Louise po śmierci matki nie mogła się pozbierać. Strata i żałoba przytłoczyły i dopiero zmiana otoczenia i klimatu przywróciła ją do równowagi. Swoim nowym miejscem na ziemi, swoją ostoją uczyniła wyspę Cypr. Słońce i edejskie krajobrazy pozwoliły jej wyjść z depresji i na nowo cieszyć się życiem. Tam również poznała Mustafę, syryjskiego muzułmanina, którego obdarzyła ślepą miłością. Znała przerażające opowieści o mieszanych związkach, zwłaszcza z ortodoksyjnymi muzułmaninami. W jej odczuciu Mustafa taki nie był. Nie stosował się do nauk swojej wiary i nie modlił się. Niestety chora zazdrość, napastliwość i zaborczość nie wzbudziła w niej podejrzliwości, raczej połechtała jej ego. Incydenty te uważała za przejaw wielkiego i mocnego uczucia. Nawet pierwsze oznaki brutalności, pierwsze uderzenia nie zaniepokoiły jej. Za każdym razem znajdowała zgrabną wymówkę dla tych zachowań. Z jednej strony wiedziała, że to jest złe, że tak być nie powinno, ale siła miłości jaką do niego czuła nie pozwolił jej na zdecydowane działania. Louise trwała w tym związku długie miesiące i lata. Nie trzeba było długo czekać na owoc tej miłości. May miała scalić związek swoich rodziców, a stała się kością niezgody i ofiarą niecnych planów Mustafy.
Pewnego dnia Mustafa zabrał May na spacer po plaży i nie oddał już dziecka matce. Uprowadził córkę do Syrii.
Z jednej strony ogromnie żal mi Louise, a z drugiej strony jestem na nią wściekła. Sama wykuła swój los i przypieczętowała go swojej córce. Louise dysponowała wieloma dowodami na to jak okrutnym i bezlitosnym człowiekiem jest Mustafa. Rozumiem, wiem jak trudno jest wyzwolić się z toksycznego związku. Jednak, na Boga, nie raz, nie dwa udało jej się wyrwać spod władzy tego mężczyzny i psychicznie i geograficznie!!! Mimo to uparcie wracała na Cypr i na nowo poddawała się woli muzułmanina.
Wespół z Louise odczuwam rozczarowanie i rozgoryczenie działaniem cypryjskiej policji i irlandzkich władz. Traktowano porwanie May jako zwykłe rodzinne nieporozumienie, chociaż kobieta wielokrotnie zgłaszała akty przemocy oraz błagała o zablokowanie spotkań córki z ojcem. "Policja cypryjska ani razu nie zainteresowała się, czy coś nam się nie stało, ani nie zaoferowała żadnej formy ochrony." Louise dokładnie wskazuje luki w prawie miejscowym i międzynarodowym. Jak można wywieźć z dziecko za granicę bez ważnego paszportu oraz wpisu na listę dzieci, które nie mogą opuścić kraju bez pisemnej zgody obojga rodziców. W trakcie próby odnalezienia i uwolnienia May wychodzą na wierzch paradoksy prawno- polityczne, które wołają o pomstę nieba.
"Uprowadzona" jest niezbitym dowodem na to, do czego zdolna jest kobieta, matka aby uratować swoje dziecko i wyrwać je z łap okrutnego ojca. Louise nie bacząc na swoje bezpieczeństwo i swoją chorobę wyrusza w długą i uciążliwą podróż przez miasta, państwa i kontynenty. Wkracza do Syrii, kraju ogarniętego wojną domową gdzie ostrzał, wybuchy i bomby są codziennym zagrożeniem. Dobrowolnie zgadza się na uwięzienie byleby być blisko córeczki. Louise zaimponowała mi swoją odwagą i umiejętnością zachowania zimnej krwi w wielu kryzysowych sytuacjach. Musiała kłamać w "żywe oczy" i jednocześnie knuć plany ucieczki, na gorąco analizować możliwości i konsekwencje swoich kroków.
Książka niestety opisuje autentyczne wydarzenia, które ostatnimi czasy zdarzają się coraz częściej. "Zgodnie z wydanym w 2010 roku przez Biuro do spraw Dzieci Departamentu Stanu USA "Raportem o stosowaniu konwencji haskiej dotyczącym cywilnych aspektów uprowadzania dzieci za granicę" tylko w 2009 roku w Stanach Zjednoczonych doszło do dwustu tysięcy uprowadzeń dokonanych przez rodziców." Autorka poprzez swoja opowieść chciałaby ustrzec kolejne mieszane pary przed różnicami kulturowymi, które mogą wywołać konflikty a w konsekwencji przyczynić się do kolejnych aktów kidnapingu.
"Uprowadzona" jest świadectwem upadlającej, chorej miłości między kobietą a mężczyzną oraz ogromnej determinacji matki w ratowaniu swojego dziecka.
Louise Monaghan, Yvonne Kinsell "Uprowadzona. Ucieczka z Syrii", tł. Bogusław R. Baranowski, Świat Książki, Warszawa 2013
Podsumowanie
Plusy:
- opisuje prawdziwe wydarzenia
- toksyczny związek
- kidnaping
- matka ratująca dziecko
- zderzenie kulturowe
- walka z muzułamańskim światem
- paradoksy prawno- polityczne
- niekompetencja cypryjskiej policji i irlandzkiego rządu
Minusy:
-
Jednym zdaniem:
Opisuje ludzki los, a w szczególności jego tragiczne tory .
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Katarzyny reprezentującej wydawnictwo Świat Książki :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)