Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Martyna Czarnecka "Szkarłatny księżyc"


Schyłek XVIII wieku to jeden z istotniejszych i znamiennych okresów w historii Francji. Niezadowolenie ludu, rozrzutność króla Ludwika XVI, klęski żywiołowe, zamieszki, rewolta ukształtowały ówczesne społeczeństwo i przyszłość narodu. Jest również tłem dla życia dziewiętnastoletniej arystokratki Anette de Flandrin, bohaterki powieści  "Szkarłatny księżyc" Martyny Czarneckiej.

Anette mieszka w Paryżu i jest jedną z dwóch córek doradcy Najjaśniej Panującego Ludwika XVI. Żyje spokojnie, beztrosko w luksusowej rezydencji, a wolny czas spędza na haftowaniu i zabawie na wytwornych paryskich balach. Na jednym z nich poznaje hrabiego Jean- Claude de Conte. Między młodymi rodzi się namiętne uczucie, które ma zwieńczyć korzystny mariaż. Anette szybko się przekonuje, że piękno fizyczne nie zawsze idzie w parze z prawym zachowaniem. Hrabia okazuje się rozpustnikiem i oszustem. Rodzina de Flandrin zrywa zaręczyny, a zrozpaczoną narzeczoną wywozi z miasta. Dziewczyna ma zamieszkać z dawno niewidzianą, dość nieokrzesaną, frywolną ciotką Margot. Na miejscu odkrywa pilnie strzeżoną rodzinną tajemnicę, która zmieni całe jej życie.

Anette nie jest potulną córką i siostrą. Tłumi w sobie chęć smakowania i doświadczania życia. W Paryżu musi odgrywać rolę grzecznej panienki z dobrego domu. Na wsi u ciotki może pozwolić sobie na więcej, na bezceremonialność, swobodę i luz. Dopiero wtedy odkrywa swoją prawdziwą naturę, uczy się oceniać ludzi po zachowaniu a nie pozycji i statusie, poznaje przyjaźń, miłość, bezinteresowność, oddanie, zaufanie i historię swojej rodziny. Wiedza ta zmienia ją z infantylnego, bujającego w obłokach podlotka w świadomą własnych wyborów młodą kobietę.

Tło historyczne naszkicowane bardzo realnie,poprawnie, ze znajomością tematu i ciekawie ujęte w koncepcji powieści. Niebezpieczeństwo ukryte w szaleństwie rewolucji wpływa na życie Anette i całej rodziny. Zmusza dziewczynę do trudnego wyboru rozstania się z rodziną i emigracji do Anglii, do miejsca gdzie wielu francuskich arystokratów znalazło schronienie, wolność, bezpieczeństwo i życie.
W nowym kraju Anette musi przystosować się  nie tylko do nowych warunków bytu ale i poradzić sobie ze stratą, żałobą i na nowo odbudować poczucie własnej wartości.

W ogólnym rozrachunku, pozytywnie oceniam powieść Martyny Czarneckiej. Podobało mi się, że młoda autorka spróbowała stylizować język na pochodzący z epoki, zadbała o szczegóły, płynność, jednorodność, ale nie uniknęła niestety kilku potknięć. Atmosfera, napięcie, niewiadome wokół rodzinnej tajemnicy mogłoby być bardziej rozbudowane, nawarstwione, wystopniowane, a odnalezienie odpowiedzi powinno być poprzedzone dłuższym poszukiwaniem, kluczeniem, dywagowaniem. Również niektóre zachowania Anette, historie postaci drugoplanowych zostały za bardzo spłycone i okrojone do minimum, a niektóre wątki zawieszone: los rodziny pozostawionej w szale rewolucji we Francji, budząca niepokój groźba Jean- Claude, przeszłość ciotki Margot.

Mam nadzieję, że Martyna Czarnecka skorzysta z moich uwag, podszlifuje warsztat i wróci z rewelacyjną powieścią.





Martyna Czarnecka "Szkarłatny księżyc", WFW, Warszawa 2014




Recenzja napisana dla serwisu DużeKa.


13 komentarzy :

  1. Tym razem nie dla mnie. Po prostu wolę coś innego gatunkowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ten gatunek i chciałabym przeczytać tą książkę. Trochę niepokoją mnie te spłycenia, ale mimo wszystko sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię te czasy, więc pewnie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się bardzo powieści w tym klimacie, jednak biorąc pod uwagę to, że ostatnio na czytanie mam coraz mniej czasu, wole poświęcić swoje dwie godziny jazdy autobusem na lekturę czegoś co na pewno mnie nie zawiedzie - a niestety mogę się spodziewać pewnego zawodu, z powodu tych, jak to ujęła Magda Barwińska, spłyceń. Chociaż, może bym się jeszcze przekonała, gdyby nie fakt, że sekret rodzinny zostaje odkryty szybko, a ja bardzo lubię, kiedy tajemnice mnożą się i mnożą, a dopiero ostatni fragment pozwala ułożyć z nich kompletną całość. Tak więc tym razem chyba spasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć książka ma pewne braki - dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że i Ty nie stronisz od początkujących autorów, promocja polskiej literatury jest bardzo ważna. A autorka, jeśli weźmie pod uwagę konstruktywne uwagi - będzie coraz lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jej tego życzę, a tę książkę mimo braków przeczytałabym z chęcią.

      Usuń
  7. Oby autorka wzięła sobie Twoje rady do serca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo minusów i tak bym z chęcią sięgnęła po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysł w sumie mi się podoba, ale do wykonania nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Temat mnie interesuje i pomimo pewnych niedociągnięć przeczytałabym książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wprost takie klimaty. Ale z drugiej strony, obawiam się tych niektórych, zbyt okrojonych wątków. Nie lubię też w książkach, gdy poszukiwane przez bohaterów odpowiedz, przychodzą im ot tak, bez problemu, zbyt szybko.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka