Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rhys Bowen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rhys Bowen. Pokaż wszystkie posty

Pieniądze to nie wszystko, Rhys Bowen


Początek XX wieku to nadal wyraźny podział wpływów kobiet i mężczyzn. Te pierwsze musiały dbać o ognisko domowe, ci drudzy korzystali z życia na całego.

Pewna dynamiczna i pewna siebie osóbka postanowiła zmienić ten stan rzeczy i weszła w kompetencje poważanego nowojorskiego policjanta. Na przekór jego zakazom, dobrym radom szpieguje społeczeństwo i staje w jego obronie. Tą osóbką jest nie kto inny jak Molly Murphy pełnokrwista Irlandka, która nie rozumie podziałów rządzących światem, bierze się z nim za bary i ustanawia własne reguły. W kolejnym odcinku jej przygód, w "Pieniądzach to nie wszystko", Molly musi dowieść, że pewien wiekowy duet spirytystyczny to nic więcej, jak zwykłe oszustwo. Tropiąc spisek natrafia na intrygę, której ujawnienie może nadszarpnąć wizerunek prominentnego senatora.

Rhys Bowen po raz kolejny zaproponowała niebanalną rozrywkę. Co prawda historia jest całkiem uproszczona, za to nie można odmówić jej przemyślanej charakterologii bohaterów i dobrze oddanego ducha Nowego Yorku początku XX wieku. Podział pomiędzy kobietami, a mężczyznami jest mocno uwidoczniony i na potrzeby książki bardzo uwypuklony. Prowadzi to do wielu sytuacji, które raz wywołują uśmiech na twarzy, raz jęk strachu, zawodu i niedowierzania. 

Główna bohaterka, Molly, ma tendencję do pakowania się w kłopoty. Jest przekonana o własnej wartości i wyższości w świecie śledztw i dedukcji. Za to, nie dopuszcza do siebie myśli, że prawie nikt (czytaj mężczyźni) nie szanuje  zdania kobiety... Molly jest także osobą, która nie trzyma się sztywno zasad, norm i konwenansów. Wikła się w miłosno- intymny związek z człowiekiem nie potrafiącym się zdecydować, wybrać pomiędzy uczuciem, powinnością, szaleństwem a statecznością. 

Co jest nie tak z mężczyznami?- zapytałam sama siebie. Niektórzy nie są w stanie się kontrolować; inni nie potrafią się przeciwstawić zasadom społecznym. A nas nazywają słabą płcią! To my, kobiety, jesteśmy odważniejsze i bardziej zdecydowane.

"Pieniądze to nie wszystko" to kryminał retro. Nie może więc w niej zabraknąć intrygi. I nie zabrakło. Molly bierze udział w seansach spirytystycznych, tak modnych i popularnych w Ameryce na początku XX wieku. Jednak większość spirytualistów, to oszuści żerujący na nieszczęściu innych i wykorzystujący poczucie winy, niepewność, naiwność swoich gospodarzy. Czy siostry Sorensen z powieści to prawdziwe medium czy wyrafinowane hochsztaplerki?

Jedno śledztwo jest wstępem do kolejnego, dużo poważniejszego i niosącego realne zagrożenie. W szeregach pracowników senatora kryje się sprytny manipulant, który nie boi się używać kontrowersyjnych chwytów by utrzymać popularność.

"Pieniądze to nie wszystko" to dowcipna, lekka książka, która udowodni, że dla niektórych bogactwo usprawiedliwia niegodne czyny, jest metodą manipulacji i wykorzystania. Pokazuje też, że pieniądze nie dają ukojenia, nie pomagają w odnalezieniu prawdy, nie uchronią przed nieszczęściem.




"Pieniądze to nie wszystko" Rhys Bowen, tł. Joanna Orłoś- Supeł, Noir Sur Blanc, Warszawa 2015 



Recenzja napisana dla serwisu DlaLejdis :)


Czytaj dalej...

"Prawo panny Murphy" Rhys Bowen


Bohaterki, które przez swoje niefrasobliwe oraz lekkomyślne usposobienie i zachowanie popadają w kłopoty, od lat budzą moją sympatię oraz zainteresowanie. W tej ulubionej przeze mnie grupie kobiecych postaci literackich znalazły się między innymi Ania Shirley czy Stephanie Plum. Ostatnio dołączyła do nich Molly Murphy bohaterka książki "Prawo panny Murphy" autorstwa Rhys Bowen.

Molly potrafi zadbać o swoją cnotę, ale co z tego, skoro jej impulsywny charakter pakuje ją w o wiele większe kłopoty?? 
Niedoszły zalotnik traci życie, a nasza bohaterka musi ratować się ucieczką. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności udaje jej się dostać, pod zmienionym nazwiskiem, na pokład statku Majestic, który zacumuje u brzegu Nowego Jorku. 
Myli się jednak ten, myśli że to już koniec nieszczęść w życiu panny Molly. 
Koniecznie musicie sięgnąć po "Prawo panny Murphy" by dowiedzieć się co zgotował los tej beztroskiej pannicy. 

"Prawo panny Murphy" to całkiem przyjemny kryminał retro i jako taki całkowicie spełnia kryteria tego gatunku. Powieść jest początkiem serii o przygodach tytułowej panny. 
Akcja powieści rozgrywa się w 1901 roku, kiedy to metody śledcze były bardziej prymitywne niż te znane z obecnych czasów. Rozwiązanie zagadki, odnalezienie zbrodniarzy, nie było łatwym zadaniem, a inspektorzy policji musieli polegać tylko i wyłącznie na własnym osądzie oraz zdawać się na własne zmysły, intuicję i umysł. 

Rhys Bowen z łatwością przenosi nas w odległe czasy, zapoznaje nas z ówczesnym życiem emigrantów i czyni to niezwykle barwnie i godną pochwały rzetelnością. 
Ludzie emigrują z różnych powodów: chęć poprawy sytuacji ekonomicznej, ucieczka przed odpowiedzialnością za popełnione przestępstwa czy miłości i ratowania więzi rodzinnych. Książka daje możliwość podejrzenia skutków emigracji z tychże powodów. Czy rzeczywiście nowe miejsce jest gwarantem odniesienia sukcesu? Czy przeszłe grzechy ulegną zapomnieniu? Czy nie dosięgnie ich ręka sprawiedliwości? Czy można odbudować zamrożone relacje rodzinne? 
Autorka ukazuje drogę emigrantów, ich codzienne życie. Przedstawia czytelnikowi cały wachlarz możliwości do wykorzystania. Z jednej strony obserwujemy nieznośny głód, brud, smród i brak perspektyw, z drugiej strony możliwość zarobkowania, ale nie zawsze zgodny z oczekiwaniami i moralnym przytaknięciem. 
Rhys Bowen na podstawie kontrastów bieda- bogactwo, cnota- grzech, moralność- degeneracja ujawnia wszelkie bolączki mieszkańców Nowego Jorku. 

Główną bohaterką książki jest Molly Murphy. Bardzo łatwo jest ją polubić. Panna Murphy zostaje zmuszona zadbać o swoje dobre imię, przyszłość, a nawet życie. Podejmuje w tym celu prywatne śledztwo, wchodząc tym samym w drogę inspektorowi Danielowi Sullivanowi. Co doprowadza do wielu ciekawych i zabawnych incydentów. 
Panna Murphy jest zdeterminowana i nie boi się ekstremalnych rozwiązań oraz zachowań. Podczas swojego śledztwa nie boi się wejść do najgorszej spelunki, porozmawiać z niebezpiecznym rzezimieszkiem czy zasięgnąć języka w tzw. domu uciech. 

Przygody Molly wciągnęły mnie bez ostrzeżenia i utrzymywały moje zainteresowanie do ostatniej kropki. Cięte i kąśliwe dialogi, kiełkujące uczucie między zbrodniarką a inspektorem policji, wartka akcja i znakomicie oddane realia Nowego Jorku na początku XX wieku to tylko niektóre zalety "Prawa panny Murphy". Weź książkę i na własną rękę odkrywaj jej unikalne wartości :)





Rhys Bowen "Prawo panny Murphy", tł. Joanna Orłoś- Supeł, Oficyna Literacka Noir sur Blanc 2013, ISBN: 978-83-7392-412-3





5/6


Recenzja napisana dla serwisu DużeKa. Za egzemplarz recenzyjny książki bardzo dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc :)))



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka