Uwaga!


Wszystkie teksty zawarte na blogu Aleksandrowe myśli, chronione są prawem autorskim [na mocy: Dz.U.1994 nr24 poz.83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych]. Kopiowanie treści, choćby fragmentów oraz wykorzystywanie ich w innych serwisach internetowych, na blogach itp itd wymaga pisemnej zgody autorki bloga.

Translate

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aetos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aetos. Pokaż wszystkie posty

Słynne niegrzeczne


Czy niegrzeczny- to ktoś, kto celowo zachowuje się niezgodnie z tzw. obowiązującymi normami, a może to szereg niezamierzonych pomyłek i gaf, z których trudno wybrnąć? Czy niegrzeczna rola jest przypisana raz na zawsze, czy istnieje możliwość wyjścia z tej niewygodnej ramy?

Liz Curtis Higgs próbuje rozważyć ten temat na podstawie kobiet z Biblii, do których przylepiła się łatka grzesznej. Jest ich dziesięć, a wachlarz, stopień ich niegrzeczności jest szeroko rozłożony. Na podstawie życiorysów: Ewy, żony Potifara, żony Lota, Samarytanki przy studni, Dalili, Safiry, Rachab, Jezebel, Mikal i jawnogrzesznicy tworzy współczesne opowiadanie, a później szczegółowo objaśnia każde postępowanie w kontekście Biblii, wiary, życia.
Jak zauważyła Liz: "starsi komentatorzy obwiniali za wszystko kobiety i przedstawiali mężczyzn jako bohaterów. Bardziej współcześni za wszystko obwiniają mężczyzn- kobiety opisują jako ofiary, a meżczyzn jako łajdaków. Prawda leży gdzieś pośrodku i to było moim celem- wyważone spojrzenie, pozwalające właściwie ocenić daną bohaterkę."

Z tekstu autorki jednoznacznie wynika, że grzesznice z Biblii możemy podzielić na trzy grupy: zepsute do szpiku kości- żona Potifara, Dalila, Jezebel, które były zadowolone z własnego życia i nie przejawiały chęci zmian, ani odpokutowania własnych win, złe przez chwilę- Ewa, żona Lota, Safira, Mikal- te kobiety popełniły jeden katastrofalny błąd, który wpłynął na resztę ich życia oraz złe przez jakiś czas ale nie na zawsze- Rachab, Samarytanka, jawnogrzesznica one znały swoje grzechy i postanowiły zmienić swoje postępowanie.

Bardzo podobało mi się podsumowanie każdej postaci. Liz Curtis Higgs zadaje celne pytania, z wielkim angażowaniem poszukuje na nie odpowiedzi i wskazuje miejsca, w których warto przystanąć i chwilę podumać. Autorka chce tym samym wywołać reakcję i na poziomie emocjonalnym i intelektualnym. Książka ma być iskrą pod grupowe dyskusje na temat grzechu, przebaczenia, wiary. Nie stara się przy tym kreować na osobę wszystkowiedzącą, z łaską podsuwającą nauki ale z luzem, dowcipem i zmusza do uczestniczenia w odkrywaniu ponadczasowych i uniwersalnych prawd tj: bierzesz odpowiedzialność za własne życie, przeszłość nie przesądza o przyszłości, lepiej jest dawać niz brać, trzeba cenić miłość, ważne są czyny nie słowa. Łatwo zauważyć, że kobiety tamtych czasów i kobiety współczesne mają wiele wspólnego. Łączą je oczekiwania, dążenia i namiętności.
Liz Curtis Higgs udowadnia także, że łatwo jest wejść na drogę grzechu. Nie jest ważne jak długo i jak głęboko tkwisz na drodze błędu, ważniejsza jest gotowość do zmiany swojego życia i udowodnienia tego swoimi poczynaniami. "Trudny początek prowadzi do dobrego końca."

"Niegrzeczne dziewczynki w Biblii" polecam tym, którzy poszukują rady, drogi, gwarancji, że jeszcze nie wszystko stracone i umocnienia w wierze.





Liz Curtis Higgs "Niegrzeczne dziewczynki w Biblii", tł. Anna Buczkowska, Aetos, wyd. II, Wrocław 2014



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Magdaleny reprezentującej wydawnictwo Aetos :)))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



Czytaj dalej...

Bliska wielu kobietom

"Tamar jest kobietą nadziei. Rachab- kobietą wiary. Rut- kobietą miłości. Batszeba jest kobietą, która doświadczyła bezmiaru łaski. Maria jest kobieta posłuszeństwa."

Tamar jest jedną z pięciu niezwykłych kobiet, które odegrały niezwykłą rolę w dziejach ludzkości. Jej imię zostało uwiecznione w najważniejszej genealogii świata- w "Rodowodzie Łaski". Choć żyła tysiące lat temu i w zupełnie innej kulturze, jej życie, cierpienia, dążenia i marzenia mogą w dalszym ciągu być bliskie wielu kobietom współczesnego społeczeństwa.

Tamar była Kananejką. Jej ojciec chcąc zawrzeć korzystny układ majątkowo- pokojowy z Hebrajczykami, zaaranżował małżeństwo z Erem synem Judy. Tamar, jak i inne kobiety żyjące w tym okresie, nie mogła sama decydować o swoim losie. Musiała z pokorą przyjąć decyzje ojca, potem męża i teścia. Związek tych dwojga młodych ludzi nie był szczęśliwy. Er był młodzieńcem gwałtownym, aroganckim i okrutnym. Nagminnie stosował przemoc względem swojej żony, zarówno fizyczną jak i psychiczną. Jego zachowanie nie spodobało się Bogu, "był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć." Żeby być wierną tradycji, Tamar musiała poślubić młodszego brata Era, Onana, ale i to nie był szczęśliwy związek. Kiedy kolejny mąż Tamar umiera, dziewczyna zostaje uznana za przeklętą...

W czasach, w których żyła Tamar jedyną drogą jaką mogła podążać kobieta było małżeństwo i macierzyństwo. Jednak żeby mogły spełniać się w tej roli, musiały ufać swoim ojcom, braciom, że znajdą dla nich odpowiedni dom. Patriarchalny system nie był dla kobiet szczęśliwym układem. Były niejako na łasce mężczyzn, którzy decydowali o ich losie, najczęściej z korzyścią dla siebie. Nie obchodziło ich co dalej stanie się z ich ukochanymi córkami, żonami, matkami czy siostrami. Co gorsze każdy przejaw niesubordynacji był najczęściej karany natychmiastowym wyrokiem śmierci, we wszelakiej odsłonie: brutalne bicie, pchnięcie nożem, ukamienowanie, spalenie...Morderstwa te noszą miano Zbrodni honorowej.
Aranżowane małżeństwa i zbrodnia honorowa są do tej pory wykonywane, między innymi w krajach muzułmańskich. Myślę, że to kobiety z łatwością utożsamią się z Tamar i jej problemami. Dla Europejek takie zachowanie zawsze będzie niedopuszczalne, piętnowane i budzące przerażenie.

Tamar, mimo ograniczeń jakie zesłał jej los, okazała się kobietą silną, hardą i nieustępliwą. Pokazała, że umie walczyć o swoje i podejmować ryzyko nie bacząc na konsekwencje. Jej dążenie do sprawiedliwości jest godne podziwu. Zaskakujący jest również początkowy brak wiary, bądź co bądź potomkini Jezusa Chrystusa. Nie ufa bożkom, które czci jej ojciec i matka. Śmieszą ją modły i odrażają odprawiane rytuały, szczególnie te dotyczące płodności. Na wiarę otwiera się dopiero w domu teścia, kiedy poznaje jego Boga- niewidzialnego, władczego, przerażającego. Jednak to On dał jej siłę, nadzieję i kierunek, w którym zmierzała. To boskie błogosławieństwo nie tylko utwierdziło ją w wierze, ale i uzdrowiło rodzinne relacje.

"Tamar" to pierwsza część serii Rodowód Łaski. Ta i kolejne tomy są oparte na przekazie biblijnym, a ich bohaterki to autentyczne postacie. "Choć niektóre z ich czynów mogą ze współczesnej perspektywy wydawać się niezrozumiałe lub naganne, musimy wziąć pod uwagę kontekst ich czasów." 

Książkę Francine Rivers polecam czytelnikom otwartym na sprawy wiary, ciekawym historii ze Starego Testamentu o silnych kobietach, które dały początek największemu filarowi religii chrześcijańskiej.



Francine Rivers "Tamar", tł. Marta Balon, Aetos, Wrocław 2013


Kobiety z rodu Jezusa

"Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.
Abraham był ojcem Izaaka;
Izaak ojcem Jakuba;
Jakub ojcem Judy i jego braci;
Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar.
Fares był ojcem Ezrona;
Ezron ojcem Arama;
Aram ojcem Aminadaba;
Aminadab ojcem Naassona;
Naasson ojcem Salomona;
Salomon ojcem Booza, a matką była Rachab.
Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut.
Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida.
Dawid był ojcem Salomona, a matką była Batszeba żona Uriasza.
Salomon był ojcem Roboama;
Roboan był ojcem Abiasza;
Abiasz ojcem Asy;
Asa ojcem Jozafata;
Jozafat ojcem Jorama;
Joram ojcem Ozjasza;
Ozjasz ojcem Joatama;
Joatam ojcem Achaza;
Achaz ojcem Ezechiasza;
Ezechiarz ojcem Manassesa;
Manasses ojcem Amosa;
Amos ojcem Jozjasza;
Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela;
Salatiel ojcem Zorobabela;
Zorobabel ojcem Abiuda;
Abiud ojcem Eliakima;
Eliakim ojcem Azora;
Azor ojcem Sadoka;
Sadok ojcem Achima;
Achim ojcem Eliuda;
Eliud ojcem Eleazara;
Eleazar ojcem Mattana;
Mattan ojcem Jakuba;
Jakub ojcem Józefa, męża Marii, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem."






Podsumowanie

Plusy:
- magnetyczna okładka
- duża czcionka
- historia kobiety zdradzanej i wykorzystywanej przez mężczyzn
- historia kobiety, która nie bała się zaryzykować i zawalczyć o swoje prawa
- zmiany pod wpływem wiary
- autentyczne postacie
- opowieść oparta na Starym Testamencie
- choć historia wydarzyła się tysiące lat temu w dalszym ciągu jest aktualna


Minusy:
- brak

Jednym zdaniem:
Francine Rivers to utalentowana i wielokrotnie nagradzana autorka książek chrześcijańskich i kobiecych.

Książkę maiłam radość czytać dzięki uprzejmości Pani Magdalenie reprezentującej wydawnictwo Aetos :))))) Dziękuję za okazane zaufanie :)



Czytaj dalej...

Podróż do nieba

"Zostaliśmy stworzeni do rzeczy znacznie większych niż sprawy tego świata. Czasami nawiedza nas taka właśnie myśl. Czujemy, że życie doczesne nie jest naszym ostatecznym przeznaczeniem."

Każdy z nas chce wierzyć, że po śmierci czeka nas coś więcej. Każdy z nas nosi w sobie obraz Nieba. Jedną, niepowtarzalną wizję krainy wiecznej szczęśliwości.  Czy wiemy na pewno, że ono istnieje? Niebo, życie poza grobowe jest kwestią wiary a nie nauki. Nie można więc tego zbadać, zgłębić, poznać, posmakować.  Jednak są ludzie, którzy doświadczyli niezwyklej podróży do  Nieba, a teraz głoszą pozostałym radosną nowinę.

Alex Malarkey jest jedną z takich osób. Poznajcie jego historię. Wyruszcie "śladami Aleksa w podróż do nieba i z powrotem."

Rodzina Malarkey to typowa amerykańska rodzina. Właśnie przeprowadzili się do domu na wsi, urodziło im się kolejne (czwarte) dziecko, zmienili otoczenie, dostosowywali się do nowego środowiska. Jak co niedzielę postanowili pojechać do Kościoła. Tylko Alex i jego tata Kevin, gdyż mama dopiero co wróciła ze szpitala a rodzeństwo było jeszcze zbyt małe. Po nabożeństwie, Kevin uległ namowom Alexa i zabrał syna na pobliski plac zabaw. Chłopiec bawił się radośnie a czas mijał w zatrważającym tempie. Przyszedł czas na powrót do domu. Kevin nieobeznany jeszcze z topografią miasta, wjechał w nieznaną drogę. Na skrzyżowaniu samochód rodziny Malarkey zderzył się z innym pojazdem. Kevin odniósł niewielkie obrażenia, był w szoku. Z Alexem było gorzej. Stracił przytomność a jego głowa opadała pod dziwnym kątem. Pomoc nadeszła szybko. Chłopca odtransportowano helikopterem do specjalistycznego szpitala dziecięcego. Tam Alex został podłączony do respiratora, zapadł w śpiączkę. Lekarze nie dawali mu praktycznie żadnych szans na przeżycie.

Jednak po dwóch miesiącach Alex wybudził się ze śpiączki i miał do opowiedzenia niezwykłą historię.
Relacja Alexa i jego rodziny jest bardzo przejmująca i chwytająca za serce. Mały sześcioletni chłopiec w jednej chwili, w ułamku sekundy został skazany na śmierć a w najlepszym wypadku na trwałe kalectwo, paraliż ciała od szyi w dół, brak samodzielnego oddechu, połykania oraz utratę mowy. To zbyt dużo, nawet na dorosłego człowieka.

Alex miał to szczęście, że wychowywał się we wspaniałej rodzinie. Matka i ojciec zapewnili mu, w ramach możliwości, wszystko co było niezbędne do życia. Nie było to łatwe zadanie, gdyż Malarkey'owie borykali się z problemami finansowymi, brakiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rodzina, przyjaciele, sąsiedzi nie zostawili ich samych w potrzebie. Zorganizowali pomoc duchową i pieniężną. Wsparli Alexa całodobową modlitwą i namawiali do tego także inne społeczności. Powstała także specjalna strona internetowa Preyforalex.com, z której można było się dowiedzieć jak pomóc choremu chłopcu i jego późniejsze relacje z postępów zdrowienia ( nie znalazłam tej strony, ale polubiłam profil Alexa na Fb).

Modlitwa tylu osób spowodowała serię cudów...Pierwszym było samoistne zagojenie się odłamanego kręgu, potem wybudzenie, powrót świadomości, mowy...Wraz z cudami fizycznymi, że tak powiem, nastąpiły cuda materialne. Znaleźli się sponsorzy, którzy uregulowali wszelkie zadłużenia, naprawili zburzony dom ale i został uzdrowiony związek małżeński Malarkey'ów.

Rodzina wiernie tkwiła u boku Alexa i wspierała go słowem i uczynkiem. Jednak między małżonkami nie działo się najlepiej: "cały czas żyliśmy w stanie wielkiego napięcia, przez co staliśmy się zdenerwowani, sfrustrowani, zdesperowani, i co gorsza, nieprzyjemni dla siebie nawzajem. Nie chcę tego bagatelizować i usprawiedliwiać się ogromną presją. Szczerze przyznaję, że często nasze zachowanie odbiegało od takiego, które przystoi ludziom należącym do Chrystusa. Taka jest niestety prawda, choć chciałbym, żeby było inaczej." Te słowa przekonały mnie, że książka opowiada o ludziach z krwi i kości. Tragedie, które dotykają ludzi wyzwalają z nich wszelkie emocje- dobre i złe.

Książka jest w głównej mierze relacją z wydarzeń widzianych oczami ojca. Jest kilka rozdziałów "pisanych" przez Alexa, które są uzupełnieniem całej historii. Chłopiec dopowiada to co sam widział, słyszał i przeżył. Opis Nieba jego słowami: "NIEBO TO NIE JEST przyszły świat; ono jest teraz. Niebo nie jest wysoko w górze, jest wszędzie i nigdzie. Niebo to miejsce, które nie jest miejscem. Jest wieczne. Wszystkie inne miejsca się skończą. W niebie nie ma czasu, wczoraj, dzisiaj ani jutro...tam zawsze jest teraz."
Oprócz dopisków Alexa, w książce znajdziemy także wypowiedzi matki, dziadka, siostry, braci, lekarzy, ratowników, pastora, przyjaciół oraz wpisy ze strony internetowej Preyforalex.com
Uzupełnieniem "Chłopca, który wrócił z Nieba" jest także wkładka ze zdjęciami z prywatnego archiwum rodziny Malarkey.



Podsumowanie

Plusy:
- duża czcionka
- zintegrowana z tekstem okładka
- zdjęcia
- uzupełnienie treści o wypowiedzi osób związanych z przypadkiem Alexa
- osobiste wspomnienia Alexa
- pomoc charytatywna- kupując książkę wspierasz Podopiecznych Fundacji Anny Dymnej "Mimo wszystko"
- cytaty z Biblii dotyczące dzieci, Nieba, aniołów
- mini wywiad z Alexem

Minusy:
- wypowiedzi matki, dziadka, siostry, braci, lekarzy, ratowników, pastora, przyjaciół  są wtrącone bezpośrednio w tekst, co czasami zaburza płynność narracji i wprowadza chaos.

Jednym zdaniem:
Książka niesie ogromny ładunek wiary, nadziei i miłości.





Kevin i Alex Malarkey "Chłopiec, który wrócił z Nieba", tł. Anna Kurzępa, Aetos 2013


bez oceny

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Magdaleny reprezentującej wydawnictwo Aetos :))) Dziękuję za zaufanie :)


Czytaj dalej...

"Zawstydzić silnych" Sarah Williams

Ciąża to dla wielu kobiet czas magiczny, często opisywany jako metafizyczne przeżycie i nawiązanie specyficznych i nierozerwalnych więzi z własnym dzieckiem. Najczęściej jest to szczęśliwy i radosny okres przeplatany strachem, obawą przed nieznanym i niecierpliwym oczekiwaniem. Ciąża to również czas wyciszenia, większej dbałości o swe ciało i ducha, folgowanie zachciankom, wysłuchiwania pozytywnych komentarzy i przyjmowania gratulacji. Większość mam nie zapomina również w codziennej modlitwie poprosić o szczęśliwe rozwiązanie i zdrowie dla swojego dzidziusia.
Jednak ciąża nie zawsze przebiega książkowo, bez komplikacji. Czasem przynosi rozpacz, ból i świadomość,  że własne ciało nas zdradziło, że zamiast cudu narodzin przynosi śmierć.

Sarah Williams jest profesorem nadzwyczajnym Historii Kościoła w Regent College w Vancouver w Kanadzie. Do niedawna była nauczycielem akademickim w Lincoln College w Oksfordzie. Uwielbia swoją pracę ze studentami. Sarah jest również żoną i matką dwóch dziewczynek, Hannah i Emilii. Zakosztowała uroków macierzyństwa i chciała obdarzyć swoją miłością jeszcze jedno dziecko. Chociaż lekarze odradzali jej kolejną ciążę ze względu na problemy z kręgosłupem to... marzenia wygrały ze zdrowym rozsądkiem.
Na początku ciąża przebiegała książkowo. Sarah skarżyła się jedynie na nudności, które trwały nieprzerwanie kilkanaście tygodni powoli wycieńczając organizm. Mimo to radość była ogromna a czas dłużył się w oczekiwaniu na nowego członka rodziny.  Do czasu. Rutynowe badanie USG w dwudziestym tygodniu ciąży ujawnia bardzo groźną i śmiertelną wadę płodu- Dysplazja śmiertelna, śmiertelne zniekształcenie szkieletu, która odbierze życie dziecku w trakcie lub tuż po porodzie. Z medycznego punktu widzenia aborcja jest najrozsądniejszym wyjściem z tej sytuacji.  Sarah i jej mąż stanęli przed decyzją, która na zawsze zmieni ich życie.

Rodzina Wiliamsów jest wierząca i praktykująca, swoje życie powierzyli Bogu. Nie odklepują pacierzy, nie chodzą do kościoła, bo tak trzeba. To nie jest ślepa wiara, zapatrzenie, zacietrzewienie. Za to ich szanuję. Mają zasady, ale nie trzymają ich się kurczowo ale z rozmysłem planują swoje kroki. Diagnoza lekarzy jest dla nich szokiem. Stoją przed trudną decyzją dla katolika, dla człowieka, dla rodzica.
Jak można wybierać między aborcją a przyzwoleniem na nieuniknioną śmierć własnego dziecka?  Czy to w ogóle jest wybór?
Człowiek ma tendencję do negowania zasłyszanych złych wiadomości. Zawsze w jego głowie rodzą się pytania: A może lekarze się pomylili? Może jeszcze wszystko będzie dobrze? Może nastąpi cud?
Takie same myśli nachodziły Sarah, czyniąc w jej głowie mętlik i utrudniały jeszcze bardziej podjęcie tak trudnej decyzji.

"Zawstydzić silnych" to autobiograficzna,  bardzo emocjonalna i wzruszająca książka. Ukazuje najtrudniejsze i najbardziej dramatyczne wydarzenie w życiu rodziny Wiliamsów.  Razem z nimi kolejno przeżywamy szok, ból, rozpacz, niedowierzanie, zaprzeczenie w końcu podjęcie decyzji. Z Paulem i Sarah szukamy wskazówek jak dalej żyć w cieniu rodzinnej tragedii. Jakie wspomnienia zachować, o czym koniecznie zapomnieć. Sarah i Paul to bardzo świadomi i dojrzali ludzie. Choć nie spodziewali się wad rozwojowych u swojego dziecka, nie obwiniają się nawzajem, nie zacinają w rozpaczy, w gniewie ale działają. Próbują jak najwięcej dowiedzieć się o chorobie swojego dziecka, zbierają materiały, opinie, zadają trudne i niewygodne pytania i nie boją się opowiadać o tym co ich dręczy. Chcą być gotowi na wszelkie scenariusze, chcą być dobrze przygotowani przed tragicznym finałem.

Sarah i Paul Wiliams udowadniają, że miłość to najmocniejsze, najsilniejsze i najtrwalsze uczucie jednocześnie nadające sens naszemu życiu. Przekonali się, że trwanie razem przynosi korzyści, których nie można zmierzyć, zważyć, podliczyć. Mała Cerian (bo takie nosi imię maleństwo) scala rodzinę bardzo mocno wzmacniając podłoże pod ich rodzinne korzenie. Paul jest dla mnie wzorem mężczyzny. Na każdym kroku wspierał swoją żonę, dogadzał, wyręczał, nosił na rękach. Ogromnie cierpiał, że nie może nawiązać więzi ze swoją umierającą córką, może jedynie dbać o dobro jej matki.
W książce było wiele momentów, w których łzy same płynęły z oczu. Jedna z nich na długo zostanie w mej pamięci a jest nią pożegnanie z Cerian całej rodziny a przede wszystkim przez siostry. Bardzo wzruszająca scena...

Strata dziecka w życiu płodowym lub tuż po porodzie to trauma nie tylko dla kobiety ale dla całej rodziny.
Trzeba być niesamowicie silnym i wierzyć w sens boskich wyroków by nie załamać się a w odpowiednim czasie znów być szczęśliwym czy na nowo powziąć starania o powiększenie rodziny.
Żałoba po poronieniu i po narodzeniu martwego dziecka jest w dalszym ciągu tematem tabu w naszym kraju. Nie rozmawiamy o tym przez co nie umiemy okazać współczucia, nie  potrafimy zachować się w takich sytuacjach.
Uważam, że takie książki powinny być wydawane i czytane aby oswoić społeczeństwo ze śmiercią dziecka.

Jeszcze kilka słów na zakończenie. Dzięki Sarze Wiliams miałam też okazję poznać procedury angielskiej służby zdrowia związanej z aborcją. Moim zdaniem każda kobieta powinna sama podejmować decyzję dotyczącą swojej rozrodczości i ani kościół ani państwo nie mogą narzucać jej własnych poglądów. Mimo to zaskoczyły i wstrząsnęły mnie dane podane w książce. "Ustawa o Embriologii i Sztucznym Zapłodnieniu z roku 1990 ograniczyła czas legalnej aborcji z powodu społecznych do 24 tygodni (poprzednio 28). Jednak w tej ustawie nie ma żadnych ograniczeń dotyczących aborcji z powodu wad płodu". Można jej dokonać do 38 tygodnia ciąży. Kiedy kobieta podejmie decyzje o aborcji, lekarz wstrzykuje odpowiedni płyn prosto w serce płodu...

Zostawię Was z tematem do głębokich przemyśleń...


Cytaty z książki:

1. "Czasami ciskałam gromy na Paula z powodu niesprawiedliwości faktu, że mężczyźni mogli się cieszyć najlepszymi momentami procesu prokreacji, ale udawało im się uniknąć wszelkich bolesnych konsekwencji."
2. "Nie miałam ochoty aby przeć- kto chciałby urodzić śmierć, a nie życie?"
3. "Macierzyństwo to fakt, ojcostwo to zaledwie hipoteza."
4. "Nie da się zastąpić jednego ludzkiego istnienia innym."

Sarah Wiliams "Zawstydzić silnych" , wydawnictwo Aetos 2007, ISBN: 978-83-61097-00-6


Książka jest zapisem prawdziwych wydarzeń i nie mam prawa ich oceniać. Książkę polecam każdemu.


Za możliwość przeczytania książki, bardzo dziękuję Pani Magdalenie z wydawnictwa Aetos :)))



Czytaj dalej...

Administrator strony Aleksandrowe myśli korzysta z systemu komentarzy Disqus. Adresy IP i adresy e-mailowe są przechowywane przez administratora Disqus'a. Zakładając stronę na platformie Disqus wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Aleksandrowe myśli © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka