Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aneta Jadowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aneta Jadowska. Pokaż wszystkie posty

8 przeszywających premier września




Aneta Jadowska, Szamańskie tango, Fabryka Słów

Być może nie powinien zabierać szesnastoletniej córki na miejsce brutalnej zbrodni, ale czy bez jej wrażliwości na duchy i talentu do wywąchiwania sekretów zdołałby złapać mordercę, zanim ten znów uderzy?
Podwójne morderstwo w szczycie sezonu ogórkowego oznaczało dla Witkaca początek trudnego śledztwa i kłopotów. Jak niewiele wtedy wiedział o tym, co go czekało... Odkąd został ojcem, w jego życiu, poza nastoletnią córką, zagościła odpowiedzialność, stabilizacja, a nawet regularne posiłki. W pakiecie z nimi dostał: zamieszanie, strach i bezsenne noce. A jest jeszcze Sęp, nieustanne źródło chaosu. Przedwieczni w Zaświatach, którzy domagają się spłaty długu. I nie mniej przerażająca cicha rewolucja na komisariacie.
Śmierć? Szaleństwo? Emerytura? Witkacy nie ma lekkich wyborów. Gdy na szali leży nie tylko jego spokój, ale i życie Kurczaczka, Szaman rusza w Tango. Taniec miłości i śmierci.

Natasza Socha, Apteka marzeń, Pascal

Człowiekowi wydaje się, że jest odporny na śmierć. Że jest objęty ochroną, chociaż inni przecież umierają. Pędzimy samochodami, skaczemy ze spadochronami, balansujemy na granicy życia, a jednak nigdy nic złego się nie dzieje. Nie patrzymy na śmierć z pokorą, bo przecież nas samych ona nie dotyczy.
Człowiek staje się dorosły nie wtedy, gdy ubrania robią się dla niego za ciasne, ale gdy wyrasta z własnego egoizmu.
Ola i Karolina poznają się w nietypowym miejscu, w nietypowej sytuacji. Dzieli je dziesięć lat różnicy, co w przypadku dziecka i nastolatki jest przepaścią. Znajdują jednak wspólny język i pokazują, że nawet w najgorszych okolicznościach można myśleć o innych. Ola istnieje naprawdę, postać Karoliny łączy w sobie doświadczenia wielu nastolatek, którym życie podstawiło nogę.
To opowieść o skrajnych emocjach, potędze matczynej miłości, sile, jaką daje rodzina. O wielkiej aptece z marzeniami, które można dostać bez recepty. I o bohaterach, którzy mierzą się z powracającym pytaniem: kto ukradł im zwyczajne życie?

Anna Zacharzewska, Hodowca świń, Burda

Ostra jak brzytwa, przejmująco prawdziwa.
Siedem osób uwikłanych w zagadkową śmierć. Kilka dni jak z najgorszego snu. I jeden człowiek, który rozpętał piekło.
Rafał Tusza, szef despota, uzależniony od władzy, chirurgii estetycznej i dobrobytu, prezes korpofirmy, wyrusza wraz z zespołem zarządzającym na wyjazd integracyjny. Nikt nie ma ochoty tam jechać, każdy udaje entuzjazm i perfekcyjnie gra swoją rolę. Gdy docierają na miejsce – do pustego, małego i zaniedbanego gospodarstwa wiejskiego – szef zabiera im komórki, tablety i jedzenie. Przeszukuje walizki. Rozdziela ich pomiędzy dwie sypialnie. Wkrótce okazuje się, że w gospodarstwie nie ma nic do jedzenia. A to dopiero początek... Kto chce przeżyć, musi walczyć o przetrwanie. Gra pozorów staje się rozgrywką o życie.
Jak daleko się posuniesz, by zachować stanowisko, władzę i godność? Oto nowy wspaniały świat wielkiego biznesu. A może folwark zwierzęcy?
Poruszająca metafora życia w korporacji.

C.J Skuse, Złotko, Burda

To jak Bridget Jones z morderczymi skłonnościami Dextera. Śmiertelnie zabawna. Kusząco makabryczna.
"Ostatnią osobę, która zwróciła się do mnie per Złotko, spotkał smutny koniec... Jestem seryjną morderczynią, do cholery".
Można pomyśleć, że Rhiannon Lewis to przeciętna młoda Brytyjka – ma nudną biurową pracę, w czasie wolnym spotyka się ze znajomymi, mieszka z kochającym chłopakiem. Pozory mylą. Praca, przyjaciele, związek... wszystko to jest jedynie fasadą, za którą Rhiannon stara się ukryć swoją prawdziwą naturę bywalczyni podejrzanych forów, kusicielki pedofilów, prześladowczyni bestii, które wychodzą na żer tylko w nocy.
"Złotko" to mroczny thriller napisany z ogromnym poczuciem humoru, ochrzczony przez recenzentów dzieckiem Bridget Jones i Dextera Morgana. To książka, która wywozi stereotyp dziennika Bridget Jones głęboko w las i zakopuje go w płytkim grobie. Nie jest przeciętna ani prozaiczna.
Rhiannon to dziewczyna, jakich wiele. Ma pracę, psa i chłopaka. Oraz mroczną tajemnicę... Dzieciństwo Rhiannon naznaczyła słynna zbrodnia, ale teraz jej życie wróciło do normy, a na ulicy nie rozpoznaje jej już nikt. Pracuje jako asystentka redaktora lokalnej gazety, chociaż to zajęcie nie przynosi jej satysfakcji. Wieczorami wysłuchuje zwierzeń swojej przyjaciółki i układa pewną listę. Spis osób, które chciałaby zabić. Rhiannon gotowa jest wymierzyć sprawiedliwość wszystkim – od kasjera z Lidla, który zawsze obija jej jabłka, i kierowcy, który parę razy zajechał jej drogę, po ludzi, którym wyraźnie się należy. Dziewczynie, na którą nikt nie zwraca uwagi, być może nawet zbrodnia ujdzie na sucho.
"Od trzech lat nie zabiłam nikogo. Myślałam, że po takiej przerwie przy następnej okazji dopadną mnie wyrzuty sumienia, niczym byłego alkoholika, który da się skusić na łyk whisky. A tu nic. Spałam spokojnie jak dziecko. Całą noc, bez przewracania się z boku na bok. I, dla odmiany, nie śniły mi się koszmary. Wstałam zrelaksowana i spokojna. Wręcz zrównoważona psychicznie. No, prawie".

Marta Guzowska, Reguła nr 1, Marginesy

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn.
Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która... nie istnieje.
Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty. Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi.
W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu...

Ałbena Grabowska, Ostatnia chowa klucz, Zwierciadło

Małe miasteczko, zwykły poniedziałek, wieczór. Grupa nastolatek spotyka się na opuszczonym poddaszu. Jedna z nich przechodzi inicjację, która ma być jej przepustką do tego zamkniętego klubu. Trochę dziwnych rytuałów, wymiana fantów i... po wszystkim. Dziewczyna jednak nie wraca do domu. I życie żadnej z uczestniczek tego wieczoru nie będzie już takie samo. Wydarzenie to wpływa również na życie ich rodzin, sąsiadów, którzy już zawsze będą podejrzliwie na siebie spoglądać, szukając tego, który nie wahał się zrobić krzywdę młodej dziewczynie. A zasłony w oknach będą już zawsze szczelnie zasłonięte.
Czy można ufać ludziom, którzy nas otaczają? Co ukrywają osoby pozornie dobrze nam znane?

Katarzyna Berenika Miszczuk, Obsesja, W.A.B.

Ponure korytarze szpitalnego oddziału psychiatrii i niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Wygląda na to, że doktor Joanna Skoczek znalazła się w niebezpieczeństwie.
Joanna Skoczek odbywa rezydenturę na oddziale psychiatrii warszawskiego Szpitala Wschodniego. Podczas gdy ponure szpitalne korytarze same z siebie przyprawiają o gęsią skórkę, w podziemnym magazynie zostaje znaleziony trup jednej z pacjentek. Z oględzin wynika, że powrócił seryjny morderca kobiet, poszukiwany przez policję od trzech miesięcy. W dodatku Asia otrzymuje ostatnio niepokojące listy od anonimowego wielbiciela.

Pierre Lemaitre, Trzy dni i jedno życie, Muza

Tajemnicza śmierć sześciolatka wstrząsa społecznością małego francuskiego miasteczka. Jednak ofiarą tej tragedii jest także sam morderca, kilkunastoletni chłopak, który już nigdy nie zazna spokoju. Odtąd każdy jego dzień naznaczony będzie piętnem tej niezamierzonej zbrodni. Zrobi wszystko, by jego czyn się nie wydał. Czy władze i mieszkańcy będą na tyle dociekliwi, że uda im się odkryć, jak naprawdę zginął mały Rémi Desmedt?
Pierre Lemaitre potwierdza po raz kolejny, że potrafi niezwykle wzruszać czytelnika i jednocześnie zadawać mu katusze.



Na którą gorącą zapowiedź czekacie?




Czytaj dalej...

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów, Aneta Jadowska

Książki Anety Jadowskiej to jedne z tych, które gwarantują świetną zabawę i cudowny relaks w świecie magii gdzie niebezpieczeństwo miesza się z szaleństwem. 

Nikita jest samotną bojowniczką, najemniczką pilnie wykonującą zadania zlecone przez Zakon Cieni. Mimo swojego ogromnego sprzeciwu, musi współpracować z Robinem. Jego pojawienie się w Zakonie jest mocno tajemnicze, a dane osobowe wyraźnie sfabrykowane. Kim jest? Nikita musi się tego dowiedzieć. W trakcie swojego śledztwa trafia na kolejne sekrety, które wiodą ją prosto w pułapkę.

Okładka książki Dziewczyna z Dzielnicy CudówFani Jadowskiej i jej sztandarowej serii o Dorze Wilk doskonale wiedzą kim jest Nikita oraz jakie stosunki łączyły obie panie. „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” jest dopełnieniem obrazu mocno kontrowersyjnej postaci. Twarda, charyzmatyczna,  bezwzględna. Od małego szkolona na bezlitosną morderczynię nie zna miłości, czułości, nie wie co to spokój i bezpieczeństwo. Ufa jedynie sobie i wiecznie ogląda się przez ramię. Nie potrafi współpracować, a do tego zmusza ją bezkompromisowa, despotyczna matka i zarazem Matka Przełożona w Zakonie Cieni. Jednak wymuszony układ przynosi wiele zaskakujących sytuacji i rozbudza nieznane emocje. Ale nie myślcie, że to narodziny miłości. Nic z tego. Nikitę nie obchodzą mężczyźni w kontekście związku. Poza tym jedyna uczuciowa relacja skończyła się dość dramatycznie i dziewczyna nie jest gotowa na kolejne doświadczenia. Pomiędzy nią a Robinem nawiązuje się porozumienie i dość nikła jeszcze nić zaufania. I tu dochodzimy do bardzo tajemniczej postaci. Aneta Jadowska początkowo niewiele zdradza o jego przeszłości i zamiarach. Sugerując się oceną Nikity, nie napawa nadzieją. Odczucia zmieniają się wraz z postępem akcji i zachowaniem Robina w stosunku do swojej partnerki i idei samego Zakonu Cieni. 

Świat magiczny przedstawiony w „Dziewczynie z Dzielnicy Cudów” dość różni się od tego, który znamy z pozostałych powieści Anety Jadowskiej. Jest bardziej brutalny, nieprzewidywalny ocierający się o granicę szaleństwa. Z serii o Dorze Wilk znamy Thorn i Trójprzymierze. Teraz poznajemy Warsa i Sawę, miasta bliźniacze podzielone okrutną historią, budzące grozę magicznych mieszkańców. To w nich rozgrywa się lwia część akcji i tam możemy poznać bohaterów intrygujących, niekonwencjonalnych, wyrazistych, innych. 

Aneta Jadowska ma dla czytelnika wiele niespodzianek zarówno pod względem zmiennej i nieprzewidywalnej fabuły ale i różnorodności zachowań bohaterów oraz ich znaczenia na potrzeby książki. Autorka umiejętnie nimi rozporządza, odkrywa karty powoli ale z udanym skutkiem, przez co doskonale gra na naszych emocjach i pobudza ciekawość. 


Gwarantuję, że fani Anety Jadowskiej nie będą rozczarowani. Zaglądną w ten sam świat, acz przedstawiony zupełnie z innej perspektywy. Poznają dziewczynę wychowaną w całkowicie złej wierze, ale z odrobiną sumienia, które ewoluuje w ciekawy sposób. 

„Dziewczynę z Dzielnicy Cudów” musi poznać każdy miłośnik urban fantasy ☺








„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” Aneta Jadowska, Wydawnictwo Sine Qua Non, Karków 2016





Czytaj dalej...

Ropuszki, Aneta Jadowska



Uwielbiam Anetę Jadowską, Heksalogię, a zwłaszcza Dorę Wilk i jej diabelsko, anielską kompanię :) Kiedy przeczytałam ostatni tom przygód rudowłosej wiedźmy, przyszła smutna refleksja... To już jest koniec... Nie poznam kolejnych mrocznych zadań, zwariowanych podróży, a cięty, ironiczny dowcip panny Teodory będzie jedynie rzewnym wspomnieniem... Jednak Aneta Jadowska lubi robić niespodzianki. Na osłodę rozstania proponuje "Ropuszki", opowiadania które są dopełnianiem serii, spajają je, ukazują wydarzenia pomiędzy tomami i pozwalają poznać postaci, które choć znaczące, stały do tej pory w cieniu :) 

Z czternastu historyjek wyłania się pierwsze spotkanie Dory i Leona oraz narodziny więzi, która tak silnie ich połączyła. Towarzyszymy wiedźmie podczas pracy w policji i sprawy, które mocno odbiły się w jej psychice, pozwoliły zdobyć doświadczenie, nauczyły łączyć sprawy magiczne z tymi realnymi. Obserwujemy jej relacje z przyjaciółmi, zwłaszcza z Katią, Ivettą i Latarnikiem. Nie zabraknie również znanych i lubianych postaci prezentujący nowe maski: Roman, As, Gabriel... Witkacy za to uchyla rąbek tajemnicy. Pozwala nam poznać swoją moc, a opowiadanie z jego udziałem jest zapowiedzią kolejnej nowo tworzonej serii. 

Moim zdaniem, zawsze lepiej być kimś wyjątkowym niż kimś zupełnie przeciętnym.

"Ropuszki" to lektura obowiązkowa dla miłośników talentu Anety Jadowskiej i fanów Dory Wilk. Teodora jest taka, jaką zapamiętałam ją z poprzednich książek. Waleczna, odważna, nadpobudliwa, niecierpliwa, piekielnie inteligentna i raniąca słowem równie precyzyjnie jak nożem czy mieczem. To jej bystry umysł, jasna głowa, cięta riposta i ociekająca sarkazmem ironia pochłania i uzależnia. Autorka nie dość, że ma bogatą wyobraźnię , to z wielką lekkością i swobodą potrafi przelewać swoje pomysły na papier. Z łatwością wciąga w wir wydarzeń i pozwala zapomnieć się w ekscytującym świecie fantasy, magii, istot zmiennokształtnych. Z humorem również odnosi się do hitów popkultury :)

- Słońce dopiero zachodzi...- Te ograniczenia mnie nie dotyczą-rzucił ze złośliwym uśmieszkiem.- Hej, chyba nie zamierzasz świecić jak kryształki Swarovskiego?- zapytałam zaskoczona.Przystanął i bardzo wolno obrócił się w moją stronę.- Jeszcze jeden żart lub porównanie do "Zmierzchu", a nie będzie z ciebie o zbierać. A byłoby szkoda, bo mam wobec ciebie swoje plany- jego głos ociekał fałszywą słodyczą. - Przepraszam, popkultura czasem wyżera mózg- rzuciłam.- Miałem lepsze zdanie na temat twoich lektur...- Ja to oglądałam, nie czytałam- rzuciłam w ramach nędznego usprawiedliwienia. - To równie źle, a teraz, jeśli pozwolisz, wolałbym się zająć trupem, a nie gadać o "Zmierzchu".- Kto by nie wolał...- wymamrotałam pod nosem.

Powiem szczerze. Nie przepadam za opowiadaniami, ale dla Dory zrobiłam wyjątek. Nie żałuję, co więcej, zamierzam powtórzyć tę przygodę :)

Kobiety i mężczyźni, sama wiesz, że w takiej konfiguracji czasem nie ma zbyt wiele miejsca na rozsądek. 






"Ropuszki" Aneta Jadowska, Fabryka Słów, Lublin 2015




Czytaj dalej...

Na wojnie nie ma niewinnych. Aneta Jadowska


I stało się faktem. Nadszedł czas na ostatnią część Heksalogii o Dorze Wilk, "Na wojnie nie ma niewinnych". Smutno i żal rozstać się z bohaterką, która długi czas była ulubionym gościem, wierną przyjaciółką, pocieszycielką i inicjatorką wydarzeń do śmiechu, do wzruszeń i do przemyśleń. Nie mniej jednak należy wspomnieć, że Aneta Jadowska kończy serię z klasą, przytupem tak by niesamowici bohaterowie tej historii pozostali w sercu jak najdłużej.

Zbuntowane i niepokorne stado wilków Brunona porywa Varga, wilczego partnera Dory. Nikt nie wie gdzie jest więziony, wszelkie ślady zostały pieczołowicie zatarte, a nie ma zbyt wiele czasu na poszukiwania. Wiedźma musi go odnaleźć do pełni inaczej postrada zmysły i przekroczy granicę obłędu. Dora nie przebiera w środkach. Wypowiada wojnę wrogim wilkom. Lecz niemiłą niespodziankę szykują dla niej dotychczasowi sprzymierzeńcy. Nie wszystkim może ufać, a okazuje się, że za plecami Brunona stoi ktoś o wiele silniejszy...

Dora jest taką bohaterką, którą można albo bezwarunkowo pokochać albo znienawidzić. Ma na swoim koncie wielu wielbicieli ale i sporo wrogów. Jest piękna, zgrabna, wysportowana, uzdolniona w sztukach walki i dodatkowo wyposażona w magiczne moce prawie każdej kategorii. Niemal każdy mężczyzna traci dla niej głowę i do tego wychodzi cało z każdej opresji, a każde zwycięstwo przekuwa na kolejne korzyści, bonusy, sprzymierzeńców bądź względne porozumienie. Napaść, pobicie, tortury to nic w porównaniu z przeszyciem mieczem archanielskim czy nawiedzenie przez okrutnego i bezlitosnego demona. Mnie to nie przeszkadza. Lubię w niej szczerość, niewyparzony język i stałość w więzach jakie tworzy. Jeżeli zaliczasz się do grona jej przyjaciół, możesz być pewien, że nie zostawi cię w potrzebie. Ta wartość jest dla mnie najważniejsza i najcenniejsza.

Wreszcie doczekałam się rozwiązania wątku Varga. W jednej z poprzednich części wilk stał się nieformalnym partnerem Dory. Między tym dwojgiem iskrzyło od pierwszego wejrzenia. A erotyczna fascynacja mieszająca się z wrogością, arogancją przyniosła wiele emocjonujących wrażeń. Dlatego porwanie Varga było dla mnie zapowiedzią niebezpiecznej przygody, akcji wibrującej od zmiennych wydarzeń i potyczek słowno- siłowych. Nie zawiodłam się. Dora w poszukiwaniu swojego partnera zapuszcza się w nieznane do tej pory tereny, poznaje ciekawe osobowości i poznaje przeszłość swojej babki Fany, bogini i Królowej Wilków.

"Na wojnie nie zawsze można sobie pozwolić na komfort czystego sumienia."

Adekwatnie do tytułu, sporo w książce brutalnych starć, bijatyk i śmierci. Przewaga sił zmienia się z minuty na minutę doprowadzając do nerwowego obgryzania paznokci i niecierpliwego oczekiwania na jednoznaczne rozstrzygnięcie. Nowością w tej części jest zmiana wśród sojuszników Dory. Przyjaźnie do tej pory nastawiona Starszyzna próbuje pozbawić wiedźmę pozycji i staje się dodatkowym źródłem kłopotów. A to jeszcze nie koniec. Z przeszłości wyłania się wróg, któremu wydaje się, że wreszcie nadszedł właściwy moment na krwawą, bezlitosną zemstę.

"Sprawiedliwość rzadko jest łatwa."

Podczas poszukiwań Varga wychodzą na jaw okrutne praktyki Brunona i jego wspólnika Grizzli' ego, obozy koncentracyjne dla zmiennokształtnych. Tam przemocą fizyczną i psychiczną próbowano egzekwować gotowość do walki na śmierć i życie. W opuszczonych stajniach odkrywają również ciała wskazujące na medyczne eksperymenty, dla których wyraźną inspiracją był doktor Mengele.

"Łączyły go z tamtymi zbrodniarzami absolutny brak szacunku dla ofiar, bezwzględne lekceważenie ich praw i człowieczeństwa. I obojętność wobec tego, co się z nimi stanie."

"Na wojnie nie ma niewinnych" to najbardziej przejmujący, wzruszający i intrygujący tom całej serii. Jest również dowodem na to, że Aneta Jadowska nie idzie na łatwiznę i nie pozwala sobie na obniżenie poprzeczki. Jej płodny umysł maluje fantastyczne obrazy, które za każdym razem trafiają w odpowiedni punkt. Jej bohaterowie są wyraziści i zapadający głęboko w pamięć. Co więcej z niecierpliwością oczekuje się ich kolejnych przygód czy poznania ich z innej perspektywy. Jednak największym atutem serii jest styl autorki, z którego wyziera pewność siebie, ciekawość świata i cudowne poczucie humoru.

Mam szczerą nadzieję pozostać w przyjaźni z kolejnymi dziełami Pani Anety :)






Aneta Jadowska "Na wojnie nie ma niewinnych", Fabryka Słów, Lublin 2014




Heksalogia:

1. Złodziej dusz
2. Bogowie muszą być szaleni- recenzja
3. Zwycięzca bierze wszystko- recenzja
4. Wszystko zostaje w rodzinie- recenzja
5. Egzorcyzmy Dory Wilk- recenzja
6. Na wojnie nie ma niewinnych



Czytaj dalej...

"Egzorcyzmy Dory Wilk"- Aneta Jadowska


"Egzorcyzmy Dory Wilk" to piąta już część Heksalogii pióra Anety Jadowskiej. Nieuchronnie więc zbliżamy się do definitywnego końca tej fantastycznej serii. Biorąc książkę w dłonie byłam szczęśliwa i podekscytowana możliwością poznania kolejnych przygód mojej ulubionej bohaterki. Po lekturze smutek odmalował się na mojej twarzy. Dlaczego? Chciałam "Egzorcyzmy" czytać powoli, smakować każde zdanie, słowo, literę osobno ale... nie dało się...Po prostu się nie dało. Pani Aneta zadbała by torpeda nabita emocjami wybuchła tuż po starcie bez możliwości jej zatrzymania, a żywe tempo akcji nie pozwoliło odpocząć oczom ani na sekundę.

Dora Wilk zanim dowiedziała się o swojej magicznej naturze, pracowała jako funkcjonariusz toruńskiej policji. O jej niezwykłej intuicji i skuteczności nie zapomnieli dawni współpracownicy. Dlatego bez zastanowienia wzywają swoją koleżankę do pomocy w sprawie tajemniczych, rytualnych morderstw, których nie potrafią racjonalnie wytłumaczyć i rozwiązać. Dora bez entuzjazmu dołącza do śledztwa. I o to chodziło brutalnemu, sadystycznemu, psychopatycznemu mordercy. Podstępem uprowadza wiedźmę i siłą próbuje wszczepić w jej ciało potężnego demona. W jakim celu to robi? Czy mu się uda i co o tym sądzą jej sojusznicy?

Dora nie ma łatwego życia. Od kiedy dowiedziała się o swoich magicznych zdolnościach z każdej strony dybie na nią niebezpieczeństwo a inni magiczni chcą decydować o jej życiu tudzież śmierci. W krótkim czasie musiała zapanować nie tylko nad wiedźmą w swoim ciele ale pogodzić ją także z władzą wilka alfa i anielsko- diabelskiego triumwiratu. Przyjęcie demona jest już ponad jej siły i naruszeniem zasad, które ustaliła z Karmazynowym Księciem, Baalem, Władcą Demonów i jak do tej pory myślała, swoim przyjacielem. Uwięziona i torturowana na chwilę poddaje w wątpliwość tę przyjaźń. Jednak kiedy zauważa nieporadność, niepewność swojego dręczyciela dochodzi do wniosku, że to właśnie o takie emocje chodziło porywaczowi. Chciał z niej zrobić narzędzie zemsty i początek piekielnej rewolucji.

"Wszystko zostaje w rodzinie" zakończyła nie rozwiązanym i bardzo wybuchowym związkiem pomiędzy wilczymi naturami Dory i Varga. Liczyłam na podnoszącą ciśnienie kontynuację ale psychopatyczni przestępcy nie dają czasu na romantyczno- erotyczne uniesienia. Posuwa za to akcję w innym równie intrygującym kierunku. Ta część heksalogii należy niemal wyłącznie do Dory i Baala, który nie raz wykazywał zainteresowanie żywiołową, impulsywną wiedźmą. Udowadnia kobiecie nie tylko swoją lojalność i przyjaźń ale daje jej również wysoką pozycję i wpływy w Piekielnej hierarchii oraz władzę nad swoim życiem. Przyczyny tego zachowania odnajdziemy w przeszłości Baala, którą odkrywamy kawałek po kawałku w rytm wzrastającego zaufania wobec Dory. To co uparcie skrywa Karmazynowy Książę jest również wskazówką do rozwiązania tajemniczych morderstw nad rozwiązaniem których pracuje Teodora.

Aneta Jadowska po raz kolejny udowadnia, że jej wyobraźnia nie zna granic. Autorka w bardzo zaskakujący i sprytny sposób łączy wątki "ziemskie"z nadnaturalnymi. Fantastycznie udaje jej się połączyć anioły, diabły, demony, wiedźmy, wilkołaki, wampiry w jeden front przeciwko zbrodni, psychopatom, krwiożerczym mordercom czy to w ludzkim, zupełnie zwyczajnym Toruniu czy magicznym Thornie i Trójprzymierzu. Pani Aneta obdarza swoich bohaterów wyrazistymi cechami, którzy od pierwszej chwili zapadają w pamięć, i których lubi się pomimo ich wad i potknięć, a relacje które ich łączą można nazwać jednym słowem- elektryzujące :)

Życie, rodzina, przyjaciele, miłość, przygody, zobowiązania rudowłosej wiedźmy oszałamiają, wciskają w ziemię i dają gwarancję na satysfakcjonującą rozrywkę. Zawsze!




Aneta Jadowska "Egzorcyzmy Dory Wilk", Fabryka Słów, Lublin 2014



Heksalogia:

1. Złodziej dusz
2. Bogowie muszą być szaleni- recenzja
3. Zwycięzca bierze wszystko- recenzja
4. Wszystko zostaje w rodzinie- recenzja
5. Egzorcyzmy Dory Wilk




Oficjalny fanpage Anety Jadowskiej: KLIK
Oficjalna strona internetowa Anety Jadowskiej: KLIK






* zdjęcie Heksalogii pochodzi z oficjalnego fanpagu Anety Jadowskiej :)

Czytaj dalej...

Rodzina na zakręcie

Dora Wilk jedzie do Trójprzymierza, ale nie w celach rekreacyjnych. Ona nie ma czasu na odpoczynek. W wampirzym gnieździe Gajusza dochodzi do zaskakujących samobójstw. Krwiopijcy wychodzą na światło słoneczne. Czyżby zapomnieli, że słońce im szkodzi? Również w stadzie Olafa nie dzieje się dobrze. Ktoś ewidentnie łamie rozkazy Alfy i zwołuje wilki do niesubordynacji. Tylko Dora może przywrócić ład i porządek. Niestety nie obejdzie się bez intryg, bez ofiar, bez krwi...

Dopiero w Trójprzymierzu Dora zdaje sobie sprawę oraz analizuje swoją sytuację i swoją przynależność. "Czasem łudziłam się, że mam to za sobą, że bolesne niedopasowanie, które towarzyszyło mi między ludzka rodzina, minęło bezpowrotnie, że jestem wśród swoich, ale wygląda na to, że właściwej nie ma takich jak ja, trochę odmieńców, trochę zagadek." Dora jest wiedźmą, związaną triumwiratem z Diabłem i Aniołem, Alfą stada wilkołaków i matką- Mistrzynią dwóch wampirów. Nie umie odnaleźć się tak do końca w żadnej ze swoich magicznych postaci. Nie czuje pełnej odpowiedzialności za wilki, wampiry (oprócz swoich "synów") zupełnie jej nie pociągają, a z wiedźmiej skóry czerpie magię nie bratając się zbytnio z tą rasą. Jedynie bliskość, miłość Mirona i Joshui ma dla niej znaczenie. Ta hierarchia musi się zmienić. Widzi, że niedociągnięcia i niekonsekwencja w działaniu doprowadziła do anarchii w magicznym świecie. Samobójstwa wampirów już na pierwszy rzut oka wyglądają podejrzanie. Trzeba szybko znaleźć odpowiedzialnych za ten stan i raz na zawsze pokazać, kto tu rządzi. Nie będzie to łatwe zadanie, ale efekt zaskoczy wszystkich. Dora musi także jednoznacznie określić swoją pozycję w stadzie. A jeżeli jednocześnie przytrze nosa niektórym impertynentom, tym lepiej.

Aneta Jadowska nie odpuszcza. Wplątuje Dorę w coraz to bardziej niebezpieczne sytuacje. Dziewczyna musi wykazać się nie lada sprytem, wytrzymałością, ale i cierpliwością. Podobało mi się rozgrzebanie życia miłosnego i intymnego mojej ulubionej bohaterki. Stałość i niezachwiana pozycja Mirona i Joshui stawała się pomalutku nudna i przewidywalna. Wprowadzenie nieoczekiwanych konkurentów podgrzała atmosferę i doprowadziła do sytuacji zabawnych, rozczulających, gorących i niebezpiecznych.

W tej części heksalogii o Dorze Wilk głębiej wejdziemy w struktury wampirzego gniazda. Poznamy tajemnice jego funkcjonowania, rozszyfrujemy intrygi, przyjrzymy się ich codzienności czy podczas ważnych uroczystości. Zagadką będzie także postępowanie Eleonory, a jej słowa dają nadzieję na jeszcze bardziej zakręcone i niebezpieczne losy Dory.
Zostaną również odkryte sekrety lukoi i przeszłość Olafa.
Jeżeli chcecie się dowiedzieć jak Baal- Książę Demonów radzi sobie z rolą swatki koniecznie zaglądnijcie do "Wszystko zostaje w rodzinie" :)))

Akcja, jak zwykle u Jadowskiej, bardzo dynamiczna. Nigdy nie wiem co czeka mnie na kolejnej stronie powieści. I to jest coś co lubię. Każda kolejna scena jest jak jajko z niespodzianką- słodka, zabawna i zaskakująca.

"Wszystko zostaje w rodzinie" to kolejny odcinek fantastycznej serii, która przebojem podbija rynek literacki i serca fanów. Aneta Jadowska ma niesamowitą wyobraźnię, doskonałe wyczucie stylu, poczucie humoru i doboru słów, które są na miarę każdego czytelnika. Z całego serca polecam.




Aneta Jadowska "Wszystko zostaje w rodzinie", Fabryka Słów, Lublin 2014




1. "Złodziej dusz"
2. "Bogowie muszą być szaleni"- moja recenzja
3. "Zwycięzca bierze wszystko"- moja recenzja
4. "Wszystko zostaje w rodzinie"




Czytaj dalej...

Kilka pytań do...Anety Jadowskiej

Kolejnym gościem cyklu Kilka pytań do... jest Aneta Jadowska, pisarka i twórczyni heksalogii o Dorze Wilk.


Na oficjalnej stronie autorki czytamy:

Urodzona 14.08.1981 filolożka, wielbicielka pomysłów niepraktycznych i niełatwych, czym uzasadnia doktorat z literatury i wiele innych ślepych uliczek w swojej biografii.
Urodzona w Radomsku, dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Przedborzu. Od 2000 r. mieszka w Toruniu i chyba już jest Torunianką, bo jak rodowici mieszkańcy miasta jednocześnie kocha je i nie znosi. Wiedzie nocny tryb życia, bo w nocy najlepiej jej się pisze i czyta. Śpi, gdy przyzwoici ludzie pracują, co chyba czyni ją człowiekiem nieprzyzwoitym.
Nie interesują jej małe wyzwania – skoro już spełnia się dziecięce marzenia o pisaniu powieści, nie ma powodu, by się ograniczać. Tak powstała sześciotomowa seria o Dorze Wilk, toruńskiej policjantce-wiedźmie. Nie lubi bezczynności i nudy, więc kończąc prace nad heksalogią, już obmyśla kolejne powieści.
Czyta wszystko co jej wpadnie w ręce, uwielbia seriale kryminalne i muzykę rockową. Byłaby dziś frontmenką kapeli rockowej, gdyby nie została obdarzona słuchem wystarczająco dobrym, by wiedzieć, że za grosz nie potrafi śpiewać.
Gdyby miała 9 żywotów jak kot, mogłaby zrealizować fantazje o zawodach idealnych: byłaby policjantką, dziennikarką, aktorką, szalonym naukowcem… Ale że na stanie posiada pojedynczy żywot, zajmuje się pisaniem, a jej bohaterowie przeżywają przygody, których starczyłoby na 9 żyć.
Na studiach polonistycznych wciąż wysłuchiwała, że fantastyka nie jest poważną literaturą i że nie powinna marnować na nią talentu. Na kilka lat nawet uwierzyła. Do czasu gdy nie uznała, że uwielbia pisać powieści niekoniecznie poważne i skoro sama woli spędzić wieczór z kryminałem czy urban fantasy niż z Konwickim, dlaczego nie miałaby pisać książek, jakie sama lubi czytać?


 1. Jak wygląda zwykły dzień Anety Jadowskiej?

Zależy od tego, czy akurat piszę kolejną powieść, czy nie. Jeśli tak i jeśli powieść jest już na tyle zaawansowana, że jestem w ciągu, wstaję koło 13 i pracuję do 5-6 rano, z rzadkimi przerwami. Wtedy nie mam czasu na nic innego i nie widuję ludzi, poza tymi, których sama wymyślam :) Jeśli mam przerwę między powieściami, plan dnia jest znacznie bardziej elastyczny. Czytam powieści na tony, oglądam seriale sezonami, włóczę się po okolicy, czasem nawet sypiam nocą a nie za dnia. Zwykle mój dzień jest mieszanką powyższych: piszę, czytam, oglądam seriale na zmianę, pozwalając, by dni zlewały się w konglomerat, nierozróżnialne, a rytm wyznaczało tylko „padam – idę spać”. Oczywiście gdzieś pomiędzy są zwykłe czynności: gotowanie, ogarnianie rzeczywistości na poziomie konkretów, na ile to konieczne. Wyciągam, ile mogę, z tego, że nic nie muszę, albo przynajmniej muszę wystarczająco niewiele, by nie było to przesadnym ograniczeniem.

2. Toruń jest w tej chwili miejscem Pani zamieszkania. Skąd ten wybór? Co Pani w tym mieście kocha a co nienawidzi?

Toruń wybrałam sobie jako osiemnastoletnia dziewczyna jako miejsce do studiowania i miejsce do życia. Był na tle daleko od rodzinnego domu, bym czuła, że oto zaczynam samodzielną przygodę, na tyle piękny, by przygoda miała odpowiednią scenografię i na tyle nieduży, by mnie nie przytłoczył. Uważam, że to był dobry wybór, dlatego tu zostałam. Lubię to miasto, jego niespieszny rytm, klimat nieco poza czasem. Nie lubię (bo nienawidzę to za duże słowo) tego, że jak w wielu innych miejscach w naszym kraju, decyzje zapadają latami, pieniędzy brakuje na to, co uważam za najważniejsze i mniej ważne, ale wciąż ważne. Irytuje mnie to, że mentalność „nic się nie da, można tylko narzekać” ma się tu świetnie i ma wielu wyznawców. A gdy szukam połączeń kolejowych z resztą świata (aktualnie wyznaczam trasę Toruń – Wrocław, czyli nie jakiś Bangladesz całkowity) okazuje się, że moje miasto jest poza rozsądnymi węzłami komunikacyjnymi i zawsze mam mnóstwo przesiadek. Ale to są rzeczy, z którymi mogę żyć na tyle, by wciąż czuć się w tym mieście dobrze.

3. Jakie książki czyta Pani prywatnie i czy jest taka, do której wciąż powraca?

Czytam bardzo dużo, bo to, moim zdaniem, jedna z najmilszych czynności, jakie ludzkość wymyśliła. Najwięcej czytam kryminałów i urban fantasy, bo te gatunki dostarczają mi najwięcej frajdy. Nie potrafię wskazać jednej. Obecnie na szczycie moich ulubieńców jest seria Jo Nesbo o Harrym Hole. Chętnie wracam do serii Andrews czy Briggs, mam do nich sentyment. Nie mam konkretnej książki, którą czytam jak dobry protestant Biblię, przynajmniej raz do roku.

4. Pisanie było Pani marzeniem z dzieciństwa. Czy trudno było je zrealizować?


Pod pewnymi względami bardzo łatwo. Napisałam pierwszą powieść, wysłałam ją do pierwszego wydawcy na mojej liście i została ona wydana. Pod tym względem uważam się za ogromną szczęściarę. Wszyscy słyszeli zapewne poradę – znajdź pasję i spraw, by stała się ona tym, jak zarabiasz na życie, a nie przepracujesz jednego dnia. Uważam się za szczęściarę, bo mi się to udało – zawsze chciałam pisać i piszę. Trudny jest ten kawałek z „zarabiaj tym na życie”, ale jestem na dobrej drodze. Szklanka jest w połowie pełna, a nawet jeśli pusta, to przynajmniej czysta. Jestem optymistką, wolę działać, niż narzekać.

5. Kto jest pierwszym recenzentem Pani książek?

Teraz pierwsza jest moja agentka, Tess Gołębiowska, która śpi jeszcze mniej niż ja i w równie dziwnych porach, więc dostaje tekst w miarę powstawania, zwykle w środku nocy. Potem jest Kometa, czyli moja wierna fanka i głowa fanpage’a, która jest bardzo dobra w wyciąganiu ode mnie rozdział po rozdziale tego, co mam na tapecie. Trzecim czytelnikiem jest mój mąż, który dostaje powieść, gdy jest gotowa jej pierwsza wersja.

6. Jak ocenia Pani książki fantasy w wykonaniu naszych rodzimych pisarzy? Czy czytuje Pani powieści swoich konkurentów?

Pytane o konkurencję jest jak pole minowe. Czytuję kolegów i koleżanki, ale nie mam zwyczaju komentować ich w prasie. Polska fantastyka jest różnorodna, zdarzają się takie pozycje, które mi pasują jako czytelnikowi lepiej lub gorzej.

7. Którą książkę  fantasy uważa Pani za najlepszą i dlaczego?

To jak pytanie o ulubiony smak lodów. Niby najczęściej wybieram kawowe czy pistacjowe, ale czekolada, wanilia, karmel, kokos… Po co się ograniczać, jeśli można wybrać pucharek siedmiu smaków z polewą, omijając tylko różowe, bo nie lubię? Nie sądzę, by istniało coś takiego jak najlepsza książka. Jako filolog przeczytałam tysiące książek, fantastycznych i niefantastycznych, mam wielu autorów, serie, konkretne powieści czy całe kierunki, które cenię, do których mam sentyment, które mi, jako czytelnikowi, trafiają w gust bardziej od innych, ale to naprawdę wielki temat. To takie pytanie otwierające całonocną dyskusję między zapalonymi czytelnikami i nerdami, gdzie wyciąga się z głowy kolejne i kolejne tytuły, aż nastaje świt, a lista  omówionych pozycji ciągnie się w nieskończoność. Bardzo duży deser lodowy.

8. W serii o Dorze Wilk postacie kobiece są bardzo silne, mocne, pewne siebie, dominujące, władcze, harde, niezależne. Dlaczego? Czy w życiu prywatnym przypomina Pani swoje bohaterki?

Pewnie tak. I nie jestem wyjątkiem. W moim otoczeniu jest wiele silnych i pewnych siebie kobiet – duża część mojej rodziny to właśnie takie kobiety, moje siostry, mama, babcia nie dają sobie w kaszę dmuchać, nie czekają aż im życie da coś na srebrnej tacy, tylko same od tego życia potrafią wyegzekwować to, co im się należy. Mają też niezły temperament, co chyba łączy wszystkie kobiety z mojej rodziny. Jestem wdzięczna mojej mamie, że kiedy byłam dzieckiem zachęcała mnie do samodzielności, podsycała odwagę i pasje, popychała do działania hasłem „jak nie ty, to kto?”. Gdyby nie to, może byłabym dziś strachliwym stworzonkiem, które boi się własnego cienia i czeka aż ktoś za nią spełni marzenia.

9. Bóstwa, olbrzymy, wróżki, czarty, magowie, wiedźmy, anioły, diabły, wampiry, wilkołaki to bohaterzy Pani książek. Dlaczego akurat oni? Skąd ta różnorodność gatunkowa postaci?

A czemu nie? Jedną z najfajniejszych rzeczy w pisaniu fantasy czy urban fantasy jest to, że jedynymi ograniczeniami, jakie ma autor jest granica jego wyobraźni. Moja wyobraźnia stworzyła uniwersum, w którym wszystkie te rasy mają swoje miejsce.

10. Czy spodziewała się Pani takiego sukcesu, jakim cieszy się seria o Dorze Wilk?

Miałam nadzieję, że tak się to potoczy. Wierzyłam w swoje dzieło. Uda się lub nie to wciąż szanse 50/50, większe niż na wygraną w totka. Tylko ten, kto nie próbuje nie ma szans na wygraną :) To, jak czytelnicy przyjęli serię o Dorze Wilk cieszy mnie ogromnie, jest jak gwiazdka, która się nie kończy. Mam nadzieję dostarczać coraz liczniejszej rzeczy fanów Dory Wilk jak najwięcej przyjemności z lektury.

11. Czy łatwo przychodzą pomysły na kolejne przygody Teodory?

Tak. Dora to taka postać, która przyciąga kłopoty, a są kłopoty, jest zabawa.

12. Jakimi słowami zachęciłaby Pani czytelników, którzy nie znają jeszcze Dory Wilk?

Nie spróbujesz, nie dowiesz się, czy ci pasuje. Ale ostrzegam, możesz mieć kłopot z odłożeniem książki i zarwiesz noc.

13. Czy chciałaby Pani, żeby heksalogia została zekranizowana? Kto według Pani idealnie pasowałby do roli Dory, Mirona, Joshuy?

Ekranizacja? Hmm… przykład Wiedźmina każe się zastanawiać, czy to na pewno ma sens. Ale serial HBO? Dlaczego nie :) Aktorów nie będę podpowiadała, jak każdy mam tam jakieś swoje typy, ale siedzę cicho – zaznaczę sobie w umowie prawo do uczestnictwa w castingach i sobie popatrzę na wszystkich kandydatów.

14. Jakie są Pani plany literackie po heksalogii? Czy ma Pani w głowie kolejny zamysł na cykl?


Napisałam już powieść o Witkacu, z nim jako pierwszoplanowym bohaterem. Pierwszą z zaplanowanych dwóch. Czytelnicy niedługo będą mieli okazję poznać nieco lepiej melancholijnego szamana. To świat znany z heksalogii, choć jednocześnie tak inny, jak różni są Witkac i Dora. W tym roku skończę 6 tom serii o Dorze i zabiorę się za serię 2-3 tomową, za Nikitę, postać, o której czytelnicy usłyszeli w „Bogach…” i poznają nieco bliżej w „Zwycięzcy…”. Pomysłów na kolejne rzeczy mam sporo. Zawsze myślę tak 3-4 powieści do przodu.

15. Co Pani robi lub chciałaby zrobić, aby zachęcić ludzi a przede wszystkim młodzież do czytania książek?

Daję dobry przykład? A serio, wydaje mi się, że kluczem jest to, by młody człowiek dowiedział się, że czytanie to przede wszystkim świetna zabawa. Nie dowie się tego ze szkoły, gdzie lista lektur i sposób pracy z nimi są zwykle zabawą porównywalną z leczeniem kanałowym trzonowców. Ale od czego są fandomy, Internet, konwenty? Mam siostrzenicę, ma 3 lata, nie mogę się doczekać, kiedy będzie na tyle duża, bym mogła zabrać ją na konwent. Jestem pewna, że będzie się bawiła znakomicie i złapie bakcyla fantastyki błyskawicznie.




Pani Aneto, pięknie dziękuję za "rozmowę" i za szczere odpowiedzi na moje pytania :)) Liczę, że osiągnie Pani to, co sobie zamyśliła :) A heksalogia niech trwa wiecznie :))))))

Czytaj dalej...

Niezwyciężony triumwirat?

"Zwycięzca bierze wszystko" to już kolejny trzeci tom heksalogii o Dorze Wilk. Poprzednie części okazały się fenomenem polskiej literatury fantasy. Odniosły spektakularny sukces i przyciągnęły uwagę rzeszy czytelników, miłośników tego gatunku. Śmiem zauważyć, że seria Anety Jadowskiej może śmiało konkurować z paranormalami zza zachodniej granicy, a nawet zbić je z podium :)

Teodora Wilk nie ma łatwego życia. Jest twarda, harda, pewna siebie, dominująca, władcza, niezależna, co przysparza jej więcej wrogów niż przyjaciół. Nie przejmuje się tym dopóki ma przy sobie anioła stróża Joshuę i osobistego diabełka Mirona :) To różnorodne gatunkowo trio przyspieszy puls czytelnikowi, natchnie ich pożądliwością i przyniesie ogrom rozrywki słowno- sytuacyjnej. W "Zwycięzcy" Aneta Jadowska jeszcze bardziej ich ze sobą związała tajemniczym triumwiratem. Czy przyniesie to korzyści, a jak tak, to jakie?
Dora jest wiedźmą obdarzoną wieloma magicznymi mocami, osławionymi przodkami, co przynosi jej zainteresowanie świata magicznego, ale i generuje mocarnych sprzymierzeńców. Jednym z nich jest Lucyfer.
Tuż przed Bożym Narodzeniem Dora śni dwa prorocze sny. Jeden z nich dotyczy właśnie Lucyfera. Ktoś odważył się wszcząć rewolucję i przejąć władzę w piekle. "Czy można zmienić porządek świata w jedną noc?"

W porównaniu z "Bogowie muszą być szaleni" w "Zwycięzcy" życie Dory diametralnie się zmienia i staje się jeszcze bardziej zawiłe i nieprzewidywalne. Poprzez niespotykane połączenie magii- triumwirat, wiedźma zostaje zmuszona do udowodnienia swojej lojalności i swoich dobrych zamiarów. Wyrusza do Nieba oddać swoją duszę pod Sąd Ostateczny. Tam nie tylko jej dusza ale i życie zostanie wystawione na ciężką próbę. Do tego rewolucja w Piekle, przymierze z Baalem...

Aneta Jadowska zaserwowała czytelnikowi wiele wrażeń i emocji. Udowodniła, że można napiać kontynuację kultowej już serii z równym zaangażowaniem i ciekawością. "Zwycięzcę" czyta się jednym tchem i z przerażeniem obserwuje upływający czas i roszadę kartek powieści. Nie wiem jak i kiedy się to stało ale mocno zaangażowałam się w fantastyczny świat Dory i jej anielsko- diabelskiej świty. Nie wyobrażam sobie oczekiwania na kolejny tom heksalogii. Nie wiem jak zorganizuję sobie ten czas ale będę bardzo tęsknić za Thornem, Trójprzymierzem, stadem wilków, ekscentrycznych wilkołaków a nawet Archaniołem Gabrielem :)

Heksalogia to śmiałe połączenie świata realnego z magicznym światem alternatywnym, odrobiną podniecającej seksualności i dobrą literaturą akcji.
Zapraszam na niesamowitą podróż, z jeszcze bardziej niesamowitym przewodnikiem- Anetą Jadowską :)):)



Podsumowanie


Plusy:
- pomysłowy świat fantasy
- połączenie realnego Torunia z magicznym Thornem czy Trójprzymierzem
- rozpalające zmysły trio: wiedźma- diabeł- anioł
- różnorodność postaci
- ciekawe sylwetki i charaktery
- twarda, harda, pewna siebie, dominująca, władcza, niezależna główna postać kobieca
- niesamowite przygody
- realistyczne sceny walki wręcz
- postacie i sytuacja są odzwierciedleniem ludzkiej nauki, wiedzy, wiary, wierzeń, uprzedzeń czy zabobonów
- dynamiczna, wartka akcja
- seksualna i sensualna
- przyciągające oko zintegrowane okładki

Minusy:
- każdy tom kończy się za szybko :)

Jednym zdaniem:
Świetne połączenie świata magicznego i ralnego, które przynosi multum rozrywki.


Aneta Jadowska "Zwycięzca bierze wszystko", Fabryka Słów, Lublin 2013



5+/6


 "Złodziej dusz" / "Bogowie muszą być szaleni" / "Zwycięzca bierze wszystko"


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Uli reprezentującej wydawnictwo Fabryka Słów :))) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

"Złodziej dusz" Aneta Jadowska- fragmenty

12 lipca 2013 roku odbyła się premiera najnowszej powieści Anety Jadowskiej "Zwycięzca bierze wszystko", kolejnego trzeciego już tomu Heksalogii o Dorze Wilk. Lada moment na blogu ukarze się recenzja tej książki oraz wywiad z Anetą Jadowską. Serdecznie zapraszam!
Dziś przypominam jej debiutancką powieść, pierwszą z serii o Dorze Wilk „Złodziej Dusz”.

Tutaj znajdziecie fragment: http://issuu.com/fabrykaslow/docs/jadow ... wyd2-fragm

Obrazek
Czytaj dalej...

"Bogowie muszą być szaleni" Aneta Jadowska

"Bogowie muszą być szaleni" to druga część w serii Heksalogia o Dorze Wilk, a moje pierwsze spotkanie z autorką i bohaterami książki. Pewnie dziwicie się dlaczego po nią sięgnęłam, tak bez przygotowania i od środka? Już wyjaśniam. Pierwszy tom został tak entuzjastycznie przyjęty przez czytelników a w wirtualnym świecie zaroiło się od pochlebnych recenzji, że postanowiłam już teraz, natychmiast dołączyć do fanów tej charyzmatycznej wiedźmy. I opłaciło się. Zupełnie nie odczułam nieznajomości pierwszego tomu (choć i tak nadrobię zaległości jak najszybciej) a zyskałam o wiele więcej: poznałam niesamowite grono wiedźm, bóstw, aniołów, diabłów, zanurzyłam się w dobrze przedstawionym świecie fantastycznym i doświadczyłam rozrywki na wysokim poziomie.

Dora Wilk jest wiedźmą o wielu atrakcyjnych zdolnościach, których sama jeszcze tak do końca nie poznała i nie opanowała. Mają one tendencję do objawiania się w najmniej oczekiwanych sytuacjach. Nie sprzyja to naszej bohaterce, która za punkt honoru postawiła sobie zaprowadzić porządek na świecie i tym realnym i tym nadprzyrodzonym. O zajęcie nie musi się usilnie starać, kłopoty same ją znajdują tak jak i nieoczekiwani sprzymierzeńcy. Tym razem między Wampirami, Wilkołakami i Bóstwami dochodzi do konfliktu. Ich społeczności dotyka gwałtowna śmierć a sprawca tych zbrodni doskonale się maskuje. Na zmianę rzuca podejrzenia między Nadprzyrodzonych. Na horyzoncie majaczy widmo wojny...
Zapraszam na wycieczkę do realnego Torunia, Trójmiasta lub całkiem magicznego Thornu i Trójprzymierza by z bliska śledzić losy Dory i jej przyjaciół. Musicie sami przeczytać co mają Wam do powiedzenia.

Jeżeli spodziewacie się kolejnej sentymentalnej opowiastki o zakochanych wampirach, zazdrosnych wilkach czy tajemniczych aniołach, to możesz nie sięgać po tę książkę. "Bogowie muszą być szaleni" to pełna pasji, dynamiki, napięcia, z ciętą ripostą, z wieloma podtekstami erotycznymi i niedwuznacznymi sytuacjami powieść dla wymagającego czytelnika. Świat przedstawiony przez Anetę Jadowską jest oryginalny, bohaterowie niepowtarzalni a sama autorka konsekwentnie kształtuje obrazy pojawiające się przed oczami czytelnika.

Dora Wilk to wiedźma nietypowa. Nie jest Wampirem ale jest matką dwóch krwiopijców, nie jest Wilkołakiem ale jest Alfą stada wilków, posiada moc zabitego Maga a kto wie, co jeszcze kryją jej magiczne geny. Dora to kobieta z charakterem, charyzmą, pewna siebie, silna fizycznie i psychicznie. Nie łatwo ją złamać. Jest wygadana wręcz pyskata i celnie trafia ripostą. Nie boi się stanąć w obronie bliskich i dać po mordzie nawet najbardziej niebezpiecznemu przedstawicielowi magicznej czy ludzkiej rasy. Dora przypomina mi inną, słynną już bohaterkę Fabrykowskich książek, moją ulubienicę Stephanie Plum- obie posiadają takie poczucie humoru, które za każdym razem zwala mnie z nóg i doprowadza do łez, oczywiście ze śmiechu. Łączy je charakter i osobowość ale to Dora przebywa w świecie gdzie wszystko jest możliwe, gdzie magia i uroki są na porządku dziennym.
Nasza bohaterka pomieszkuje razem ze swoim Aniołem Stróżem Joshuą- wnukiem Archanioła Gabriela i diabolicznie seksownym diabłem Mironem- wnukiem samego Lucyfera. Łączy ich przyjaźń, miłość i sami nie są pewni czy to uczucie braterskie czy już "coś więcej". Pewne jest natomiast to, że między nimi iskrzy od skrywanego pożądania i wzrastającej namiętności. Nie zdradzę jednak jak potoczą się losy tego niezwykłego trio.

"Bogowie muszą być szaleni" obfituje w wiele ciekawych i intrygujących postaci. Znajdziemy tu ekscentrycznego, homoseksualnego skrzata Laurenta, Gajusza- władcę Wampirów, Olafa- wilka Alfę czy demoniczną boginię Panią Wilków Faoiliarnę. Wszyscy zgrabnie się uzupełniają, jednym jest przypisana rola wiodąca inne są znakomitym tłem wyróżniającym odpowiedni jednostki. Całość idealnie współgra.

Tak jak już wspomniałam wcześniej, akcja powieści jest dynamiczna a do tego pełna werwy i niespodziewanych zwrotów. Nie ma czasu znudzić się fabułą gdyż Pani Aneta co róż podrzuca wciąż nowe pomysły. Nie ma czasu na miłostki kiedy szybkim krokiem zbliża się wojna i podstępni bogowie.
Spodobało mi się również osadzenie historii w Polskich miastach, kto wie co kryje się w ciele mijających mnie sąsiadów :)

"Bogowie muszą być szaleni" to świetna książka fantasy i bardzo mnie cieszy, że jej autorką jest moja rodaczka.

Polecam!




Cytat z książki:

"Tajemnice zawsze wcześniej czy później ugryzą w dupę."



Aneta Jadowska "Bogowie muszą być szaleni", Fabryka Słów 2013, ISBN: 978-83-7574-842-0



5/6



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Pani Uli z wydawnictwa Fabryka Słów :))))


Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka