Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pozwól sobie na szczęście

Dziewczynkom od dawien dawna wmawia się by oczekiwały królewicza na białym koniu. Ale jaki on ma być? Przystojny, dobrze zbudowany, odważny, męski, wykształcony, przedsiębiorczy, zaradny, samodzielny, umiejący słuchać, potrafiący doradzić, nie grymaszący przy zakupach, ugodowy, wrażliwy, empatyczny, delikatny itd... Połączenie tych cech wskazuje na mężczyznę idealnego, ale czy ideały się zdarzają? Czy nasze wyobrażenia równają się realiom życia?

Trzydziestojedno letnia Kate jest singielką ale nie lubi życia w pojedynkę. Marzy o mężczyźnie, z którym mogłaby stworzyć udany związek, w końcu rodzinę. Nie ma żadnych oczekiwań co do męskiego wyglądu ani charakteru. Wierzy, że z Bożą pomocą odnajdzie tego, który jest jej pisany. W swoich modlitwach prosi o odpowiedniego męża.

Matt jest byłym hokeistą. Karierę zawodową przerwał na skutek rodzinnej tragedii. Śmierć młodej żony odbiera mu radość życia i chęć obcowania z innymi ludźmi. Staje się samotnikiem, utrzymującym się z robót remontowo- budowlanych.

Kate i Matt spotykają się przy okazji renowacji rodzinnej posiadłości Chapel Bluff. Ona za wszelką cenę postanawia przywrócić Mattowi radość życia. On z niechęcią i oporem przyjmuje te lekcje. Jak ułożą się ich relacje?

Kate to taka dziewczyna z sąsiedztwa. Łatwo nawiązuje kontakty z obcymi osobami, jest otwarta i szczera. Jej wesołe usposobienie oraz gadulstwo łamią pierwsze lody i szybko, ba! niedostrzegalnie wchodzi na wyższy pułap znajomości przeradzającej się w przyjaźń. Kate pracuje w ośrodku opieki społecznej. Na co dzień styka się z brutalnością i nienawiścią skierowaną w stosunku do dzieci. Dziewczyna bardzo przeżywa każdy przypadek znęcania się nad maluchami i mocno angażuje się w ich sprawy oraz późniejsze życie. Jedna taka historia kończy się samobójstwem co bardzo przygnębia Kate. Prośba babci o pomoc w odnowieniu rodzinnej posiadłości jest dla niej doskonałym pretekstem by zdystansować się od spraw ośrodka i jego podopiecznych. Jednocześnie będzie doskonałą sytuacją by naładować akumulatory i powrócić z dużo większym zaangażowaniem. Odrestaurowywanie, odnawianie pomieszczeń i mebli jest skrytą pasją Kate. Ma zamiar zaszaleć i przywrócić dawną świetność starego domu.

Matt to mężczyzna, o którym autorka pisze: "Wygląda jak gotowy przepis na zawód miłosny." Posiada wszystkie cechy idealnego mężczyzny a dodatkowo skrywa w sobie taką chłopięcą zadziorność, niepokorność i mrok w duszy. Żałoba i wdowieństwo wryło się głęboko w jego duszę i zamroziło chęć kontaktu z drugim człowiekiem. Samotność wydaje mu się bezpieczna, nie zrani go, nie zawiedzie.

Spotkanie tych dwojga równa się kłopoty. Becky Wade z humorem opisała początkową, szorstką znajomość naszych bohaterów. Kate ze wszystkich sił stara się zaprzyjaźnić z Mattem a on ewidentnie nie ma na to ochoty i dość jasno to okazuje. Odczucia tych dwojga łatwo możemy zweryfikować poprzez naprzemienną narrację. Dzięki temu możemy zobaczyć jak poszczególne zachowania Kate postrzega Matt i odwrotnie.

Nie tylko relacje na linii Kate- Matt przyprawią o uśmiech. Becky Wade wystawia na pomoc bohaterce armię stetryczałych pomocników. Babcia i jej przyjaciółki: Beverly i Velma wezmą się za swatanie. Całkiem szczerze wypowiedzą swoje zdanie a temat wieku, wyglądu i możliwości Kate w szybkim zamążpójściu. Niestety nie zawsze są to przyjemne czy budujące słowa. Starsze panie nie omieszkają też uświadomić trzydziestojednolatki w wadach i zaletach małżeństwa.

Wspólne wieczorki pokerowe wyselekcjonowały jeszcze jedną parę, której przydałby się amor z miłosnymi strzałami. Jest nią Velma i Morty. Morty prosi Kate o pomoc w zdobyciu względów Velmy. I tu następuje po sobie szereg zabawnych sytuacji: odfarbowywanie włosów czy całkowita zmiana wizerunku. Jak smakuje dojrzała miłość?

Jestem praktykującą katoliczką i nie wstydzę się tego. Religia jest dużą częścią naszego życia. Bohaterowie Becky Wade też nie kryją się ze swoją wiarą. Lubię jednak kiedy są zachowane odpowiednie proporcje pomiędzy sprawami świeckimi a religią. Autorce udało się zachować tę równowagę przez co religijność jej bohaterów nie jest śmieszna i przesadzona, ale idealnie wkomponowana w treść, charakter i osobowość postaci. Podobało mi się przedstawienie całkowitego zaufania Kate do Boga i jego planów oraz zerwanie Matta z wiarą i jej zaprzeczenie. Kiedy dotyka nas tragedia, przedwczesna śmierć bliskiej osoby często zaprzeczamy istnieniu Boga czy obwiniamy Go za tę sytuację. To całkiem normalna i ludzka reakcja. Wiem, bo znam to ze swojego życia. Matt w swoim przeżywaniu żałoby i odwróceniu się od wiary jeszcze bardziej urealnia jego postać i przesłanie z niej płynące.

Nie wolno zatracić się w bólu i żałobie czy też zamknąć się w sobie ze względu na dojrzały wiek. Trzeba dać sobie szansę i pozwolić sobie na pozbycie się poczucia winy, na przyjaźń, szczęście, miłość. Pozwólmy się zaskoczyć i sprawdzić co też przygotował dla nas los, a może ktoś ważniejszy...

"Uparte serce" jest debiutem literackim Becky Wade. Liczę na kolejne powieści równie ciepłe, romantyczne i dowcipne :)




Becky Wade "Uparte serce", tł. Katarzyna Brzezińska, Wydawnictwo Św. Wojciecha, Poznań 2014




Podsumowanie

Plusy:
- urocza okładka
- realni bohaterowie
- naprzemienna narracja
- ciekawa historia
- dowcipna, lekka, romantyczna
- idealne proporcje pomiędzy sprawami świeckimi a religią
-znaczenie wiary w życiu
- przeżywanie żałoby
- otwarcie na nowe doświadczenia

Minusy:
- brak

Jednym zdaniem:
Nowa gwiazda w literaturze chrześcijańskiej.



Tę uroczą opowieść przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Jolanty reprezentującej wydawnictwo Św. Wojciecha :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



12 komentarzy :

  1. Słyszałam już o tej książce i wydaje mi się ciekawa :) Intryguje mnie to w jaki sposób bohaterowie się do siebie zbliżyli, zwłaszcza jak Matt poradził sobie z żałobą i otworzył się na nowy związek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również jestem oczarowana tą książką. Fantastyczna powieść w każdym calu.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie zawsze mówiono że mam zejść na ziemię i szukać chłopa bo królewicz na koniu nie przyjedzie ;-) Książka zapowiada się naprawdę sympatycznie, bardzo chętnie bym ją przeczytała :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy w życiu nie słyszałam o tej książce. Zazwyczaj debiuty przechodzą jak huragan przez świat wydawniczy. Cieszę się, że są książki, o których się nie mówi ciągle i nagle na blogach pojawia się zatrzęsienie recenzji. Twoja mi w zupełności wystarczyła, aby zapisać sobie tytuł i poszukać go, kiedy znajdę odrobinę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę same zachwyty nad ta książką. Wpisuje ją na moją listę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam, ale mam nadzieję, że szybciutko nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przeczytam, zaciekawiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam recenzję tej książki na blogu u cyrysi, Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w słuszności zamiaru przeczytania tej książki. Mam nadzieję, że szybko się on ziści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to liczę. Jestem ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
  9. Takie książki lubię najbardziej, już na nią poluję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka