Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

1522193

sobota, 15 lutego 2014

Tańcz głupi tańcz*

Czym jest szczęście? Euforią i spełnieniem w każdej dziedzinie życia? A może małymi radościami liczonymi chwilą? Nie ważne jakby szczęścia nie analizować, codziennie dążymy do realizacji marzeń. Najczęstszym pragnieniem jest zdrowie, miłość, rodzina, bogactwo. W tej codziennej gonitwie w spełnianiu swych fantazji zapominamy o jednym: "za wszystko przyjdzie nam kiedyś zapłacić"**. Czy cena okaże się adekwatna do otrzymanego szczęścia? Czy warto było podążać za króliczkiem?

Rykusmyku to malutka mieścina w okolicach Legnicy. Żyją tu ludzie, którzy jak inni, zmagają się z życiem i marzą o lepszym świecie. Wśród nich znajdziecie pięciu przyjaciół, którzy choć dotknięci trudnym dzieciństwem i prozą życia nie zamierzają poddać się szarej, nudnej i przewidywalnej codzienności. W nietypowy sposób pragną pożegnać się z dzieciństwem i wkroczyć w dojrzałość. W tym celu eksplorują podziemie zamku, które na co dzień dominuje i przyprawia o dreszcze wszystkich mieszkańców Rykusmyku. Tam, w tajemniczej, mrocznej atmosferze próbują wytańczyć marzenia. Doświadczenie to na zawsze rozdzieli ich życiowe ścieżki i napiętnuje brzemieniem rozrachunku zysków i strat.

Świat Łukasza Orbitowskiego składa się w całości z ciemnych barw. Trudne relacje rodzinne, przemoc, zależności, nieprzemyślane decyzje i wybory, znieczulica, marazm, obojętność to rzeczywistość, w której obracają się bohaterowie książki. Wszystko jest brzydkie, złe, przerażające. Przesiąknięci tą atmosferą, dotknięci ciężką ręką losu, postanowili przeciwstawić się przeznaczeniu. Chcieli, w przeciwieństwie do reszty mieszkańców Rykusmyku, odnieść sukces i być szczęśliwi. Spełnione marzenia szybko weryfikują ich faktyczne potrzeby. Otrzymują to, co chcieli ale obarczone ceną nie do udźwignięcia, a poczucie odpowiedzialności nabiera dla nich zupełnie innego kształtu i wymiaru.

Akcja książki rozgrywa się pulsującej życiem i błyskającej światłami stolicy- Warszawy, w klimatycznym Krakowie, na sennej dolnośląskiej prowincji czy oryginalnym krajobrazie Kopenhagi ale jej sercem i węzłem scalającym jest Rykusmyku. To tam rozgrywają się najistotniejsze wątki, które nadają rytm i tempo powieści "Szczęśliwa ziemia".
Każde z powyższych miast jest dziurką od klucza, przez którą podglądamy dorosłe życie Bartka, Karola, Staszka i Szymka oraz ich zmagania ze spełnionymi życzeniami. Po latach opadają im klapki z oczu i dostrzegają faktyczny obraz rodzinnego miasta i jego mieszkańców.

Łukasz Orbitowski dokonał udanego mariażu powieści obyczajowej z elementami fantastyki. W życie zwyczajnych mieszkańców Rykusmyku wtłacza niewiarygodną, niewytłumaczalną, przerażającą istotę, która gra z ich uczuciami i niespełnionymi pragnieniami. Tworzy ciężką atmosferę strachu, mroku, cierpienia, która udziela się czytelnikowi zacieniając i jego własne emocje. Wątek fantasy jest jeden, mocno zaakcentowany ale nie przytłaczający przez co idealnie łączy się z pozostałą częścią opowieści idealnie ją dopełniając.

"Szczęśliwa ziemia" to specyficzna książka o przyjaźni, dojrzewaniu i odpowiedzialności za dokonane wybory. Autor z całą stanowczością przypomina, że czasu nie można cofnąć, a to co otrzymaliśmy w losie jest ścieżką naszych działań, decyzji i trzeba tak ułożyć się z ich skutkami czy doświadczeniami aby niczego nie żałować.

Łukasz Orbitowski genialnie operuje piórem. Kreuje słowa, które zmuszają do refleksji i zadumy jeszcze długo po odłożeniu książki.






Łukasz Orbitowski "Szczęśliwa ziemia", SQN, Kraków 2013



Podsumowanie

Plusy:
- intrygująca okładka
- zmusza do refleksji i zadumy
- doskonała kreacja słowa
- idealny mariaż powieści obyczajowej i elementów fantasy
- marzenia i ich skutki
- zmienna narracja
- mroczna, przytłaczająca atmosfera
- autor wielu nagród

Minusy:
- świat opisany tylko i wyłącznie w ciemnych kolorach

Jednym zdaniem:
Wymagająca lektura.



Recenzja napisana dla księgarni Tania Książka i bloga Kochamy książki :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



* przekształcony tytuł piosenki "Tańcz głupia tańcz" Lady Pank
** cytat pochodzi z piosenki "Nic nie może wiecznie trwać" Anny Jantar




Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka