Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Czas na zabawę: Kajko i Kokosz. Przygody Wojów

Moim sprawdzonym sposobem na miłe spędzenie czasu z dziećmi są gry planszowe. Słoneczne popołudnie, kocyk, trawa i dużo śmiechu poprawiają nie tylko nastrój ale i budują relacje, bliskość, przywiązanie. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont i Krainy Planszówek mogłam się oddać ulubionej rozrywce :)

Pewnie doskonale pamiętacie komiksy Janusza Christy "Kajko i Kokosz". To właśnie przygody dzielnych wojów są tematem przewodnim naszej gry. Do jednej rozgrywki można zaprosić od 2- 5 graczy w wieku od 8 do 108 lat. Czas trwania jednej rundy to ok. 20 minut. Rozgrywka może się wydłużyć lub skrócić wraz z nabieranym doświadczeniem i ilością graczy.


W pudełku znajdziecie: 70 kart, kartę bonusową Dusigrosz, 12 postaci, instrukcję obsługi i plastikowy woreczek ze struną by można było łatwiej przechowywać wszystkie elementy gry.


Zasady są bardzo proste, a celem gry jest zdobycie jak największej ilości bogactw. Każdy z uczestników musi wybrać sobie postacie, które będą mu towarzyszyły do końca rozgrywki. W zależności od ilości graczy są to 2 do 4 bohaterów. Karty układamy w dziesięć stosów zgodnie z nadrukowaną numeracją. Zabawę rozpoczyna najmłodszy gracz, a następnie jest ona kontynuowana zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Uczestnik ma do wyboru dwie opcje albo losuje kartę, albo wysyła przedmioty do grodu. Co nie jest taką prostą sprawą. Zgromadzone skarby może nam odebrać Podstępny szambelan, Zbójcerze albo Rozbójnicy z Jomsborga. Wygrywa ten gracz, który uzbiera najwięcej dukatów. Kiedy gra podstawowa jest już dobrze opanowana, można ją rozszerzyć o dodatkowe zasady. Zdobycie skarbów staje się trudniejsze, ale przysparza o wiele więcej emocji :)
Kajko i Kokosz. Przygody Wojów to gra bardzo łatwa i przyjemna. Zasady można bardzo szybko opanować, nawet mój siedmioletni syn nie miał z nimi problemów. W trakcie rozgrywki jest bardzo dużo śmiechu, trochę obrażania bo każdy śledzi jak idzie zdobywanie dukatów przeciwnikowi oraz jak często pojawiają się Zbójcerzy i Rozbójnicy, którzy niszczą cały trud. Gra ma same plusy. Podoba mi się pomysł, wykonanie, wiernie oddani kultowi już bohaterowie J. Christy, prostota, minimalizm i wygodne opakowanie. Zagrać można niemal w każdych warunkach: dom, podwórko, pociąg, samochód, a pudełko można schować w każdym bagażu. Nie zajmuje dużo miejsca i będzie gotowa do użycia zaraz po rozpakowaniu. Jednak jej największym walorem jest to, że pośród nieskomplikowanych zasad jest miejsce na edukację. Dzieciaki wprawiają się liczeniu, podejmowaniu decyzji, ryzyka oraz myślenia perspektywicznego, zapobiegliwości, rozwagi, zdolności przewidywania. Gracz musi w odpowiednim momencie wysłać bogactwa do grodu by mieć szansę wygrać rozgrywkę.

Grę "Kajko i Kokosz. Przygody Wojów" przynosi wiele satysfakcji i małym i dużym. Nie znudzi się bo każda rozgrywka jest inna, losowa, niepowtarzalna, dynamiczna. Moi chłopcy namawiają mnie do wspólnej zabawy zaraz po porannym przebudzeniu :)






Świetną zabawę umożliwiła mi: 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane komentarze :)
Wszystkie czytam i staram się odpowiedzieć na każde pytanie.
Pozostawiam sobie możliwość usuwania Spamu i komentarzy wulgarnych czy obraźliwych...

Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka