Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akurat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akurat. Pokaż wszystkie posty

Komisarz, Paulina Świst // Kontrowersyjna iluzja


Kontrowersyjna iluzja

Są takie książki, po których spodziewasz się dobrej rozrywki i wiesz, że spędzony z nimi czas będzie dobrze wykorzystaną chwilą na relaks. Dla mnie taką pozycją jest „Komisarz”. Dzięki Paulinie Świst otrzymałam przepustkę od przeładowanej obowiązkami rzeczywistości. 

Zuzanna i Radosław są parą jak z bajki. Ona piękna, bogata, szlachetna. On przystojny, pracowity,  szarmancki. Tyle że to jedna wielka iluzja, gra pozorów, która ten niby związek rozmiecie w pył. Radosław to tak naprawdę komisarz Wyrwa, który prowadzi jedną z akcji pod przykryciem. Ojciec Zuzanny jest szacownym biznesmenem, ale w rzeczywistości zwabia dziewczyny z Ukrainy do pracy w domach publicznych. Radek chce namówić Kadziewicza na współpracę i rozpracować jedną z najokrutniejszych mafii działającą na wschodnim rynku seksbiznesu i współczesnego niewolnictwa. 

„Komisarz” to druga książka Pauliny Świst. Niektóre z postaci są nam zatem bardzo dobrze znane z „Prokuratora” (moja opinia). Owszem są nawiązania czy kontynuacja kilku wątków, ale obie mogą być samodzielnymi historiami.

Bardzo szybko weszłam w świat Pauliny Świst. To wszystko zasługa jest bezkompromisowego, żywego, dosłownego stylu. Autorka posługuje się językiem, w którym nie stroni od wulgaryzmów, a większość scen kipi albo od arogancji, cynizmu, uszczypliwego humoru bądź szorstkiego erotyzmu, który z czasem i gotowością bohaterów na subtelność, nabiera rumieńców. Wartką akcję z niemożliwą ilością zaskakujących zwrotów można już chyba nazwać sztandarowym elementem powieści Pauliny Świst. Dynamizm rozwijających wydarzeń jest tak ogromny, że czasem zapiera dech. Owszem, nie ukrywam, wydają się zbyt holllywoodzkie, ale tak dobrze sprawdzają się w literaturze sensacyjnej. Pościgi, wybuchy, strzelanina sprawiają, że Komisarza połknęłam jednym haustem i na szczęście nie odbił mi się czkawką.

Postacie pierwszoplanowe wykreowane przez Paulinę Świst są dość przewidywalne. Ona naiwna jak dziecko, on nieokrzesany superbohater. Na początku Zuzanna doprowadzała nie do szału. Jak można być tak łatwowiernym i bezkrytycznym. Z drugiej strony dziewczyna wychowana pod kloszem, nie miała gdzie nauczyć się podejrzliwości i surowości w ocenie nieznajomych. Pewnie domyślacie się, że Zuza była punktem zapalnym każdej akcji. Radek to stanowczy facet bardzo przywiązany do swego ego, który lubi mieć wszystko pod kontrolą. Jego związek z Zuzanną wyczerpał wszelkie pokłady cierpliwości. Jego szorstkość i bezkompromisowość może drażnić, ale też przynieść coś nieoczekiwanego. 

Za to Kinga i Łukasz zupełnie mnie nie zawiedli. Nie muszą już się ukrywać, ale ich relacja dalej jest wrząca i łatwopalna, wybuchowa. 

Daniel to bohater, który mocno zaostrzył mój apetyt. Przez całą powieść nie było pewne, po której stronie stanie i jak zachowa się w kluczowych momentach. Chętnie poznałabym go lepiej :)

Postacie drugoplanowe z kolei, to czarne charaktery spod najciemniejszej gwiazdy. Okrutni, brutalni, bezlitośni. Wykorzystują swoją władzę w możliwie najgorszy sposób i nie łatwo wymknąć się spod ich kontroli. 

Seksbiznes, prostytucja, współczesne niewolnictwo szerzy się jak gangrena i trudno z nią walczyć. Na każde nowe aresztowanie, rozbicie kolejnej szajki, gangu, mafii powstają nowe gałęzie, nowe tunele transakcyjne, nowe ścieżki przerzutowe. Paulina Świst w swojej bądź co bądź rozrywkowej powieści, wskazuje dość brutalnie, jak szeroki jest to problem i to całych społeczności i narodów. Bezkarność, jaką czują przestępcy i jak brutalnie manipulują ludźmi, jest porażająca. 

Autorka na co dzień jest adwokatem i pracuje w indywidualnej kancelarii. Takie tematy zna od podszewki i wie jakie dramaty się za nimi skrywają. Potrafi o nich opowiedzieć w sposób, który zostaje w głowie na dłużej, ale przez wydźwięk powieści nie dominuje czytelnika.

„Komisarz” to powieść prowokująca, konfrontacyjna, ale jednak mająca być bezpiecznym wejściem w świat przemocy i przestępczości. Ciężka, trudna tematyka zbalansowana jest ciętym humorem i erotyką. 

I tak, wiem, nie są to lektury ponadczasowe, kultowe, klasyczne, to obie, i „Prokurator”, i „Komisarz” urzekły mnie od pierwszego słowa.








„Komisarz” Paulina Świst, wydawnictwo Akurat, Warszawa 2017








Czytaj dalej...

Osiem Elektryzujących Premier Listopada

Wydawnictwa prześcigają się w promocji książek, które nawiązują do świąt i tego niepowtarzalnego zimowego klimatu. U mnie będzie odwrotnie :) Taka przekorna jestem ;) 



Damy Polskiego Imperium, Kamil Janicki, wydawnictwo Znak

Święte królowe, które pokochały władzę. Gdy zabrakło dynastii, tylko one mogły zapewnić Polsce przyszłość
Kontynent pustoszony zarazą, jakiej ludzkość jeszcze nie widziała. Czasy naznaczone upadkiem najpotężniejszych rodów. Epoka potrzebująca prawdziwych bohaterek. Kobiet zdolnych położyć podwaliny nowego polskiego imperium.

Bez Jadwigi nie byłoby królestwa. Gdy męża wygnano z kraju, to na jej barki spadła walka o przetrwanie dynastii. Gdy zaś wróg stanął u bram Wawelu, ona osobiście dowodziła ostatnim bastionem Piastów.

Elżbieta nie zasłaniała się żadnym mężczyzną. Straciła dłoń, broniąc rodziny przed atakiem oszalałego zamachowca. A gdy jej brat umarł, to ona stała się ostatnią nadzieją królestwa. I jedyną w historii Polski kobietą, która nikomu nie oddała choćby krztyny swej władzy.

Jadwiga Andegaweńska po prababce odziedziczyła nie tylko imię, ale też hart ducha. Zrobiono z niej króla, licząc, że będzie bezwolną marionetką. Ale to ona utorowała drogę do polskiej potęgi.

Pokora, pobożność i nieposkromiona ambicja. Przełomowy moment dziejów. I wybitne damy, bez których nie byłoby Rzeczpospolitej Obojga Narodów.


Annabelle, Lina Bengtsdotter, Burda

Pewnej gorącej letniej nocy siedemnastoletnia Annabelle znika z niewielkiego miasteczka Gullspång położonego głęboko w lasach środkowej Szwecji. Rodzice dziewczyny szaleją z niepokoju, a lokalna policja jest bezradna.

Gdy poszukiwania nie dają rezultatów, do akcji wkracza Narodowy Departament Operacyjny, który wysyła na miejsce swoją najlepszą inspektor Charlie Lager. Jest ona niezwykle uzdolnioną, cenioną policjantką, choć jednocześnie skrywa wiele tajemnic, z którymi nie potrafi się uporać. To przez nie niechętnie przyjmuje to śledztwo.

Dla Charlie będzie to podróż do przeszłości. Musi wrócić do miejsca, które opuściła jako nastolatka i którego nie chciała już nigdy oglądać. Odżywają wspomnienia o dorastaniu tam, gdzie możliwości wyboru jest niewiele, a droga w świat kręta. O dawnych znajomych, którzy marzyli niegdyś tylko o tym, by jak najszybciej uciec do wielkiego miasta. O matce – chorej alkoholiczce, która stała się wszystkim, czym nie chciała być Charlie. I to najtrudniejsze, które najbardziej chciała zatrzeć w pamięci – o czyjejś śmierci.


Arsen, Mia Asher, wydawnictwo Szósty Zmysł

Najbardziej kontrowersyjna książka, jaką przeczytasz w tym roku. Poruszy cię, pochłonie i emocjonalnie rozłoży na łopatki. Pokochasz tę historię, albo znienawidzisz, ale nie pozostaniesz wobec niej obojętna. I długo jej nie zapomnisz...

Wystarczyło jedno spojrzenie... Jestem oszustką. Jestem kłamczuchą. Moje życie to jeden wielki bałagan. Kocham mężczyznę. Nie, kocham dwóch mężczyzn... Tak sądzę. Jeden z nich odwzajemnia to uczucie. Drugi sprawia, że płonę. Jeden jest moją opoką. Drugi – kryptonitem. Jestem załamana, zagubiona i zniesmaczona samą sobą. Ale nie potrafię się powstrzymać. Oto moja historia. Opowieść o mojej nieszczęśliwej miłości.

Niesamowicie emocjonalna, chwytająca za serce, uzależniająca lektura.


Wiedźmy Himmlera, Katarzyna Marciszewska, Novae Res

Na dachu poznańskiego Okrąglaka zostaje znalezione ciało badaczki największego zbioru dokumentów masońskich w Europie. Archiwalia przechowywane w okolicach Poznania zostały zebrane na polecenie samego Heinricha Himmlera. Tymczasem stan zwłok zamordowanej sugeruje, że została... pochowana według zasad owianej tajemnicą starożytnej religii. Śledczy na czele z Rogerem Kalitą mającym za sobą traumatyczne przeżycia będą musieli wejść w świat tajnych organizacji, hermetycznych sekt i ukrytych obsesji esesmanów, ale największą zagadką okaże się sama ofiara.

Gdyby Dan Brown był Polakiem, z pewnością napisałby o tym największym, europejskim archiwum dokumentów masońskich. Tymczasem masonika sprzed wieków rozpaliły wyobraźnię Katarzyny Marciszewskiej, której dotychczasowe pomysły wykorzystywane w tekstach jeden z recenzentów uznał za godne Fredericka Forsyth'a.


Latarnia z Kiss River, Diane Chamberlain, Prószyński i s- ka

Lata 40. XX wieku. Czternastoletnia Elizabeth Poor, córka latarników z Kiss River, zakochuje się w Sandym, żołnierzu ze Straży Wybrzeża. Na świecie panuje wojna, w Kiss River działa niemiecki szpieg. Bess wpada na jego trop – a później znika.

Współcześnie. Nauczycielka Gina Higgins przemierza setki kilometrów, by dotrzeć do Kiss River. Na miejscu z rozpaczą przekonuje się, że latarnię przed laty zniszczył sztorm, a jej imponującą soczewkę pochłonął ocean. Zawiedzioną Ginę, która podaje się za badaczkę zabytkowych latarni morskich, przyjmują pod swój dach Lacey i jej brat Clay. Gina nagłaśnia akcję wydobycia soczewki z dna oceanu, pod pozorem przywrócenia Kiss River ważnego dziedzictwa. Zataja przed wszystkimi, że w soczewce latarni ukryty jest skarb... Gdy jednak zakocha się w Clayu, przekona się, że jej brak szczerości może zniszczyć kiełkującą miłość. Ich relacja, złożona i niełatwa, przypomina romans Bess z Sandym. Ale nie tylko skłonność do trudnych związków łączy te dwie kobiety. Jest coś jeszcze... Diane Chamberlain z właściwą sobie lekkością połączyła dwie na pozór odrębne opowieści.

Diane Chamberlain splata ich losy w drugiej części trylogii o Kiss River i kontynuacji powieści "Światło nie może zgasnąć", wyjaśnia tajemnicę zniknięcia córki latarniczki, odsłania dalsze losy rodziny zmarłej w tragicznych okolicznościach Anne O'Neil, i wprowadza na scenę nowych bohaterów, z którymi równie szybko się zaprzyjaźnimy.


Komisarz, Paulina Świst, wydawnictwo Akurat

Zuzanna Kadziewicz żyje jak pod kloszem. Kochający ojciec-biznesmen trzyma nad ukochaną jedynaczką parasol finansowy. Zuzanna pracuje jako pedagog z pasji, nie dla chleba. Uwielbia pomagać dzieciom. W jej odrealnionym świecie pewnego dnia pojawia się mężczyzna...

Radosław jest wykształcony, męski, przystojny, dobrze wychowany, zamożny. Potrafi się znaleźć w teatrze, cierpliwie doradzać w butikach. W dodatku, po pięciu tygodniach znajomości, wyjaśnia się, że jest gentelmanem w łóżku. Prawdziwy ideał.

Niestety, wyśniony mężczyzna okazuje się policjantem. Komisarz Radosław Wyrwa – fachowiec od działań "pod przykrywką". Zuzanna to dla niego tylko figurantka, zaledwie narzędzie służące do rozpracowania ciemnych interesów ojca. Antoni Kadziewicz, na pozór szanowany biznesmen, w rzeczywistości zwabia z Ukrainy dziewczyny do domów publicznych. Zadłużony, szantażowany przez ukraińskich mafiosów, nie potrafi wydostać się z matni.

Szansą może być współpraca z prokuratorem Łukaszem Zimnickim. "Zimny" przedstawia plan. Kadziewicz w obawie przed dożywociem, godzi się zostać "wtyką" i podejmuje grę na dwa fronty...


Chłopiec ze śniegu, Chloe Mayer, Czarna Owca

Rok 1944. Daniel i jego matka, Annabel, pozostają w domu w spokojnej angielskiej wiosce. Tymczasem ojciec chłopca walczy na froncie wojny, która choć tak odległa, wydaje się otaczać bohaterów ze wszystkich stron.

Kiedy matka i syn poznają Hansa, niemieckiego jeńca pracującego w pobliskim gospodarstwie, w ich życiu wreszcie coś zaczyna się dziać, choć dla każdego z nich spotkanie oznaczać będzie coś zupełnie innego. Annabel pozwoli otrząsnąć się z mroku depresji, w której tkwiła, odkąd urodził się Daniel. Dla chłopca, który radzi sobie z samotnością, uciekając w świat bajek i fantazji, Hans jawi się jako tajemniczy książę w przebraniu. Jednak Danielowi często trudno odróżnić rzeczywistość od fantazji, a Hans ma plan, by wykorzystać chłopca i jego matkę dla własnych celów.


Dziewczyna, która wróciła, Susan Lewis, Wydawnictwo Kobiece

Wciągający thriller psychologiczny o kobiecie gotowej pomścić śmierć córki bez względu
na wszystko

Kiedy Jules Bright słyszy pukanie do drzwi, ostatnią osobą, której się spodziewa jest detektyw ze złymi wiadomościami. Okazuje się, że stało się coś, czego obawiała się
nieustannie od trzech lat. Z więzienia zwolniono Amelię Quentin.

To dziewczyna, która zniszczyła całe życie Jules i odebrała jej wszystko, co kobieta kochała. Rodzina wie, że sprawiedliwość nie została wymierzona i każdy chciałby, żeby Quentin zapłaciła za swój czyn.
Wszyscy zastanawiają się co zrobi Jules i kto powinien bardziej się obawiać – ona czy Amelia.






Zainteresowała Was któraś z powyższych zapowiedzi? A Wy na jakie tytuły czekacie? 



Czytaj dalej...

Prokurator, Paulina Świst




O „Prokuratorze” głośno w sieci. Jedni chwalą, inni krytykują. A wystarczy spojrzeć na okładkę, hasła promujące książkę, by odpowiednio przygotować się do lektury i nie dać się zaskoczyć ani w jedną, ani drugą stronę. 

Kinga Błońska musi zmierzyć się z prozą życia. Zdradzona przez męża przyjeżdża do Gliwic, by po pierwsze, odreagować stratę, po drugie, bronić w sądzie jednego z groźniejszych bandytów. Nie udaje jej się odnaleźć spokoju, co więcej wplątuje się w aferę, która wywróci do góry nogami cały jej świat. 

Kinga nie jest pierwszą lepszą paniusią, adwokatką z nazwy i aplikacją ukończoną na plecach tatusia. Trzydziestolatka pokazuje, że wyuczony zawód to jej sposób na życie, jej pasja niosąca spełnienie i satysfakcję. Na sali sądowej dała się poznać z najlepszej strony, przez co budzi podziw, lęk i zazdrość, ale też chęć rywalizacji. Głośna sprawa „Szarego” może podkreślić jej kunszt adwokacki bądź dać powód by wykreślić ją z palestry. Nie spodziewa się, że trafi na godnego przeciwnika. Tytułowy Prokurator to Łukasz Zimnicki, młody wilk śląskiego wymiaru sprawiedliwości. Arogancki, ambitny, agresywny. Spotkanie tych dwóch osobowości to jak zderzenie Titanica z górą lodową. Gwałtowne, brutalne i zbierające żniwo naiwności, niewinności i wszelkiego romantyzmu. Kingę i Łukasza łączy zwierzęcy magnetyzm, który ścieżkami pożądania prowadzi ich ku niebezpieczeństwu i zgubie. 

„Prokurator” prowadzi nas przez kulisy prawniczego świata. Odwzorowany z pietyzmem, okraszony sporą dawką bezkompromisowej rzeczywistości, skomplikowanej codzienności, mocnych charakterów, rytuałów przywracających równowagę emocjonalną i psychiczną. Nurzanie się w bagnie przestępczości, zbrodni to nie łatwy kawałek chleba. Bohaterowie powieści radzą sobie z nim na różne sposoby. Dla jednych jest to spokój i opoka rodziny, dla innych gry, alkohol, seks. Jeszcze trudniej jest, gdy chorobliwa ambicja styka się z uczuciem, porywem serca, który silnie uzależnia. 

Paulina Świst kompletnie mnie zaskoczyła. Niby spodziewałam się tematyki książki, ale nie byłam przygotowana, jak gwałtownie wciągnie mnie w swój świat. Autorka w nieregularnym rytmie szarpała moimi emocjami, przechodząc ze skrajności w skrajność. Pożądanie tętniące pomiędzy Kingą a Łukaszem i zgrabnie uchwycony erotyzm pobudza, a nagłe zwroty akcji wzmagają uwagę, ciekawość. 
Nie umiem wskazać, które momenty najbardziej mnie urzekły. Wątek kryminalny bardzo wiarygodnie prowadzony, a głośne rozprawy zasłyszane z telewizji czy gazet, tylko dodają mu autentyczności. Ciekawość tego, co dzieje się po wyjściu z sądu, czy zdjęciu togi, utrzymuje płynność i zazębia akcję, a akcenty erotyczne dodatkowo ją podkręcają. Także sposób narracji jest atrakcyjny. Poznajemy historię z punktu widzenia Kingi i Łukasza, naprzemiennie i dość nieoczekiwanie. Dzięki temu na bieżąco śledzimy poczynania prawników, ich zdanie na temat rozgrywających się wydarzeń, a przede wszystkim emocje, jakie towarzyszą im podczas spotkań. Język powieści prosty, łatwy w odbiorze, potoczny, soczysty w formie, wyrazie, zaakcentowany celną ripostą podkreślającą różnice płci. 

„Prokurator” to brutalny, bezkompromisowy świat mężczyzn, naładowany agresją i testosteronem. A pośrodku twarda babka, z którą należy się liczyć, bez względu na to, czy się to komuś podoba, czy nie. 

„Prokurator” to ostra, arogancka, cyniczna, a jednocześnie autentyczna proza, która odkrywa mechanizmy manipulacji zrodzonej z bólu, upokorzenia, która drwi z czułości, miłości i zmusza do zachowań wbrew sobie. 

Różne plotki czytałam w internecie, a dotyczące autorki „Prokuratora”. Paulina Świst jest w nich mężczyzną albo połączeniem talentów wiodących kryminalistów Bondy i Mroza. Powiem Wam szczerze, nie obchodzi mnie, kto stoi za „Prokuratorem”. Interesuje mnie, tylko kiedy premiera kolejnej powieści ☺






„Prokurator” Paulina Świst, Wydawnictwo Akurat, Warszawa 2017




Czytaj dalej...

Amber, Gail McHugh





Długo wzbraniałam się przed znajomością z Gail McHugh. Bałam się, że jej powieści, skierowane bądź co bądź do młodzieży, to infantylne opowiastki dla nastolatek. Jednak ciekawość i słyszane co róż zachwyty, kazały mi bliżej się przyjrzeć książkom i otworzyć się na lekturę, kiedy nadarzy się okazja. I stało się. W moje ręce trafiła "Amber". To zadziwiające jak szybko uderzyła mi do głowy i spłynęła krwiobiegiem do serca. 

Amber to dziewczyna, której życie nie rozpieszczało. Sieroctwo, trauma z dzieciństwa pozostawiły w jej duszy rany, których nie udało się wyleczyć i ukoić. O poszarpanych przeżyciami i wspomnieniami bliznach próbuje zapomnieć oddając się rozkoszom ciała. Czy to właściwe lekarstwo na jej ból? Wydawałoby się, że beztroski seks ją odpręża i wycisza. Nic bardziej mylnego. Pogłębia jej stan depresji, odrzucenia i spycha w dół, z którego trudno znaleźć drogę powrotną. Za sprawą Brocka i Rydera, nowych znajomych z uniwerku, w jej życiu pojawia się światełko i okazja na prawdziwą miłość...

Ona jedna , ich dwóch i okazja na podwójną przejażdżkę rollercoasterem emocji. Gail McHough dała mi bilet na kolejkę górską z gwarancją, że to jazda bez trzymanki, bez kompromisu, bez zahamowań. Zaskoczyło mnie z jaką pewnością siebie autorka realizuje swój plan. PrzedstawiaPrzedstawia  nam bezbronną dziewczynę, do do której z miejsca odczuwamy współczucie, litość, sympatię i chęć roztoczenia nad nią opieki. Z pewnością te same odczucia towarzyszą Brockowi i Ryderowi, którzy rozpościerają nad Amber parasol ochronny, mimo swoich problemów i własnych traum. Kumulujące się uczucia, ścierające emocje i narastające tajemnice pobudzają narastanie napięcia, które bardzo szybko udzielają się czytelnikowi. Do tego stopnia, że nie zauważyłam jak szybko płynie czas poza stronami książki. 

Gail McHugh skutecznie wciągnęła mnie w miłosny trójkąt. Ze wstrzymanym oddechem śledziłam przebieg wydarzeń, z wyrazem zdziwienia ale i ekscytacji przyjmowałam zmiany toru akcji, których autorka nie szczędzi, by jeszcze bardziej przywiązać i uzależnić od kreowanej historii. Choć w życiu prywatnym, w sprawach miłości i seksu jestem dość konserwatywna, to sytuacja Amber w pewnym stopniu mnie urzekła. Nie chciałabym znaleźć się na jej miejscu, nie chciałabym zostać zmuszona do wyboru rozdzierającego serce. A jednak twardo stałam na posterunku, u boku Amber i pozwoliłam by raz za razem trafiała w moje serce rozterkami, perwersyjną fascynacją, niewinną zmysłowością, bolesną niepewnością i nieposkromioną żądzą.

"Amber" to nie jest historia grzeczna, moralna, godna naśladowania. Ma jednak w sobie moc przyciągania, pobudzania gorącymi wizjami, jest pełna żaru, która rozważnym przysmoli nosy, a romantycznym przyniesie chwile rozkosznego oderwania od rzeczywistości. 






"Amber" Gail McHugh, tł. Joanna Grabarek, wydawnictwo Akurat, Warszawa 2016




Czytaj dalej...

Przedpremierowo: Barwy miłości. Czerwień, Kathryn Taylor



Premiera: 17 luty 2016



"Barwy miłości. Czerwień" to kontynuacja losu romansu pomiędzy angielskim lordem, a amerykańską studentką. Grace, co prawda gra według zasad Jonathana ale zbiera argumenty, którymi zamierza podbić jego serce. Wydaje jej się, że miłość wystarczy by zmienić jego stosunek do życia i miłości. Po swojej stronie ma siostrę Jonathana i jego ojca. Czy tacy sojusznicy to symbol wygranej bitwy o uczucia?

Grace z niedoświadczonej dziewczyny z amerykańskich przedmieść zmienia się w wyrafinowaną, doświadczoną damę londyńskich salonów. Sława Jonathana otwiera przed nimi wiele drzwi ale staje się również barierą, która może przyczynić się do katastrofy. Czas, który Grace spędza ze swoim kochankiem podnosi jej kwalifikacje nie tylko w dziedzinie seksu, ale i te zawodowe. Pozyskuje nowe kontakty, doświadczenia, które czynią z niej niezastąpionego, lojalnego pracownika. Równocześnie zaczyna zmieniać się stosunek Jonathana do Grace. Staje się dla niego coraz bardziej ważna. Jednak mężczyzna boi się nieuchronnie zbliżających się zmian, nie chce się im poddać i popełnia poważny błąd...

W "Barwach miłości. Czerwień" oprócz historii Grace i Jonathana poznajemy bliskich mężczyzny oraz ich zagmatwane rodzinne relacje, urażone ambicje i skrywane żale. Staje przed nami całkiem inny obraz Jonathana skrzywdzonego, z ogromnym poczuciem winy, karającego się za wydarzenia z przeszłości. Okazuje się, że właśnie w rodzinnych sekretach z dawnych lat skrywa się klucz do serca mężczyzny i klucz do odnalezienia spokoju. Jednak czy łatwo będzie go zdobyć i osiągnąć postawiony cel pozostawiam Waszym poszukiwaniom. 

"Barwy miłości. Czerwień" stylem nie odbiega od swojej poprzedniczki. Poznajemy nowych bohaterów, którzy ożywiają fabułę, ale nie przytłaczają głównego wątku i nie zmieniają go  zbyt radykalnie. Zdarzają się pewne uproszczenia i zakończenia pisane na prędce, ale nie mają one większego znaczenia. Grace nadal zagryza wargę, walczy o swoje miejsce u boku Jonathana i oddaje się miłości bez skrępowania, poznając coraz to jej nowe rejony, zdobywając nowe doświadczenia. 

Jeżeli podobały Wam się "Barwy miłości", jeden z jej odcieni Czerwień również Wam się spodoba :)









"Barwy miłości. Czerwień" Kathryn Taylor, tł. Miłosz Urban, Wydawnictwo Akurat, Warszawa 2016






Czytaj dalej...

Wściekły, Katarzyna Kebernik

Debiutancka powieść Katarzyny Kebernik to nie jest powieść oczywista, przewidywalna i nie można zaszufladkować jej czy włożyć w sztywne ramy gatunku. To połączenie powieści obyczajowej, psychologicznej, onirycznej i fantasy. Przez co staje się nietypowa, oryginalna i nie każdemu może przypaść do gustu.

Konstanty, pseudonim Kosa to siedemnastolatek, który reaguje agresją na problemy i otaczający go świat. Przyczynkiem tego są między innymi senne koszmary, które przeżywa w dzień i w nocy, we śnie i na jawie... W szkole rzadko się pojawia, woli zapasy i ustawki po meczach ukochanego klubu Grom Annapol. Po samobójczej śmierci matki, chłopaka wychowuje ojciec i macocha. Obie strony słabo się dogadują. Jest między nimi ogromny żal, lekceważenie, przemoc słowna i fizyczna. Jedyne co uspokaja Kostka to muzyka. Namiętnie szuka utworu doskonałego, kompozycji idealnej...

Konstatnty to nastolatek z problemami, pogubiony w świecie, w codzienności, w swoim dorastaniu. W dalszym ciągu przeżywa stratę mamy i nie może pogodzić się z nową rzeczywistością, którą współtworzy z ojcem, jego żoną i przyrodnim bratem. Swoją złość wyładowuje na Bogu Ducha winnych rówieśnikach  i kibicach konkurencyjnych lokalnych drużyn piłkarskich. W tym środowisku czuje się jak ryba w wodzie. Nie ogranicza się, nie kontroluje swojej siły, nie zastanawia się nad konsekwencjami. Jego agresję jeszcze bardziej podkręcają koszmary senne, straszne, niezrozumiałe, bardzo realistyczne. Te sny zacierają granice pomiędzy rzeczywistością, a światem fantastycznym, zmuszają do pilnego śledzenia wydarzeń by nie pogubić się, nie pozostać w tyle.

Gdzie upatrywać przyczyn takiego zachowania? Oczywiście to dorośli winni są zaniedbań w wychowaniu chłopca. Trudne relacje rodzinne, brak akceptacji, miłości, czułości sprawia, że chłopak nie ma skąd czerpać prawidłowych wzorców. W rodzinie ojca, prominentnego przedsiębiorcy i lokalnego radnego nie okazuje się uczuć. Z zewnątrz pokazuje się przywiązanie, szczęście, ale gdy nikt nie patrzy to lekceważenie, szyderstwo, cynizm bije z oczu i serc. 

Jedynym pozytywnym akcentem w życiu Kosy jest muzyka. Uzdolniony w tym kierunku chłopak próbuje skomponować utwór idealny. Szuka inspiracji, ćwiczy i jest bliski spełnienia celu. To rozdwojenia pomiędzy pięknym, subtelnym światem sztuki, a siermiężną, brutalną codziennością  pozbawioną zasad moralnych, wzmaga zaciekłe ścieranie się w pogoni za marzeniami i próbą wydostania się z kajdan samotności. 

"Wściekły" to bardzo udany debiut młodej, zdolnej, mądrej autorki. To lektura inna, specyficzna i niestety wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu i nie każdy się w niej odnajdzie. Mimo wszystko namawiam do spróbowania, do poznania :)





"Wściekły" Katarzyna Kebernik, Akurat, Warszawa 2015



Zapraszam także do przeczytania wywiadu z Katarzyną Kebernik--> KLIK




Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości :)




Czytaj dalej...

Konkurs z Katarzyną Kebernik, czyli "Wściekły" do zdobycia :)

Niedługo, bo już 16 września będzie mieć premiera książka "Wściekły" debiutującej pisarki Katarzyny Kebernik :) Pewnie chcielibyście dowiedzieć się kim jest Pani Katarzyna, co skłoniło ją do pisania, a może jakie ma marzenia... Dziś macie taką szansę. Zbieram pytania do autorki, a w zamian jeden z uczestników konkursu otrzyma nagrodę :) Zaczynamy :)



Wściekły to wciągająca, zaskakująco dojrzała (biorąc pod uwagę bardzo młody wiek autorki) opowieść o śmierci, bolesnym dojrzewaniu i samotności - ale nie tylko. Jest to także historia nieszczęśliwej miłości, konfliktu pomiędzy artystą i światem, pogoni za marzeniami i bolesnych zderzeń z siermiężną rzeczywistością. Siedemnastoletni, wychowywany przez ojca Konstanty ma ciągłe kłopoty w szkole, a nagromadzonej agresji daje ujście, bijąc się po meczach i trenując zapasy. Tym, co go wyróżnia, jest fenomenalny słuch muzyczny. W domowym zaciszu, stopniowo tracąc kontakt z rzeczywistością, Kostek cały wolny czas poświęca swej wielkiej obsesji – stworzeniu najdoskonalszej na świecie muzyki, kompozycji idealnej, której nikt nie byłby w stanie uczynić lepszą. Oprócz tego ma jeszcze pewien mroczny sekret – straszne, niezrozumiałe i niezwykle realistyczne sny, które wycieńczają go psychicznie i fizycznie. Wyjątkowo satysfakcjonująca lektura zarówno dla starszego, jak i dla młodego, bardziej wymagającego, czytelnika.



Katarzyna Kebernik- studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pochodzi z okolic Jarocina. Jeszcze jako nastolatka wygrała wiele konkursów literackich, jej wiersze i opowiadania drukowano m. in. w magazynie „Cogito” i „Stanie Krytycznym”. „Wściekły” to jej debiutancka powieść.




Regulamin konkursu :)

1. Organizatorem konkursu jest autor bloga Aleksandrowe myśli 
2. Fundatorem nagrody wydawnictwo Akurat
3. Nagrodą w konkursie jest książka "Wściekły" Katarzyny Kebernik
4. Konkurs trwa od 14.09.2015 do 21.09.2015 do godz. 23:59.
5. Biorąc udział w konkursie uczestnik akceptuje niniejszy regulamin.
6. Aby wziąć udział w konkursie użytkownik musi w komentarzu pod tym postem zamieścić pytanie (1 maksymalnie 3) do Pani Katarzyny Kebernik, swój nick bądź imię oraz podać swój adres e- mail.

* będzie mi bardzo miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga Aleksandrowe myśli
* możesz polubić profil bloga na Facebooku 
* możesz umieścić informacje o konkursie na swoim blogu  :)

7. Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
8. Zwycięży osoba, która według Pani Katarzyny Kebernik zadała najciekawsze pytanie/a.
9. Wywiad oraz ogłoszenie wyników nastąpi około 30.09.2015 r. W uzasadnionych przypadkach możliwe jest przesunięcie tego terminu, o czym poinformuję na łamach bloga.
10. Po ogłoszeniu wyników konkursu, skontaktuję się z laureatem i poproszę o przesłanie danych osobowych. Nagroda zostanie wysłana do zwycięzcy w ciągu 21 dni roboczych na adres wskazany przez laureata konkursu.
11. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
12. W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt pod adres mail: aleksnadra@interia.eu


Serdecznie zapraszam do zabawy :)


Czytaj dalej...

Zdrada buduje czy rujnuje?

"Tajemnice Emmy: powroty" to odważna erotyczna przygoda kobiety wyzwolonej, łamiącej konwenanse i wymykającej się schematom.


"Przyszła kryska na Matyska" chciałoby się rzec. Emma na własnej skórze odczuwa czym jest zdrada. I chociaż sama ma nieczyste sumienie, to nie potrafi znieść myśli, że jej mąż spotyka się z inną kobietą. Jest wściekła, rozgoryczona i planuje bezlitosną konfrontację. Z czasem zaczyna upatrywać w tej sytuacji szansę na oczyszczenie, powrót do dawnych przyzwyczajeń oraz seksualną otwartość, rozpasanie, nirwanę. Jednak prawda, która miała ją wyzwolić ostatecznie przekreśla jej plany. Emma ratuje się ucieczką, ale czy można uciec przed samą sobą, swoim przeznaczeniem?

Natasha Walker konsekwentnie buduje i prowadzi wizerunek głównej bohaterki  przez całą trylogię "Tajemnice Emmy". Ta inteligentna kobieta w dalszym ciągu jest pewna siebie, silna, dominująca, niezależna i świadoma własnych pragnień. Z pełną odpowiedzialnością łamie konwenanse i wszelkie schematy dotyczące zarówno życia, jak i własnej seksualności. Jest otwarta na wszelkie erotyczne eksperymenty i nie obawia się dążyć do spełnienia za wszelką cenę. Zawsze wierna sobie i własnym zasadom, nawet wtedy, gdy jej zachowanie może kogoś zranić. Ta otwartość nie chroni jej jednak przed odczuciem odrzucenia w chwili, gdy dowiaduje się o zdradzie.

Tak jak spójna z pozostałymi częściami trylogii jest postać Emmy, tak kreacja jej męża ulega spektakularnej metamorfozie i ewolucji. Ze spokojnego, zamkniętego za kratami norm społecznych, twardo tkwiącego w ramach swojego świata, staje się mężczyzną pewnym siebie, wyzwolonym, gotowym na wszystko. Nie mogłam uwierzyć, że tak łatwo i tak szybko można popaść ze skrajności w skrajność. A jednak... Zaczynam się także zastanawiać co spowodowało tę zmianę. Czy jest wymuszona sytuacją, a może tym, że jego długo skrywane preferencje wreszcie mogą zostać ujawnione?

Emma jest niezwykłą animatorką seksualnych doznań i kreatorką upojnych schadzek. Nic co ludzkie nie jest jej obce, a jej erotyczna wyobraźnia nie zna granic. Do tej pory nie przypuszczałam, że malarstwo, a zwłaszcza uroczy malarz może doprowadzić na skraj spełnienia zaledwie spojrzeniem, niewinnym dotykiem czy artystycznymi akcesoriami. Natasha Walker mami nas różnorodnymi konstelacjami erotycznych póz w przedziwnych konfiguracjach i miejscach. Przez co nie wszystkie rozpalają zmysły i odznaczają się doskonałym smakiem, ale na swój zaskakujący sposób są oryginalne. Jest obscenicznie, wulgarnie, wyuzdanie, lubieżnie, grzesznie, hedonistycznie...

Niepokoi mnie jedynie przedstawienie kobiety, jej wizerunku, spełnienia jedynie poprzez seks i przez pryzmat własnej seksualności. Oczywiście popieram dążenie do samozadowolenia, rozkoszy i do realizacji własnych zachcianek w ramach zdrowego egoizmu. Jednak nie można skupić się jedynie na tej jednej drodze dążenia do samorealizacji. Kobieta to nie tylko ciało zawsze gotowe do miłosnych igraszek. Kobieta to pajęczyna skomplikowanych emocji i uczuć, szczelnie otulająca duszę i umysł. Zatem takie jednostronne potraktowanie płci pięknej jest krzywdzące i zafałszowuje rzeczywistość.

Reasumując, zwolennicy literatury erotycznej oraz miłośnicy trylogii „Tajemnice Emmy” z pewnością nie poczują się rozczarowani.


Natasha Walker "Tajemnice Emmy: powroty", tł. Ksenia Sadowska, Akurat, Warszawa 2013



Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, Któremu bardzo dziękuję za przekazanie egzemplarzu recenzyjnego :)))

Czytaj dalej...

Jak modelka, prezenterka, celebrytka, businesswoman została pisarką...


 "Jeśli mam być upadłą gwiazdą, mogę obiecać jedno: będę najmniej nudną upadłą gwiazdą!"


Tymi słowami Ilona Felicjańska przedstawia się czytelnikowi w swojej debiutanckiej powieści "Wszystkie odcienie czerni". To zdanie nie tylko zapadło mi głęboko w pamięć ale jednocześnie rozbudziły sympatię i szacunek do tej niejednoznacznej i jakże kontrowersyjnej postaci na rodzimym firmamencie gwiazd i celebrytów.

Ilona Felicjańska jest osobą wszechstronną. W 1993 otrzymała tytuł Wicemiss Polonia. Dała się poznać jako doskonała modelka, prezenterka czy businesswoman. W swoim czasie była także prezesem Fundacji "Niezapominajka" gdzie empatia, współczucie i zainteresowanie losem pokrzywdzonych spełniała się charytatywnie. Jej światłą karierę przekreślił nałóg, wypadek, nagonka medialna, plotki... Mimo to Pani Ilona podniosła się z kryzysu pełna werwy i nowych pomysłów, planów i projektów. Ta książka jest tego doskonałym przykładem.

Bohaterką książki jest trzydzistopięcioletnia Anna. Jest inteligentna, wykształcona, aktywna zawodowo. Prywatnie jest mężatką i mamą dwójki dzieci. W jej związku nic się nie dzieje. Stagnacja, rutyna to ich chleb powszedni. Wszystko się zmienia wraz z tajemniczym biznesmenem Oskarem Kordą. Do życia bohaterki powraca entuzjazm, nieprzewidywalność, zmysłowość i seksualne eksperymenty. Przychodzi jednak czas na refleksje. Kobieta staje w centrum dziwnych okoliczności, splotów przypadków i okazuje się, że nic nie jest takie, jak być powinno. Jak postąpi? Co ją czeka?

Narracja pierwszoosobowa jest w tym przypadku znakomitym wyborem. Pozwala na równi przeżywać i poznawać kolejne sytuacje wraz z główną bohaterką. Mamy możliwość własnej oceny i porównania ich z koncepcją autorki. Mamy także szansę oceniać, pogdybać i zadumać się przez chwilkę nad zachowaniem i postępowaniem trzydziestopięciolatki. A jest nad czym :)

Sama bohaterka jest ciekawym przypadkiem kobiecego niezdecydowania. Ma męża i nie chce mieć męża. Jej życie seksualne jest ok ale coś jej w nim nie pasuje itd... Jest również bardzo podatna na komplementy i na docenienie jej urody. Jej wybory seksualnych wyskoków są dla mnie nie zrozumiałe. Mam wrażenie, że wchodzi do łóżka każdemu, kto życzliwie na nią spojrzy, albo przyszły kochanek jest zakompleksiony a jedynym remedium na jego smutki jest seks. Co dziwne, bohaterka nie uważa się za osobę rozwiązłą. Jak dla mnie jest totalnie pokręcona.
 Mąż Anny także odbiega od kanonu przeciętniaka. Jest wprawnym prawnikiem z żyłką przedsiębiorczości. Zapewnia swojej rodzinie byt na wysokim poziomie materialnym i społecznym. On również przechodzi na mroczną stronę mocy.
Typowy za to jest Oskar Korda. Magnetyczny urok, wizualnie piękny, styl, charyzma, pieniądze. I jest pewne, że mocno namiesza w życiu bohaterów.

Podobało mi się, że książka nie jest liryczna, romantyczna i uładzona do granic możliwości. Jest kontrowersyjna, mocna, odważna, dosadna. Ilona Felicjańska nazywa rzeczy po imieniu ostro, brutalnie zupełnie jak w życiu. Jej historia jest nieprawdopodobna ale nie nierealna.

"Wszystkie odcienie czerni" zasługują na uwagę. Odważcie się po nią sięgnąć. Warto.



Ilona Felicjańska "Wszystkie odcienie czerni", Akurat, Warszawa 2013


Podsumowanie

Plusy:
- miła w dotyka a'la aksamitna okładka
- połączenie thrillera z wątkiem erotycznym
- pomysł, koncepcja, wykonanie
- idealnie stopniowane napięcie
- zaskakujący finał
- intrygujący bohaterowie
- wiele nawiązań do rzeczywistych i znanych czytelnikowi postaci

Minusy:
- bohaterka jest zbyt mocno skoncentrowana na sobie

Jednym zdaniem:
"Wszystkie odcienie czerni" wzbudziła wiele kontrowersji, często nie samą treścią co jej twórczynią. Dla mnie ciekawe literackie doświadczenie, które chętnie powtórzę.




Czytaj dalej...

"Tajemnice Emmy: Początki" Natasha Walker

Biorąc do ręki "Tajemnice Emmy: Początki" zastanawiałam się, w którą stronę i w jaką podróż przez meandry seksualności i erotyki poprowadzi mnie Natasha Walker. 

Książki o tematyce erotycznej na dobre zagościły w ofercie wydawnictw, na księgarskich półkach i w naszych domowych biblioteczkach. Ich forma, treść, przekaz diametralnie się różnią. Jedne przyprawiają o rumieniec zawstydzenia lub zgorszenie, inne są sensualne, pobudzają wyobraźnię, a jeszcze inne trudno nazwać inaczej niż tandetą, wydaną jedynie na fali rosnącej popularności tego gatunku.

Główną bohaterką książki "Tajemnice Emmy: Początki" jest Emma Benson, silna, dominująca, niezależna i inteligentna 32-latka. Kobieta nie uznaje żadnych norm, ograniczeń. Trzyma się swoich zasad i granic budowanych na podstawie chęci zaspokajania własnych potrzeb, pragnień, poznawania świata i nowych przeżyć głównie w sferze erotyki. Emma jest także świeżo upieczoną mężatką, co nie powstrzymuje jej przed erotycznymi przyjaźniami z innymi mężczyznami. Pewnego dnia nasza bohaterka poznaje syna sąsiadów, 18-letniego Jasona. W jej głowie rodzi się chytry plan: uwieść i wprowadzić niedoświadczonego chłopca w świat seksualnych rozkoszy.

Temat podjęty przez Natashę Walker jest kontrowersyjny. Zdecydowane, wyraziste ale całkiem naturalne sceny erotyczne zostały połączone z budzącym silne emocje romansem pomiędzy dojrzałą kobietą a nastolatkiem. Te elementy wywołują w czytelniku grzeszne pragnienia, ciekawość, niesmak, niedowierzanie oraz szereg innych skrajnie różnych emocji oraz chęć przedyskutowania jej w szerszym gronie.

Postać Emmy wzbudza najwięcej wątpliwości. Kobieta świadomie i bezceremonialnie wykorzystuje swoją atrakcyjność by uwieść niewinnego chłopca. Jasnon staje się zabawką w rękach kobiety, mającą przynieść jak najwięcej radości, rozkoszy, podniety. Emma z niejakim zaskoczeniem odkrywa i podsyca rodzące się libido chłopca, które przynosi jej nieoczekiwane spełnienie.

Ten niekonwencjonalny związek zmusza do refleksji i zadawania pytań.  Czy takie zachowanie jest dopuszczalne w sferze erotycznej, moralnej, społecznej? Jak daleko można przesunąć granice przyzwoitości? Czy pędzący na złamanie karku postęp cywilizacyjny tłumaczy tego typu zmiany obyczajowe? W dzisiejszym świecie coraz częściej możemy zaobserwować pary, które burzą stereotypy, konwenanse. Czy miłość, bądź jedynie chęć zaspokojenia ciekawości czy potrzeb wystarczą, by wikłać się w układy nierozumiane przez większość społeczeństwa?

Z samą konstrukcją powieści Natasha Walker poradziła sobie bardzo dobrze. Świetnie stopniowała napięcie i to towarzyszące akcji, jak i to seksualne. Autorka nie nadużywa wulgaryzmów, co często jest nadmiernie uciążliwe w książkach tego gatunku. Same sceny erotyczne nie są ani wulgarne, ani zbyt wyrafinowane, są usytuowane jak najbliżej rzeczywistości i możliwe do odtworzenia.

W książce "Tajemnice Emmy: Początki" zabrakło mi jedynie bardziej rozbudowanych i sensowniejszych dialogów. Niektóre wypowiedzi bardzo mnie zadziwiły naiwnością i trywialnością, które nie pasują do inteligentnej kobiety...

Jeżeli macie ochotę na pikantną rozrywkę, to z czystym sumieniem mogę polecić książkę "Tajemnice Emmy:Początki".







Natasha Walker "Tajemnice Emmy: Początki", tł. Monika Wyrwas- Wiśniewska, Akurat 2013, ISBN:  978-83-7758-313-5

4+/6



Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis, któremu serdecznie dziękuję za możliwość przeczytania książki :))))



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka