Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty

Patronat Aleksandrowych myśli: Życie pechowej emigrantki, Martyna Flemming



Dla niektórych ludzi własny dom, własne miasto, własny kraj jest miejscem, w którym czują się najlepiej i tylko w nich chcą przebywać. Martyna Flemming do nich nie należy! Nie lubi czuć się przywiązana do jednego miejsca, nie jest sentymentalna, a poczucie wolności jest dla niej ważne w każdej dziedzinie życia. Swoim celem uczyniła podróże i zbieranie doświadczeń tak różnych, jak tylko się da. I właśnie na podstawie tych przeżyć, doznań, nauk powstał najpierw blog Producentka pasji (link), a następnie książka „Życie pechowej emigrantki”, którą miałam przyjemność objąć patronatem medialnym ☺

I to była chyba jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Poznałam cudownie energetyczną i bardzo pozytywną osobę oraz miałam okazję przeczytać zapiski z jej przygód. Nie zawsze miłych i wygodnych, ale za to bardzo prawdziwych, bez fałszywej skromności, bez maskowania prawdy na temat emigracji, cudzoziemców, stosunku do emigrantów, możliwości pracy, rozwoju osobistego, kultury.

Martyna Flemming dzieli się z czytelnikiem swoimi burzliwymi i dość skomplikowanymi losami. Poznajemy ją w różnych sytuacjach. W kraju, trudnym okresie dorastania, wyborów kształtujących przyszłość, podczas miłosnych relacji i w podróży, które przynosiły często dość zaskakujące sytuacje. Ogrom zawodów, które Martyna wykonywała w swoim życiu, może powalić na kolana. Była tancerką, założycielką i menadżerką zespołu artystycznego, „etatową” bywalczynią teleturniejów telewizyjnych, pracownicą kasyna, sklepu, kelnerką, pracowała w szklarni, a także w świniarni. Sekrety jakie zdradza przy opisywaniu każdej z profesji, raz jeży włos na głowie, raz pobudza do śmiechu, a raz zmusza do refleksji na temat traktowania pracowników sezonowych, często obcokrajowców, który można porównać do współczesnego niewolnictwa.

„Życie pechowej emigrantki” i jest podzielona na trzy części, kształtujące dotychczasowe życie bohaterki i zarazem autorki. Każda niesie za sobą inną dawkę emocji, ale każda wciąga niepostrzeżenie i przynosi wiele czytelniczej satysfakcji i przyjemności. Zostaje zaspokojona i potrzeba poznania, i potrzeba serca.
Język powieści prosty, ekspresyjny, sugestywny, czasem dość potoczny sprawia, że więź z autorką zawiązuje się bardzo szybko, a żadne ze słów nie trafia w próżnię. Martyna Flemming nie boi się również podzielić swoimi dość traumatycznymi i bardzo bolesnymi doświadczeniami, które właśnie najbardziej determinują nasze poczynania i poglądy na świat, na życie. 

Książka oprócz osobistych zapisków jest także doskonałym zbiorem porad dla początkujących podróżników, wskazówkami ułatwiającymi życie, ostrzeżeniem przed możliwymi problemami. Ciekawostki dotyczące odwiedzanych miejsc, poznanych ludzi, ich światopogląd, istniejące i szerzące się stereotypy wprowadzają w zdumienie, bawią, złoszczą i niewątpliwie dają, oj dają  powody do myślenia.

Nie spodziewajcie się, że „Życie pechowej emigrantki” to typowa książka podróżnicza. Co to, to nie! To opowieść o życiu, pragnieniu poznania, doświadczania, poszukiwanie odpowiedzi na najważniejsze pytania: Kim jestem i gdzie jest moje miejsce?
Martyna Flemming pokazuje nam również jak ważne są pasje, odwaga w ich realizacji i zachłanność, która pozwala odkryć siebie w najbardziej zaskakujących sytuacjach.

Koniecznie musicie poznać pechową emigrantkę :)








„Życie pechowej emigrantki” Martyna Flemming, Wydawnictwo Czarna Kawa, Polanka Wielka 2016 





Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o Martynie Flemming zapraszam na wywiad (link) z serii Kilka pytań do... oraz do śledzenia jej fanpage' a (link)
I koniecznie zapiszcie się na BOOK TOUR- EMIGRANTKA :)




Czytaj dalej...

Legendy Polskie, Nikola Kucharska + Autograf za milion dolarów, Rafał Witek


Polskie legendy to źródło naszej historii, niesamowitych opowieści i morałów, które wychowują pokolenia dzieciaków. Kiedyś przekazywane z ust do ust skupiały całe rodziny. Razem śmiali się, bali, wzruszali i łączyli w bliskości, która teraz powoli powszednieje, kruszy się, zanika. Warto więc powrócić do korzeni i razem odkrywać przeszłość i wartości ważne dla każdego człowieka. 

Nikola Kucharska proponuje "Legendy Polskie" z zachowaniem starych prawd, obyczajów i doniosłego znaczenia ale w nowej, odmienionej odsłonie, która spodoba się dzieciakom. Każda legenda to osobna ilustracja, a przebieg, porządek historii śledzimy według cyfr, które należy wyszukać na stronie. Każda z nich to kolejny etap opowieści, który krok po kroku doprowadza nas do pouczającego zakończenia.

W książce znajdziecie najpopularniejsze legendy: jak powstała Warszawa? Co to są postrzyżyny i z nich wynikło? Jak groźny był Bazyliszek i jakim sposobem można go było pokonać? Kto zabił smoka Wawelskiego? Skąd się wziął pomysł na najsmaczniejsze pierniki toruńskie? Dlaczego księcia Popiela zjadły myszy? Czy złota kaczka mogła dać bogactwo i czego za nie zażądała?

Lektura "Legend Polskich" to doskonała zabawa dla rodzica i dziecka. Dorosły może opowiedzieć legendę własnymi słowami kurczowo trzymając się oryginału lub dodać do niej przykłady ze współczesnego życia, podpytując pociechę o złe i dobre zachowania, co można by było zmienić by opowieść zakończyła się inaczej. Maluch z kolei aktywnie uczestniczy w czytaniu, śledzi kolejne cyfry, łączy słowa z poszczególną ilustracją i wizualizuje w głowie usłyszaną historię. Poza tym każda ilustrowana legenda wymaga uwagi i spostrzegawczości. Położenie cyfry 1 nie zawsze znajduje się w oczekiwanym miejscu, co daje powód dodatkowej zabawy w poszukiwanie początku komiksowej opowieści. 

"Legendy Polskie" to przemyślany produkt do czytania, zabawy, nauki i tworzeniu bliskości, wspólnych tradycji oraz powrotu do tego co sprawdzone przez pokolenia rodziców i dzieci.









Autograf za milion dolarów

Styl Rafała Witka poznałam z synami podczas lektury poprzedniej książki w serii Bzik& Makówka "Ucieczka z tajemniczego ogrodu" (moja opinia). Od tego momentu powieści autora stały się naszymi ulubionymi. Jednocześnie bawią, uczą i dają wytchnienie oraz odrobinę wolnego czasu dla rodzica, na zregenerowanie sił :)

W tej części przygód Bzika& Makówki przenosimy się do Paryża w poszukiwaniu sekretnej wiadomości od najbardziej znanego surrealistę XX wieku, Salvadora Dali. Oczywiście dzieciaki wpadną w nie lada kłopoty, przyprawią rodziców o zawał serca ale również spełnią dobry uczynek, który ma ogromne znaczenie dla dzieci zmuszanych do ciężkiej pracy za marne wynagrodzenie. 

Rafał Witek dobrze zna gusta swoich czytelników. Potrafi zainteresować czytelnika i wciągnąć go w świat niesamowitych przygód wraz z dziesięcioletnimi bohaterami, którzy mają oryginalne pomysły na spędzanie wolnego czasu. Dzieciaki starają się zachowywać poprawnie, ale sami wiecie... dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane :) Im bardziej się wysilają, tym więcej kłopotów sprawiają. A przy tym są bardzo sympatyczne, dociekliwe i bardzo samodzielne. 

Rafał Witek z lekkością, dowcipem, energią rozwija wyobraźnię, mobilizuje do snucia marzeń nawet tych nierealnych, mimochodem przemyca wiedzę na różne tematy i uwrażliwia na problemy społeczne szczególnie te dotykające dzieci na całym świecie. 

Sam układ powieści bardzo przypasował mojemu synowi. Lubi on krótkie teksty przetykane komiksowymi ilustracjami, tabelkami, schematami, zabawnym, wyłuszczonym cytatem. Bardzo ułatwia mu to lekturę książki, a fabuła nie zdąży go znużyć. I to jest chyba jedna z największych zalet cyklu Bzik & Makówka. 

"Autograf za milion dolarów" zachwycił mojego dziesięciolatka. Wasze pociechy zapewne też zauroczy :)





Seria Bzik & Makówka:



1. Zgniłobrody i Luneta Przeznaczenia
2. Ucieczka z Tajemniczego Ogrodu- recenzja
3. Autograf za milion dolarów




Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka