Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522361

sobota, 20 lipca 2013

Strach się bać- Gra w Alternatywną Rzeczywistość

Na przykładzie książki "Geim" idealnie sprawdza się twierdzenie, że należy robić, pisać o tym co i na czym zna się najlepiej. Anders de la Motte to były oficer policji, a do niedawna dyrektor ds. bezpieczeństwa w jednej z największych na świecie firm IT. Obecnie pracuje jako konsultant ds. bezpieczeństwa międzynarodowego. Swoją wiedzę, doświadczenie, kompetencje wyśmienicie sprzedał w swojej kryminalno- multimedialnej trylogii. Jego książki wyznaczają nowy trend w tym gatunku, są idealną wizytówką naszych czasów- nowoczesnych, skomputeryzowanych, ludzi, miejsc, wydarzeń połączonych niewidzialną nicią wież nadawczych, siecią internetową, GPS, IP, PIN- ów i innych kodów. A sam Anders de la Motte jest określany jako najbardziej ekscytujący i nowatorski autor nowego pokolenia pisarzy kryminalnych w Szwecji.

"Czy jesteś pewien, że chcesz wejść do Gry?"

Wyobraź sobie, że znajdujesz telefon komórkowy najnowszej generacji. Ma elegancką obudowę, opływowe kształty, dotykowy ekran...i wysyła do Ciebie spersonalizowane wiadomości sms. Co więcej telefon "zna " Twoje imię, wie gdzie jesteś i co robisz...Ktoś pod enigmatycznym pseudonimem Przywódca, za pomocą telefonu zaprasza Cię to tajemniczej, ekscytującej ale i bardzo niebezpiecznej Gry w Alternatywną Rzeczywistość. Za wykonanie określonego zadania, filmowanego i umieszczanego w sieci, zdobywasz punkty, które są przeliczane na gotówkę, własny profil, komentarze internautów, gwiazdki uznania, ranking, dodatkowe bonusy...Jednak Grę określają pewne zasady a tą najważniejszą jest Reguła Numer Jeden- "Nigdy nie rozmawiaj o Grze z nikim spoza jej Społeczności".
HP znalazł taką komórkę. Jego życie zmienia się o 180 stopni. Zdobywa respekt, szacunek, sławę- w sieci, w społeczności Gry. Podejmuje się coraz bardziej ryzykownych zadań. Chce być najlepszy. Przychodzi jednak dzień kiedy musi stanąć z Grą oko w oko. Kto zwycięży w tej decydującej rozgrywce?

Głównymi bohaterami "Geim" jest rodzeństwo, Henrik HP Pattersson i Rebecca Normen. Wydaje się, że tych dwoje łączą jedynie więzy krwi. Mężczyzna jest trzydziestojednoletnim leserem, kombinatorem i próżniakiem. Nie pracuje, a całe dnie spędza na organizacji gotówki, którą później wydaje na narkotyki, alkohol i kobiety. Pieniądze często zdobywa w sposób nielegalny, poprzez kradzież i paserstwo. Kiedy jest już pod kreską, a komornik puka do jego drzwi, o pomoc prosi Rebeccę. Kobieta jest całkowitym przeciwieństwem brata. Zorganizowana, zdystansowana. Swoje życie kontroluje co do minuty, nic nie pozostwia przypadkowi. Pracuje jako agentka w Biurze Ochrony Rządu. Jest cenionym i nagradzanym pracownikiem. Henrik i Rebecca różnią się niczym ogień i woda. Okazuje się jednak, że łączy ich ciekawość, dążenie do odkrycia prawdy, determinacja. Z dnia na dzień ich życie się zmieni i żeby przetrwać będą musieli skorzystać z tych cech.

"Geim" ukazuje wszystkie cienie związane z mediami współczesnego świata. Pokazuje jak łatwo jest uzależnić człowieka, zmanipulować go, podporządkować własnej woli i niecnie wykorzystać. Anders de la Motte zwraca uwagę jak łatwo zmusić człowieka do przekraczania kolejnych granic, sterować nim by zobaczyć jak daleko może się posunąć. A wszystko dla zabawy, dla urozmaicenia życia zblazowanych i znudzonych bogaczy żądnych mocnych wrażeń.

Niewiarygodne jest też to, że ta Gra wydaje się być łatwa do odtworzenia w rzeczywistym życiu. Przy obecnym skomputeryzowaniu i rozpowszechnieniu sieci internetowej takie rzeczy mogą być możliwe. Strach się bać.

Konstrukcja powieści jest dla mnie atrakcyjna. Naprzemienna narracja w trzeciej osobie, wydarzenia opisywane z perspektywy HP i Rebecci, kobiety i mężczyzny daje wgląd w każdy, nawet najciemniejszy kąt fabuły. Poznajemy dane sytuacje w 360 stopniach. Pozwala nam to lepiej zrozumieć treść książki, poznać ją dokładniej by sprawniej ją ocenić. Dużym wyzwaniem było opowiedzenie tej historii z perspektywy kobiety. Udało się. Nie wyczułam żadnych niedociągnięć, fałszu, niezrozumienia kobiecego punktu widzenia. Duży plus.
Rozdziały są krótkie i dodają dynamiki, napięcia całej akcji. Zatytułowanie ich elementami składowymi lub skojarzeniami z pojęciem gra, uważam za trafiony. Dodatkowo każdy tytuł komponuje się i współgra z treścią rozdziału.
Sama akcja prowadzona jest rewelacyjnie. Są zwroty, jest dynamika, napięcie, chwile oddechu oraz ponowny atak na nasze napięte do granic wytrzymałości nerwy i emocje.
Jedyne co mi się nie podobało i irytowało to pozostawienie pojedyńczych angielskich fraz nieprzetłumaczonych na język polski. Nie chodzi o trudność ich zrozumienia bo są to proste zdania (poza tym są wyjaśnione w przypisach). Tym bardziej tego nie rozumiem. Nie mają one dużego znaczenia dla fabuły i nie są akcentowane...

Całość oceniam bardzo pozytywnie. "Geim" to jeden z lepszych kryminałów jakie czytałam.
Nadmienię jeszcze, że książka "Geim" jest w fazie ekranizacji :) Jestem ogromnie ciekawa czy wizja i interpretacja reżysera pokryje się z moją... 


Podsumowanie

Plusy:
- ciekawa okładka
- oryginalny temat
- dynamiczna akcja
- wzrastające napięcie
- dobrze scharakteryzowani bohaterowie
- naprzemienna narracja
- krótkie rozdziały
- ogromny potencjał
- książka w trakcie ekranizacji

Minusy:
- pozostawione nieprzetłumaczone wyrywkowe zdania

Jednym zdaniem:
Szwedzki kryminał, który wyznacza nowy kierunek w tym gatunku. Nowatorski, bardzo ekscytujący, na miarę naszych czasów.



Anders de la Motte "Geim", tł. Paweł Urbanik, Czarna Owca, Warszawa 2012



5/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pana Moisesa reprezentującego wydawnictwo Czarna Owca :)))) Dziękuję za zaufanie :))


Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka