyłącznie pracą twórczą. Jest autorem wielu bestsellerowych powieści w USA, które doczekały się tłumaczeń na kilkanaście języków. Nakładem wydawnictwa WAM ukazały się książki: "Kiedy płaczą świerszcze", "Gdzie rzeka kończy swój bieg", "Umarli nie tańczą", "Maggie", "Otuleni deszczem", "W pogoni za świetlikami", "Pomiędzy nami góry" oraz "Piorun i deszcz"

Ja miałam okazję przeczytać pierwszą z nich, z czego jestem niezmiernie zadowolona. Lektura tej książki spowodowała także, że mam ogromną ochotę poznać pozostałe dzieła Charles'a Martina.
Książka opowiada o związku niezwykłej pary, dojrzałego mężczyzny ciężko doświadczonego przez los i małej dziewczynki skazanej na walkę o życie. Ich ścieżki połączyły się w sposób nietypowy i dramatyczny.

W spokojnym, sennym miasteczku Clayton, w stanie Georgia mieszka mała Annie. Los naznaczył jej krótkie życie wieloma cierpieniami. Dziewczynka urodziła się z rzadką wadą serca, która po serii skomplikowanych operacji i agresywnego leczenia kwalifikuje się jedynie do szybkiego przeszczepu. Jakby tego było mało, Annie zostaje sierotą. Opiekę nad nią przejmuje ciotka. Nie jest to osoba majętna, a leczenie Annie wymaga sporego wysiłku finansowego. Dziewczynka zbiera pieniążki na swoją operację, sprzedając lemoniadę. Mieszkańcy Clayton są hojni, każdy skwapliwie sięga po szklaneczkę napoju...Pewnego dnia zaintrygowany tą scenką Reese podchodzi do Annie. Dziewczynka szczerze opowiada mu o swojej sytuacji. W pewnej chwili wiatr porywa kilka banknotów ze stanowiska Annie. Dziewczynka bez namysłu rusza w pościg. Wybiega na ulicę...Wpada pod koła ciężarówki...Reese rozpoczyna pierwszą pomoc, przygotowuje się do reanimacji... Kim jest ten tajemniczy mężczyzna? Skąd wziął się w małym, ubocznym miasteczku? Czy pomoże Annie?

"Kiedy płaczą świerszcze" to książka, która porusza czułe struny ludzkiej duszy. Obserwujemy małą, chorą dziewczynkę walczącą o każdą chwilę cennego życia. Jesteśmy świadomi szybko upływającego czasu, zastanawiamy się czy pomoc nadejdzie w odpowiedniej chwili, kto zdecyduje się na skomplikowana operację i jaki będzie jej finał.

Obserwujemy życie pewnego tajemniczego mężczyzny, którego przeszłość także jest związana z chorym sercem. Czy ta przeszłość będzie miała wpływ na teraźniejszość, przyszłość? Czy bolesne wspomnienia zniwelują szanse, które właśnie się pojawiły?

Charles Martin umiejętnie połączył teraźniejszość z retrospekcjami. Powrót do wspomnień podsyca napięcie ale i pozwala zrozumieć zachowanie głównego bohatera, usprawiedliwić go.
Autor z dużym taktem opisuje wpływ Annie na życie Rees'a i Reesa na życie Annie. Między nimi, tak sobie obcymi a jednocześnie bliskimi ludźmy tworzy się więź, która odmieni los całej społeczności Clayton.

Polecam książkę tym, którzy nie boja się wzruszyć :)


Podsumowanie


Plusy:
- ciekawe połączenie teraźniejszości z retrospekcjami
- wiarygodni bohaterowie
- nietuzinkowa tematyka
- wzruszająca
- skłaniająca do refleksji

Minusy:
- momentami zbyt rozwlekła

Jednym zdaniem:
Charles Martin potrafi pięknie pisać o wierze, nadziei i miłości.


Charles Martin "Kiedy płaczą świerszcze", tł. Jacek Bielas, WAM, Kraków 2012



4/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Łukasza reprezentującego wydawnictwo WAM :)))) Dziękuję za zaufanie :))


17 komentarzy :

  1. Mam teraz nieco więcej czasu, więc chętnie rozejrzę się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  2. tytuł mnie już urzekł - często wybieram książkę po tytule i czytam z tyłu o czym jest, czy warto. a tu wydaje się, że warto i chciałabym ją przeczytać. jest w moich klimatach taka dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zachęciłaś do książki, na pewno ją zdobędę i przeczytam. I ma rację moja przedmówczyni iż tytuły , niezwykłe, poetyckie każą sięgnąć po książki tego autora osobom wrażliwym , którzy lubią zgłębiać skomplikowane relacje międzyludzkie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejq, mała sierota chora na serce, która zbiera pieniądze na przeszczep sprzedając lemoniadę i jeszcze wpada pod ciężarówkę... Ta lektura jest chyba nie na moje nerwy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarys fabuły mi znajomy, czytałam już tę książkę, ale nie pamiętam szczegółów. Ciekawa forma podsumowania, jasno i konkretnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze i tym razem przekonałaś mnie, że muszę zapoznać się z powyższą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wątpię, że to wartościowa historia, ale jednak mnie niestety nie zainteresowała na ten moment. Może w przyszłości zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ja wiem...Chyba jednak nie moje klimaty :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Tę książkę już od jakiegoś czasu mam na oku. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam w zeszłym roku. Wywarła na mnie wielkie wrażenie. Piękna książka

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi interesująco, z jednej strony chciałabym ją przeczytać, a z drugiej trochę się boję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyciskacz łez, czasem dobrze się jest solidnie wzruszyć.)

    OdpowiedzUsuń
  13. To była pierwsza książka Martina, którą przeczytałam, było to dość dawno. Pamiętam, że jakoś mnie nie porwała, choć nie wiem w zasadzie dlaczego bo każda kolejna już tak. Dlatego muszę przeczytać ją jeszcze raz i zweryfikować wrażenia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla mnie to było pierwsze spotkanie z autorem a książka ogromnie mnie wzruszyła :)

      Usuń
  14. Oj mnie również łezka się zakręciła, piękna historia.

    A czytałaś "Pomiędzy nami góry" Martina? Zarwałam przez nią dwie noce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie , jeszcze nie, ale mam w domu tę i kilka innych. Na pewno przeczytam gdyż styl i wrażliwość autora bardzo mi odpowiada :) Słyszałam , że "Umarli nie tańczą" i "Maggie" to najbardziej wzruszające powieści Ch. Martina.

      Usuń
  15. Naprawdę? Tak się składa, że obie czekają u mnie na półce na swoją kolej. Z jednej strony chciałabym przeczytać je jak najszybciej, z drugiej wolę żeby poleżały jeszcze, by później bardziej się nimi delektować :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka