Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Zofia i Jan Puszkarow "Sopot 1940. Ścieżki miłości i szyfry wojny"

"Sopot 1940. Ścieżki miłości i szyfry wojny" to kontynuacja szpiegowskiego thrillera w stylu retro pióra Zofii i Jana Puszkarow.

Porwanie Maksa okazuje się być pozorowane i miało na celu wywiezienie ważnego agenta z terenu Polski. Jego nowym miejscem zamieszkania jest Szwecja. Tu przechodzi intensywne szkolenie, szlifowanie zachowań i metod wywiadu, naukę języków. Jego nową misją i celem jest Norwegia i demaskowanie wrogich agentów. Jego partnerką zostaje Arnika, atrakcyjna Szwedka. Podczas wspólnych akcji zawiązuje się pomiędzy nimi uczucie. A co z Martą? W okupowanej Warszawie próbuje utrzymać się przy życiu. Funkcjonuje pod fałszywym nazwiskiem Julia Arewicz i na własną rękę próbuje odnaleźć męża.

Życie w warunkach wojennych nie jest łatwe ale w przypadku Marty vel. Julii wszystko układa się nadzwyczaj gładko, sprawnie, lekko, bez większych problemów. Znajduje pracę, nie cierpi głodu, słucha radia (zakazanego w okupowanej Polsce), nigdy nie została wylegitymowana na ulicy i nie uciekała przed łapanką. Co więcej szczęśliwym trafem dwukrotnie udało jej się uniknąć aresztowania. Gdyby nie tęsknota za mężem i nie wiedza o jego losie, egzystowałaby zupełnie zwyczajnym życiem przeciętnej młodej kobiety.
To bardzo smutne, że książka o wojennym czasie, nie oddaje w pełni tego trudnego okresu dla każdego Polaka. Mam wrażenie, ze w tej części autorzy skupili się na emocjonalnych rozterkach bohaterów spisując okupacyjną historię w podręcznikowy sposób i umieszczając go na marginesie powieści. Również działania wywiadowcze nie przykuły mojej uwagi. Zabrakło mi spektakularnych, brawurowych akcji, działania na granicy ryzyka, balansowania na granicy życia i śmierci.

Bohaterami powieści są postacie poznani z książki "Sopot 1939". Poznajemy ich losy po wybuchu wojny, gdzie żyją, co robią i jakie mają plany. Większość z nich spotka się ponownie ale w zupełnie innej roli. W dalszym ciągu nie czuję więzi z bohaterami. Żadna mnie nie zaintrygowała, zaskoczyła, zbulwersowała- nic. Choć znam ich charaktery, upodobania, plany, marzenia, to żadnej nie polubiłam i nie zaangażowałam się w jej życie.
Zmienił się za to styl autorskiej pary Zofii i Jana Puszkarow. Już nie są tacy stonowani i zachowawczy. Do tekstu wkradło się odrobinę erotyki, a w słowach czuć energię i pasję.

"Sopot 1940. Ścieżki miłości i szyfry wojny" nie jest ani lepsza ani gorsza od swojej poprzedniczki. W tej części przeważa strona emocjonalna i romansowa, a jest tylko lekko  okraszona komunikatami wojennymi.






Zofia i Jan Puszkarow "Sopot 1940. Ścieżki miłości i szyfry wojny", Psychoskok, Konin 2014




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Justyny reprezentującej wydawnictwo Psychoskok :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)

4 komentarze :

  1. Trochę mnie niepokoi ta lekkość życia bohaterki. Nie wiem czy by mnie to mocno nie irytowało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem zainteresowany tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, nie czytałam książki "Sopot 1939", ale ta okładka przypomina mi pod względem wizualnym wielki chaos. :) Sama nie wiem, czy biorąc pod uwagę jej treść, będę się za nią rozglądać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obwoluta raczej nie zachęca, ale treść jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka