Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Rodziewiczówna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Rodziewiczówna. Pokaż wszystkie posty

"Farsa Pani Heni" Maria Rodziewiczówna

Wydawnictwo: MG 
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7779-039-7
Stron: 208
Wymiary: 150x220
Moja ocena: 5/6

Maria Rodziewiczówna określana jest mianem polskiej Jane Austen. Coś w tym jest. Autorka kreuje ciekawe i barwne postacie uwikłane w skomplikowane sytuacje. Jednocześnie bawi, zmusza do refleksji i porusza problemy, które okazują się ponad czasowe. Roztacza przed nami widoki pięknego, sielskiego ale nie łatwego życia w dawnej Polsce. Przypomina nam o starych, zapomnianych zwyczajach. Hołduje szlachetnym wartościom. Przedstawia dobre wzorce, które warto naśladować. 

W książce znajdziemy trzy różne opowiadania, trzy historie, trzy różne spojrzenia na miłość.
Jednym z nich jest "Jazon Bobrowski". Opisuje historię młodego człowieka , Ksawerego Bobrowskiego, który niespodziewanie dziedziczy po ciotce wielki majątek "Dworzyszcze". Jedzie do dworu dopilnować włości i zastanowić się co uczynić z ziemią. Kiedy przyjeżdża na miejsce poznaje na nowo historię swojej rodziny i jej tajemnice. Spotyka prześliczną Janinę, zakochuje się. Dziewczyna również okazuje zainteresowanie.Nie jest to jednak łatwa miłość. Między nimi stoi kuzyn i jednocześnie narzeczony. Dopiero wielkie nieszczęście, które dotyka Janinę pozwala w pełni rozkwitnąć uczuciu. Miłość triumfuje.
Kolejnym opowiadankiem jest "Nad program". Stanisław, wdowiec z dwójką małych dzieci, przyjeżdża do miasta aby uregulować sprawy osobiste i zawodowe. Przypadkiem spotyka dawnego przyjaciela. Ten zaprasza go na przyjęcie, na którym gościem jest też Myszka. Podkochiwała się w Stanisławie jako podlotek ale on traktował ją jak natrętne dziecko. Teraz miłość w myszce odżyła a mężczyzna odkrył, że może znowu się zakochać. Pod wpływem rad znajomego i uczuć młodej kobiety całkowicie i w jednej chwili zmienia swoje życie.

Tytułowym opowiadaniem jest "Farsa Pani Heni".
Przezabawna opowieść o uroczej siedemnastolatce marzącej o karierze na wielkich scenach operowych Europy. Młoda śpiewaczka musi jednak, by rozpocząć wymarzoną karierę, wyrwać się spod kurateli stryja . Wolność Heni Dobrzyńskiej może zapewnić tylko mąż, ale taki, który małżeństwo potraktuje równie fikcyjnie, jak i ona. Fortel się udaje i dziewczyna rusza w pogoni za sławą. Problem pojawia się w chwili, gdy formalny mąż, Tytus Chojecki, który stał się w międzyczasie poważnym magnatem, dochodzi do wniosku, że przyszedł czas, by założyć rodzinę. Łatwo niegdyś nałożone więzi zaczynają uwierać, a rozwód nie jest sprawą ani łatwą ani oczywistą. Tytus wyrusza do Paryża...

Henia to roztrzepana, pełna życia i werwy młoda kobieta. Ma jedno pragnienie, chce zostać najsłynniejszą śpiewaczka na świecie. W czasach, w których przyszło jej żyć, panienkom nie przystoi samotne podróżowanie. obmyśla chytry plan, chce wyjść za mąż, bez uczuć bez zobowiązań. Nie przewiduje jednak konsekwencji swojego postępowania. To typowe dla ludzi w tym wieku nawet w 2012 r. Korzyści, które wynikają z naszych decyzji przysłaniają i ograniczają pole naszego widzenia w kontekście przyszłości.
Tytus stojący w obliczu śmierci ojca i możliwości zmycia plamy na jego honorze, zgadza się "sprzedać "i ożenić z Henią. Również nie baczy na konsekwencje.  Moment, w którym małżeństwo zaczyna go uwierać przychodzi bardzo szybko.

Czytając o losach Heni i Tytusa przychodzi mi do głowy jedna myśl. "Uważaj o czym marzysz gdyż marzenia się spełniają". Henię szybko nudzi światowe życie, umizgi i wyznania miłosne. Brakuje jej natomiast rodzinnego ciepła, troski i stabilizacji które daje mąż i dzieci. Kobieta z dala od kraju i bliskich szybko dojrzewa. Dostrzega błędy w swoim postępowaniu i chce je naprawić. Bardzo podobało mi się zakończenie, w którym Maria Rodziewiczówna dała szansę na zadośćuczynienie, refleksję i rozkwit miłości.

Kilkanaście lat temu, w niedzielne przedpołudnia miałam w zwyczaju oglądać program " W starym kinie". Wyświetlane w nim były najlepsze polskie filmy. Czasem komedie, czasem dramaty. "Farsa Pani Heni" była dla mnie świetną rozrywką, wybuchem radości i niekontrolowanego śmiechu. Poczułam jakbym cofnęła się w czasie, zasiadła w fotelu i oglądała mój ulubiony program.



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Dorocie z wydawnictwa MG

Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka