Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522392

środa, 8 października 2014

"W towarzystwie aniołów" Robert Strand


"Aniołowie są szafarzami i zarządcami boskiej szczodrobliwości wobec nas; baczą na nasze bezpieczeństwo, stają w naszej obronie, kierują naszym postępowaniem, a także troszczą się nieustannie o to, by nie spotkało nas żadne zło."

Nie bez przyczyny pierwszą modlitwą jakiej się uczymy jest "Aniele Boże, stróżu mój". Mamy jakąś niezachwiana pewność, że boski stróż otacza nas opieką każdego dnia. Wieszamy nad łóżkami wizerunki aniołów i wierzymy w to, że świętymi ze skrzydłami są nasi zmarli bliscy. Ale skąd ta pewność? Czy ktoś doświadczył spotkania z aniołem? Czy jego pojawienie się można udokumentować, udowodnić? A może sama wiara wystarczy, by zaufać boskiej interwencji w chwilach życiowych kryzysów? Robert Strand ma dla czytelników świadectwa takich nieziemskich spotkań i ich ziemskie konsekwencje.

"W towarzystwie aniołów" opowiada prawdziwe historie zwykłych ludzi, takich jak Ty czy ja, którym udało się zobaczyć anioła, porozmawiać z nim i doświadczyć boskiej pomocy i miłości. Robert Strand zweryfikował te opowieści i przedstawił w dwudziestu sześciu krótkich, skoncentrowanych formach. Każdą z nich zaopatrzył w kilkuzdaniową zachętę do refleksji, w których zadaje celne pytania, skłaniające do zadumy i wyrażenia własnej opinii.

Z początku myślałam, że bohaterów tej książki łączy niezachwiana i wyjątkowa religijność i wiara w Boga. A jednak zaskoczyły mnie przypadki, w których całkowite załamanie, samotność i nieudolność w radzeniu sobie z prozą życia doprowadziły do wydarzeń, których nie sposób racjonalnie wytłumaczyć, a które zmieniły tryby i koleje losu. Bo czy człowiek który stoi nad przysłowiową przepaścią, który chce popełnić samobójstwo i przekroczyć granicę śmierci nagle odbiera tajemniczy telefon, który zawraca go ze ścieżki podjętej decyzji? Albo dzieci, które nie miały szansy przeżyć, wychodzą bez szwanku z tragicznych wypadków komunikacyjnych?

Słyszę już jak mówicie: Przypadek, zbieg okoliczności! Może rzeczywiście tak jest, ale może też Ktoś jest odpowiedzialny za taki przypadek, Ktoś stoi za tym zbiegiem okoliczności, Ktoś kieruje naszymi działaniami w taki sposób by znaleźć się w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu?

Czy Robert Strand tłumaczy tajemnicę pojawiania się Aniołów, czy z determinacją bada ich materię? Nie. Relacjonuje prawdziwe historie swoich czytelników ku pokrzepieniu serc i dodania otuchy tym , którzy najbardziej tego potrzebują :)





Robert Strand "W towarzystwie aniołów", tł. Łukasz Malczak, Wydawnictwo M, Kraków 2014






źródło zdjęcia: http://www.zosia.piasta.pl/specjalny-aniol.htm



Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka