Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Gdzie jest Lena?

Joanna Opiat- Bojarska szturmem wtargnęła w moje życie. Powieścią "Blogostan" zwróciła  uwagę, "Klubem Wrednych Matek" podbiła serce, a "Gdzie jesteś Leno?" opanowała ciało, umysł, duszę i kupiła mnie bez reszty. Jest tylko kilku takich autorów, polskich i zagranicznych, których książki chcę mieć bez względu na opis, wygląd okładki, promocję czy rekomendacje. Joanna Opiat- Bojarska zapisała się na czele tej grupy.

 W sobotę, w nocy, kilkanaście minut po godzinie drugiej bez śladu znika ładna, zgrabna, dobrze sytuowana, radosna studentka, Lena Pietrzak. Rodzina i przyjaciele rozpaczliwie poszukują każdej wskazówki, która pomogłaby w odszukaniu zaginionej dziewczyny. Również policja pracuje nad rozwiązaniem tej zagadkowej sprawy, bez wytchnienia i bez ustanku. Czy zdołają odnaleźć Lenę? Czy grozi jej niebezpieczeństwo? Co tak naprawdę wydarzyło się w sobotnią noc?

Joanna Opiat- Bojarska bardzo dokładnie przemyślała historię, którą chciała nam opowiedzieć. Czuć w niej dopracowanie co do najmniejszego szczegółu. Każdy fragment powieści idealnie się ze sobą komponuje i harmonizuje. Żaden fakt, wskazówka, informacja nie jest przypadkowa. Ma własne miejsce, swój czas i znaczenie. Nie znaczy to jednak, że w powieści Pani Joanny, nie można popuścić wodzy własnej wyobraźni. Można, a nawet trzeba. Podczas lektury "Gdzie jesteś Leno?" trzeba również zaangażować swoje uczucia i emocje by jeszcze dogłębniej przeżyć jej treść. Nie jest to trudne, gdyż autorka idealnie wyważyła tony powieści i nasza emocjonalność uruchamia się sama, dodając dramatyzmu całej opowieści. Przez pryzmat naszych własnych doświadczeń rodzą się w głowie miliony pytań: co ja bym zrobiła na miejscu matki Leny? Co bym czuła, jak się zachowała? Co, jak, gdyby?

Nie jest łatwo rozwiązać tajemnicę zaginięcia Leny. Joanna Opiat- Bojarska zadbała żeby podejrzanych było wielu z realnym i możliwym motywem. Każda z przytaczanych sytuacji i potencjalnych możliwości wydaje się bardzo prawdopodobna. Ogromny szacunek dla autorki za to, że nie pogubiła się w tych zawiłościach a dała czytelnikowi możliwość aktywnego uczestnictwa w śledztwie i uruchomienia szarych komórek.

Duże wrażenie zrobiła na mnie kreacja bohaterów. "Gdzie jesteś Leno?" to galeria niesamowitych, niejednoznacznych charakterów i osobowości. Doświadczony podkomisarz Przemysław Burza Burzyński, który zbyt mocno angażuje się w swoją pracę i zaniedbuje przy tym rodzinę, jest moim faworytem. Z uwagą śledziłam wątki z jego udziałem, podziwiałam proces dedukcji, drżałam z niepewności po kolejnych starciach z wściekłą żoną, dobrze bawiłam się podczas jego utarczek słownych z policyjnym partnerem. Podkomisarza Burzę polubiłam na tyle, że chętnie widziałabym go w innej książce, w innym czasie, przy innej sprawie.
Drugi z policjantów Michał Majewski również przypadł mi do gustu. Jest w pewnym sensie zaprzeczeniem, alter ego Przemysława Burzyńskiego. Młody, przystojny, bogaty, wolny i...równie inteligentny :) Razem tworzą zgrany duet, mimo początkowych trudności.
A Lena, jej matka? To kobiety, które skrywają tajemnicę. Nie jedną tajemnicę. Przy nich nic nie wydaje się takie, jakie być powinno. Obie panie jednoznacznie ukazują konsekwencje pewnych zachowań.

Konstrukcja powieści jest taka, jaką lubię najbardziej. Krótkie, dynamiczne rozdziały. Zatytułowanie ich dniem tygodnia i godziną tylko nadaje tempa, wartkości akcji i potęguje napięcie. Wyścig z czasem staje się dzięki temu jeszcze bardziej realny.
Wydarzenia poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, co daje szerszy obraz widzenia. Jesteśmy w różnych miejscach, w innych środowiskach, obserwujemy podejrzanych, ich zachowanie.  
Zakończenie jest dużym zaskoczeniem i ukoronowaniem dzieła Pani Joanny.

"Gdzie jesteś Leno?" jest swoistym manifestem i apelem. Nasze zachowanie wpływa na życie innych. Przyjrzyjmy się wnikliwie naszemu otoczeniu, obserwujmy nasze pociechy i bliskich, temu co może wyzwolić chęć ucieczki, jakie są powody zaginięć. Szczególnie teraz, latem kiedy tak wiele młodych ludzi ucieka z domu...


Podsumowanie

Plusy:
-  ważny społecznie temat
- dopracowanie każdego szczegółu fabuły
- mistrzowskie odzwierciedlenie uczuć i emocji osoby, której bliski zaginął
- wartka akcja, narastające napięcie, wyścig z czasem
- konstrukcja powieści
- zaskakujący finał
- galeria różnorodnych postaci
- inteligentne i dowcipne dialogi
- intrygująca okładka

Minusy:
- brak

 Jednym zdaniem:
 Lektura książki była rozkoszną przyjemnością.



Joanna Opiat- Bojarska "Gdzie jesteś Leno?", Replika 2013



6/6


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Karoliny reprezentującej wydawnictwo Replika :)) Dziękuję za zaufanie :)))


17 komentarzy :

  1. Zaostrzyłaś mi apetyty na tę książkę swoją recenzją. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale wiem, że muszę to zmienić. I to szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam Joannę Opiat- Bojarską :)

      Usuń
  2. Świetna książka. Jestem świeżo po jej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyno jak wino (ale mi się zrymowało) mieszasz mi w głowie. Coraz ciekawsze książki zamieszczasz.Jak mąż wyrzuci mnie z domu za to,że wydam całą pensję na książki to przyjdę do Ciebie mieszkać ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))) O ile ja będę miała jeszcze gdzie mieszkać :))))))

      Usuń
    2. To obie pójdziemy pod most ciepło jest :))))))

      Usuń
    3. Byle nie padało :))))

      Usuń
  4. Aleś mnie nakręciła na tę książkę!!! muszę przeczytać :) mam nadzieję, że będę równie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na razie, tylko słyszałam o autorce, czytałam recenzje jej książek, ale sama z jej twórczością się nie zapoznałam. Być może to błąd. Miło jest przeczytać, że istnieje taki autor, który tak potrafi poruszyć, może się skuszę na tę książkę, fabuła mnie zaintrygowała, a Twoja recenzja zachęciła. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto rekomendować rodzimych autorów. Ja polecam moją ulubienicę Joannę Opiat- Bojarską :)

      Usuń
  6. To cieszy, że mamy coraz lepszą rodzima literaturę.)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem jej ciekawa już od jakiegoś czasu, na pewno kiedyś się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkich zainteresowanych tą tematyką zapraszam na stronę www.szukamywas.pl :) Marta, która ten portal prowadzi pomagała przy pisaniu tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. I jam się niezmiernie zainteresowała tą książką. Bardzo ciekawie napisałaś.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka