Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Kowaleczko- Szumowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Kowaleczko- Szumowska. Pokaż wszystkie posty

Powstanie Warszawskie okiem dzieci, czyli... Fajna Ferajna, Monika Kowaleczko- Szumowska


"My, powstańcy, powoli odchodzimy, ale na szczęście dorastacie Wy, którym chcemy opowiedzieć nasze historie."

My dorośli wiemy jak ważne jest pamiętać o historii. Zwłaszcza tych momentów, które odbiły swoje okrutne piętno na państwach, miastach i ludziach, których znamy, lubimy i cenimy, których echa bestialstwa odbijają się po dzień dzisiejszy.

Jak sprawić by o wydarzeniach II wojny światowej, poświęceniu wolności i życia tysięcy Polaków chciały poznać nasze pociechy? By miały ochotę nieść pamięć przez pokolenia? By patriotyzm był dla nich ważny, tak samo jak dla ich dziadków? 
Lekcje historii, nudne wykłady to za mało. Szczególnie teraz gdy uwagę młodych ludzi przykuwają gry, internet, portale społecznościowe, cała współczesna popkultura. 

"Fajna Ferajna" to, moim zdaniem, doskonały pomysł by pokazać dzieciom świat autorytetów, wielkich ideałów i wartości, które warto naśladować. Dziewięcio- dziesięciolatkowie mają wyjątkowe poczucie sprawiedliwości, które warto podtrzymywać podsuwając im wartościową lekturę. 

"Hipek" pełniący służbę w warszawskich kanałach; Mirek Jajko, który był łącznikiem; Jureczek, który nosił paczki, listy, lekarstwa; "Miki", który na ochotnika zaniósł Niemcom list wzywający do poddania się; "Jaga" sanitariuszka; "Kazimierz" kolporter prasy powstańczej; Basia, która przetrwała Powstanie w nieludzkich warunkach i mała Halusia, która ratowała bezpańskie zwierzęta, to bohaterowie najnowszej książki Moniki Kowaleczko- Szumowskiej. Mieli od dziewięciu do siedemnastu lat, ale z równym zaangażowaniem brali udział w Powstaniu Warszawskim i każdego dnia ryzykowali życiem w obronie wolności swoich rówieśników i rodaków. 

Pani Monika wykorzystując swoje doświadczenie w pracy w Muzeum Powstania Warszawskiego, osobiste rozmowy z postaciami z książki, przedstawia prawdziwe wydarzenia tamtych lat i wzbogaca, o ile to możliwe, o współczesny dzieje każdego z bohaterów. Ich wspomnienia przeplata śmierć i cudem ocalone życie, łzy i śmiech, smutek i radość, szczęście i rozpacz. Opowieści płyną prosto z serca w chłonny wiedzy umysł dziecka. Tekst jest prosty, zwięzły i skierowany bezpośrednio do niego. 

Uzupełnieniem opowiadań są rewelacyjne ilustracje, które doskonale odzwierciedlają charakter książki i jego historyczną wymowę. W większości czarno, szaro, białe obrazki przedstawiają okupacyjny i powstańczy los dzieciaków, buduje trwożną ale podniosłą atmosferę oraz powagę odważnych działań małych wojowników. 

"Fajna Ferajna" to książka dla tych, dla których ważny jest patriotyzm oraz pamięć o bohaterach II wojny światowej i Powstania Warszawskiego. To idealna lektura dla dziecka i rodzica, wspólnych ważnych rozmów o solidarności, sprawiedliwości, odwadze i gotowości podjęcia ryzyka w imię najwyższych wartości. 













"Fajna Ferajna" Monika Kowaleczko- Szumowska, BIS, Warszawa 2015



Czytaj dalej...

Monika Kowaleczko- Szumowska "Galop '44"






"Tu nie przestrzegano zasad fair play; tu toczyła się walka na śmierć i życie"

Dziś obchodzimy 70 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Zbrojny zryw mieszkańców stolicy był odpowiedzią na ciągły, nieprzerywany terror niemieckiego okupanta. Powstańcy na szali wolności swojej Ojczyzny postawili swoją młodość, niewinność i życie.
Dla nas żyjących współcześnie obowiązkiem jest ocalić pamięć o przelanej krwi żołnierzy, Powstańców, cywilów, ich poświęceniu i odwadze.

Podobna myśl przyświecała Monice Kowaleczko- Szumowskiej, autorce powieści młodzieżowej "Galop '44". W sposób bardzo przystępny i ciekawy przenosi nas w czasy gdzie  kultywuje się wartości patriotyczne, a śmierć najcenniejszym darem w drodze ku wolności Ojczyzny.

Mikołaj i Wojtek są braćmi, ale nie łączą ich braterskie uczucia. Mają zupełnie inne charaktery, zainteresowania, oczekiwania od życia. Mimo to jeden dzień w roku spędzają wspólnie, to rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. 1 sierpień jest ważną datą dla rodziny, ale dla chłopców niekoniecznie, szczególnie dla Wojtka, który jest już znudzony  szumem wokół kolejnych rocznic. Podczas corocznej wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego bracia zwiedzają replikę kanału, u którego wylocie przekraczają granicę czasu. Wchodzą prosto w wydarzenia sierpnia '44. Wiedza o Powstaniu zderza się z rzeczywistym losem Powstańców. Czy i jakie wnioski wyciągną z tego niesamowitego doświadczenia?

Mikołaj jest szalony, spontaniczny i nieprzewidywalny, a Wojtek jest małomówny, zamknięty w sobie, powściągliwy. Mikołaj i Wojtek obracają się we własnych światach, a między nim i nie ma braterskiej więzi i bliskości. Ich relacje całkowicie zmienia podróż w czasie. Zaczynają się o siebie troszczyć, interesować się sobą, obdarzać zaufaniem. Trudne warunki w jakich się znajdują, głód, strach, cierpienie, ciągłe zagrożenie, bliskość śmierci sprawia, że wychodzą ze swoich szczelnych kokonów i otwierają się na przyjaźń i na miłość oraz doświadczenia, których nie zdobyliby nigdzie indziej.

Postacie wykreowane w książce były inspirowane prawdziwymi życiorysami i losami Powstańców, a tło historyczne, przygody bohaterów komentowane z ekspertami z Muzeum Powstania Warszawskiego. Bardzo wiernie zatem zostało oddane sedno Powstania i jego żołnierzy: praca łączników, sanitariuszek, mistyfikacja radiostacji "Świt", budowa przekopu przez Aleje, ataki na niemieckie posterunki, Polki jako żywe tarcze dla niemieckich czołgów, przeprawy kanałami czy alianckie zrzuty. Na uwagę zasługuje również zróżnicowanie dialogów pomiędzy współczesnością, wojskowo- powstańczym żargonem a gwarą warszawskiej klasy robotniczej. Te wszystkie elementy przenoszą czytelnika w czasie, tak jak Mikołaja i Wojtka. Brutalność wojny została odrobinę przytemperowana, zważywszy na wiek odbiorcy do jakiego skierowana jest powieść, ale mimo wszystko pełna jest bólu, cierpienia, przerażenia, wściekłości na okupanta, uczuć patriotycznych, entuzjazmu, ulgi, działania, zdecydowania, nieprzejednania, spontaniczności, lojalności i prawdziwej przyjaźni.

"Galop '44" pokazuje jak ważne jest zachowanie pamięci o historii i ludziach, których bohaterstwo wyznacza hierarchię wartości, poczucie narodowej tożsamości i przynależności. Jest również próbą odpowiedzi na pytanie czy współczesne społeczeństwo, młodzież byłaby gotowa "pójść na barykady" oddać swoje życie dla wolności swoich współbraci i swojej Ojczyzny.




Monika Kowaleczko- Szumowska "Galop '44", Egmont, Warszawa 2014




źródło zdjęć: http://www.1944.pl/galerie/fototeka/



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka