Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika A. Oleksa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika A. Oleksa. Pokaż wszystkie posty

Sześć najlepszych premier czerwca



Światło nie może zgasnąć, Diane Chamberlain, Prószyński i s-ka 

Doktor Olivia Simon kończy właśnie dyżur na pogotowiu. Mąż czeka na nią ze świąteczną kolacją. Od miesięcy między nimi się nie układa. Ona stara się ratować swoje małżeństwo, ale Paul nie ukrywa swojej fascynacji artystką Annie O'Neill. Olivię zatrzymuje jednak w pracy nagły przypadek. Kobieta postrzelona w klatkę piersiową, w której lekarka rozpoznaje piękną Annie O'Neill. Stan rannej jest krytyczny, dlatego Olivia decyduje się na natychmiastową operację. Mimo to Annie umiera.

Czy Olivia zrobiła wszystko, by ją uratować? To pytanie zadaje jej Paul, obsesyjnie zakochany w Annie. O to zapyta ją także Alec O'Neill, który widział w Annie idealną żonę i matkę. A czy sama Olivia pewna jest odpowiedzi? Stara się podążać śladami swojej rywalki, by zrozumieć fascynację swojego męża. Annie dopiero po śmierci pozwala bliskim zrozumieć, jaka była naprawdę. Poznają jej pilnie strzeżone tajemnice, które odmienią ich życie na zawsze. (Książki Diane Chamberlain znam i cenię. Wiem, że czeka mnie udana lektura, poruszająca i zmuszająca do przemyśleń)


Diamentowa góra, Cecily Wong, Wydawnictwo Kobiece

Na początku XX wieku zamożny klan Leongów opuszcza w popłochu Chiny i wyrusza na Hawaje, zostawiając prężnie działające przedsiębiorstwo. Udaje im się uniknąć oblężenia przez japońskie władze, ale starożytna klątwa nie wypuszcza ich ze swoich szponów, podążając z nimi przez ocean. Legenda głosi, że każdy człowiek przypisany jest jednej osobie na świecie. Jeżeli wybierze inaczej, marny jego los. Pasmo błędów popełnianych przez członków rodu Leongów pozostawia skazy na dziejach całej rodziny. Na tle magicznej i nieodgadnionej, ale bynajmniej nie bajkowej scenerii rozgrywa się spektakl miłości, szokujących kłamstwa, okrutnych strat, heroicznych czynów i ogromnej nadziei. Marionetkami są członkowie klanu Leongów, a za sznurki pociąga widmo okrutnego uroku rzuconego na rodzinę. (Uwielbiam orient w literaturze, a jeżeli jest połączony z elementami rodzinnej sagi i klątwy ciążącej na jej członkach, to już spełnienie moich marzeń :))


Spacer nad rzeką, Monika A. Oleksa, Filia

Każdy człowiek rodzi się z pustką, którą może wypełnić tylko jedna, właściwa osoba. Zosia Rybicka ma szczęście, spotyka Pawła, mężczyznę swojego życia. Zakochują się w sobie bez pamięci. Paweł, szanowany lekarz z warszawskiej kliniki, proponuje jej wyjazd do rodzinnego domu w Kazimierzu nad Wisłą.

Tam, w małym miasteczku, Zosia poznaje ludzi i miejsca bliskie jej ukochanemu. Każdego dnia Kazimierz odkrywa przed Zosią swoje małe sekrety. Mieszkańcy Doktorówki, domu Pawła, dbają o nią troskliwie. Zosia rozkochuje się w powolnym rytmie życia miasteczka, w jego brukowanych uliczkach i spacerach wzdłuż rzeki. Wśród dobrych wspomnień odkrywa jednak także te bolesne. Kim była Julia? Jakie sekrety zabrała ze sobą, gdy odeszła? Dlaczego obecność Mikołaja, brata Pawła, wprowadza tak wiele niepokoju?

W atmosferze budzącej się wiosny, wiślanych skarp i cienistych wąwozów, które oparły się upływowi czasu, Zosia odkrywa prawdę o cudownym kazimierskim domu i zamieszkującej go rodzinie. Jej przyjazd sprawia, że dawne rany zostają rozdrapane, jednak tylko po to, by móc wreszcie się prawdziwie się zagoić. Szczęście, które mogą dać tylko najbliżsi, nareszcie rozkwita w Doktorówce jak piękny majowy dzień, który przychodzi po gwałtownej wiosennej burzy. (Powieści Moniki A. Oleksy to proza mocno refleksyjna i otwierająca oczy na rzeczy małe, ważne, mogące całkowicie zmienić percepcję)


Miłość, która przełamała świat, Emily Henry, Ya!

Zaryzykować przyszłość, zanurkować w nieznane i zdobyć wymarzoną miłość.
Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego. Wtedy odwiedzą ją sympatyczna, ale tajemnicza postać, która ostrzega: "masz tylko trzy miesiące, aby go uratować". Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau, a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau...
Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa, gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi nie odważyliśmy się podążyć. (Przy tej pozycji bardzo mocno zadziałała minimalistyczna okładka i intrygujący blurb. Jestem ciekawa jak to połączenie sprawdzi się w praktyce, czyli w lekturze :P)


Sekretna kolacja, Raphael Montes, Filia

Czterech przyjaciół wynajmuje luksusowe mieszkanie w dzielnicy Copacabana. Wydaje im się, że mają u stóp cały świat. Nie wszystko jednak układa się po ich myśli i wkrótce wpadają w długi. Aby zdobyć pieniądze, decydują się na kontrowersyjny biznes. Urządzają ekskluzywne kolacje, których menu dalece przekracza granice tego, co uważa się za jedzenie. Z czasem przyjaciele przekonują się, że biedny czy bogaty, czarny czy biały, stary czy młody – w czynieniu zła wszyscy jesteśmy jednakowi.

Kilku przyjaciół, wielkie pieniądze, niespełnione ambicje, mroczny sekret i przerażająca spirala zbrodni, która rozpoczęła się od niewinnego żartu, a skończyła na samym dnie piekła. (Uwielbiam dobre jedzenie, ale raczej nie skusiłabym się na ekstremalne przeżycia w tej dziedzinie. Co nie znaczy, że nie lubię o tym czytać :))


Kolekcjoner motyli, Dot Hutchinson, Filia

Piękno jeszcze nigdy nie było tak przerażające...
Tuż obok pewnej odosobnionej posiadłości leży przepiękny ogród. Żyje w nim grupa porwanych, młodych kobiet, których skórę pokryto tatuażami, tak by przypominały kolekcję motyli. Opiekuje się nimi Ogrodnik: brutalny, psychopatyczny nadzorca, ogarnięty obsesją zbierania wyjątkowych eksponatów.

W końcu tajemniczy ogród zostaje odkryty, a jedna z ocalałych trafia do sali przesłuchań FBI. Agenci Victor Hanoverian i Brandon Eddison mają za zadanie rozwiązać najbardziej niesamowitą sprawę w swojej karierze. Jednak dziewczyna, która przedstawia im się jako Maya, sama jest jedną wielką zagadką.

Maya opowiada agentom o życiu w ogrodzie. Snuje przerażającą historię Ogrodnika, człowieka, który nie cofnie się przed niczym, by mieć pewność, że żaden piękny motyl mu się nie wymknie.
Im więcej dziewczyna ujawnia, tym bardziej agenci nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jeszcze więcej przed nimi skrywa... (Piękno, zagadka, brutalność, perwersja, okrucieństwo w jednym? To zastanawiające i ogromnie ciekawe...)



Pochwalcie się na jakie czerwcowe premiery macie największą ochotę :)

 
Czytaj dalej...

Samotność ma twoje imię, Monika A. Oleksa


Samotność to podstępny przeciwnik. Daje ułudne poczucie niezależności i samodzielności w wyborze trybu życia. Jednak czy decyzja jest w pełni świadoma? Może jest wynikiem zbiegów okoliczności, nieumiejętności zgrania w czasie chcieć i móc lub błędów popełnionych mimochodem, które tylko pozornie wydawały się banalne... Pewne jest to, ze samotność podchodzi do nas ukradkiem, daje o sobie znać i doskwiera najbardziej kiedy z dojrzałością patrzymy w świat. Wtedy wydaje się najsilniejsza i najbardziej przeraża.

Bohaterki książki "Samotność ma twoje imię" Moniki A. Oleksy również zmagają się z tą emocjonalna chimerą. Ewa, Martyna, Magda, Hanna, Danuta, Janina, Róża to przedstawicielki różnych pokoleń, różnego spojrzenia na świat, obecności na różnym etapie życia, różnych pasji, różnych temperamentów. Mimo to łączy je jeden wspólny mianownik- samotność- która zaczyna panoszyć się w ich domu, sercu i umyśle. Każda z kobiet na swój własny sposób próbuje zaradzić tej ekspansji. Samotność jest uzbrojona w tęsknotę, wstyd, pustkę, oczekiwanie, cierpienie i nie jest łatwo odeprzeć podstępne ataki. Co może stać się obronną tarczą? Przyjaźń i osoba, która stanie się opoką i "stałym punktem odniesienia na wzburzonym oceanie życia."


Bohaterek w książce Pani Moniki jest wiele, ale to uczucie osamotnienia jest głównym filarem całej powieści i jej odzwierciedlenie w życiu kilku kobiet, których sylwetki mamy przyjemność poznać.

Ewa jest czterdziestotrzylatką z ułożonym życiem zawodowym i pokiereszowanym życiem miłosnym. Trwa w zawieszeniu pomiędzy dawną sympatią, a brakiem zaufania do męskiego gatunku. Miota się pomiędzy wizerunkiem mężczyzny idealnego, wyrytego w jej sercu poprzez szare spojrzenie, a zawierzeniem nowemu uczuciu. Przez to nie jest tak do końca szczęśliwa, nie czuje się spełniona. I choć jest otulona miłością swojej najukochańszej babci Hani, siostry Magdy i przyjaciółki Doroty, to brakuje jej męskiego ramienia, drugiej połówki, z którą mogłaby mnożyć radości i dzielić troski.

Martyna wydaje się być szczęśliwą mężatką i matką, ale i ona wpadła w ramiona samotności. Brak zainteresowania, czułości, rozmów sprawia, ze kobieta w domu pełnym ludzi pozostaje sama z własnymi myślami, które podsuwają zatrute wizje, obrazy, podejrzenia i staje się powodem rozluźnienia więzów.


Magda z kolei żyje na emigracji. Brakuje jej rodziny, która pozostała w Polsce. Czuje się zagubiona, zapomniana, zepchnięta na drugi plan.

Hanna, Danuta, Janina, Róża- ich samotność jest podszyta stratą. Przeżyły wielką miłość ale  przyszło im pożegnać uczucie, które przegrało walkę wraz z postępem lat, nawarstwieniem chorób, śmiercią. Dorosłe dzieci i wnuki mają swoje życie, a pogoń za dobrobytem, pieniądzem sprawia, że mają coraz mniej czasu dla bliskich.

Czy samotność można przezwyciężyć? Doświadczenia bohaterek książki "Samotność ma twoje imię" wskazują, że tak. Najważniejszym krokiem jaki trzeba postawić na drodze ku szczęściu, to zaufać i otworzyć się na drugiego człowieka. Miłość może zapukać do drzwi w najbardziej nieprzewidywalnym momencie i tylko od nas zależy czy zauważymy ja na czas, zanim z rezygnacją opuści niegościnne progi.

"Samotność ma twoje imię" urzeka od pierwszego słowa wyrazistymi, różnorodnymi  postaciami z całkiem realnymi problemami,z którymi radzą sobie na swój własny sposób. Czytelnik ma przyjemność śledzić proces zmian zachodzący w ich życiu i przywilej kibicowania, uczestniczenia w nowej rzeczywistości.

Bardzo odpowiada mi poetycki styl Moniki A. Oleksy, w którym tworzy swoje historie. Powieść jest pełna lirycznych metafor, porównań i ludowych mądrości, które są kompasem na życie, szczęście, miłość.

"Bez bólu nic by nie miało sensu, bo nie umielibyśmy docenić dni, w których go nie ma. Każdy byłby jednakowo lekceważony. Dzięki temu, ze boli, potrafimy dostrzec to, co najważniejsze. Ból nas hartuje i czyni mocniejszymi."

Książki Pani Moniki to za każdym razem piękna, emocjonalna, pełna barw i plastycznych obrazów podróż, która niesie ze sobą ekscytację, ciekawość, naukę, paletę doznań i malownicze pejzaże na mapie ludzkich uczuć, przeżyć i doświadczeń.





Monika A. Oleksa "Samotność ma Twoje imię", Zysk i s- ka, Poznań 2014




Recenzja została napisana dla serwisu Duże Ka. Pani Żanecie i wydawnictwu Zysk i s- ka dziękuję za piękną, sentymentalną podróż :)))



Czytaj dalej...

"Ciemna strona miłości" Monika A. Oleksa

"Ciemna strona miłości" to książka o życiu kobiet, ich wyborach i pragnieniach.


To również księga rodzicielstwa a przede wszystkim macierzyństwa z wszelkimi jego barwami i tymi jasnymi, i tym, i bardzo ciemnymi.

Monika A. Oleksa w książce "Ciemna strona miłości" splata ze sobą losy trzech pozornie obcych kobiet. Małgorzata to wiecznie zapracowana żona Marka i matka nastoletniej córki Sylwii. Żyje w ciągłym pędzie, a w domu jest rzadkim gościem, co wzbudza wiele rodzinnych reperkusji. Pewnego dnia dostaje list od Teresy, który budzi dawne demony i na nowo rozrywa z trudem zabliźnione rany. Teresa ciężko choruje, przegrywa walkę z nowotworem. Tuż przed śmiercią prosi Małgorzatę o opiekę nad swoją jedyną córką Agnieszką. Kobieta zgadza się bez zastanowienia i bez konsultacji z rodziną. Co się kryje za tą pośpieszną decyzją? Co łączy te trzy kobiety?

Monika A. Oleksa w bardzo ciepły, czasem sentymentalny i wzruszający sposób przedstawia swoje bohaterki i ich historie. Od samego początku i Małgorzata, i Agnieszka a zwłaszcza Teresa wzbudzają ogromną sympatię i zaufanie. Dlaczego? Bo to kobiety z krwi i kości, które zapewne niejednokrotnie spotkaliście w swoim życiu. Wszystkie trzy poprzez doświadczenia, często naznaczone cierpieniem, bólem, niepewnością zyskują imponujące pokłady życiowej mądrości. Jednak i one popełniają błędy, dokonują złych wyborów. To właśnie dlatego są nam tak bliskie i tak rzeczywiste. Autorka w żadnym wypadku nie próbuje ich wybielać, tłumaczyć czy usprawiedliwiać. Przyjmują konsekwencje swoich działań bez żadnych żalów i utyskiwań. Odbierają życie takim, jakie jest i próbują wyłuskują z niego to, co najważniejsze i najpotrzebniejsze.

Autorka, poprzez życie swoich bohaterek, ukazuje nam wszystkie barwy życia kobiety i nie jest to kolejna, oklepana i banalna opowiastka. To bardzo dojrzałe przesłanie na temat tolerancji, akceptacji swoich bliźnich, relacje na linii rodzice- dzieci, dziadkowie- wnuki, mąż- żona ale i ściągawka z prawidłowej hierarchii wartości, które bez reszty wciągnie czytelnika, zmusi do refleksji, a nawet wstrząśnie jego światem.

"Ciemna strona miłości" otworzy również oczy na cały wachlarz rodzicielskich pułapek, w które bezmyślnie wstępujemy każdego dnia, nie zauważając zagrożeń z nich wynikających. Te pułapki wydają się niegroźne ale konsekwencje z nich wynikające mogą być odczuwalne dopiero po latach. Warto więc już teraz się z nimi zapoznać: stawianie dzieciom zbyt wysokiej poprzeczki, snucie przed nimi wyidealizowanego świata, nadopiekuńczość, wymuszanie na dzieciach własnych ambicji, by się przed nimi uchronić.

Monika A. Oleksa nie oszczędza czytelnika. Zaprasza go na przejażdżkę emocjonalnym rollercoasterem. Uderza nimi prosto w serce, a po pozornym wyciszeniu ponawia atak. Trudno odseparować się od tych kobiet i od ich problemów, radości, życia.





Monika A. Oleksa "Ciemna strona miłości", Zyska i s- ka 2012, ISBN: 978-83-7785-055-8


5/6


Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu bardzo dziękuję za możliwość przeczytania tej książki :))))
Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka