Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julianna Baggott. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julianna Baggott. Pokaż wszystkie posty

"Nowy przywódca" Julianna Baggott

Jakiś czas temu miałam okazję poznać książkę "Nowa ziemia" autorstwa Julianny Baggott (recenzja), którą byłam zafascynowana i która do tej chwili żyje własnym życiem w mojej głowie. A co ważniejsze jej zagadnienia, problematyka, przesłanie w dalszym ciągu pobudzają do refleksji i zadumy nad tym w jakim kierunku rozwija się nasza cywilizacja i czy zdajemy sobie sprawę z zagrożeń jakie na co dzień prowokujemy.
"Nowy przywódca" kolejnym tomem trylogii Świat po wybuchu. Na tę książkę czekałam z ogromną niecierpliwością. Zastanawiałam się czy spełni moje oczekiwania tzn. czy znajdą się w niej nowe pomysły? Czy akcja, napięcie i oczekiwanie są chociażby zbliżone do tych z "Nowej ziemi"?
Ciekawiło mnie również jak rozwiną się wątki głównych bohaterów, których zdążyłam nie tylko polubić ale i zaprzyjaźnić.

Patridge w dalszym ciągu pozostaje poza Kopułą. Z każdym kolejnym dniem poznaje bulwersującą i szokującą prawdę o dokonaniach swojego ojca. Dołącza do grupy Wyrzutków, na których czele stoi El Capitan. Razem próbują opracować plan przejęcia władzy i naprawy obecnego świata. Jednak żeby to uczynić Patridge musi wrócić do Kopuły...

Ojciec Patridge, Willux, nie podda się bez walki. Szykuje dla syna odrażającą niespodziankę. Czy uda mu się ją wprowadzić w życie? Czy ktoś przeciwstawi się władczemu i niebezpiecznemu Willuxowi?

W "Nowej ziemi" Julianna Baggott zaskoczyła i zafascynowała mnie swoją bezbrzeżną wyobraźnią. Zmutowani ludzie, stopieni z innymi ludźmi, roślinami, zwierzętami czy przedmiotami martwymi. Z początku budzili we mnie odrazę , strach...Z każdą kolejną kartą powieści, nowym rozdziałem te uczucia zamieniały się w litość, współczucie aż wreszcie przechodziły w stan zrozumienia i przyjaźni. Podobnie było z opisami postapokaliptycznej wizji świata gdzie piękno natury zmienione zostało w zwalisko gruzów i popiołów.

Czy "Nowy przywódca" może zatem jeszcze kogoś zaskoczyć? Zdecydowanie tak. Wcześniejsze przerażające doświadczenia Patridge'a a teraz jego powrót do Kopuły i zrozumienie mechanizmów nią rządzących otwiera nasze oczy na nowe potworności. Julianna Baggott w tym tomie trylogii przechodzi samą siebie w tworzeniu zaskakujących wydarzeń. Niejednokrotnie podczas lektury otrząsałam się z odrazą czy łapałam się na szeptaniu słów "O mój Boże".

W "Nowym przywódcy", co mnie zaskoczyło, mało jest powtórzeń z poprzedniej części dotyczących wyglądu nowego świata czy zmutowanych ludzi. Tym razem autorka skupiła się na dogłębniejszej analizie charakterów swoich bohaterów, odkrywaniu przed czytelnikiem ich nowych cech czy poddawaniu ich nowym doświadczeniom, które kształtują ich osobowość, pojmowanie świata. Autorka pozwala im rozwinąć się, dojrzeć, dorosnąć. W "Nowym przywódcy" tak na dobrą sprawę pojawia się tylko jedna nowa postać, która ma wpływ na przebieg wydarzeń. Reszta bohaterów jest nam znana (czasem pobieżnie) z pierwszego tomu. Tym razem Julianna Baggott dopuściła ich do głosu i odkryła kolejne karty tajemnic z przeszłości i makabrycznej teraźniejszości.

Z ogromną ciekawością i fascynacją czytałam o kolejnych przygodach Pressii, Bradwella, Lydy, Patridge'a czy El Capitana. Niektóre zapierają dech w piersi, inne przerażają lub wprowadzają we wściekłość. Autorka pozwala także by w tym świecie chaosu zakiełkowało uczucie. Przyznam szczerze, ze nie jestem zadowolona z wątków miłosnych. Są jak dla mnie byle jakie, jakby stworzone z przymusu bo tak wypada. Julianna Baggott chyba nie miała pomysłu na to jak pokierować zakochanymi, według mnie nie czuć między nimi tak zwanej "chemii". Jednak niech to jedno potknięcie Was nie zwiedzie. Być może dla Was wątki miłosne będą w sam raz :)

"Nowy przywódca" to obowiązkowa lektura dla fanów Julianny Baggott, wielbicieli "Nowej ziemi" i trylogii Świat po wybuchu. Ja polecam książkę także miłośnikom dystopii, antyutopii i wszystkim ciekawym kolejnych wizji postapokaliptycznego świata. Jeżeli cenicie sobie sugestywny język, plastyczne opisy i wyobraźnię szybującą po nieboskłon, to "Nowy przywódca" musi znaleźć się w Waszej biblioteczce.




Julianna Baggott "Nowy przywódca", tł. Janusz Maćczak, Egmont 2013, ISBN: 978-83-237-5250-9
 

6-/6



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Panu Maciejowi :))) Dziękuję za zaufanie :)))
Czytaj dalej...

"Nowa ziemia" Julianna Baggott

Ostatnio, ku mojej uciesze, mam okazję czytać książki, na które sama raczej nie zwróciłabym uwagi. Jedną z nich jest "Nowa ziemia" Julianny Baggott.

Autorka choć ceniona przez krytyków, matka wielu bestsellerów jest mi zupełnie nieznana. Dlatego jeszcze przed rozpoczęciem lektury zapoznałam się z kilkoma faktami z jej życia.
Julianna Baggott w ciągu ostatnich dziesięciu lat opublikowała siedemnaście książek, w tym powieści dla dorosłych, młodzieży i dzieci oraz zbiory poezji. Jej utwory pojawiały się w największych amerykańskich gazetach, rankingach czołowych opiniotwórców. Jej książki ukazały się w ponad pięćdziesięciu zagranicznych wydawnictwach. Julianna Baggott prowadzi zajęcia z twórczego piania jest również współzałożycielką fundacji, której celem jest przekazywanie darmowych książek dzieciom pochodzących z ubogich rodzin.
Te wszystkie wiadomości jeszcze spotęgowały moje zaciekawienie książką

"Nowa ziemia" to pierwsza część trylogii Świat po Wybuchu. Książka została przetłumaczona na dwadzieścia języków a prawa filmowe do niej zakupiła wytwórnia, która jest producentem znanej wszystkim sagi "Zmierzch".
Ale przejdźmy już do najważniejszego, do fabuły. Ale przedtem wyobraźcie sobie, że jednego dnia tracicie wszystko co dla Was najważniejsze, matkę, bliskich, przyjaciół, dach nad głową, bezpieczeństwo. Właśnie coś takiego przydarzyło się bohaterom książki a zaczęło się tak:
Na niebie pojawił się oślepiający, ostry błysk światła, głośne eksplozje, nagły powiew palącego i tąpiącego świat powietrza... Wielu ludzi umarło od spadających bomb, inni w wyniku odniesionych ran a jeszcze inni przeżyli naznaczeni okropnymi deformacjami, stopieni z ziemią, zwierzętami, z przedmiotami, które były w zasięgu ich ręki.
Minęło dziewięć lat. Na gruzach świata, po Wybuchu, mieszkają umęczeni, poranieni ocaleńcy. Wśród nich szesnastoletnia Pressia, która choć sama jeszcze o tym nie wie, została wybrana do wykonania specjalnego zadania. Na razie żyje w błogiej nieświadomości i tak jak inni próbuje przetrwać.
Pewnego dnia Gruzowiska obiega wieść o Czystym, uciekinierze z Kopuły (enklawa wybrańców, którzy na nowo zaludnią ziemię kiedy ta się odrodzi). Partridge ma dość tyranii ojca, eksperymentów, hermetycznego środowiska. Istnieje również szansa, że jego mama przeżyła zagładę, wyrusza więc na jej poszukiwania. Losy Pressi i Partridge'a niespodziewanie łączą się, razem kontynuują podróż, zmieniają bieg historii...

Reżyserzy, pisarze, jasnowidze nie od dziś poruszają bardzo trudny, zawsze aktualny, ciągle powracający i najbardziej nurtujący nas temat: apokalipsa. Snują przed nami coraz to nowe wizje zagłady i końca świata. Do tego nurtu dołączyła również Julianna Baggott z książką "Nowa ziemia", w której świat niszczą wybuchy bomb nuklearnych, gdzie przeżywają tylko nieliczni.
Autorka roztacza przed nami niesamowite i jednocześnie przerażające opisy mutantów np. Pressia, jej dłoń stopiona z plastikową głowa lalki, Bradwell- stopiony z ptakami, matki tworzące jedno ciało z własnymi dziećmi. Obserwujemy ich trudne życie, brak pożywienia, wody. Jesteśmy świadkami utraty człowieczeństwa, zasad moralnych, wiary, które prowadzą do okrutnych gier typu Szał Śmierci gdzie żołnierze specjalnej jednostki OPR dla zabawy zabijają każdego napotkanego mieszkańca Gruzowisk: "członkowie bandy skatowali kobietę na śmierć i triumfalnie unieśli jej ciało w górę, a niemowlęciem rzucali jak piłką".
Julianna Baggott zwraca nam uwagę na to jakie są skutki i konsekwencje naszych działań i naszych wyborów. Przypomina, że sami kreujemy przyszłość i to od nas zależy czy upodobnimy ją do wydarzeń z książki. Mamy jeszcze czas na zmiany. Książka zmusza do wielu przemyśleń na różne tematy, począwszy od ochrony środowiska po egzystencjonalne, sens istnienia.

Głównym atutem powieści są bohaterowie. Pressia jest nastolatką, która nie może sobie pozwolić na zabawę i infantylność. Od najmłodszych lat jest zmuszona walczyć o swój byt. Jest również odpowiedzialna za życie kalekiego i schorowanego dziadka. Musi być twarda, silna i odważna aby móc każdego zdobywać pożywienie a nie jest to łatwe zadanie. Musi bronić się przed wszelkimi stworami i żołnierzami OPR, którzy czyhają na nią na każdym kroku. Jej postawa od początku bardzo mi zaimponowała. Pressia jako jedna z nielicznych nie utraciła człowieczeństwa, dobrych manier, chęci pomocy. Ratuje małego chłopca przed bestią, pomaga Czystemu przetrwać na gruzowiskach, narażając przy tym własne życie. Również postać Partridge'a jest godna uwagi. Wychowywał się w Kopule, w sterylnych warunkach, w spokoju i dostatku. Żyje prawie "normalnie", jak sprzed wybuchu. Z czasem chłopak zaczyna dostrzegać rysy na wizerunku swojego ojca, zaczyna weryfikować jego dokonania, jego słowa. Buntuje sie przeciwko eksperymentom na ludzkim DNA, jego udoskonalaniu. Ucieka. Poza Kopułą uczy się jak przetrwać, jak wygląda prawdziwe życie, przechodzi szybki kurs dorastania, dojrzewa.
Jest również Bradwell. Jego rola w tej historii jest kluczowa. To on uświadamia Pressi i Partridge'owi, że wybuchy, zniszczenie ziemi było celowe, odkrywa globalny spisek, który ma na celu odnowę przyrody na ziemi i likwidacje słabych ogniw w zasobach ludzkich. Poznawanie tych bohaterów, odkrywanie ich tajemnic, śledzenie emocjonalnego rozwoju sprawiło mi ogromną przyjemność.

Julianna Baggott opisuje historię w trzeciej osobie ale z punktu widzenia kilku bohaterów, Pressi, Partridge'a, El Capitana i Lydy. Mamy więc pogląd na wydarzenia z kilku miejsc, również z Kopuły. Ten zabieg sprawia, że całość staje się kompletna i pozwala na oddech i zmianę kierunku akcji. Język jakim się posługuje autorka jest prosty ale jednocześnie bardzo sugestywny i plastyczny, zmusza do zmierzenia się z własną wyobraźnią. Nie unika drastycznych scen towarzyszących morderstw, śmierci, pokazuje zmutowane ciała wynikające z wybuchu bomb. Julianna Baggott przyznaje, że zbierając materiały do powieści, wzorowała się na opisach skutków zrzucenia bomb na Hiroszimę i Nagasaki. Tymi słowami nas przestrzega: "Żywię nadzieję, iż trylogia Świat po Wybuchu  zwróci uwagę ludzi na dokumentalne relacje o bombardowaniach atomowych- potwornościach, o których nie wolno nam zapomnieć".

"Nowa ziemia" to mocny i przerażający obraz świata po nuklearnej zagładzie. W założeniu skierowana do nastolatków ale i dorosły czytelnik doceni styl i subiektywne wizje wykreowane przez Juliannę Baggott. Książka wciąga bez ostrzeżenia, momentami wzrusza, budzi skarajne emocje i trudno jest oderwać się od lektury.
Z niecierpliwością czekam na grugą część przygód Pressi Belze.

Julianna Baggott "Nowa ziemia", tom 1 trylogii Świat po Wybuchu, Egmont 2012, ISBN: 978-83-237-5242-4


>>6/6<<


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Annie Pawlikowskiej :)))
Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka