Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Taka jak Ty

Stany Zjednoczone chciałyby uchodzić za kraj, w którym nadrzędnym prawem jest wolność jednostki, każdego człowieka. 


Niestety, w historii tego państwa znajdziemy przykłady, kiedy nagminnie były one łamane, poczynając od wywłaszczenia, wymordowania Indian, poprzez segregację rasową, po internowanie Amerykanów japońskiego pochodzenia podczas II wojny światowej. Chciałabym móc powiedzieć, że w obecnych czasach zjawisko nietolerancji nie istnieje. Niestety rasizm, nazizm i nienawiść odradza się, zatacza coraz szersze kręgi, wzbudzając niepokój wśród ludzi na całym świecie.

„Taka jak ty” Maureen Lindley dotyka naruszania, ba! łamania elementarnych praw człowieka - prawa do wolności w czasie, gdy priorytetem jest jedność narodu, w obliczu wojny.

Satomi jest córką Amerykanina i Japonki. Jej egzotyczna uroda budzi podziw, ale i ostracyzm wśród Amerykanów tak zwanej czystej krwi. Sama Satomi nie identyfikuje się ani z białą, ani z japońską społecznością małego, zaściankowego miasteczka Angelina w Kalifornii.

Atak na Pearl Harbor zmusza dziewczynę, by raz a stanowczo opowiedziała się po jednej ze stron. Jednak ani jej uroda, ani zdanie, ani wiedza nie jest ważna, gdy naród pała żądzą zemsty. W tych warunkach liczy się wyłącznie jej pochodzenie, a każda jedna kropla japońskiej krwi musi zostać bezwzględnie usunięta. Tak Satomi i jej matka Tamura trafiają do obozu dla internowanych, kryjącego się pod nazwą Manzanar. Od tej chwili mogą liczyć wyłącznie na siebie.

Satomi jest zwykłą amerykańską nastolatką, która marzy o miłości i dorosłości. Uwielbia matkę, ale nie dogaduje się z surowym ojcem. Nie zależy jej na zdobywaniu przyjaciół, gdyż otaczający ją rówieśnicy wydają się jej zbyt niedojrzali, zakłamani. I nie myli się w swoich osądach. Kiedy podczas bombardowania Pearl Harbor ginie ojciec Satomi, koledzy, sąsiedzi i mieszkańcy Angeliny zbywają to milczeniem. Aaron widziany i oceniany jedynie przez pryzmat swojego małżeństwa, nigdy nie będzie dla nich bohaterem.

Wraz z przyłączeniem się Ameryki do II wojny światowej nasila się i nakręca spirala nienawiści, której bezpośrednim odbiorcą są Amerykanie japońskiego pochodzenia. Rząd, politycy, nagłówki gazet krzyczą i namawiają do ich natychmiastowego uwięzienia, pozbycia się niewygodnego obywatela: „Wzywam do wyłapania wszystkich Japończyków w całej Ameryce, na Alasce i Hawajach i umieszczenia ich w obozach koncentracyjnych (...). Niech ich diabli! Pozbądźmy się ich jak najszybciej!”.

Do obozu Manzanar są zwożeni wszyscy, w których żyłach płynie choćby jedna kropla japońskiej krwi. Zabierane są im oszczędności, a nieruchomości sprzedawane za bezcen. Na siłę usuwani ze swoich domów trafiają w miejsce uwłaczające ludzkiej godności. Prymitywne warunki, brud, smród i marne racje żywnościowe potęgują występowanie chorób, które rozwijając się w zastraszającym tempie prowadzą do wielu epidemii. Brak podstawowych środków czystości dodatkowo pogłębia ten stan.

W tych trudnych warunkach rodzą się uczucia czyste, niewinne, doskonałe. Pierwsza prawdziwa miłość, przyjaźń, przywiązanie, odwaga. Satumi i współtowarzysze niedoli obserwując ból, cierpienie, obojętność wokół siebie pobudzają jedność i solidarność wobec niesprawiedliwości, która ich dotknęła. Jednocześnie odkrywają w swoich korzeniach siłę, która pomaga im przetrwać ten trudny okres.

Maureen Lindley idealnie odmalowała realia tamtych czasów. Nieufność i nietolerancję wobec inności, małomiasteczkowe zahamowania i ograniczenia, zazdrość o powodzenie, niepokój w obliczu wojny i eskalację nienawiści po ataku na Pearl Harbor. Autorka doskonale przedstawiła także nastawienie do Japończyków przed i po napaści na Amerykę. Jak łatwo z życzliwości przejść do poziomu jawnej wrogości, agresji i jak łatwo jest ferować wyroki, kwestionować przynależność rasową i narodową. Za każdą postacią książki kryją się emocje, które oddziałują na czytelnika i zapadają mu w pamięć.

Temat podjęty w powieści „Taka jak ty” jest rzadko spotykany, przez co staje się godny poznania, ale i propagowania, by już żaden człowiek, społeczność, mniejszość narodowa, czy etniczna nie była pozbawiona prawa do wolności, do wyrażania własnych poglądów, do życia w spokoju według własnego uznania.

„Taka jak ty” to książka o budowaniu swojej świadomości społecznej, odkrywaniu i godzeniu się z własną tożsamością oraz pięknie miłości zrodzonej w prymitywnych warunkach.




Maureen Lindley "Taka jak ty", tł. Anna Kłosiewicz, Prószyński i s- ka, Warszawa 2014



Podsumowanie

Plusy:
- obozy dla internowanych Amerykanów japońskiego pochodzenia
- deptanie elementarnych praw człowieka
- opisuje życie w prymitywnych warunkach
- dobrze scharakteryzowane i zbudowane postacie
- przemiana człowieka w obliczu wojny
- dopowiedzenie historii do końca
- emocjonalna
- wciągająca

Minusy:
-

Jednym zdaniem:
Ameryka depcze prawo do wolności każdego człowieka.


Recenzja napisana dla serwisu Dlalejdis, któremu dziękuję za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego książki :)))




10 komentarzy :

  1. Bardzo zależy mi na przeczytaniu tej książki i mam nadzieję, że niedługo będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że jest to historia warta poznania. Z pewnością przeczytam jeśli nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Amerykanie tak szczycą się poszanowaniem praw wolności każdego człowieka, a mają niechlubne wydarzenia z przeszłości. Książka podejmuje ważny i interesujący temat, więc postaram się ją poznać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę mam już w swojej biblioteczce i z przyjemnością przeczytam:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością na Twoją opinię :)

      Usuń
  5. Nie słyszałam o niej, ale pewnie by mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  6. Plusy znacznie dominują nad minusami, brzmi nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś przeczytam, bo kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę na ebooku i niedługo zaczynam czytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka