Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erica Spindler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erica Spindler. Pokaż wszystkie posty

Wielki Brat czuwa, czyli... W milczeniu, Erica Spindler

Kiedy jeden człowiek uzurpuje sobie prawo do bycia Bogiem, do decydowania o czyimś życiu lub śmierci,to wcześniej czy później musi dojść do tragedii, która swoim rozmiarem wzbudzi ból, strach, przerażenie i bunt, wściekłość , nienawiść mogący oczyścić atmosferę i arenę zbrodni.

Kimże są Wigilanci? To ludzie kierujący się surowym kodeksem moralnym, są samozwańczymi stróżami porządku i w imieniu dobra, ładu danej społeczności, na własną rękę wymierzają sprawiedliwość. Szczerze powiem, że dopóki nie sięgnęłam po książkę Ericy Spindler, nie miałam pojęcia o istnieniu tego typu grup o charakterze fanatycznym.

Dziennikarka Avery Chauvin styka się z taką grupą- Siedmiu w rodzinnym miejscowości Cypress Springs, do którego wraca na pogrzeb ojca. Oficjalnie mężczyzna popełnił samobójstwo. Avery jednak nie chce i nie może w to uwierzyć. Wkrótce jej przypuszczenia zaczynają nabierać kształtów, a za każdą odkrytą wskazówką kryje się kolejna zbrodnia i ostrzeżenie od mieszkańców miasteczka. Kim są tajemniczy strażnicy porządku?

Po raz kolejny w ciemno sięgnęłam po najnowszą powieść Ericy Spindler. Nawet nie czytałam opisu wydawcy. Bo i po co. Skoro ufam, że książki autorki trzymają poziom i oferują idealną kryminalną rozrywkę? Z ulgą donoszę, że miałam rację. Mistrzyni mrocznej atmosfery ludzkich żądz i namiętności oraz łączenia koszmarnej przeszłości z nie lepszą teraźniejszością powraca z intrygującym tytułem.

Cypress Springs sprawia wrażenie sielskiej miejscowości, w której mieszkańcy dobrze się znają, a do tego wszyscy się przyjaźnią. Jednak to tylko fasada, która skrywa sieć inwigilacji, szpiegowania, donosu. Każdego kto nie prowadzi się przykładnie, nie jest bogobojny, nie postępuje w tradycyjny, ustalony sposób czeka surowa kara, począwszy od ostracyzmu na śmierci skończywszy. Kto nie potrafi współżyć w tym społeczeństwie wyjeżdża, a ten kto zostaje podporządkowuje się obowiązującym, niepisanym prawom. Avery jest jedną z tych, które wyjechały szukać swojego miejsca na ziemi. Nie odwiedza bliskich, skupia się na swojej karierze. Dopiero wypadek matki i samobójcza śmierć ojca zmuszają ją do powrotu. Tempo życia, pęd za pieniądzem- to  nie tego tak naprawdę szukała. Spokój, paradoksalnie, odnalazła w Cypress Springs, pośród ludzi, których zna i kocha. Ale ci ludzie pokazali jej swoje drugie oblicze, tak odległe od przyjacielskich uścisków i słodkich uśmiechów.

Avary odkrywając prawdę o śmierci ojca demaskuje grupę miejscowych Wigilantów, którzy muszą podwoić wysiłki by zamaskować wszystkie swoje zbrodnie. Kto należy do Siedmiu, w jak wielkim niebezpieczeństwie znajdzie się Avery i kto będzie jej sojusznikiem, musicie przeczytać sami :)

"Jak człowiek mniej wie, mniej widzi, mniej rozumie. Żyje spokojniej i bezpieczniej."

Fabuła powieści rozkręca się powoli ale miarowo i systematycznie przyspiesza akcję. Erica Spindler bardzo taktownie balansuje pomiędzy emocjami. Najpierw lekko prowadzi po sennym miasteczku, zapoznaje z mieszkańcami, rozrysowuje korelacje, zaznacza ważne punkty z życia głównej bohaterki. Później dodaje jeżącą włos na karku atmosferę szaleństwa, fanatyzmu, poniżenia, strachu, cierpienia. Połączenia  są subtelne, powiedziałabym niedostrzegalne w natłoku myśli, rozważań, domniemywań, prób rozwikłania zagadki. Nie jest łatwo odgadnąć motywy i przestępcę gdyż tak łatwo Erica Sindler zwodzi i prowadzi fałszywym krokiem. Łatwo jest poddać się jej manipulacji i z góry założyć zakończenie. Jednak finał zaproponowany przez autorkę okazuje się dużo bardziej złożony, przerażający i zaskakujący.

"W milczeniu" mogę polecić każdemu miłośnikowi Ericy Spindler....Nie...Ich nie trzeba namawiać.
Książkę proponuję więc tym, którzy lubią dobrze opowiedziane historie, logiczne zagadki i z pozoru niewinne miasteczka, które okazują się bramą do piekła.





"W milczeniu" Erica Spindler, tł.Klaryssa Słowiczanka, Harlequine, Warszawa 2015





Czytaj dalej...

Sekta kontra wiara

"Zło przybiera najrozmaitsze formy. Często bardzo atrakcyjne."

Stowarzyszenia czy organizacje młodzieżowe są akceptowalne gdy nie wymuszają na swoich członkach określonych zachowań, często niezgodnych z ich wiarą, sumieniem, hierarchią wartości. Te, które wymagają bezwarunkowej uległości, nie tolerują zmiany zdania i nie pozwalają na swobodne rozporządzanie własnym mieniem, ciałem i umysłem można uznać za sektę niebezpieczną dla otoczenia, środowiska, społeczeństwa.

Rajska wyspa Key West na Florydzie okazuje swoje diabelskie oblicze. Najpierw bez wyjaśnienia znika pastor kościoła Rajskiej Wspólnoty Chrześcijan, Rachel Howard, potem samobójstwo prominentnego bankiera wreszcie brutalne morderstwo nastolatki Tary, z której  macicy zostaje wycięty trzymiesięczny płód. Czy te sprawy coś łączy? Śledztwo na własną rękę postanawia przeprowadzić siostra Rachel, Elizabeth Ames. W tym celu przeprowadza się na Key West i przepytuje jej mieszkańców, którzy za wszelką cenę pragną ukryć swoją prawdziwą twarz.

Liz jest bardzo mocno związana emocjonalnie ze swoją siostrą. Nie może znieść, ze jej zaginięcie pozostaje w dalszym ciągu niewyjaśnione, a miejscowy policjant sugeruje samowolną ucieczkę spowodowaną problemami bądź chorobą psychiczną. Kobieta nie wierzy w tę hipotezę i postanawia rozwikłać zagadkę osobiście. W tym celu sprzedaje mieszkanie, rzuca pracę i wyjeżdża na Key West- wyspę uchodzącą za raj dla turystów i mieszkańców. Ale nawet takie rajskie miasteczko dotyka proza życia i przemoc mrożąca krew w żyłach. Zagadkowe zgony i brutalne morderstwa są efektem prowadzonych przez Liz działań, przesłuchań i poszukiwań. Dlaczego pytania drażnią tubylców? Co ukrywają przed światem?

Elizabeth wspiera miejscowy barman i były policjant, pokiereszowany przez los i życie. Choć zarzeka się, że nie powróci do czynnej służby, to jego policyjna intuicja, wiedza, adrenalina  nie zawodzi go i doprowadza do wyjaśnienia zagadki. Nie będzie to łatwe zadanie gdyż poszlaki wskazują na wieloletniego przyjaciela. Będzie musiał wybrać pomiędzy lojalnością a prawdą, między sercem a rozumem.

Wykorzystanie mechanizmów rządzących sektami pozwala wejść do środka i poznać od środka struktury i zależności pomiędzy kolejnymi członkami takich organizacji. O dreszcz grozy doprowadza mnie myśl, że jeden człowiek potrafi porwać setki, tysiące, miliony. Mamy przecież taki przykład z naszej niedalekiej historii. Jeszcze bardziej frustrująca jest myśl, że łatwość dostępu do mocnych przy czym niebezpiecznych narkotyków generuje możliwość wymuszania na ludziach oczekiwanych zachowań i jednocześnie odsuwając od siebie wszelkie podejrzenia i oskarżenia.

Erica Spindler ponownie nie zawodzi. Buduje napiętą, gęstą, mroczną od zabobonów i satanistycznej wiary atmosferę. Wciąga czytelnika w wykreowany przez siebie świat i nie wypuszcza dopóki nie opadnie kurtyna wyjaśnienia. Lubię sposób w jaki Erica Spindler kluczy między hipotezami, wskazuje możliwych sprawców, wycofuje się z oskarżeń by uderzyć z drugiej strony, często w ogóle nie branej pod uwagę. Bohaterowie idealnie odgrywają swoje role wzruszając, przerażając czy budząc niesmak, wściekłość i niezrozumienie. Doskonale się przy tym uzupełniają i konfrontują w każdej sytuacji. Sam wątek kryminalny- spójny a wyjaśnienie możliwe i klarowne.

Erica Spindler z łatwością porusza się na granicy powieści romantycznej, thrillera, sensacji i sprawia, że każdą jej książkę czyta się z autentycznym zainteresowaniem i niecierpliwym oczekiwaniem zaskakującego finału. Erica Spindler należy do nielicznych wielopowieściowych autorek, które za każdym razem zapewniają emocje od pierwszej do ostatniej strony.




Erica Spindler "Wyścig ze śmiercią", tł. Krzysztof Puławski, Mira/Harlequin, Warszawa 2014




Za możliwość przeczytania książki dziękuję Pani Monice reprezentującej wydawnictwo Mira/Harlequin :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :)




Czytaj dalej...

Maszyna do zabijania

Często zastanawiam się czy człowiek ma przyznany limit szczęścia i na jakich warunkach został on przyznany? Czy szczęście można wyczerpać? Czy za szczęście przyjdzie nam kiedyś zapłacić?

Kate i Richard Ryanowie mają wszystko, dom, miłość, rodzinę, pieniądze, prestiż. Powinni być szczęśliwi ale tak do końca nie mogą tego o sobie powiedzieć. Dlaczego? Brakuje im dziecka. Niestety nie mogą spłodzić potomka. Kate boryka się z endometriozą a Richard jest bezpłodny. Jedyną szansą na spełnienie się w roli rodziców jest adopcja. Zapisują się do renomowanej agencji adopcyjnej i w przeciągu kilku miesięcy ich największe marzenie się spełnia. Wychowują niemowlę- Emmę. Niestety ten krok staje się przysłowiowym gwoździem do trumny małżeństwa Ryanów. Julianna, biologiczna matka Emmy zakochała się w Richardzie i postanowiła uczynić wszystko aby rozbić jego małżeństwo i zająć miejsce Kate. Gdyby tego było mało, tropem Julianny podąża psychopatyczny morderca.

Jak mogłam się tego spodziewać Erica Spindler oddaje czytelnikowi kolejną zatrważającą i  trzymającą w napięciu historię. Z początku wydawało mi się, że autorka dzieli się ze zbyt wieloma intratnymi informacjami. To mocne uderzenie na wstępie dziwiło mnie ale i wpędziło w zadumę, co też atrakcyjnego dla nas szykuje w dalszej części. Bo to, że coś takiego będzie nie miałam wątpliwości i nie pomyliłam się. Erica Spindler idealnie buduje napięcie i zagęszcza atmosferę wokół bohaterów czyniąc ją niebywale klaustrofobiczną, duszną, ziejącą przerażeniem, poczuciem zagrożenia, strachu i niepewności. Do tego sięga po tematy poruszające opinię publiczną od wielu lat: bezpłodność, adopcja czy zawodowi mordercy będący na usługach państwa. Każdy z nich jest na swój sposób przerażający, a połączenie w jedno kumuluje emocje.

Bohaterowie bardzo zróżnicowani, charakterystyczni, wyróżniający się. Najbardziej bliska stała się dla mnie Kate. Jej zbudzone uczucia macierzyńskie, artystyczna dusza, cechy idealnego przyjaciela czy ustawienie jej w pozycji ofiary od samego początku umożliwiają zajęcie uprzywilejowanej pozycji i zdobycie sympatii czytelnika. I to nie jest nic złego :) Julianna z kolei powinna wzbudzać litość i współczucie, choćby ze względu na swoje trudne dzieciństwo i specyficzne wychowanie, ale drażni swoją postawą na każdym kroku dlatego trudno jest ją polubić. Richarda z początku można obdarzyć zaufaniem, ale z każdą kolejną kartką powieści zaczyna coraz bardziej irytować. Za to psychopata zostaje psychopatą, który ewoluuje w dobrym bo przerażającym kierunku.

Książki Ericy Spindler są dla mnie gwarancją jakości i doskonałej kryminalnej rozrywki. "Stan zagrożenia" to doskonałe połączenie gatunków: obyczajówki, romansu i thrillera, które robi wrażenie i trafia w niemal każdy gust czytelniczy :)

Polecam :)



Erica Spindler "Stan zagrożenia", tł. Krzysztof Puławski, Mira/Harlequin, Warszawa 2014



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Moniki reprezentującej wydawnictwo Mira/Harlequin :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



Czytaj dalej...

Makabryczne znalezisko

W 2005 roku Nowy Orlean nawiedza jeden z najgroźniejszych i niebezpiecznych żywiołów. Huragan Katrina pozostawia po sobie krajobraz nędzy i rozpaczy, złamane ludzkie nadzieje, spokój i przyszłość. Miasto jest zniszczone w ogromnym stopniu, jest wiele ofiar, brakuje produktów nawet dla zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych i fizjologicznych. Nie ma wody, prądu a po ulicach szarżują szabrownicy rabujący ocalone majątki. W tych i tak już trudnych warunkach, a wysypisku zostają odnalezione kobiece dłonie. Policja nie znajduje rozwiązania dla tego makabrycznego znaleziska. Brak środków,narzędzi, łączności zsuwa zbrodnię na drugi plan. Tak jak wiele przestępstw w tym czasie. Także tajemnicza śmierć policjanta i równocześnie męża detektyw Patti O'Shay utyka w martwym punkcie. Obie sprawy nabierają rozpędu po upływie dwóch lat, kiedy to zostają odnalezione szczątki kobiety pozbawionej prawej dłoni. W grobie zostaje także odnaleziona odznaka zamordowanego policjanta. Patti ponownie otwiera śledztwo.

Detektyw O'Shay czuje się odpowiedzialna za śmierć męża. Nie może sobie również wybaczyć, że nie odnalazła jego zabójcy. Kiedy zostają odnalezione nowe dowody, śledztwo staje się dla niej sprawą priorytetową. Nie zamierza kurczowo trzymać się obowiązujących reguł. Zdaje się na swoje przeczucie i kiedy trzeba łamie regulamin. Takie działanie nie podoba się jej współpracownikom, którzy za wszelką cenę starają się tuszować kolejne wyskoki. Lubię takie zdeterminowane kobiety, które nie uginają się trudnościami. Z drugiej strony współczułam Patti gdyż tak dużo straciła już w swoim życiu, najpierw dziecko, potem marzenia o macierzyństwie, a na końcu mąż. Rodzina i przyjaciele wygłuszali i maskowali jedynie pustkę w jej sercu, nigdy nie uleczyli natomiast krwawiących ran.

Z rozbawieniem ale i zadumą przyglądałam się dużej rodzinie Patti O'Shay i jej nietypowym zgraniu. Wszyscy odnoszą się do siebie z szacunkiem, wspierają się w każdej sytuacji i są dla siebie oparciem. Co zabawniejsze większość członków rodziny para się zawodem policjanta. Dzięki temu mają na siebie oko i rozumieją swoje obowiązki i wynikające z tego ograniczenia. Z drugiej strony taka ciągła kontrola może doprowadzić do obłędu. Trzeba się również liczyć, że ma się wpływ na wizerunek swoich bliskich co często bywa znakiem "stop" i ponownym przemyśleniem swoich działań.

Erica Spindler ukryła w swojej książce malutką niespodziankę dla swoich czytelników. Odnajdą ja Ci, co regularnie czytują powieści autorki. Co to takiego? Nawiązanie do innego jej thrillera :)))

Pani Spindler niezmiennie zaskakuje swoją kryminalną dedukcją. Jeszcze nigdy nie udało mi się rozszyfrować kto, kiedy i dlaczego popełnił opisywane zbrodnie, choć zawsze mam swojego faworyta. Podoba mi się to :) Finał powieści zawsze jest dla mnie zaskoczeniem. I to właśnie dlatego sięgam po jej książki...w ciemno...

Oprócz dynamicznej akcji i umiejętnie stopniowanego napięcia cenię cenię thrillery Ericy Spindler za podejmowane tematy. W swoich książkach potrafi idealnie połączyć i wyważyć wątki kryminalno- miłosno- społeczne. "Ślepa zemsta" zawiera w sobie m.in. funkcjonowanie w warunkach ekstremalnych, strata bliskiej osoby, molestowanie seksualne, przemoc, dysocjacyjne zaburzenia osobowości- tożsamości, obłąkańcza zazdrość, traktowanie drugiego człowieka niczym swoją własność, nietolerancja, etyka pracy, nieregulaminowe zachowania, a także strach przed okazaniem uczuć.

Miłośnicy powieści Ericy Spindler z pewnością polubią "Ślepą zemstę", a Ci, którzy jeszcze nie znają autorki koniecznie muszą to nadrobić :)




Erica Spindler "Ślepa zemsta", tł. Małgorzata Borkowska, Harlequin, Warszawa 2013




Podsumowanie

Plusy:
- dynamiczna akcja
- stopniowanie napięcia
- zaskakujący finał
- wciągająca fabuła
- krótkie rozdziały
- interesujący bohaterowie
- umiejętność łączenia i wyważenia wątków kryminalno- miłosno- społecznych
- nawiązanie do jednej z poprzednich książek autorki

Minusy:
-

Jednym zdaniem:
Erica Spindler w świetnej formie.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Moniki reprezentującej wydawnictwo Harlequin/Mira :))) Dziękuję za okazane zaufanie :)


Czytaj dalej...

Bliskie spotkania z maniakalnym zbrodniarzem

Ericy Spindler nie trzeba mi rekomendować. Miałam już przyjemność poznać jej książki: "Zabić Jane" (recenzja), "Z ukrycia" (recenzja). Powieści autorki przemawiają do mnie, robią także wrażenie na każdej osobie z mojego otoczenia. Dlatego z czystym sumieniem muszę uznać jej doskonałe wyczucie zainteresowań, świetną kreację bohaterów, brutalne zbrodnie i manewry śledcze.

Małym miasteczkiem Rockford w stanie Illinois wstrząsają makabryczne zbrodnie. Ofiarami są małe, dziesięcioletnie dziewczynki, uduszone i ułożone z planem znanym jedynie mordercy. Detektyw Riggio uczestnicząca w oględzinach zwłok szybko kojarzy, że do podobnych zbrodni doszło pięć lat temu a ich sprawca do tej pory nie został schwytany. Co więcej przez sprawę Mordercy Śpiących Aniołków o mały włos nie załamała się kariera zawodowa Kitt Lundgren, dla której od tej pory śledztwo to stało się priorytetowe a nawet obsesyjne. Czy detektywom Lundgren i Riggio uda się połączyć siły i uchwycić mordercę? Czy są w stanie ze sobą współpracować? Czy uda im się okiełznać własne ambicje?

Dla Kitt Lundgren równolegle ze sprawą Mordercy Śpiących Aniołków, dotyka osobista, rodzinna tragedia. Kobieta przeżywa śmierć córki. Od tej pory te wydarzenia zlewają się w jedno a śledztwo oprócz obesji staje się osobistą rozgrywką. Kitt Lundgren chce uchronić inne matki przed cierpieniami, jakie są jej udziałem. W pierwszej rundzie ponosi sromotna klęskę. Przez własną głupotę, niedyspozycję wywołaną alkoholem traci jedyną możliwość ujęcia sprawcy. To ją kompletnie łamie. Morderstwa w drugiej rundzie mobilizują ją do ponownego działania, otrząśnięcia się z kryzysu i przystąpienia do decydującej rozgrywki, do podjęcia rękawicy i walki na śmierć i życie.

Żałowałam, współczułam Kitt i jednocześnie potępiałam jej zachowanie. Rozumiem jej cierpienie po starcie dziecka ale nie pochwalam jej zarozumiałości, która doprowadziła i umożliwiła ucieczkę mordercy. Z kolei jej walka ze słabościami wzbudza szacunek i dobrze rokuje na przyszłość.
Postać M.C. podbiła moje serce. Młoda, ambitna, zdyscyplinowana, zadziorna policjantka, która na codzień boryka się z wścibską mamą :P Poza tym jest jedyną dziewczyną w rodzinie i od najmłodszych lat musiała znaleźć swoje miejsce w domu, w środowisku, na ziemi. To dodaje jej pewności siebie.
Morderca również był przedstawiony w bardzo intrygujący sposób. Z jego rozmów z Kitt wyłania się człowiek bardzo inteligentny ale również zdolny do wszystkiego, którego nie można jednoznacznie zinterpretować.

Erica Spindler idealnie wodzi czytelnika za nos. Ujawnia wiele faktów, które nijak dają się połączyć. Wielka radość z odkrycia jakiegoś istotnego elementu kryminalnej układanki łączy się z rozczarowaniem kiedy nie możesz go przypasować do większej całości. Podczas lektury "Naśladowcy" bardzo szybko doszła do głosu jedna z moich największych wad: niecierpliwość. Nie odłożyłam książki dopóki nie poznałam prawdy.

To chyba wystarczająca rekomendacja :P



Podsumowanie

Plusy:
- dwie bohaterki, które z jednej srony są swoim przeciwieństwem a z drugiej strony doskonale ze sobą współgrają
-intrygujący i inteligentny czarny charakter
- maniakalny zbrodniarz z problemami i pokręconym życiorysem
- doskonałe prowadzenie fabuły
- napięcie, zwrotna akcja
- wdzięczne zwodzenie czytelnika
- zaskakuje
- poręczna, duża i wygodna czcionka
Minusy:
- otwarte zakończenie pewnego, bardzo mnie interesującego wątku :P

Jednym zdaniem:
Ericę Spindler czytam bez wybrzydzania.


Erica Spindler "Naśladowca", tł.Krzysztof Puławski, Harlequin/Mira, Warszawa 2013



5+/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Moniki reprezentującej wydawnictwo Harlequin/ Mira :))) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

"Z ukrycia" Erica Spindler


Jakiś czas temu odkryłam znakomite thrillery Ericy Spindler. Autorka w niesamowity sposób potrafi przenieść czytelnika w mroczny świat zbrodni i zawiłej intrygi. Z każdą jej książką dowiadujemy się jak łatwo można zejść z dobrej drogi i jak skomplikowanym mechanizmem jest ludzki umysł.
"Z ukrycia" jest wznowionym wydaniem książki "Niewinna ciekawość". W nowej szacie graficznej staje do wyścigu o uwagę czytelników.

Zapraszam do małego, spokojnego miasteczka Thistledown w Missouri. Niestety nawet tutaj zdarzają się okropne zbrodnie. Inspektor Nick Raphael zostaje wezwany na miejsce zbrodni. Tam odkrywa, że popełnione morderstwo ma związek z dawnym śledztwem, które prowadził. Cofamy się w lata osiemdziesiąte. Poznajemy trzy przyjaciółki Andie, Julie i Raven. Te dziewczyny wiele dzieli począwszy od modelu rodziny, postrzeganiu świata, spojrzeniu na relacje damsko- męskie a skończywszy na ich charakterach. Mimo tych różnic świetnie się dogadują i są sobie bliskie niczym siostry. Pewnego dnia nastolatki słyszą muzykę z opuszczonego domu. Zaintrygowane postanawiają sprawdzić czy nie dzieje się tam nic niepokojącego. Ciekawość zaprowadziła je pod okna domu. Niespodziewanie stają się świadkami perwersyjnej, seksualnej zabawy tajemniczej pary kochanków, która mocno nimi wstrząsa i jednocześnie fascynuje. Pewnego dnia podglądana przez nie kobieta ginie okrutną śmiercią a kochanek znika bez śladu. Policja choć prowadzi intensywne śledztwo, nie potrafią ustalić tożsamości mordercy...
Piętnaście lat później kobiety w dalszym ciągu ponoszą konsekwencje swojej ciekawości. Nie potrafią ułożyć swojego życia, nie mogą utrzymać związków. Piętno śmierci pani X ciąży na ich wyborach, żeruje na ciągłym strachu. Andie, Julie, Raven otrzymują anonimowe pogróżki, ktoś bardzo dobrze zna ich sekrety. Czy to morderca rozpoczął kolejna niebezpieczną grę? Czy przyjaźń kobiet przetrwa kolejną próbę?

Erica Spindler jest amerykańską autorką, specjalizującą się w thrillerach romantycznych. Mam wrażenie, że bardzo dobrze zna najmroczniejszą naturę człowieka. Potrafi ciekawie przedstawić ludzkie problemy, opisać je lekkim stylem tak aby od pierwszego słowa wciągnąć czytelnika w swój świat. Każdą z książek Ericy Spindler czytam jednym tchem, całą sobą angażuję się w śledztwo, utożsamiam się z  bohaterami, współodczuwam ich emocje.
Akcja thrillera "Z ukrycia" jest bardzo dynamiczna, pełna tajemnic i zagadek. Fabuła jest uporządkowana, nie budzi chaosu,  prowadzona w dwóch okresach: przeszłości i teraźniejszości.
Autorka szczegółowo charakteryzuje  główne bohaterki. Poznajemy je od strony prywatnej i zawodowej, odkrywamy najskrytsze myśli i pragnienia. Jesteśmy świadkami bolesnych przeżyć i ich wpływ na dorosłe życie.
Erica Spindler pokazuje nam jakie skutki prowadzi za sobą obsesja i jak łatwo jest przekraczać granice.

Gorąco polecam!



Erica Spindler "Z ukrycia", Mira 2012, ISBN: 978-83-238-8789-8


>>5+/6<<


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości pani Moniki z wydawnictwa Mira


Czytaj dalej...

"Zabić Jane" Erica Spindler

Autor: Erica Spindler
Seria: Sensacja
Liczba stron: 496
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-238-8346-3
Premiera: 04.11.2011 
Moja ocena: 6/6

Książka po raz pierwszy została wydana w 2004 r. pod tytułem "Pętla", wtedy również cieszyła się dużą popularnością.
Muszę dodać ze dwa słowa na temat okładki. Zrobiła na mnie duże wrażenie. Jej autorem jest Robert Dąbrowski.
Nigdy nie oceniam książki po okładce, różne mam doświadczenia w tej dziedzinie. Często mi się przydarzało, że im ładniejsza i efektowniejsza okładka tym treść wykazywała wiele do życzenia. W tej sytuacji jednak zdjęcie samotnej kobiety dryfującej w wodzie idealnie zilustrował fabułę i nastroił umysł na odbieranie wrażeń intelektualnych i emocjonalnych.

Akcja książki rozgrywa się w Dallas w Teksasie i trwa od 19 października do 13 listopada. Poznajemy młode małżeństwo Jane- artystkę i Iana- chirurga plastycznego. Wydawało by się, że niczym nie różnią się od przeciętnych ludzi. Pozory mylą.
Jane jako 15-sto latka została potrącona przez motorówkę i tylko cudem uniknęła śmierci. Po serii operacji plastycznych próbuje zapomnieć o tym strasznym wydarzeniu i chce żyć normalnie. Mąż zna i akceptuje makabryczne wydarzenia sprzed lat, bardzo ją kocha, oczekują swojego pierwszego dziecka.  Sielanka kończy się w dniu kiedy Ian zostaje oskarżony o brutalne morderstwa. Jane wierzy w jego niewinność i stara się znaleźć tego dowody. Jednak wszystko co znajduje coraz bardziej pogrąża Iana, narastają wątpliwości. Dodatkowo kobieta otrzymuje anonimowe listy, groźby dotyczące wydarzeń na jeziorze. Jane zaczyna wierzyć, że to jednak nie był wypadek, że ktoś z premedytacją próbował ją zabić, a teraz chce dokończyć dzieło.


Nigdy nie czytałam żadnej książki Ericy Spindler. Teraz tego żałuję. Autorka zachwyciła mnie swoim talentem. Potrafi wykreować świat, w którym mroczne sekrety łączą się z wszelkimi możliwymi ludzkimi uczuciami. Potrafi nimi tak żonglować aby czytelnik współodczuwał z bohaterami swoich książek.
Problemami z jakimi musi sobie radzić Jane to nie tylko trauma po wypadku ale również konflikt z siostrą. Stacy jest policjantką. Brała udział w śledztwie o morderstwo, o które został oskarżony Ian. Ten fakt nie pomógł w porozumieniu się sióstr. Jane jest jeszcze bardziej nieufna w stosunku do niej. Lecz od czego tak naprawdę zaczął się konflikt? Przecież jeszcze jako nastolatki były przyjaciółkami, wszędzie chodziły razem, dobrze się rozumiały. Zaczęło się od wypadku na jeziorze. Stacy była zazdrosna o troskę i uwagę rodziców, dodatkowo poróżniła je babcia , która niesprawiedliwie podzieliła spadek. Dziewczyny były przyrodnim rodzeństwem. Od tej pory dzieli je wszystko. Stacy jest samotna, nie radzi sobie z kontaktami z mężczyznami. Jest zazdrosna o sukcesy siostry, która mimo okaleczenia i długotrwałej terapii wiedzie szczęśliwe życie u boku Iana, będzie mamą.
Kobiety próbują naprawić swoje relacje ale jest to bardzo trudne. Raz jedna raz druga unosi się dumą. Niepowodzenia, które powinny je łączyć dzieli je jeszcze bardziej. Nie ufają sobie, nie wspierają się i nie tworzą rodziny. Na szczęście siostry w porę znajdują nić porozumienia i już we dwie stawiają czoło prześladowcy.

Podczas czytania "Zabić Jane" dopadła mnie jedna myśl. Jak jedna niewłaściwa decyzja, jeden krok może przekreślić naszą przyszłość, plany, życie. Gdyby Jane nie poszła na wagary. Gdyby nie dała się sprowokować i za wszelką cenę nie chciała wygrać zakładu jej losy mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej. Nie musiałaby znosić tyle cierpień, operacji i wyrzeczeń. Może nie zostałaby cenioną artystką. Może jej stosunki z siostrą nie uległyby ochłodzeniu. Może...Może...Może...
Każdy nasz wybór pociąga za sobą konsekwencje, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Rodzą się pytania czy warto żyć chwilą, dniem dzisiejszym czy może jednak planować wydarzenia, budować schematy? Czy jesteśmy w stanie przewidzieć każdy poruszony kamień, który runie na nas lawiną przeznaczenia?
Książka nie odpowiada na te pytania ale zmusza do przemyśleń i refleksji.

Erica Spindler buduje napięcie już od pierwszej strony. Akcja pędzi z kartki na kartkę, zaskakuje zgrabnymi zwrotami. Krótkie rozdziały potęgują jeszcze wartką fabułę. Zakończenie jest zaskakujące co osobiście uwielbiam. Lubię prowadzić śledztwo wraz z bohaterami, podążać ich tokiem myślenia i lubię być zaskakiwana.
Będę z niecierpliwością czekała na powieści autorki.


Erica Spindler jest amerykańską autorką, specjalizującą się w thrillerach romantycznych. Mieszka wraz z mężem i dwoma synami w stanie Luizjana pod Nowym Orleanem. Wierzy w przeznaczenie, bo gdyby nie przeziębienie, którego nabawiła się w lecie 1982 roku, prawdopodobnie nigdy nie zaczęła by pisać: kiedy kupowała lekarstwa na uporczywy kaszel, od ekspedientki dostała romans Harlequina. Lektura tak bardzo się jej spodobała, że przez kolejne sześć miesięcy przeczytała wszystkie romanse, które tylko udało jej się zdobyć. Mimo że, od dziecka pragnęła zostać malarką,, zdecydowała, że zacznie pisać. Nie trzeba było długo czekać, żeby zrozumiała, że jest to coś, co chce robić w życiu.




Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję pani Monice z Wydawnictwa Mira

Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka