Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Skażone duchy


Odrestaurowywanie bardzo znanych i kultowych wręcz bajek, baśni, powieści dla dzieci i młodzieży, poddawanie ich obróbce według własnego widzimisię oraz przeznaczanie ich dla już całkiem innej grupy wiekowej staje się nowym nurtem na rynku wydawniczym. Zastanawia mnie na ile jest to odpowiedź na faktyczne potrzeby czytelnika, spełnianie własnych ambicji, a na ile korzystanie ze sprawdzonych konstrukcji, schematów prognozujących sukces?

Jak zauważyłam również motyw walki pomiędzy dobrem a złem już dawno przekroczył granice baśni i wieku dziecięcego by na dobre zagościć w świecie fantasy, który tak kręci dzisiejszą młodzież. Dylematem zostaje tylko w jaką skórę oblec bohaterów by jeszcze bardziej uatrakcyjnić lekturę książki. Wampiry? Nie, to już było i przebrzmiało... Anioły? Nie, ich czas też już powoli dobiega końca... Zombi? Tak, ten świat powraca do łask, a autorzy prześcigają się w pomysłach by jak najbardziej go wyeksploatować.
Jedną z nich jest Gena Showalter.

W tragicznym wypadku samochodowym giną rodzice i ukochana siostra Alicji. Dziewczyna trafia pod opiekę dziadków. Z ich pomocą próbuje na nowo poukładać swoje życie. Nie jest to łatwe gdyż okoliczności śmierci jej bliskich nie są jasne, co więcej budzą przerażenie niczym najstraszniejsze majaki z sennych koszmarów. Teraz także życie Alicji jest zagrożone...Pomóc może jej tajemniczy Cole i jego nieustraszona banda.

Alicja jest skrytą, nieśmiałą, zagubioną i zakompleksioną szesnastolatką. Wstydzi się ojca alkoholika przez co wzbrania się przed zawieraniem nowych znajomości, przyjaźni i nie pozwala sobie na miłość i romantyczne uniesienia. Śmierć rodziny i jej okoliczności zmieniają ją. Nie może pozbyć się wszechogarniającego poczucia winy. Zadręcza się pytaniami: dlaczego i po co przeżyła? Czy ma prawo korzystać z radości życia? Ten szereg przytłaczających, czarnych myśli przerywa nowa znajomość, która szybko przekształca się w przyjaźń. Pod wpływem Kat, Alicja zaczyna się otwierać. Teraz możemy dostrzec cały wachlarz cech charakteru dziewczyny, które były głęboko ukryte, nie tylko przed czytelnikiem ale i przed innymi postaciami z książki. Tę zmianę zaczynają dostrzegać również chłopcy. Dwóch z nich zaczyna ostrą rywalizację o względy Alicji oraz o możliwość wtajemniczenia jej w kuluary własnych organizacji.

I tu dochodzimy do wątku miłosnego, który niczym ale to niczym mnie nie zaskoczył. Nie dość, że brak w nim cech nowatorskich to jest sztampowy i przewidywalny do bólu. Dwóch przystojnych, charyzmatycznych młodzieńców, reprezentujące dwa skrajnie różne obozy, walczący o uwagę jednej dziewczyny?!!!!To już było! Nie raz , nie dwa! Według mnie jest to najsłabsza strona książki. Choć nie powiem, napięcie pomiędzy bohaterami Gena Showalter odmalowała idealnie.

Za to na korzyść powieści najbardziej zadziałała różnorodność postaci. Są twardzi wojownicy, wątłe i schorowane ale dumne licealistki, nieświadomi dorośli, wredne zołzy, dwulicowi sprzymierzeńcy, tajemnicze organizacje i Zombi...Bohaterowie nie są pustymi skorupami ludzkimi i tak zwanymi "zapchajdziurami". Każda z tych osób ma własne miejsce, rolę do odegrania i bagaż doświadczeń.

Przejdźmy teraz do najważniejszego. Jak oceniam wątek Zombi? Spodobał mi się. Autorka dobrze przemyślała swoją wizję i stworzyła ciekawą genezę skażonych duchów, metody ich zwalczania czy techniki walki. Udało jej się również wystopniować napięcie, intrygować czytelnika i kilkukrotnie go zaskoczyć.

Ponadto "Alicja w krainie Zombi" niesie za sobą ponadczasowe wartości tj: lojalność, odpowiedzialność, odwaga, duma, przyjaźń, miłość, rodzina, które warto utrwalać młodzieży.


Gena Showalter "Alicja w krainie Zombi", tł. Jan Kabat, Harlequin, Warszawa 2013


Podsumowanie

Plusy:
- nowe wizerunki i spojrzenie na Zombi
- odrestaurowana bardzo znana i lubiana powieść dla dzieci i młodzieży
- różnorodność bohaterów
- niesie ze sobą ponadczasowe wartości
- motyw walki dobra ze złem
- dopasowanie treści pod gust młodzieży

Minusy:
- powielony i schematyczny wątek miłosnego trójkąta

Jednym zdaniem:
Nowe spojrzenie na Zombi.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Moniki reprezentującej wydawnictwo Harrlequin/Mira :)))) Dziękuję za zaufanie :)


12 komentarzy :

  1. Miłosne trójkąty mi w sumie nie przeszkadzają, a plusy i tak przeważają. Już sporo dobrego się o niej naczytałam, a i autorkę lubię, więc na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przeczytać, głośna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że przeczytam, chociaż preferuję zombie w klasycznym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie sobie ją odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet minus jest dla mnie plusem ;D Muszę ją przeczytać, po prostu muszę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Powoli przekonuję się do fantastyki, ale na zombi nie jestem gotowa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie ze względu na wątek o zombie chciałabym przeczytać tę książkę:)
    Widzę i u Ciebie zmiany, bardzo profesjonalnie wygląda teraz Twój blog! Aż troszkę zazdroszczę... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się ciekawie :) Ciężko teraz o bardzo oryginalną książkę, więc ten powielony wątek trójkąta, jak to nazwałaś, chyba by mi nie przeszkadzał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo mi się podobała, bardzo! Nie mogę się doczekać kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lekka książka na leniwe, spokojne wieczory. Chętnie poznam ją bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie czytałam ale czaję się na nią:)A tobie polecam przeczytanie Szklanego tronu Sarah J. Maas:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka