Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Herbich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Herbich. Pokaż wszystkie posty

Październikowe pokusy :)




Horyzont umysłu, Thomas Arnold, Wydawnictwo Vectra
Znany prawnik i jego żona trafiają do szpitala po poważnym wypadku samochodowym. Następnego dnia kobieta zaczyna się dziwnie zachowywać – jest przekonana, że kogoś potrąciła. Z kolei świadkowie zdarzenia są pewni, że Culberthowie uderzyli w zwierzę. Potwierdzają to oględziny samochodu, podczas których technicy nie znajdują śladów krwi należących do człowieka. Szybko wychodzi na jaw, że Alice Culberth leczyła się psychiatrycznie w prywatnej klinice z powodu tragicznego wydarzenia sprzed trzech lat. Detektyw David Ross z wydziału zabójstw w Cleveland próbuje skontaktować się z jej terapeutą, jednak ten nie odbiera telefonów. Sprawa szybko nabiera rozpędu, gdy dwa dni później, w tym samym rejonie, w którym doszło do wypadku, przypadkowy chłopak natrafia na zwłoki młodej kobiety. Policja odkrywa związek pomiędzy Alice Culberth a ofiarą. Związek, który rzuca na śledztwo zupełnie nowe światło. 


Odroczone nadzieje, Aneta Krasińska, Videograf

Aldona ma poczucie przegranej. Odrzucona przed laty przez rodzinę, zawiedziona przez mężczyznę, którego pokochała, postanawia skupić się na pracy. Kariera zawodowa pozwala jej zagłuszyć samotność i osiągnąć niezależność materialną. Kiedy dawny związek ponownie ożywa, Aldona z optymizmem patrzy w przyszłość. Względną stabilizację zakłócają problemy zdrowotne rodziców. Targana emocjami kobieta stawia na szali swoje życie zawodowe, potrzeby i uczucia, by sprostać karkołomnemu zadaniu, jakim jest opieka nad chorą na alzheimera matką. W zderzeniu z tą straszną chorobą musi przewartościować dotychczasowy sposób myślenia. Nieoczekiwane komplikacje zdrowotne matki uruchamiają lawinę skrajnych emocji i uświadamia jej pustkę, w jakiej się znalazła. Kobieta zaczyna prowadzić blog, który staje się dla niej rodzajem psychoterapii i rozrachunkiem z przeszłością. Na szczęście dla niej za drzwiami już czeka przyszłość...


Dziewczyny z Solidarności, Anna Herbich, Znak

Nowa książka Anny Herbich, autorki bestsellerów: "Dziewczyny z Powstania" i "Dziewczyny z Syberii".

Mówili im: "Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, to my walczymy o Polskę!" Nie posłuchały. Dla wolności gotowe były zaryzykować wszystko.

Janina miała 50 lat, gdy została pobita przez ZOMO na demonstracji. Do szpitala trafiła z siedemnastoma szwami na głowie. Za domową drukarnię aresztowali ją dwa razy. Izabella zostawiła w domu dwójkę maleńkich dzieci. Mimo więzienia nie ugięła się. Zbuntowała całe miasto. Joanna w oknie celi wywiesiła biały ręcznik, na którym napisała czerwoną szminką Solidarność. Straszyli: jeśli się nie zamkniesz, zamkniemy ci syna. Siedemnastolatek został najmłodszym więźniem stanu wojennego. Należały do legendarnej Solidarności i chciały lepszej Polski dla swoich dzieci. Czasem walczyły ramię w ramię z mężczyznami, a czasem wbrew nim. Produkowały i kolportowały "bibułę", strajkowały, chodziły na demonstracje. Wyrzucano je z pracy, podsłuchiwano, bito i aresztowano. Grożono im odebraniem dzieci. Często zostawały bez środków do życia, musiały liczyć na pomoc innych.

To prawdziwe historie naszych mam i babć. Czy zdobylibyśmy się na podobną odwagę?

Anna Herbich przywraca pamięć o kobietach, bez których rewolucja Solidarności nie mogła się udać. Oddaje głos bohaterkom, które zbyt długo pozostawały w cieniu wielkiej historii.


PAX, Sara Pennypacker, IUVI

"Pax" to wzruszająca i ponadczasowa opowieść o chłopcu i jego lisie (lub lisie i jego chłopcu), o stracie i miłości, dzikiej naturze i wolności oraz wojnie. Dynamiczna akcja, głębokie emocje i uniwersalne tematy czynią z tej książki nowoczesną klasykę na miarę Małego Księcia.

Odkąd Peter uratował osieroconego liska, on i Pax byli nierozłączni. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, czego Peter nigdy by się nie spodziewał: jego ojciec idzie do wojska i chłopiec musi się przeprowadzić do dziadka, którego słabo zna i raczej nie lubi (z wzajemnością) – a lisa wypuścić do lasu. Jednak już pierwszej nocy Peter wymyka się z domu dziadka i wyrusza do swojego, oddalonego o 500 kilometrów, gdzie ma nadzieję zastać Paxa. Lis w tym czasie musi się nauczyć, jak przetrwać w dzikim lesie, i na nowo odkryć świat ludzi i zwierząt. Nigdy jednak nie traci nadziei, że jego chłopiec po niego wróci. Czy dwunastolatek dotrze sam do domu? I czy odnajdzie tam Paxa?

Sara Pennypacker oddaje w nasze ręce pięknie napisaną, wprost urzekającą opowieść o dorastaniu i najistotniejszych prawdach, które decydują o tym, kim jesteśmy.


Wszystko co mam, Katie Marsh, Prószyński i s- ka

Pięć i pół roku po ślubie Hanna zamierza wreszcie oświadczyć mężowi, że odchodzi. Tymczasem zastaje go leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego. Przeszedł udar.
To dla niej szok. Tom ma przecież zaledwie 32 lata. Teraz Hanna musi odłożyć wszystkie plany, by zająć się mężem. Tom nie może chodzić, samodzielnie przygotować sobie posiłku ani pracować. Długa rehabilitacja oznacza jednak, że ma mnóstwo czasu, by na nowo przyjrzeć się swojemu życiu. To zaś prowadzi go do jednego wniosku: będzie próbował ocalić swoje małżeństwo. Hanna jest miłością jego życia.
Czy Tom jednak zdoła stać się tym samym mężczyzną, który niegdyś zauroczył Hannę? Czy Hanna zdoła zrezygnować ze swoich planów i nowego życia, by na nowo zakochać się w Tomie?


Płomienna siedemnastka, Janet Evanovich, Fabryka Słów

Nie ma dymu bez ognia, a nikt nie wie tego lepiej niż łowczyni nagród z New Jersey Stephanie Plum. Na pustej parceli budowlanej Vincenta Pluma porzucane są martwe ciała. Nikt nie wie, kim jest zabójca i jaki jest klucz wyboru ofiar. Oczywiste jest natomiast, że nazwisko Stephanie jest na liście zabójcy i to, że mało jest czasu na jego znalezienie. Na dodatek w Trenton pojawia się była gwiazda piłki nożnej z czasów licealnych Stephanie. Czy jej rozterki sercowe mają szansę się zakończyć? Cała rodzina bowiem dąży do tego, aby trzydziestolatka w końcu sie ustatkowała. Gdy na dodatek babcia Joe Morellego spojrzy na Stephanie "urocznym okiem", będzie to znak, że nadszedł czas, aby uciec z miasta. Morderca czający się za rogiem, garść gorących mężczyzn, a także zlecenie schwytania tańczącego niedźwiedzia i emerytowanego wampira wygląda na to, że życie Stephanie pójdzie z dymem.


Wybierzecie coś dla siebie?
Czytaj dalej...

Dziewczyny z Syberii, Anna Herbich



Jest wojna. Mieszkasz na obszarze okupowanym przez Sowietów. Wiesz, że Twoja wolność, bezpieczeństwo jest zagrożone. Nie spodziewasz się, co Cię czeka, ale wiesz, że to będzie coś bardzo złego. Jest ciemna, zimna noc. Serce bije Ci jak dzwon, drżysz z przejęcia... Słyszysz walenie w drzwi kolbami karabinów. Gniewne okrzyki: Dawaj! Dawaj! mrożą Ci krew w żyłach. Masz czas by spakować tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Bierzesz Biblię, ciepłe ubranie, trochę biżuterii, pieniędzy i jedzenia. Cała w strachu wsiadasz na ciężarówkę lub furmankę i jedziesz na dworzec, po cichu modląc się o życie. Poszturchiwana, popychana, bita wsiadasz do bydlęcego wagonu. Cudem udaje Ci się zająć miejsce na drewnianej pryczy. Wokół widzisz strach, przerażenie, ból, cierpienie w oczach swoich sąsiadów i rodziny. W głowie wciąż pojawia się pytanie: Co z nami będzie? Podróż w nieznane trwa kilka tygodni. Jedzenie się skończyło. To co dostajesz od strażników nie wystarcza by najeść się do syta. Podrażnia apetyt, żołądek i nie daje ukojenia. W wagonie jest coraz ciaśniej, coraz bardziej niewygodnie. Wszędzie czujesz odór niemytego ciała i ludzkich odchodów. Codziennie widzisz trupy wynoszone z wagonów na kolejnych postojach. Boisz się czy kolejnym balastem nie będą ciała Twoich bliskich... W końcu docierasz do celu. Wychodzisz na świeże powietrze, razi Cię światło, nie możesz utrzymać się w pionie, odczuwasz potworny ziąb, a już ktoś uderza Cię w plecy, zmuszając do wędrówki przez tajgę... Po drodze giną kolejni ludzie, z głodu, z wycieńczenia, bo są za słabi, bo nie nadążają za grupą... Wreszcie trafiasz do kołchozu, do obozu gdzie gołymi rękoma budujesz nowy dom: drewniany barak lub ziemiankę... Dostajesz przydział pracy. Codziennie przez wiele godzin wycinasz drzewa, spławiasz je w rzece, rąbiesz drewno, kopiesz rowy, wydobywasz węgiel, glinę... Nie masz czasu dopilnować swoich dzieci, nie wiesz, że właśnie umiera Twoja matka. Po ciężkim dniu katorżniczej pracy przynosisz do domu kromkę chleba... Musisz się nią podzielić...W nocy nie odpoczywasz. Tulisz w ramionach synka, z którego ulatuje życie. Rano nie chcesz, nie możesz się z nim rozstać. Nie możesz pozwolić by zakopano go w bezimiennym grobie na obcej ziemi. Ale wróg siłą wyrywa go z Twoich ramion, nie dbając o uczucia, o Twoje serce. Biegniesz za nim, ciągniesz za kurtkę. W zamian dostajesz razy i słowa: "Należało Ci się. Jesteś wrogiem narodu."

Powyższy tragiczny scenariusz dotknął wiele polskich rodzin w czasach II wojny światowej i tuż po niej. Sowiecki reżim skazał na tułaczkę, niewolniczą pracę, głód, choroby ludzi uznanych za wroga komunistycznego ustroju. I nie ważne było czy skazanym był dorosły mężczyzna czy kobieta, starzec czy dziecko. Dzielili równy los i konsekwencje.
Dzięki Annie Herbich mamy szansę poznać życiorysy dziesięciu kobiet, które trafiły na Syberię, gdzie utraciły dzieciństwo, młodość, bliskich, gdzie ledwo ocaliły życie. Musiały zmagać się nie tylko z widmem Kostuchy ale i dzikiej, nieokiełznanej natury, która w równym stopniu co Sowieci zbierała śmiertelne żniwo.

Gdyby Bóg zechciał wskrzesić wszystkich więźniów łagrów, to w całej Rosji podniosłaby się ziemia.

Janina na zsyłkę wyjechała z mamą ochotniczką. Chciały dołączyć do swojej rodziny i razem z nimi dzielić trudy i znoje. Stefania do łagru trafiła wyrokiem sądu. Została skazana za zbrojną działalność kontrrewolucyjną. Danutę wywieziono z mamą jednym z ostatnich transportów. Alina miała tylko dziesięć lat kiedy została zesłana na Sybir. Od razu trafiła do sierocińca. Po jakimś czasie udało jej się połączyć z mamą. Natalia z bratem została skazana za służbę w polskim podziemiu. Danutę aresztowało NKWD tuż przed wybuchem wojny pomiędzy Związkiem Sowieckim, a Niemcami. Weronikę złapano w obławie. Najpierw długo siedziała w więzieniu w Grodnie. Wyrok za zdradę ojczyzny i wspieranie "faszystowskiej organizacji podziemnej" zesłał ją do łagru na dwadzieścia pięć lat. Grażyna i jej mama dobrowolnie wyjechały na Sybir w oczekiwaniu na połączenie z tatą i mężem. Niestety, to były płonne nadzieje. Barbara i jej rodzina, a także Zdzisława odmówiły przyjęcia sowieckiego obywatelstwa. Kara mogła być tylko jedna.

To co przeżyły te kobiety jest nie do ogarnięcia umysłem człowieka, który żyje w czasach pokoju. Brutalny los, który stał się ich udziałem, brzmi jak scenariusz filmu grozy. Codzienność okraszona okrucieństwem, nienawiścią, zbrodnią, bezsensowną śmiercią, uderza prosto w serce i zmusza nas do refleksji na temat ulotności życia, zasadności prowadzenia wojen i znaczenia słowa solidarność, bohater.

Bohater nie musi walczyć z bronią w ręku. Nie musi być żołnierzem. Bohaterem może być kobieta, której jedyną bronią są silna wola i determinacja.

Bohaterkami książki Anny Herbich są zwykłe kobiety, takie jak Ty czy ja, które dosłownie siłą woli przetrwały wojenny terror, dantejskie sceny podczas wywózki, bezwzględność oprawcy, niewyobrażalne trudy podróży, katorżniczą pracę, piekielny ziąb, głód i bezlitosne choroby. Musiały patrzeć na swoje poranione ciało zmieniające się w żywy kościotrup, zanikanie człowieczeństwa, powolne konanie swoich bliskich, ostateczność śmierci. Ich heroiczna postawa, umiejętność podnoszenia się z kryzysów, decydowanie się na ryzyko, łamanie zasad i mocna wiara dała im szansę przetrwać piekło na ziemi.

Zesłanie wyciągało z ludzi ich najgorsze cechy.

Syberia była miejscem, w którym ludzka życzliwość niemal nie występowała.

Annę Herbich poznałam dzięki jej poprzedniej książce "Dziewczyny z Powstania", które pokochałam całym sercem. Wiedziałam, że lektura "Dziewczyn z Syberii" przyniesie mi wiele wrażeń, wzruszeń, emocji. Janina, Stefania, Danuta, Alina, Natalia, Danuta, Weronika, Grażyna, Barbara i Zdzisława szczerze, bez owijania w bawełnę opowiedziały o swoich przeżyciach i trudnej drodze dojrzewania, dorastania w czasach kiedy zupełnie nie liczyło się ludzkie życie. Podzieliły się swoim zdaniem na temat wojny, patriotyzmu, swoich doświadczeń i zdobyły się na ocenę swojej egzystencji.

Co czytelnik otrzyma po lekturze "Dziewczyn z Syberii"? Na pewno poruszającą relację świadków historii, wiedzę, odpowiedzi na ważne pytania i  pewność, że nasze codzienne problemy to tylko chwilowa niedogodność. W życiu zdarzają się większe tragedie, które na zawsze zmieniają charakter, serce i tego właśnie doświadczyły bohaterki tej publikacji...





"Dziewczyny z Syberii" Anna Herbich, Znak, Kraków 2015





Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni Tania Książka :)





Czytaj dalej...

Dziewczyny z Powstania



"Wojna wyciągnęła z ludzi wszystko, co najgorsze. Ludzkie życie nie miało żadnej wartości."

Czy wojna to wyłącznie męska domena? Czy tylko oni są zdecydowani oddać w ofierze swoją młodość, miłość, wolność, rodzinę, życie? Absolutnie nie. Historia pełna jest przykładów kobiet zdolnych do najwyższego poświęcenia w imię i w obronie Ojczyzny, niestety, zapomnianych przez następne pokolenia wolnych Polaków.

Wydawnictwo Znak wychodzi ciekawemu czytelnikowi na przeciw i najpierw w książce Łukasza Modelskiego "Dziewczyny wojenne" (moja recenzja), które oddały siebie, swoje umiejętności, dobrą wolę, zapał w walce z niemieckim okupantem podczas II wojny światowej i teraz w "Dziewczynach z Powstania" Anny Herbich gdzie poznajemy młode dziewczęta, nastolatki wręcz, które odważnie u boku mężczyzn stanęły na barykadach i ramię w ramię uczestniczyły w krwawych starciach, z góry skazanych na niepowodzenie. Kim i jakie były Dziewczyny z Powstania? Dlaczego godzina "W" była dla nich ważna? Czy po latach żałują swojej decyzji?

" 1 sierpnia 1944 roku w Warszawie znajdowało się pół miliona kobiet. W trakcie sześćdziesięciu trzech dni heroicznej bitwy walczyły, bały się, śmiały, kochały, opłakiwały bliskich. Chroniły swoje dzieci, ukrywały się w piwnicach, biły na barykadach. Przeżywały momenty triumfu i zaznawały goryczy klęski. Wiele z nich zginęło, wiele zostało rannych, niemal wszystkie straciły dorobek całego ­życia i przeżyły gehennę wypędzenia. Powstanie Warszawskie było również ich doświadczeniem."

Moim zdaniem, Anna Herbich słusznie uważa, że historia jest pisana przez mężczyzn i dla mężczyzn. W tym świecie nie ma miejsca na wyczerpujące prześledzenie losów kobiet w dramatycznych wydarzeniach, które dotknęły nasz kraj w XX wieku. Autorka postanowiła to zmienić i przedstawić jedenaście walecznych kobiecych sylwetek. Mogę się jedynie domyślać  jak wielką inspiracją do powstania tej książki, był życiorys jej babci, Ireny Herbich, która 1 sierpnia '44 roku wyprawiła swojego męża do Powstania, a sama w nieludzkich warunkach próbowała przetrwać i ocalić życie swoje i swojego trzymiesięcznego synka.


Innymi odważnymi dziewczętami były: Halina Jędrzejewska "Sławka", Halina Wiśniewska, Halina Hołownia, Zofia Radecka, Jadwiga Bałabuszko- Sławińska "Jadwiga" i "Blizna", Anna Branicka- Wolska, Krystyna Sierpińska "Marzenka", Jadwiga Łukasik, Teresa Łatyńska "Michalska" i Janina Rożecka "Dora". To młode dziewczyny, niewinne, niedoświadczone, pełne ideałów, dla których godzina "W" wybiła w momentach przełomowych, kiedy z panienek stawały się żonami i matkami lub kiedy były zupełnie bezbronnymi dziećmi, które musiały twarzą w twarz stanąć z brutalnością okupanta. Były sanitariuszkami, łączniczkami, codziennie musiały oglądać cierpienie współtowarzyszy broni i bezwzględną masakrę ludności cywilnej Warszawy. Dziewczęta bez względu na status, majątek, wiek bezzwłocznie stawały do roli obrończyń Ojczyzny.

"Już w trakcie walk 1 sierpnia mogliśmy się przekonać, jak potworna jest dysproporcja sił między Niemcami a Polakami. Liczyliśmy się więc ze stratami, ale nikt z nas nie przypuszczał, że zostanie nas dosłownie garstka. Z trzystu żołnierzy naszego oddziału pod koniec Powstania przy życiu nie pozostało nawet dwudziestu."

Każda z nich poszła do Powstania dlatego, że od dzieciństwa wpajano im wielką miłość do Ojczyzny, "dla której – w godzinie próby – należy być gotowym na największe poświęcenia." Uważały również, że ich obowiązkiem jest walczyć o wolność, o niepodległość, suwerenność. Przed wybiciem godziny "W" w tych młodych dziewczynach czuć było entuzjazm i oczekiwanie, strach przyszedł wraz z pierwszymi ofiarami i barbarzyństwem wroga. Mimo to do mówiły: "Do Powstania poszłabym raz jeszcze. Bez najmniejszego wahania. Nie zrozumie tego nikt, kto nie przeżył okupacji."

Ich oczami śledzimy mobilizację, walki, pierwszych zabitych, głód, brud, zabijanie bezbronnych dzieci na oczach ich matek, zbiorowe  gwałty, palone ciała, rozczłonkowane zwłoki kolegów z oddziału, tęsknotę za bliskimi, niepewność jutra, całą brutalność i nieprzejednaność wojny. Podziwiam te kobiety za to, że po tym co przeszły i co zobaczyły nie zachwiały się w swoich wartościach, potrafiły wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i do końca wierzyły, że ich poświęcenie nie poszło na marne.

"Pył powoli opadał, a ulicami chodzili w kółko oszołomieni, ranni ludzie. Chodniki były usłane trupami i wijącymi się rannymi. Nieludzkie wycia, błaganie o pomoc, zapach prochu zmieszany ze słodkim swędem spalonego ciała. Spojrzałam pod nogi. Przeraźliwie zdeformowane ludzkie ciało, a właściwie jego resztki, pełzało po podwórzu."

Dziewczyny z Powstania szczerze opowiedziały o swoich doświadczeniach, swoich obawach, swoich przemyśleniach z sierpnia '44  oraz o tym, jak te wydarzenia wpłynęły na ich przyszłość. Z ich życiorysów jawi się obraz kobiet silnych, odważnych, niezależnych, walecznych, bezinteresownych, o których poświęceniu należy pamiętać przeżywając każdy kolejny dzień w wolnej Polsce.





Anna Herbich "Dziewczyny z Powstania", Znak Horyzont, Kraków 2014





źródła:
* zdjęcie okładki: http://www.panczakiewicz.pl/start/?post_type=portfolio&p=4763
* zdjęcia pochodzą z książki "Dziewczyny z Powstania" Anny Herbich:
- portretowe, w kolejności od lewej (zrobione podczas II wojny światowej lub tuż po niej i obecnie): Halina Jędrzejewska, Halina Wiśniewska, Halina Hołownia, Zofia Radecka, Jadwiga Bałabuszko- Sławińska, Anna Branicka- Wolska, Krystyna Sierpińska, Jadwiga Łukasik, Teresa Łatyńska, Janina Rożecka, Irena Herbich.
- z Powstania:
1. Powstanie Warszawskie- chwila wytchnienia od walki
2. powstańcy pomagający rannemu
3. sanitariuszki z noszami na ulicy Jaworzyńskiej
4. widok na ulicę Śliską z czasu Powstania
5. Stare Miasto pod koniec Powstania
6. łączniczka na Nowym Świecie zaraz po wyjściu kanałami ze Starówki



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka